Opublikowano
2015-11-28 19:03
Licencja
Wolna licencja

Herosi mitów germańskich: dzicy, tajemniczy, a nawet straszni

Kim byli herosi mitów germańskich? Czy Germanowie są podobni do dawnych Słowian? Jak napisać książkę, która ma trafić do szerokiego grona odbiorców, ale i do bardziej wymagającego czytelnika? O tym wszystkim, ale nie tylko, rozmawiam z Arturem Szrejterem przy okazji premiery jego najnowszej książki „Herosi mitów germańskich”.


Strony:
1 2 3 4

Zobacz też: Wikingowie i ich podboje

Artur Szrejter to polski autor książek popularnonaukowych, pisarz i publicysta. Ukończył archeologię na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizując się w pradziejach ludów germańskich i pogańskiej religii Germanów. Pisze książki o wierzeniach Germanów, historii walk Słowian z wikingami oraz dziejów „barbarzyńskich” ludów dawnej Europy. Jest autorem m.in. książek „Mitologia germańska. Opowieści o bogach mroźnej Północy”, „Wielka wyprawa księcia Racibora. Zdobycie grodu Konungahela przez Słowian w 1136 roku” czy najnowszej - „Herosi mitów germańskich. Sigurd pogromca smoka i inni Wölsungowie”. Jego książka „Pod pogańskim sztandarem” otrzymała nagrodę czytelników za najlepszą historyczną książkę roku 2014 w kategorii „Okiem badacza” w plebiscycie „Historia Zebrana” portalu Histmag.org i wortalu Granice.pl. (fot. Maria Mosiewicz) Maciej Zaremba: Dlaczego właśnie herosi mitów germańskich? Co pociągającego jest w tym temacie?

Artur Szrejter: Gdyż herosi germańscy są dzicy, tajemniczy, nieprzewidywalni, chwilami nawet straszni.

M.Z.: Ale czy choćby herosi z mitów greckich nie są tacy sami?

A.Sz.: Owszem, ale kiedy byłem dzieckiem, a potem nastolatkiem, dostępne były przede wszystkim mitologie klasyczne, grecka i rzymska, do tego w formie uładzonej, czyli takiej, z której usuwano wszelkie elementy straszne i nieobyczajne. Istniało wówczas powszechne przekonanie, że mity – szczególnie greckie – są dla dzieci, a więc dostosowywano je dla młodego odbiorcy. I stąd taki, a nie inny wygląd wielu peerelowskich książek o mitologiach. A mnie nie interesowały tego typu uładzone opowieści, więc kiedy natrafiłem – jeszcze jako dzieciak – na mity germańskie, gdzie herosi zabijali wrogów bez umiaru, wpadali w szaleństwo bitewne, w wilczej postaci rozszarpywali gardła komu popadnie, żyli w świecie pełnym nieprzewidywalnej magii, a do tego – ho, ho, rzecz nie do uświadczenia w uładzonych mitach greckich – uprawiali seks!, wiedziałem, że oto są bohaterowie, jacy mnie interesują.

M.Z.: Czyli wszystko kręci się wokół seksu i przemocy?

A.Sz.: Nie do końca (śmiech). Tak na poważnie to moje zainteresowanie herosami germańskimi było związane z tym, że ogólnie interesowałem się historią i archeologią ludów barbarzyńskich – Celtów, Germanów, Słowian – czyli tych, o których było wiadomo znacznie mnie niż o Grekach czy Rzymianach. Dzieje i wierzenia barbarzyńców kryły w sobie wiele tajemnic, których tak mi brakowało w książkach o kulturach klasycznych. I do dziś fascynują mnie odkrywane przez archeologów tajemnice barbarzyńców mieszkających na krańcach starożytnej i średniowiecznej Europy.

M.Z.: To o czym dokładnie jest Pana książka „Herosi mitów germańskich”?

A.Sz.: Jest czwartą pozycją z serii „Wierzenia Germanów”, w której ukazuję różne oblicza mitów i dawnych opowieści pogańskich przodków Skandynawów, Niemców czy Anglosasów. „Herosi” składają się z dwóch tomów – pierwszy dopiero co pojawił się na rynku, a drugi zostanie opublikowany przez Instytut Wydawniczy Erica na początku przyszłego roku. W opracowaniu tym zajmuję się fenomenem herosów germańskich na przykładzie mitycznej dynastii Wölsungów, o której pieśni i opowieści prozą były niezwykle popularne w późnej starożytności i wczesnym średniowieczu. Najsławniejszym z tego rodu był bohater zwany w Niemczech Zygfrydem, a w Skandynawii Sigurdem zabójcą smoka Fafnira.

M.Z.: A do kogo Pan ją kieruje?

A.Sz.: „Herosów” przygotowałem zarówno dla odbiorców, którzy dopiero zaczynają przygodę z pełnymi walk, magii i potworów mitami germańskimi, jak też dla tych, którzy sporo już wiedzą o wierzeniach germańskich, a chcą dowiedzieć się jeszcze więcej.

M.Z.: Jakie cechy posiadane przez bohaterów mitów germańskich były najważniejsze dla ich odbiorców?

A.Sz.: W toku wielowiekowych przemian mitów germańskich zmieniały się także cechy najbardziej pożądane u herosów. We wczesnych epokach, kiedy olbrzymi wpływ na religię germańską miał szamanizm, niezwykle liczyło się to, by wojownik potrafił wpadać w szał bojowy, dzięki któremu nie tylko znakomicie walczył, ale zarazem osiągał bliskość z bogami, których uznawano za stworzenia szalone. Potem, gdy religia pogańska weszła w patriarchalny etap rozwoju, odrzucono wiele założeń szamanistycznych i „szaleni wojownicy” z tajnych bractw „odeszli do lamusa”, a ich miejsce zajęli tak zwani wolni wojownicy, czyli tacy, którzy widzieli sens życia w wyprawach, walkach, zdobywaniu łupów, niechętnie zaś poddawali się zwierzchnictwu królewskiemu. Z drugiej strony zaczął się wtedy wykształcać wzór herosa-króla, który odznaczał się w dużej mierze innymi cechami niż ideał wolnego wojownika, bo dla herosa-króla celem było stworzenie królestwa idealnego, a więc jego cechy musiały być inne niż anarchicznego wolnego wojownika. Czyli istniały różne typy historycznych wojowników germańskich, musiały zatem istnieć też różne ideały herosów, którzy w sferze mitycznej odzwierciedlali realnie żyjących ludzi. W swojej książce omawiam przemiany wzorców takich właśnie „wojowników idealnych” w późnej starożytności i wczesnym średniowieczu.

Płyta wykonana z brązu pochodząca z ery Vendela znaleziona w Olandii przedstawiająca berserka - nieznającego strachu wojownika nordyckiego, któremu szał walki dodawał nadludzkiej siły (domena publiczna).

M.Z.: A jak te cechy mają się do wyznawanych przez nas wartości, wywodzących się z kultury chrześcijańskiej?

A.Sz.: Wydaje się nam dzisiaj, że po wprowadzeniu chrześcijaństwa powinno nastąpić ostre odcięcie się od dawnych wzorców postępowań – wszak idealny pogański wojownik Północy opierał swój wizerunek na chwale zdobywanej podczas wypraw łupieżczych i wojen. Nie okazywał litości, a kierował się kategoriami zdobywania prestiżu, sławy i majątku. Przelewanie krwi było dla niego rzeczą normalną. Nie uznawał także zakazów seksualnych, które są bardzo rozbudowane w chrześcijaństwie. Czy więc po wprowadzeniu nowej religii wojownicy Północy nagle zrezygnowali ze starego sposobu życia? Absolutnie nie – zmiany w tej sferze życia zachodziły bardzo powoli, całe setki lat, a ostateczne przemiany społeczno-świadomościowe dokonały się dopiero po wprowadzenie w XVI wieku protestantyzmu, który znacznie bardziej zdecydowanie niż katolicyzm zwalczał przeżytki pogańskie i wprowadził w Skandynawii nowy typ rygorystycznej moralności.

Polecamy książkę Artura Szrejtera pt. „Herosi mitów germańskich. Sigurd pogromca smoka i inni Wölsungowie”:

Autor: Artur Szrejter
Tytuł: „Herosi mitów germańskich. Sigurd pogromca smoka i inni Wölsungowie”
Wymiary: 160×230
Liczba stron: 336
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-64185-93-9
EAN: 9788364185939
Wydanie: pierwsze
Data wydania: 16.10.2015
Wydawca: Wydawnictwo ERICA
Cena detaliczna: 49.90 zł
Książka już wkrótce w sprzedaży w Księgarni Tetraerica.pl

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Maciej Zaremba

Redaktor naczelny Histmag.org. Student historii i politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią nowożytną Polski, zwłaszcza życiem codziennym, publicznym i wojskowym społeczeństwa szlacheckiego Rzeczypospolitej oraz stosunkami polsko-moskiewskimi w XVI i XVII wieku. Wielbiciel gier video i literatury fantasy. Uważa, że historię należy popularyzować za pomocą wszelkich dostępnych środków popkultury, takich jak filmy, seriale, muzyka czy gry.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org