Opublikowano
2019-09-03 10:00
Licencja
Wolna licencja

Wojciech Giełżyński – „Jaćwięgi są wśród nas” – recenzja i ocena

Jaćwięgowie i Prusowie są dzisiaj ludami niemal mitycznymi. Wytępieni prawie do szczętu w wyprawach krzyżowych mieszkańcy dzisiejszej Białostocczyzny, Suwalszczyzny i Polesia, nawracani ogniem i mieczem pozostawili po sobie niewiele. Ich echo pobrzmiewa w dziwnych nazwach i dziejach rodów.


Wojciech Giełżyński – „Jaćwięgi są wśród nas” – recenzja i ocena

Jaćwięgi są wśród nas Wojciech Giełżyński okładka książki Tytuł: „Jaćwięgi są wśród nas”
Autor: Wojciech Giełżyński
Wydawnictwo: Iskry
Oprawa: twarda z obwolutą
Druk: Drukarnia Wydawnicza im. W.L. Anczyca
Autor zdjęcia na obwolucie ze zbiorów Muzeum Archeologicznego: Andrzej Ring
Data pierwszego wydania: 2001-08-01
Data wydania: 2019-05-23
EAN: 9788324410330
ISBN: 978-83-244-1033-0
Liczba stron: 356
Opracowanie graficzne i projekt okładki: Andrzej Barecki
Cena: 44,90 zł
Kup taniej!

Ocena naszego recenzenta: 7/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Wojciech Giełżyńki był reporterem i publicystą. Na swoim koncie ma tysiące publikacji prasowych oraz sześćdziesiąt książek i albumów. W kręgu jego zainteresowań znajdowały się głównie kraje Trzeciego Świata i Polska. Zmarł w 2015 r. Recenzowana pozycja jest wznowieniem poszukiwanego zbioru esejów o zaginionym świecie Jaćwieży.

Bóstwa, chochliki, demony. Życie duchowe dawnych Słowian

Czytaj dalej...

„Jaćwięgi są wśród nas” to efekt mozolnego, a czasem mimowolnego, zbierania przez lata faktów, hipotez oraz drobiazgowych analiz naukowych (głównie onomastycznych) dotyczących pozostałości po dawnej krainie Jaćwingów. To również próba odpowiedzi na pytanie: co, poza nazewnictwem, śladami osadnictwa oraz pochówków i niektórymi ludycznymi zwyczajami przetrwało do naszych czasów. Czy są jeszcze ludzie, którzy ośmielają zwać się jeszcze Jaćwięgami lub ich potomkami?

Czytelnik chcący sięgnąć po tą niewątpliwie ciekawą książkę powinien przygotować się na zderzenie z chaosem. Krótsze i dłuższe eseje przerywane pięknym zdjęciami widoków na dawną Jaćwież pozornie nie spajają się w sensowną opowieść. Do tego dochodzi dość specyficzny sposób prowadzenia narracji przez autora. Niewątpliwie ciekawe ustalenia przeplatane są mocno odbiegającymi od głównego tematu gawędziarskimi wstawkami. Czasami ma się ochotę ominąć wzrokiem co bardziej abstrakcyjne pogwarki, szczególnie te zawierające konotacje polityczne. Niemniej im więcej upływa lektury, tym i styl narracji ustępuje na rzecz bardzo ciekawych wynurzeń dotyczących dawnej i obecnej Jaćwieży.

Do kogo modlili się Jaćwięgowie?

Wierzenia pogańskich plemion naszej części Europy otacza mgła tajemnicy. Co wiemy na temat systemu religijnego Jaćwięgów?



Czytaj dalej...

Choć Giełżyńskiemu udało się odnaleźć kilkoro ludzi, którzy poczuwają się do dziedziczenia tradycji jaćwieskich, to jednak są to osoby, które zidentyfikował wyłącznie na podstawie ich nazwisk. Nie zadał sobie trudu poszukiwania potomków wytępionego ludu po kądzieli. Jego jaćwiescy rozmówcy to również tylko przedstawiciele tzw. „wyższych sfer” czyli profesorowie. Nie ma wśród nich prostego człowieka, zamieszkującego tereny zwiedzane przez autora.

Recenzowana pozycja, pomimo powyższych zastrzeżeń, jest bardzo pouczająca. Poszczególne eseje i rozmowy polemizują między sobą, wzajemnie się uzupełniając bądź wprowadzając jeszcze większy chaos. Tym nie mniej jest to ciekawy sposób przedstawienia obecnego stanu wiedzy oraz toczących się wokół wielu odkryć polemik. To niewątpliwie poszerza horyzonty czytelników, a wśród nich zapewne znajdą się i tacy, którzy po raz pierwszy usłyszą o Jaćwięgach.

Wiedźmin i mitologia słowiańska

Czytaj dalej...

Jeśli w pracy „Jaćwięgi są wśród nas” pominie się specyficzną manierę narracyjną, właściwą całemu zresztą pisarstwu Giełżyńskiego, można znaleźć wiele fascynujących zapisów dotyczących zgładzonego plemienia, którego dziedzictwo ostało się w dziwnym, często trudnym do zrozumienia nazewnictwie wsi, przysiółków, jezior czy rzek...

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Wojciecha Giełżyńskiego „Jaćwięgi są wśród nas” bezpośrednio pod tym linkiem, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz działalność wydawcy lub w wybranych księgarniach internetowych:


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy


Ładnych kilka lat temu pewien profesor mimochodem wyjawił mi, że jest umówiony z Giełżyńskim na rozmowę o Jaćwięgach. Zapytałem "Ten Giełżyński z "Wyborczej"?". Profesor, zaskoczony, odrzekł coś rodzaju "Aha... No to nie dostanie mojej książki". Ale wywiadu chyba udzielił.

Nie wiedziałem, że był z rocznika 1930.



Odpowiedz
Daria Czarnecka

Socjolog i historyk, laureatka Konkursu im. Władysława Pobóg-Malinowskiego na Najlepszy Debiut Historyczny Roku 2012. Bibliofil nie nadający się już do leczenia. Z zamiłowaniem i pasją zajmująca się historią II wojny światowej i militariami, dodatkowo specjalistka od ludobójstwa (w teorii, nie w praktyce) i ścigania zbrodniarzy wojennych.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org