Opublikowano
2016-08-04 17:24
Licencja
Wolna licencja

Wulfila – zapomniany Apostoł Europy

W bawarskiej Walhalli znajduje się tablica upamiętniająca żyjącego w IV wieku biskupa, Wulfilę. Mało znany w Polsce, dla germańskiego kręgu kulturowego odegrał niebagatelną rolę, wyznaczając kierunek ich religijnych dziejów na kilka kolejnych wieków.


Strony:
1 2

Młody Wilk

Wulfila wyjaśnia Gotom Ewangelię (domena publiczna) Goci, lud wschodniogermański, którego przedstawicielem był Wulfila, opuścili ojczystą Skandynawię w I wieku n.e. Jak głosi legenda, przybyli na południowe wybrzeże Bałtyku na trzech statkach. Na Kujawach, gdzie się osiedlili, zbudowali stojące tam do dziś kamienne kręgi, o nie wyjaśnionym do końca przeznaczeniu. Długo w nowej ojczyźnie nie zabawili. Ruszyli w dalszą wędrówkę, aby w III wieku osiąść na wybrzeżach Morza Czarnego.

W tym czasie południową Europą rządziło niepodzielnie Imperium Rzymskie. Jego hegemonia jednak zaczynała się chwiać, na razie delikatnie i niemal niezauważalnie. Germańscy barbarzyńcy, w tym Goci, coraz częściej najeżdżali Cesarstwo. Na morzach kwitło piractwo. Wtedy to, koło roku 260 grupa rzymian z Kapadocji została uprowadzona przez gockich piratów i wywieziona wgłąb nadczarnomorskich stepów. Zgodnie z ówczesnym obyczajem, ludzie ci zostali niewolnikami. Wśród nich byli chrześcijanie.

Na zawsze pozostaną zagadką motywy dla których ojciec Wulfili, prawdopodobnie gocki arystokrata, zdecydował się związać z niewolnicą. Czy była piękna? Czy przekonała go do swojej wiary? Jakkolwiek by nie było, ze związku tego narodził się syn, chrześcijanin, który otrzymał gockie imię – Wulfila, co znaczy Młody Wilk. I nikt nie uznał go za bękarta.

Biskup Gotów

Przyszły apostoł swego ludu wyniósł z domu znajomość dwóch języków – gockiego, po ojcu, a po matce greki. Musiał odebrać jakąś edukację, gdyż posługiwał się płynnie również łaciną. Na kartach wielkiej historii pojawił się podczas swojego uczestnictwa w poselstwie do cesarza Konstantyna. Nie wiemy w jakiej sprawie. Podczas swojej wizyty miał zostać wyświęcony na biskupa przez ariańskiego Euzebiusza. Podane fakty jednak nijak do siebie nie pasują.

Zobacz także:

Konstantyn Wielki umarł w 337 roku, zaś Euzebiusz objął biskupstwo konstantynopolitańskie dopiero rok później. Stąd hipotezy historyków o kilkukrotnych wizytach Wulfili w Konstantynopolu, bądź kilkuletniej edukacji w Azji Mniejszej, która została zwieńczona wyświęceniem na biskupa. Zakłada się, że sakry dokonał Euzebiusz na synodzie w Antiochii w 341 roku.

Kolejna kontrowersja dotyczy charakteru biskupstwa Wulfili. Nikt nigdy nie wspomniał gdzie znajdowała się jego metropolia. Czy miał pełnić swoją posługę dla skromnej gminy chrześcijańskiej złożonej głównie z jeńców wojennych. A może młody, bo zaledwie trzydziestoletni, biskup otrzymał ważne i odpowiedzialne zadanie nawracania swojego ludu?

Gothi Minores

Po wyświęceniu, Wulfila udał się z powrotem na północ od Dunaju. Nie cieszył się długo swoją pozycją biskupią. Pod koniec lat czterdziestych doszło wśród Gotów do prześladowania chrześcijan. Być może miało to coś wspólnego z misjonarską działalnością biskupa.

Goci pojmowali swoją religię podobnie jak Rzymianie, to znaczy dbali przede wszystkim o pokój z bogami ( pax deorum ), starali się złagodzić ich gniew poprzez wypełnianie przepisów rytualnych i składanie ofiar. Chrześcijanie, odmawiając kultu bóstw, pokój ten burzyli. Problemu nie było, kiedy chrześcijaninem był człowiek spoza społeczności. Wtenczas obowiązek troski o pokój boży go nie obejmował. Lecz kiedy z ustalonego porządku wyłamywał się „swój”, musiały go spotkać represje.

Szybko rozprzestrzeniająca się nowa religia musiała zaniepokoić bardziej konserwatywnych Gotów. Tak gwałtowne odejście od dawnych zwyczajów, jak się wydawało, nie mogło pozostać dla bogów obojętne - musiało zostać ukarane. Aby się przed tym uchronić, społeczeństwo musiało wymierzyć sprawiedliwość innowiercom, zanim bogowie zastosują zbiorową odpowiedzialność.

Wuflilę i jego gminę spotkała niemal najgorsza kara starożytności – wygnanie. Wykluczenie z własnego ludu. Jednocześnie, jako dla chrześcijanina, kara ta stała się wielkim honorem – oto stał się żywym męczennikiem, wyznawcą ( confessor ).

Cesarz udzielił schronienia wygnanym chrześcijanom. Przyznał im ziemię niedaleko Nikopolis nad Istrum, gdzie pod przywództwem swojego biskupa, stworzyli miłującą spokój społeczność pasterską. Społeczność ta przetrwała wiele lat, a zwana była przez potomnych Gothi Minores, czyli Goci Mniejsi (tj. zależni od Cesarstwa). Tam też Wuflila dokonał największych dzieł swojego życia.

Ekspansja Gotów w III w. n.e. (domena publiczna) (fot. Newsleep, opublikowano na licencji GNU Free Documentation License)

Twórca gockiej kultury

Starożytni biografowie zgadzają się co do jednego: Wulfila opracował nowe pismo i przetłumaczył Biblię na język gocki. Wcześniej Goci znali zapisy runiczne. Te jednak najprawdopodobniej nie nadawały się do transkrypcji Biblii, nawet przetłumaczonej uprzednio na ich język. W tym celu biskup opracował syntezę run z pismem greckim oraz łacińskim, tworząc pismo gockie.

Następnie podjął się monumentalnej pracy tłumaczenia Biblii. Do naszych czasów zachowały się fragmentaryczne zabytki jego pracy, ujęte przede wszystkim w Codex Argentus - sporządzonej w czasach Teodoryka Wielkiego księdze, przechowywanej obecnie w Uppsali. Chociaż jest to ledwie ponad połowa Ewangelii, większość Listów św. Pawła oraz fragment Księgi Nehemiasza, przypuszcza się, za jednym z biografów Wulfili, Filostorgiuszem, że przetłumaczył on całość Pisma Świętego, z wyjątkiem Ksiąg Królewskich. Ponoć uważał, że Goci są z natury ludem wojowniczym a lektura tych tekstów mogłaby tylko podsycić ten temperament, czego biskup wolał uniknąć.

Polski patrolog, ks. Stanisław Longosz, wysunął ponadto hipotezę, że Wulfila stworzył dla swojego ludu liturgię. Świadczyć ma o tym zachowany gocki kalendarz liturgiczny oraz przystosowanie tłumaczenia Biblii do recytacji, zapewne podczas nabożeństw.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Antoniego Olbrychskiego – „Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy”:

Autor: Antoni Olbrychski
Tytuł: „Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy”

ISBN: 978-83-65156-07-5

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 71

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Patryk Gujda

Magister antropologii historycznej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zainteresowany szczególnie wierzeniami popularnymi oraz mitologicznymi, pierwotnie germańskimi, obecnie bardziej słowiańskimi. I zawsze, gdzieś na uboczu, celtyckimi. Wcześniej publikował w Societas Historicorum, czasopiśmie Koła Naukowego Historyków Studentów UJ.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org