Anna Nowakowska-Wierzchoś – „Wanda Gertz. Opowieść o kobiecie żołnierzu” – recenzja i ocena

Od walki w męskim przebraniu w I wojnie światowej i służby frontowej w 1920 roku, przez cywilną służbę ojczyźnie w międzywojniu, działalność konspiracyjną podczas II wojny światowej po działalność emigracyjną. Publicystka „Histmaga” Anna Nowakowska-Wierzchoś odtwarza losy jednej z zapomnianych bohaterek XX wieku.

Anna Nowakowska-Wierzchoś
Wanda Gertz. Opowieść o kobiecie żołnierzu
35 zł
Wydawca: Avalon
Okładka: twarda
Liczba stron: 130
ISBN: 9788360448762

Autorka „opowieści o kobiecie żołnierzu”, czyli biografii Wandy Gertz, Anna Nowakowska-Wierzchoś jest historyczką, absolwentką Wydziału Historii Akademii Humanistycznej w Pułtusku, obecnie pracownicą Archiwum Akt Nowych w Warszawie. Mnie osobiście znana jest z naszej wspólnej inicjatywy Feministycznego Salonu Historycznego. Być może zatem pojawią się zarzuty o nieobiektywność recenzji – sama przecież wspominam, że autorkę znam, współpracuję z nią i cenię jej wkład intelektualny. Z drugiej strony „kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem”! Umówmy się, że do lamusa powinny odejść tezy o tak zwanej obiektywności badań historycznych oraz zainteresowań badawczych. W rzeczywistości nasze doświadczenie i droga prywatna określają w pewnym stopniu obszar zainteresowań i badań.

Opublikowana w Krakowie w wydawnictwie Avalon 130-stronicowa biografia Wandy Gertz zasługuje ze wszech miar na wzmiankę oraz na zachęcenie do jej lektury nie tylko osób zainteresowanych historią kobiet. Książka stanowi publikację napisanej pod kierunkiem prof. Jaremy Maciszewskiego pracy magisterskiej – przed wydaniem została na nowo zredagowana i opatrzona fotografiami oraz wykazem skrótów. Po niedawnej premierze prezentowana była m.in. w Śródmiejskim Ośrodku Kultury w Krakowie.

Od Kazika Żuchowicza do Leny

Pozycja pod względem układu i kompozycji odzwierciedla chronologicznie koleje losu Wandy Gertz (1896-1958). Ciekawym zabiegiem redaktorskim i biograficznym jest opatrzenie kolejnych etapów życia protagonistki, ujętych w poszczególne rozdziały, przyjętymi przez Wandę Gertz pseudonimami i nazwiskami operacyjnymi. Mamy zatem etap życia Wandy Gertz będącej Kazikiem Żuchowiczem (s. 11-34) i jej służbę w randze podporucznika w nowosformowanych oddziałach Ochotniczej Legii Kobiet, czas I wojny światowej i wojny z 1920 roku. Drugi rozdział (s. 35-51) traktuje o cywilnej służbie Gertz w okresie II RP. Nasza bohaterka pracowała m.in. dla Marszalka Piłsudskiego, jako jego zaufana sekretarka i przyboczna, potem również jako sekretarka Głównego Inspektora Sił Zbrojnych i kierowniczka sekretariatu Muzeum Belwederskiego. W tym czasie używała swojego rodowego (cywilnego) nazwiska. Mimo uznania jakim się niewątpliwie cieszyła, nie dane jej było objąć bardziej odpowiedzialnych funkcji, tak w strukturach cywilnych jak i wojskowych. Te w II Rzeczpospolitej zarezerwowane były dla mężczyzn. Wraz z wybuchem II wojny światowej Wanda Gertz reaktywowała swoją działalność konspiracyjno-wojskową jako „Lena” w nowopowołanych strukturach ZWZ . I właśnie pracy konspiracyjno-sabotażowej Wandy Gertz-Leny poświęcony jest rozdział trzeci książki (s. 53-92). Powstanie warszawskie i udział w nim Leny opisane zostały odrębnie (s. 93-108), zaś powojenne, emigracyjne losy kombatantki i patriotki „Wandy” w Londynie ujęte zostały kończącym książkę rozdziałem (s.109-130).

Trudna dola biografistki

Rekonstrukcja losów Wandy Gertz wpisuje się w nurt badań biografistycznych. Biografistyka jest trudną dziedzina poznania historycznego, odznaczającą się koniecznością kompleksowego i żadną miarą nie jednolitego czy jednoznacznego założenia badawczego. Autorzy i autorki historycznych opowieści o życiu i działalności swoich protagonistów, stają przed koniecznością naszkicowania kontekstów epok, w których dana osoba żyła i działała, zmierzenia się z różnorodnym materiałem badawczym oraz próbą odtworzenia interakcji swojego protagonisty lub protagonistki z ludźmi danej epoki. Jak się okazuje, sztuką o wiele trudniejszą jest tworzenie biografii kobiet, których losy można czasem tylko punktowo i fragmentarycznie odtworzyć. Koleje losu Wandy Gertz nie wpisują się w narodową, nierzadko bogoojczyźnianą, tradycje kobiecych trajektorii i doświadczeń. Wanda Gertz nie spełniła się w odgórnie nadanych normatywnych formach zachowań dla kobiet, czyli jako matka (najlepiej Matka Polka), patriotka wychowująca synów do walki z wrogiem lub /i udzielająca schronienia kolejnym pokoleniom irredentystów. Jej vitae jest dowodem na to, jak w różnorodny sposób można interpretować pojęcie patriotyzmu oraz tego, co przystoi (lub nie) kobiecie z tzw. dobrego domu. Wanda Gertz, jak przedstawia to autorka przytaczając jej wspomnienia, zapragnęła sama, w bezpośrednim kontakcie z wrogiem walczyć za wolność swojej Polski.

Autorce udało się uniknąć narodowej esencjalizacji płci kulturowej i zepchnięcia Gertz do kobiecego getta Matek Polek, dzielnych sanitariuszek lub galerii kobiecych osobliwości. Biografia tej niejedynej w szeregach armii polskiej żołnierki powoli znosi paradygmat badań nad historią militarną, historią działań wojennych, w których miejsce na bohaterskie czyny w konfrontacji z przeciwnikiem i heroiczną postawę przypada tylko mężczyznom, zaś kobietom przypisuje się pośledniejsze role (od sanitariuszek po markietanki). Z opowieści wyłania się w książce życiorys kobiety-żołnierza. Joanna Dufrat

1
swoją pozycją o Lidze Kobiet Pogotowia Wojennego oraz Ochotniczej Legii Kobiet podczas I wojny dokonała swoistego wyłomu w dotychczasowym myśleniu o uczestnictwie kobiet na froncie I wojny. Podobnie pozycje pod redakcją generał Zawackiej
2
odnoszące się do okresu II wojny światowej stanowią przykład na niemainstreamowe pojmowanie historii wojen, w której kobiety nie są jedynie ich ofiarami i pasywnymi uczestniczkami.

Z uwag technicznych dodam, że zabrakło mi dat podstawowych z życiorysu Gertz, zawartych w tytule lub we wstępie, które by opisywaną postać od pierwszej chwili lektury pozycjonowały w historii i jej trwaniu, wskazując jednocześnie na wieloepokowość losów bohaterki.

Jaka bohaterka?

Między wierszami narracji krystalizuje się postać kobiety nietuzinkowej, która dokonuje transgenderowego eksperymentu: funkcjonowania w męskim przebraniu. Wszystko zapewne po to, by móc sprostać stawianym żołnierzom zadaniom. Zadaniom dodajmy, do tej pory nie przewidzianym dla kobiet: jako żołnierka, uczestniczka bezpośrednich walk frontowych, ale i kurierka, wywiadowczyni lub aprowizatorka. Anna Nowakowska, nie znajdując w analizowanych materiałach informacji, nie stawia pytania o trudność funkcjonowania kobiet na styku dwóch do tej pory odrębnych światów: wojennego męskiego i cywilnego kobiecego. Nie pyta też o konsekwencje, jakie niosą ze sobą dla kobiet (i nie tylko) warunki wojenne: zagrożenie molestowania seksualnego lub przemocy z tą sferą związanej. Czy rzeczywiście żołnierki Ochotniczej Legii Kobiet lub innych militarnych formacji nie były na takie ryzyko ze strony swoich kolegów narażone? Czy po prostu te doświadczenia pomijały milczeniem długo jeszcze po zakończeniu kariery wojskowej?

W książce uwidacznia się silna emocjonalna więź łącząca byłe żołnierki i uczestniczki walk. Zarówno z czasów I, jak i II wojny. Te przyjaźnie zadzierzgnięte w okopach i na froncie przetrwały czasy pokoju. Bliskie przyjaźnie i emocjonalnie silne relacje wśród kobiet są obiektem badań historycznych i socjologicznych na zachodzie od lat 70 XX wieku.

3
Odgrzebywane z mroków niepamięci postacie kobiece takie jak Wanda Gertz zdają się przeczyć obiegowej opinii, jakoby przyjaźń między kobietami nie była możliwa. Wystarczy przeczytać kilka przytaczanych przez Nowakowską cytatów o trwałej i ciepłej przyjaźni między Gertz a jej wojenną podkomendną Zofią Zawiszanką. W jej majątku spędzała Wanda-Lena-Kazik rokrocznie wakacje (s. 33 i 49). Tych wojennych przyjaźni było zdecydowanie więcej. O wyrazach sympatii w najtrudniejszych momentach, jakimi obdarzana była Wanda Gertz przez swoje koleżanki, współpracownice i podkomendne świadczą przytaczane w biografii okolicznościowe wierszyki na jej cześć. Oddają one w bardzo szczególny sposób warunki życia i marzenia ich adresatki oraz twórczyń (por. wierszyk z oflagu dla Polek- oficerek w Molsdorfie, str. 116).

Kilka słów o tym, czego zabrakło

Źródła wykorzystane w publikacji pochodzą z archiwum prywatnego, stąd ważność ich opracowania, tak by „czas nie zaćmił i niepamięć”. Autorka korzystając z materiałów wspomnieniowych o Wandzie Gertz nie wyszczególnia niestety, kiedy użyta została metoda oral history a kiedy „tylko” opracowywane i analizowane zostały spisane wspomnienia towarzyszek broni.

Narracja wartko poprowadzona pozostawia miejscami poczucie niedosytu: czasem autorka nie rozwija swoich odkryć i rozpoznania historycznego, gdy tymczasem chciałoby się dowiedzieć o danej postaci czy wydarzeniu więcej, obszerniej i bardziej wyczerpująco. Choć z drugiej strony jest rzeczą wielce umowną przedstawienie konkretnego zjawiska i wydarzenia w sposób możliwie wyczerpujący, albowiem zawsze pozostanie margines niedopowiedzenia związany z nierozpoznaniem lub brakiem źródeł bądź wiadomości o konkretnym zjawisku/osobie.

***

W posłowiu czytamy, że obchody 90. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę dały asumpt do przypominania o sylwetkach zasłużonych dla tej sprawy osób. Także o Wandzie Gertz i innych kobietach-żołnierzach w służbie Rzeczpospolitej. Dobrze się zatem stało, że publikacja biografii jednej z zapomnianych została ogłoszona drukiem. Oby zapoczątkowana min. przez Joannę Dufrat i inne historyczki „moda” i zainteresowanie losami kobiet niepospolitych trwała jak najdłużej, stając się jednocześnie uznanym paradygmatem badawczym.

Zobacz też:

Zobacz też:

Zredagował: Kamil Janicki

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Iwona Dadej
Historyczka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, doktorantka na Wolnym Uniwersytecie (FU) w Berlinie w Centrum Badań Społecznych (WZB) w Berlinie. Przygotowuje pracę o transnarodowym ruchu kobiecym, polskich i niemieckich akademiczkach z przełomu XIX i XX wieku, współtwórczyni Feministycznego Salonu Historycznego.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy