Opublikowano
2008-08-12 12:35
Licencja
Wolna licencja

Zdrajca czy polski Forrest Gump? Rozważania o drodze Bolesława Bieruta do władzy

(strona 2)

Bolesław Bierut, mimo że trwale zapisał się w historii Polski jako jej pierwszy komunistyczny przywódca, pozostał mało znaną postacią. Lektura życiorysu pierwszego „namiestnika” komunistycznej Polski budzi nieodparte skojarzenie z bohaterem filmu Roberta Zemeckisa „Forrest Gump”. Dlaczego?


Strony:
1 2 3 4 5

Wolna Polska a Bierut

Pierwszą niespodzianką, którą zgotował swemu przyszłemu przywódcy kraj był fakt, iż został z mocy prawa komunistą (Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy połączyła się z PPS „Lewicą”, tworząc Komunistyczną Partię Robotniczą Polski). Bierut w tym czasie zajmuje się razem z Janem Hemplem ruchem spółdzielczym i powoli dopracowuje się pewnego szacunku jako działacz spółdzielczy. W roku 1921 sfinalizował w końcu swój związek z Janiną Górzyńską, a dwa lata później doczekał się pierwszego dziecka (córka Krystyna). Wtedy szczęśliwi rodzice przenieśli się do Sosnowca, gdzie Bolesław został kierownikiem miejscowej spółdzielni spożywców. W tym samym roku trafił do kartotek policyjnych. Szybko aresztowano go za poglądy komunistyczne, ale już w październiku został wypuszczony, by szybko powrócić za kratki na około miesiąc. W związku z nasiloną działalnością komunistów w tym okresie polska policja rozpoczyna aresztowania w Zagłębiu Dąbrowskim, co zmusiło naszego bohatera do pozostania w Warszawie i rozpoczęcia pracy jako pracownik aparatu partyjnego KPRP. W warunkach ciągłej wymiany kadr (aresztowania) Bierut dość szybko awansował i został najpierw członkiem Tymczasowego Sekretariatu KC (od maja do sierpnia 1925), a potem kierownikiem Wydziału Spółdzielczego KC.

W październiku 1925 stanął przed wielką szansą – skierowano go do zakonspirowanej radzieckiej szkoły partyjnej. Uczono tam oczywiście języka rosyjskiego, ale przede wszystkim zasad konspiracji wywiadowczej, w co ciężko uwierzyć było synowi Bolesława Janowi Chylińskiemu. Niejednokrotnie zwracał on uwagę na to, iż jego ojciec do końca życia nie nauczył się nawet prowadzić auta, więc ciężko mu sobie wyobrazić go włamującego się do sejfów itp. Szkoła uczyła ponadto, według wspomnień Jana Kwiatkowskiego, m.in. metod działania polskiej kontrwywiadowczej „dwójki”, prowadzenia samochodu (sic!), unieruchamiania radiostacji itp. Bierut powrócił do kraju już po przewrocie majowym w czerwcu 1926 r. Wtedy to zajął się działalnością wydawniczą w Komunistycznej Partii Polski. 15 stycznia 1927 r. gdy odwiedzał żonę i dzieci w Warszawie został aresztowany (wspomniany Jan był na świecie już od 20 stycznia 1925 r.). Aresztowanemu udało się zniszczyć co ważniejsze obciążające go dowody. Przewieziony został do więzienia w Będzinie. Po kilku miesiącach partia wpłaciła za niego kaucję w wysokości 1000zł. Na procesie został przez licznych świadków (m.in. Stanisława Szwalbe) przedstawiony jako skromny, acz zaangażowany działacz spółdzielczy niewiele mający wspólnego z KPP. To, oraz nikły materiał dowodowy i poręczenia znajomych pozwoliło mu na zwolnienie do czasu rozprawy, co wykorzystał uciekając przez Gdańsk do Moskwy. Tam uczestniczył w zjeździe KPP pod Moskwą, tam też poznał 25-letnią Małgorzatę Fornalską, z którą wdał się w romans. We wspomnieniach Jana Kwiatkowskiego jawi się Bolesław jako elegancki, powiedziałbym nawet szarmancki zwłaszcza wobec kobiet, pamiętał zawsze by panią domu przy powitaniu pocałować w rękę... Widać wystarczyło to, by rozkochać w sobie młodą komunistkę i 15 czerwca 1928 r. doczekać się dziecka. Gdy Małgorzata Fornalska była jeszcze w ciąży, Bierut sprowadził do Moskwy swą rodzinę z Polski (Janinę Orłowską i dwójkę dzieci). Ten na pozór nudny człowiek żył w jednym czasie z dwiema kobietami tworząc dwie rodziny, a żadna z nich nie była o siebie zazdrosna, co musi dać do zrozumienia, że Bierut nie był wcale taką nudną osobą.

W trakcie pobytu w Moskwie towarzysz „Tomasz” został słuchaczem Międzynarodowej Szkoły Leninowskiej prowadzonej przez Komintern, a przez tenże został delegowany do pracy partyjnej w Austrii, Czechosłowacji, a potem Bułgarii, gdzie trafił w 1931 r. Niewiele wiadomo o tym okresie jego życia poza wspomnieniami jednego z Bułgarów, podziwiającego go za umiejętność przetrwania w ciężkich dla bułgarskiego ruchu komunistycznego chwilach (liczne aresztowania i obławy). Jesienią 1932 r. Bierut zostawił swoją nową moskiewską rodzinę i wrócił do Polski na stanowisko sekretarza okręgowego w Łodzi, gdzie bez sukcesów starał się odtworzyć przetrzebioną aresztowaniami komórkę partyjną. Wypada uwierzyć wątpliwościom syna Bieruta o jego wyszkoleniu wywiadowczym, gdyż 18 grudnia 1933 roku został znów aresztowany. Policja miała o wiele lepszy materiał dowodowy i broniący go Karol Winawer nie mógł zapobiec karze więzienia na lat siedem. Bolesław został osadzony najpierw w więzieniu mokotowskim, potem w ciężkim więzieniu w Rawiczu. Nie zdawał sobie raczej sprawy jakim dobrodziejstwem był dla niego ten wyrok. Więzienie było spokojną przystanią w czasach, gdy niemal cała polska partia została wymordowana przez Stalina, który po śmierci Kirowa w ZSRR zmienił politykę wobec prawdziwych lub domniemanych wrogów wewnętrznych, co zaowocowało „jeżowszczyzną”. Gdyby udało się Bierutowi wyjść w tym czasie na wolność i co bardzo prawdopodobne zostać przerzuconym do ZSRR, padłby ofiarą NKWD. Predysponował go do tego jego życiorys. W więzieniu spotkał Bolesław ludzi, z którymi los będzie jeszcze nieraz wiązał drogi jego życia (Paweł Finder, Marceli Nowotko).

Bolesław Bierut czyta "Trybunę Ludu", organ prasowy PPR/PZPR Na ten okres przypada też jedna z najsłynniejszych plotek1 dotyczących naszego bohatera. Otóż Aleksander Orłow, wysoki funkcjonariusz NKWD zbiegły na Zachód, w swoich wspomnieniach o reżimie opisał ówczesne przesłuchanie brytyjskiego komunisty przez Bolesława Rutkowskiego, który po wojnie dzięki woli Stalina został jako Bolesław Bierut szefem polskiego rządu. W każdym razie nie tylko życie, ale też w tym konkretnym przypadku dobre imię Bieruta (jakkolwiek zabawnie brzmi to w kontekście jego dalszego życiorysu) chronił okres więzienny. W 1936 r. za niegodne komunisty zachowanie w sądzie i za wciągnięcie „niepewnej politycznie” kobiety do pracy we wcześniejszej organizacji został Bierut wydalony z KPP. W 1940 r. Komisja Odwoławcza Kominternu przywróciła go w prawach członka partii (teraz już WKP czyli partii radzieckiej), utrzymując naganę za sprawę rzeczonej białogłowy. W oczyszczeniu się z zarzutów pomogła Bierutowi opinia dobrego działacza z Bułgarii (wtedy najprawdopodobniej poznał Georgi Dymitrowa), a także wstawiennictwo Marcelego Nowotki. 11 grudnia 1938 r. dzięki uchwalonej amnestii wyszedł Bolesław z więzienia i zamieszkał z żoną. Stanisław Szwalbe pomógł mu znaleźć pracę w Spółdzielni Spożywców. W tej właśnie pracy w Warszawie 47-letniego Bolesława Bieruta zastaje wybuch II Wojny Światowej.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Kupuj świetne e-booki historyczne i wspieraj ulubiony portal!

Regularnie do sklepu Histmaga trafiają nowe, ciekawe e-booki. Dochód z ich sprzedaży wspiera działalność pierwszego polskiego portalu historycznego. Po to, by zawsze był ktoś, kto mówi, jak było!


Sprawdź dostępne tytuły pod adresem: https://histmag.org/sklep

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: dezerter z wrony |

Czyli Bierut byl agentem NKWD , tak samo jak ojciec Michnika i cala ta banda zydokomunistycznych zbrodniarzy



Odpowiedz

Gość: rabarbar |

Serial dokumentalny \"Desperaci\" TVP Katowice, odc. pt. \"Cel: Bierut\" o zamachach na Bieruta (oraz teoria prof. Pawła Wieczorkiewicza o zabójstwie Bieruta i podstawieniu sobowtóra) cz.1- http://www.youtube.com/watch?v=S_QnQ1EQ7Qo cz.2- http://www.youtube.com/watch?v=dPGKsESj8qw&feature=related cz.3- http://www.youtube.com/watch?v=h-JPbFYiVeU&feature=related



Odpowiedz

Gość: kamil rola |

To byl MAZ STANU ...



Odpowiedz

Gość: Antoni J. Wręga |

Na temat związków Bolesława Bieruta w czasie i przed II wojną św. z tzw. \"polskojęzyczną grupą Gestapo\" na Pomorzu Gdańskim, działającą m.in. wśród mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim a kierowaną prawdopodobnie przez Kassnera vel Kaszubowskiego, istnieje dokumentacja, w tym wspomnienia - w zbiorach IPN. Na temat wspólpracy - na (naj)wyższym poziomie - szefów Gestapo z NKWD w czasie II wojny światowej i przed, zob. m.in.: Pierre de Villemarest, \"Le Dossier Saragosse. Bormann et Gestapo Müller après 1945...\", 2002 (istnieje wyd. w j. ang.: \"Untouchable: Who Protected Bormann and Gestapo Muller After 1945...\", 2005



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

No, ładny życiorys w którym zainteresował mnie tylko epizod związany z polskim więzieniem w latach 1933 - 38. W rodzinie mojej stryjenki (stryjny ?) było dwóch takich, którzy również siedząc w więzieniu za podobne sprawy dali sie wymienić za naszych agentów schwytanych w ówczesnym ZSRR. Mozna się domyśleć iż wszelki ślad po owych krewnych stryjenki zaginął.



Odpowiedz
Mariusz Szulc

Absolwent prawa i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim, uczestnik seminarium doktorskiego z historii polskiego prawa. Miłośnik polityki, sportu i przede wszystkim historii.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org