Opublikowano
2016-01-16 18:50
Licencja
Wolna licencja

Zagłębie i powstania śląskie: zapomniane braterstwo?

Gdy wybuchły powstania śląskie, Zagłębie Dąbrowskie efektywnie wspierało dążenia powstańców. Dziś mieszkańcy obydwu regionów nie cieszą się wzajemną sympatią, nie pamiętając o tych doświadczeniach.


Strony:
1 2 3

Nie tylko Zagłębie wspierało powstania śląskie. Dowiedz się więcej o największym z nich – III powstaniu z 1921 roku

Polska odzyskała niepodległość na skutek zakończenia Wielkiej Wojny, jednak nie wszystkie ziemie, których mieszkańcy utożsamiali się z odrodzoną Rzeczpospolitą, automatycznie znalazły się w jej obrębie. Jednym z takich obszarów był Śląsk. Mimo że przed rozbiorami nie należał on do Korony, jego ludność zdecydowała się walczyć o włączenie w skład Państwa Polskiego, którego związki z regionem datuje się już od czasów średniowiecznych. Niektórzy Piastowie śląscy w XV wieku wciąż identyfikowali się z polską kulturą i obyczajami. Podtrzymywanie tych tradycji wśród ludności sprawiło, że po I wojnie światowej większość Ślązaków zapragnęła powrotu do kraju nad Wisłą. Niemcy nie zamierzali jednak oddać tak uprzemysłowionego i bogatego terytorium. Do walki przeciwko zbuntowanym mieszkańcom skierowali policję oraz Grenzschutz, czyli straż graniczną powstałą właśnie w celu zapobieżenia secesji wschodnim ziem Rzeszy. Wobec dużego zainteresowania regionem władz odrodzonej Polski – które widziały w nim przemysłową i ekonomiczną podporę dla kraju – konflikt wydawał się nieunikniony.

Oddział powstańczy na Górnym Śląsku (domena publiczna).

Problemem dla Górnoślązaków pozostawało również zróżnicowanie narodowe ich ziem. Nie chodziło tylko o obecność zarówno zadeklarowanych Polaków jak i Niemców, ale także osób, które nie utożsamiały się z żadną z tych dwóch grup. Warto wspomnieć, że polskojęzyczni mieszkańcy Górnego Śląska to przede wszystkim robotnicy, rolnicy oraz mali przedsiębiorcy. W porównaniu do wielkich właścicieli przemysłowych, którymi przeważnie byli Niemcy, ich kapitał okazywał się bardzo skromny.

I Powstanie Śląskie

Sytuacja na Górnym Śląsku po zakończeniu wojny systematycznie się komplikowała. Napięcie po obu stronach narastało, zaczęto też formować pierwsze oddziały zbrojne. 11 stycznia 1919 roku w Katowicach powstała Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska na czele m.in. z Józefem Grzegorzkiem, Adamem Całką i Janem Wyglendą. Niemcy natomiast utrzymywali w regionie regularne wojska w postaci 117. Dywizji Piechoty gen. Karla Hoefera, którą później oficjalnie przekształcono w oddział Straży Granicznej (Grenzschutzu).

Gen. Karl Hoefer, dowódca 117. Dywizji Piechoty (domena publiczna). Na początku 1919 roku wzmógł się ruch pomiędzy Górnym Śląskiem a Zagłębiem Dąbrowskim. Wiązało się to z intensywnymi przygotowaniami do powstania oraz organizacją serii strajków robotniczych, mających zacieśnić współpracę między oboma regionami. Działacze związani z grupami powstańczymi zaczęli przenosić się na bezpieczniejsze tereny po polskiej stronie granicy. Jednym z pierwszych był Józef Dreyza, prezes Głównego Komitetu Wykonawczego, czyli komórki powstańczego sztabu. Z jego inicjatywy większość polskich organizacji niepodległościowych przeniosła się z Katowic do Sosnowca.

Wybuch powstania poprzedziła fala strajków robotniczych na terenie Górnego Śląska. Iskrą rzuconą na beczkę prochu okazała się brutalna pacyfikacja protestów w kopalni Mysłowice, gdzie oddział Służby Granicznej zaczął strzelać do robotników, którzy przybyli po odbiór swoich spóźnionych wynagrodzeń. W jej wyniku zginęło kilka osób, a kilkanaście innych zostało rannych.

W marcu 1919 roku powołano w Sosnowcu Ekspozyturę Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska (POW GŚl), która znacznie ułatwiła komunikacje powstańców z Warszawą. Na skutek walk na ziemiach kontrolowanych przez Niemców w kolejnych dniach do Sosnowca przyjechały rzesze uchodźców. Doprowadziło to do utworzenia Komitetu Opieki nad Uchodźcami, który odegrał dużą rolę w niesieniu pomocy w tym okresie. W miarę napływu do miasta kolejnych uciekinierów z Górnego Śląska, zadecydowano o skierowaniu ich do Częstochowy w celu uformowania tam zbrojnego batalionu – Pułku Strzelców Bytomskich.

14 maja 1919 roku władze niemieckie rozwiązały polski komisariat Naczelnej Rady Ludowej (NRL) w Bytomiu. Jej kierownik, Kazimierz Czapla, zmuszony został do przeniesienia również i tego organu do Sosnowca. Tam przemianował go na filię Podkomisariatu dla Śląska Naczelnej Rady Ludowej. W pierwszych dniach powstania zwiększyły się represje Niemców wobec walczących Górnoślązaków. Doprowadziło to do nadejścia kolejnej fali uchodźców. Niezbędna stała się natychmiastowa pomoc materialna, lekarska i psychologiczna. Niestety, filia Podkomisariatu nie miała wystarczających nakładów finansowych, dlatego Czapla postanowił założyć Komitet Pomocy Górnoślązakom. Na jego czele stanął ks. Paweł Pośpiech.

We wrześniu 1919 roku filia Podkomisariatu została przekształcona w Komisariat Rad Ludowych Śląskich z tymczasową siedzibą w Sosnowcu, co wiązało się z zamknięciem w Poznaniu głównej siedziby Naczelnej Rady Ludowej. Jednym z zadań Komisariatu stało się rozlokowanie uchodźców. Najwięcej zakwaterowano ich w Strzyżowicach, Jeleniu, Byczynie i Niwce. Z czasem duże obozy powstały także w Grodźcu, Twardowicach oraz Jaworznie. Rozważano utworzenie podobnych placówek w głębi kraju, ale Ślązacy nie chcieli opuszczać przygranicznych miejscowości. W pomoc dla ludności Górnego Śląska zaangażowała się spora liczba dużych miast Polski, których mieszkańcy wspierali potrzebujących przede wszystkim materialnie.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: ska |

@tyż_hanys Poczytałem. Nie przemawiają do mnie ugrupowania ślązakowskie, które w szczytowym momencie miały ok. 100 tys. członków. To za mało aby myśleć o niepodległości, odrębnym państwie, narodzie...



Odpowiedz

Gość: tyż_hanys |

@ska A to ciekawe co piszesz, bo jakoś do Polaków przemówiły ostatnio takie partie jak PIS z ok. 30 tys. członków czy też PO z ok. 17 tys. członków... Ale cieszę się, że chciało Ci się czegoś więcej dowiedzieć. Teraz już przynajmniej będziesz wiedział, że trzecia opcja była i to całkiem realna. Inna sprawa, że Ślązakom nie udało się wtedy przebić ze swoją ideą, bo kolejny raz Górny Śląsk, a właściwie jego przemysł, stał się kartą przetargową w rękach obcych państw. I nie mam tu na myśli tylko Polski i Niemiec.



Odpowiedz

Gość: historyk |

@tyż_hanys Jaki związek ma wymieniany tutaj przez Ciebie Carl Ulitzka z tematem wyżej wymienionego artykułu?? Bo nie bardzo rozumie i proszę o szersze wyjaśnienie.



Odpowiedz

Gość: tyż_hanys |

@historyk Ale czego nie rozumiesz? Tego, że odpowiadam koledze @ska na jego komentarz jakoby: "Nie było mowy o Śląsku. Nikt więc nie identyfikował się chyba ze Śląskiem..."? Samego artykułu nawet nie chce mi się komentować, bo owszem zawiera pewne fakty, ale zinterpretowane w sposób zgodny z jedynie słuszną wizją autorki, która jednak ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Zerknij chociażby na bibliografię. Już widzę rzetelność źródeł z czasów dość głębokiej komuny na temat regionu który jest "mocno podejrzany o proniemieckość..."



Odpowiedz

Gość: ska |

@tyż_hanys Partie partiami, ale jaka była ich liczność, poparcie, zasięg? Nazwisko Ulitzka wygląda na niezłe, za przeproszeniem, szwabiszcze. Śląskie toto na pewno nie jest. Więc co, tzw. "ukryta opcja niemiecka" ? Hehehe...



Odpowiedz

Gość: tyż_hanys |

@ska Dlatego napisałem żebyś najpierw się dokształcił w tym temacie. Ja Ci na te pytania nie odpowiem, bo nie zamierzam Cię wyręczać. Poza tym skoro kogoś oceniasz i od razu szufladkujesz po nazwisku to sorry... bez komentarza...



Odpowiedz

Gość: hanys |

nie chce mi się czytać tego bełkotu o powrocie śląska do maciory, ale plebiscyt pokazał gdzie Ślązacy widzieli swoją przyszłość, każdy powstaniec tzw. śląski to był zielony ludzik z kieleckiego putin się uczył od polaków i tak samo rozegrał to na ukrainie.



Odpowiedz

Gość: ska |

@hanys Siłę Ślązaków odzwierciedlają opcje, jaki były do wyboru w plebiscytach: Polska lub Niemcy. Nie było mowy o Śląsku. Nikt więc nie identyfikował się chyba ze Śląskiem jako takim - ta kraina historyczna mogła istnieć tylko przy Polsce, Niemczech lub Czechach. I tak jest do dziś.



Odpowiedz

Gość: tyż_hanys |

@ska Niestety widać, że historię Górnego Śląska znasz tylko z propagandowych, jedynie słusznych podręczników historii rodem z PRL. Poczytaj sobie o Śląskiej Partii Ludowej i Związku Ślązaków. Dokształć się też kim byli: Józef Kożdoń i Carl Ulitzka.



Odpowiedz

Gość: asiej |

Wstęp mocno odbiega od rzeczywistości. Niechęci już od dawna nie ma (poza jednostkami które i tak nie wiedzą co chodzi) a i powstania nie były "nie tak dawno".



Odpowiedz
Zuzanna Gumińska

Magister historii, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Interesuje się historią Zagłębia Dąbrowskiego i Górnego Śląskiego, dwudziestolecia międzywojennego oraz średniowiecza. Miłośniczka gier komputerowych, literatury fantastycznej i fotografii.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org