Autor: Przemysław Chudzik
Tagi: Recenzje, Książki, Wczesne średniowiecze, Skandynawia, Europa
Opublikowany: 2016-12-22 11:45
Licencja: wolna licencja

Władysław Duczko - „Moce wikingów. Świat wczesnośredniowiecznych skandynawów” - recenzja i ocena

Pochówki łodziowe, jak ten z Osebergu, budzą w nas niezaprzeczalny podziw. Ale co tak naprawdę mówią o wikingach, ich łodziach i bogach, w których wierzyli? Czy zmarły wiking pilnował zakopanego za życia skarbu? Czy na jego hełmie faktycznie nie było rogów? I co ma do tego kometa Halleya?

Władysław Duczko
„Moce wikingów. Świat wczesnośredniowiecznych skandynawów”
49,90 zł
Liczba stron: 354
Seria: Europa Barbarzyńców
Premiera: 2016-11-30
Język oryginalny: polski
ISBN: 978-83-65310-44-6
EAN: 9788365310446

Moce wikingów. Światy i zaświaty wczesnośredniowiecznych Skandynawów to pierwszy tom opracowania wchodzącego w skład, nabierającej coraz wyraźniejszego kształtu, serii „Wikińska Europa” wydawanej przez wydawnictwo Erica w ramach kolekcji „Europa barbarzyńców”. Tak jak poprzednie tomy kolekcji, również ten cechuje się przystępnością, a zarazem wysokim poziomem merytorycznym. Jego autorem jest znany z dobrze przyjętej monografii Ruś wikingów, Władysław Duczko.

Autor we wstępie wyjaśnia, że tytułowe moce wiązały się z tzw. przedmiotami mocy, w dużej mierze z biżuterią. Informuje nas też, jakie powody stały za napisaniem tej książki. Między innymi była to chęć przybliżenia szerszemu gronu odbiorców mentalności wikingów i ich sposobu rozumienia świata. Następnie Duczko prezentuje historyczny zarys epoki wikingów i zapoznaje nas z „filozofią” ozdób. To wstępne przygotowanie teoretyczne jest bardzo pobieżne, ale wystarcza, by przejść do części zawierającej właściwe analizy.

Jest nią tematycznie potraktowana historia kultury i duchowości Skandynawów z naciskiem na ich szeroko rozumiane zaświaty. Duczko, opierając się na interpretacjach znalezisk archeologicznych, zastanawia się m.in. nad znaczeniem statków w rytuałach pogrzebowych, na roli skarbów i bóstw, a także wpływie zjawisk astronomicznych nie tylko na historię i kulturę, ale też na warsztat badacza historii. Pochyla się nad rolą islamskiego srebra, popularnością młota Thora, kamieniami fallicznymi oraz pozycją kobiety w zdominowanym przez wojowników świecie. Gdy trzeba, sięga do sag i Germanii Tacyta, a nawet decyduje się tchnąć „życie” w tkaninę z Osebergu. Możemy przy okazji dowiedzieć się, że Duczko jest nie tylko archeologiem i wykładowcą, który bardzo dobrze poznał materialny (a więc i w jakimś sensie duchowy) świat Skandynawów, ale też pasjonatem-praktykiem, który sam zgłębia dawne tajniki złotnicze.

Publikacja jest niezwykle przystępna, pisana stylem lekkim, niemal felietonistycznym, z wywodami uzupełnianymi o odniesienia do naukowego życiorysu autora. Jednocześnie została przygotowana ze znawstwem i pasją, co czyni lekturę tym przyjemniejszą. Każdy rozdział może stanowi autonomiczną całość, w której Duczko rozprawia się nad konkretnym zagadnieniem. Nie stroni przy tym od pouczających dygresji. Prowadzi czytelnika „za rękę”, przygotowując go odpowiednio do lektury danego rozdziału, powtarzając ważne kwestie, a na końcu podsumowując materię, której rozdział dotyczył. Z jednej strony ułatwia to lekturę, z drugiej przywodzi na myśl „szkolną” narrację. Mogą denerwować nagminnie stosowane w tekście odniesienia do innych partii opracowania. Bywa, że na jednej stronie kilka razy przeczytamy, że coś zostało omówione wcześniej, coś będzie omówione w drugim tomie lub „niedługo”. Fakt, że odnośniki te przydadzą się, jeśli ktoś zechce korzystać z książki jak z leksykonu – z wykorzystaniem jej tematycznego charakteru. Na końcu znajduje się indeks, który służy zarazem jako słowniczek. Całość dopełniają ilustracje.

Choć opracowanie Duczki ma charakter popularny, autor nie stroni od zamieszczania i argumentowania nowatorskich interpretacji oraz hipotez. Do najważniejszej należy z pewnością wielokrotnie powtarzany apel o potrzebę przesunięcia dolnej cezury epoki wikingów z końca VIII wieku na jego początek, co ma się wiązać z aktywną w tym czasie działalnością Sweów na terenach dzisiejszej Estonii.

W toku całego tomu widać zresztą wyraźnie, że wschodnia Skandynawia jest Duczce bliższa, co też jest zrozumiałe, skoro pracował w Szwecji przez lata. Stąd swoje wywody opiera w głównej mierze na znaleziskach dotyczących szwedzkich wikingów. Na tych zna się jednak bardzo dobrze, więc gdy podaje jednoznaczne rozwiązania archeologicznych zagadek (miniaturowy tron z Lejre, tajemnicze krzyżyki z kobiecego grobu w Upplandzie czy zniszczenie dworu w Starej Uppsali), dajemy mu wiarę.

Co warte podkreślenia, baczniejsze przyjrzenie się wschodniej Skandynawii i jej mieszkańcom stanowi pozytywną przeciwwagę dla publikacji anglosaskich, które punkt ciężkości epoki wikingów przesuwają na zachód. Prawda, że autor czasem przesadnie manifestuje swoją „hipernormanistyczną” postawę, nie tylko w odniesieniu do powstania Rusi, ale też np. upierając się, że wczesnośredniowieczny zwyczaj zakopywania skarbów jest wyłącznie germański. Stąd wniosek, że tego typu znaleziska w Wielkopolsce muszą być co najmniej inspirowane germańskimi wpływami. Jednak, gdy weźmiemy pod uwagę publicystyczny wydźwięk opracowania, nie będzie to jego wadą.

Pierwszy tom Mocy wikingów jest ciekawą popularnonaukową publikacją dotyczącą świata materialnego i duchowego mieszkańców północy Europy. Napisana żywo i bardzo przystępnie, stanowi dobre wprowadzenie do zagadnień związanych z kulturą i zwyczajami wikingów, niosąc ze sobą sporo ciekawej wiedzy. Z uwagi na przemyślane spostrzeżenia oraz oryginalne interpretacje zainteresuje nawet osoby nieco bardziej zaawansowane w odkrywaniu tajemnic skandynawskich łupieżców. Pozostaje tylko czekać na tom II, gdzie poruszone zostaną zagadnienia dotyczące władzy, magii i sztuki wczesnośredniowiecznych wikingów. Zachęcam do lektury!

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Przemysław Chudzik
Absolwent filologii włoskiej, polskiej i klasycznej. Doktorant w zakresie literaturoznawstwa w Katedrze Filologii Klasycznej UMK w Toruniu, gdzie prowadzi badania nad anegdotą w biografiach antycznych i renesansowych. Miłośnik wycieczek rowerowych, muzyki dawnej, historii, nowoczesnych gier planszowych i kuchni śródziemnomorskiej.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy