Opublikowano
2013-06-20 11:50
Licencja
Wolna licencja

„Współpraca SB MSW PRL z KGB ZSRR” – recenzja i ocena

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego historykom kojarzy się przede wszystkim z tym, że jest następcą Urzędu Ochrony Państwa, który z kolei wyłonił się z dawnej Służby Bezpieczeństwa. Jak się okazuje, ABW prowadzi również godną uwagi działalność badawczą.


Autorzy: funkcjonariusze ABW
Tytuł: „Współpraca SB MSW PRL z KGB ZSRR w latach 1970 – 1990. Próba bilansu”
Wydawca: Centralny Ośrodek Szkolenia im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota”
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-929-271-4-3
Stron: 247
Format: B5
Oprawa: miękka

Ocena naszego recenzenta: 7/10
(jak oceniamy?)

Dowodem na interesującą działalność badawczą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest książka wydana przez nią w początkach tego roku. Firmowana przez Centralny Ośrodek Szkolenia im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota” publikacja pt. „Współpraca SB MSW PRL z KGB ZSRR w latach 1970–1990. Próba bilansu” zawiera imponującą liczbę szczegółowych faktów z dziejów współpracy pomiędzy służbami specjalnymi komunistycznej Polski i Związku Radzieckiego. Jak zauważył we wstępie do książki gen. Krzysztof Bondaryk, szczegółowe ustalenie tego jak wyglądała współpraca pomiędzy KGB a SB ma ważne znaczenie z punktu widzenia bieżących interesów politycznych naszego kraju. Historycy będą jednak patrzeć na badania specjalistów z ABW jako na ustalenia poczynione przez ludzi mających dostęp do szczegółowej wiedzy, która pomoże lepiej zrozumieć problematykę zależności pomiędzy ZSRR a PRL.

Literatura poświęcona polskiej Służbie Bezpieczeństwa oraz radzieckiemu Komitetowi Bezpieczeństwa Państwowego jest bardzo obszerna. Kilka publikacji poświęconych tej instytucji ukazało się jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, ale prawdziwie dynamiczny rozwój przyniosła ze sobą działalność Instytutu Pamięci Narodowej. W ostatnich latach na rynku wydawniczym pojawiły się m.in. monografia „Czekiści. Organy bezpieczeństwa w europejskich krajach bloku radzieckiego 1944-1989” przygotowana pod redakcją Krzysztofa Persaka i Łukasza Kamińskiego, a także poświęcona polskiemu wywiadowi wojskowemu monografia „Długie ramię Moskwy”, autorstwa związanego przez lata z IPN Sławomira Cenckiewicza. Obie te publikacje, jak również pozostałe ważne pozycje funkcjonujące w literaturze przedmiotu nie mogły jednak oprzeć się na szerszych badaniach szczegółowych. Tymczasem książka opublikowana przez ABW imponuje właśnie szczegółowością ujęcia problemu.

Czytelnik jest wprowadzany w tematykę stopniowo, toteż nawet osoba słabiej obeznana z realiami działalności służb specjalnych państw komunistycznych będzie mogła śledzić tok wywodów autorów. Praca rozpoczyna się obszernym i dość wyczerpującym omówieniem literatury, które jest do tego stopnia szczegółowe, że robi wrażenie przesadnie rozbudowanego i nieco chaotycznego. Opracowania ściśle naukowe mieszają się tam z popularnymi, a książki specjalistyczne mieszają się tam z ujęciami bardzo ogólnymi, aspirującymi wręcz do roli syntez dziejów PRL. Następnie jednak czytelnik zapozna się z przejrzyście podanym i omówionym zagadnieniem struktury SB i KGB w latach 1970-1990. Dla niespecjalistów jest to sprawa dość skomplikowana. Nie dość bowiem, że strukturalne zmiany wewnątrz służb nie należały do rzadkości, to jeszcze samo KGB należało do największych instytucji w całym Związku Radzieckim. Ogarnięcie całej struktury organizacji, która liczyła sobie blisko pół miliona funkcjonariuszy (!) nie jest łatwe.

Z kolejnych części książki czytelnik dowie się o szczegółach „współpracy” pomiędzy centralami w Warszawie i Moskwie. Generalnie można odnieść wrażenie, że polska Służba Bezpieczeństwa była organizacją silnie kontrolowaną przez towarzyszy radzieckich. Na zawikłaną strukturę zależności wewnątrz polskiej Służby Bezpieczeństwa nakładała się cała sieć nieformalnych kontaktów z radzieckimi odpowiednikami służbowymi. Ci ostatni dysponowali różnymi środkami nacisku i wpływu na funkcjonariuszy polskich i można domniemywać, że często z nich korzystali. Nie dość zresztą, że centrala polskiego wywiadu dysponowała grupą łącznikową oficerów radzieckich, to jeszcze od początku lat 70. regionalni szefowie bezpieki mogli formalnie wchodzić w kontakty ze swoimi odpowiednikami po drugiej stronie Bugu.

Symbolem nierównowagi w stosunkach pomiędzy SB a KGB jest porównanie działalności grup „Narew” oraz „Wisła”. Pierwsza była grupą wywiadu radzieckiego działającą w Warszawie, druga zaś – polską w Moskwie. W praktyce, ta pierwsza prowadziła nieskrępowaną działalność wywiadowczą na terenie PRL, niekiedy również wymierzoną w obywateli naszego kraju, podczas gdy wywiad polski ograniczał się do „zabezpieczenia” (a więc najczęściej: inwigilacji) obywateli PRL przebywających w ZSRR. Co ciekawe, wnioski takie wysnuć można nie tylko z gruntownej analizy materiałów z archiwów pozostałych po SB, ale również z lektury oficjalnych aktów prawnych, które sankcjonowały taką sytuację. Odnosi się to również do „opieki” sprawowanej przez KGB nad żołnierzami radzieckimi stacjonującymi w Polsce. Problematyka ta jest jednak trudna do całościowego naświetlenia, z uwagi na brak szerszego dostępu do źródeł poradzieckich.

Dwoma ostatnimi większymi zagadnieniami poruszonymi przez autorów jest tzw. „Połączony System Ewidencji Danych o Przeciwniku” oraz wyjazdy polskich funkcjonariuszy na szkolenia i staże do ZSRR. PSED funkcjonował jako wspólna inicjatywa krajów „demokracji ludowej” i poza jego strukturami pozostała jedynie Rumunia. Instrument ten miał w założeniu stanowić efektywne źródło wymiany informacji. Trudno jednak jednoznacznie przesądzić jaka była jego rzeczywista przydatność, bowiem do samego końca jego istnienia nie udało się przenieść go w całości do systemu komputerowego. Fragment poświęcony wyjazdom szkoleniowym pracowników polskich służb do Związku Radzieckiego może natomiast rozczarowywać. Jego centralnym elementem jest lista funkcjonariuszy, którzy mieli okazję podnosić swoje służbowe kwalifikacje, a merytoryczna analiza staży i szkoleń jest pobieżna i skrótowa.

Ważnym i interesującym dodatkiem jaki czytelnik znajdzie w aneksie są relacje byłych funkcjonariuszy SB. W anonimizowanych relacjach przekazują oni informacje o tym, czego nie da się wyczytać z dokumentów urzędowych, a więc o praktyce współpracy pomiędzy KGB a SB. Muszę przyznać, że relacje te stanowią ważny element publikacji, która w ogromnej większości opiera się na dokumentach administracyjnych i aktach normatywnych.

To co jest mocną stroną pracy, stanowi jednocześnie o jej głównej słabości. Całej publikacji przyświecało zadanie jak najbardziej szczegółowego opisania tego, co zawarte w dokumentach. Można sądzić, że się to powiodło, ale nie oznacza to, że do rąk czytelnika przekazana została kompletna historia stosunków pomiędzy SB a KGB w latach 1970-1990. Brakuje wniosków uogólniających, podsumowujących. Zapewne jest na nie jeszcze zbyt wcześnie. Sądzę, że dzięki tej publikacji łatwej będzie przygotować książkę prezentującą współpracę obu wywiadów w sposób całościowy.


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: idealista |

Nie widzę powodów do,lekkiego zresztą, wytykania " nierównowagi w stosunkach pomiędzy SB a KGB". Ktoś jest "patronem" i już. Obecnie, ądząc po z natury fragmentarycznych wiadomościach prasowych to w tej dziedzinie CIA poważnie traktuje jedynie UK i Izrael z tym iż jedynie ten drugi może pozwolić sobie na trzymanie CIA na dystans. Może się mylę?



Odpowiedz
Michał Przeperski

Pasjonat historii i słowa pisanego. Absolwent historii w Instytucie Historycznym UW oraz prawa na Wydziale Prawa i Administracji UW; doktorant Instytutu Historii PAN i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej. Od stycznia 2012 r. do czerwca 2014 r. redaktor naczelny portalu „Histmag.org”. Publikował m.in. w „Polityce”, „Znaku”, „Frondzie LUX”, „44 / Czterdzieści i Cztery. Magazynie Apokaliptycznym” i „Nowych Książkach”. Przygotowuje rozprawę doktorską o działalności politycznej Mieczysława F. Rakowskiego. Autor książki „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku” (2016).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org