Opublikowano
2008-08-12 12:35
Licencja
Wolna licencja

Zdrajca czy polski Forrest Gump? Rozważania o drodze Bolesława Bieruta do władzy

Bolesław Bierut, mimo że trwale zapisał się w historii Polski jako jej pierwszy komunistyczny przywódca, pozostał mało znaną postacią. Lektura życiorysu pierwszego „namiestnika” komunistycznej Polski budzi nieodparte skojarzenie z bohaterem filmu Roberta Zemeckisa „Forrest Gump”. Dlaczego?


Strony:
1 2 3 4 5

Gdy rozmawiałem ze starszymi ludźmi o historii komunizmu w Polsce, zasypywany byłem anegdotami o przywódcach partyjnych. Ta wylewność kończyła się, gdy padało nazwisko Bierut. Padały niewybredne epitety i temat się kończył... to zachęciło mnie do poszukania takowych na własną rękę.

Zwyczajne dziecko?

Bolesław Bierut (ps. "Tomasz") Nieścisłości i znaki zapytania dotyczą już samych narodzin przyszłego towarzysza „Tomasza”. Przyszły prezydent Polski urodził się według wersji oficjalnej w podlubelskich Rurach Jezuickich, ale już zapis w księdze metrykalnej parafii św. Pawła w Lublinie podaje Rury Brygidkowskie. Jak pisze w swojej książce Jaki był Bolesław Bierut jego syn Jan Chyliński są to dwie nazwy wsi na przedmieściach Lublina (Rury Jezuickie to nazwa potoczna). Pewna jest data narodzin (18 kwietnia 1892 r.) oraz imiona szczęśliwych rodziców (Wojciech i Marianna). Rodzinę Bolesława z całą pewnością należałoby nazwać wielodzietną – podobno matka rodziła aż kilkunastokrotnie, choć przeżyło tylko dwóch braci i trzy siostry. Rodzice pochodzili z zaboru austriackiego, do Kongresówki popchnęła ich nadzieja na odmianę losu. Ten jednak nie oszczędzał państwa Bierutów, którzy musieli już rok po narodzinach syna przenieść się do Lublina, gdy ich gospodarstwo zniszczyła powódź.

Zasługą ojca, który wyniósł wykształcenie z autonomicznej Galicji, było to, iż młody Bolesław bardzo szybko nauczył się czytać. Rodzice widzieli zdolnego malca w seminarium duchownym (sic!), ale los chciał inaczej. Książki traktujące o tym okresie życia niezależnie od tego czy są komunistycznymi hagiografiami, czy też wydane były w niepodległej Polsce, są zgodne co do jednego: Bierut nie pochodził z typowej rodziny robotniczej (ciężką pracę mieli jego hagiografowie próbując udowadniać, że było inaczej). Młodzieniec pędził życie na wskroś nierobotnicze (pomagał np. ojcu paść krowy i sprzedawał śliwki na targu).

Legenda tamtego okresu mówiła, iż młodzieniec w 1905 r. dał dzieciom sygnał do strajku, domagając się wprowadzenia języka polskiego do szkoły, poprzez ciśnięcie w portret cara kałamarza. Sam opisany zaprzeczył temu w 1955 r. na sesji naukowej poświęconej rewolucji. Abstrahując od rewolucyjnych inklinacji młodzieńca, faktem jest, że nie skończył szkoły powszechnej i musiał zacząć pracować na własne utrzymanie. Bywał pomocnikiem murarza, chłopcem na posyłki, aż w końcu zatrudnił się w drukarni. Tam szybko nauczył się zecerki. Uczęszczał na wieczorowe kursy handlowe posiadając dużą motywację do nauki. W roku 1908 młodzieniec wstąpił do związku zawodowego drukarzy gdzie rychło pochłonęły go spotkania z grupą takiej samej jak i on ideologicznie „rozpalonej” młodzieży.

Mistyk?

W roku 1910 poznał bardzo ważną dla ukształtowania swego charakteru osobę, czyli redaktora „Kuriera Lubelskiego” Jana Hempla. Oczytany w filozofii i mający kontakty z lożami masońskimi wolnomyśliciel Hempel imponował na tyle, iż jego mieszkanie rychło stało się miejscem spotkań okolicznej młodzieży, w tym Bieruta.

Z powodu zakazu zrzeszania się w Kongresówce rozkwitały różnej maści stowarzyszenia, głównie abstynenckie. Takie też stowarzyszenie o nazwie „Przyjaźń” założył Jan Hempel, a jednym z najbardziej lubianych przez niego członków został przyszły towarzysz „Tomasz”. Losy panów Hempla i Bieruta w tym momencie splatają się dość mocno. Po rezygnacji przez tego pierwszego z redagowania „Kuriera Lubelskiego” młodzieniec działał aktywnie w ruchu spółdzielczym i stał się aktywistą partyjnym PPS „Lewicy”, do której został wciągnięty w 1912 r. wraz ze swoim mentorem przez Oktawiana Zagrobskiego. W tym czasie Bolesław poznał przedszkolankę Janinę Górzyńską, którą później poślubił.

Jesienią 1913 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował w drukarni i uczęszczał na otwarte wykłady socjalistycznych myślicieli. Po roku spędzonym w stolicy powrócił do Lublina. Tam zastał go wybuch I wojny światowej, co postawiło cesarsko-królewsko poddanego przed niebezpieczeństwem internowania. Bolesławowi, dzięki gościnności znajomych, udało się go uniknąć. W 1915 roku znów spotkał Jana Hempla, który zawiesił swą działalność jako wolnomularz (niektórzy historycy zadają sobie pytanie czy także Bolesław był przez jakiś czas masonem, ale brak dowodów na potwierdzenie tej tezy). Koniec I wojny światowej to Bolesław Bierut – 26 letni członek PPS „Lewica” mający przyjaciela w intrygującym człowieku, jakim niewątpliwie był Jan Hempel. Do drobnomieszczańskiego purytanizmu wyniesionego z domu dodał Bolesław fascynacje socjalistyczne i sporą dawkę mistycyzmu przejętą od swego nauczyciela. Za przykład niech posłuży urządzona w roku 1912 starosłowiańska wigilia. Pod stoły powtykano kłosy zboża, zaś na środku tychże układano z kłosów swastyki. Około 20 osób śpiewało Na wielki idą bój i Mazura Kajdaniarskiego. Główny bohater wraz z J. Juśkiewiczem odegrał III część Dziadów.

Bolesław w owym czasie to wyrosły z drobnomieszczańskiej tradycji mistyk i socjalista będący pod ogromnym wpływem Jana Hempla. Gotów był wraz z nim wyjechać do Brazylii by budować Polskę wolną od zaborców. Polskę miał okazję budować... ale jednak inną niż ta z jego marzeń roku 1912.

Pomnik Bolesława Bieruta w parku w Kozłówce (autor: Krzysztof Maria Różański, opublikowano na licencji: Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5) Nasuwa się jednak refleksja, że przyszły „namiestnik Stalina” nigdy nie przemyślał swojej komunistycznej drogi. W nagrodę za tą bezrefleksyjność Historia pomagała młodzieńcowi znaleźć sobie w niej miejsce.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza – „Oblicza propagandy PRL”:

Autor: Tomasz Leszkowicz
Tytuł: „Oblicza propagandy PRL”

ISBN: 978-83-65156-05-1

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 116

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: dezerter z wrony |

Czyli Bierut byl agentem NKWD , tak samo jak ojciec Michnika i cala ta banda zydokomunistycznych zbrodniarzy



Odpowiedz

Gość: rabarbar |

Serial dokumentalny \"Desperaci\" TVP Katowice, odc. pt. \"Cel: Bierut\" o zamachach na Bieruta (oraz teoria prof. Pawła Wieczorkiewicza o zabójstwie Bieruta i podstawieniu sobowtóra) cz.1- http://www.youtube.com/watch?v=S_QnQ1EQ7Qo cz.2- http://www.youtube.com/watch?v=dPGKsESj8qw&feature=related cz.3- http://www.youtube.com/watch?v=h-JPbFYiVeU&feature=related



Odpowiedz

Gość: kamil rola |

To byl MAZ STANU ...



Odpowiedz

Gość: Antoni J. Wręga |

Na temat związków Bolesława Bieruta w czasie i przed II wojną św. z tzw. \"polskojęzyczną grupą Gestapo\" na Pomorzu Gdańskim, działającą m.in. wśród mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim a kierowaną prawdopodobnie przez Kassnera vel Kaszubowskiego, istnieje dokumentacja, w tym wspomnienia - w zbiorach IPN. Na temat wspólpracy - na (naj)wyższym poziomie - szefów Gestapo z NKWD w czasie II wojny światowej i przed, zob. m.in.: Pierre de Villemarest, \"Le Dossier Saragosse. Bormann et Gestapo Müller après 1945...\", 2002 (istnieje wyd. w j. ang.: \"Untouchable: Who Protected Bormann and Gestapo Muller After 1945...\", 2005



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

No, ładny życiorys w którym zainteresował mnie tylko epizod związany z polskim więzieniem w latach 1933 - 38. W rodzinie mojej stryjenki (stryjny ?) było dwóch takich, którzy również siedząc w więzieniu za podobne sprawy dali sie wymienić za naszych agentów schwytanych w ówczesnym ZSRR. Mozna się domyśleć iż wszelki ślad po owych krewnych stryjenki zaginął.



Odpowiedz
Mariusz Szulc

Absolwent prawa i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim, uczestnik seminarium doktorskiego z historii polskiego prawa. Miłośnik polityki, sportu i przede wszystkim historii.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org