Opublikowano
2013-07-04 17:24
Licencja
Wolna licencja

Bitwa na Łuku Kurskim – rozstrzygnięcie na wschodnim froncie

(strona 3)

Spośród kilku batalii, o których mówi się, iż przesądziły o losach II wojny światowej, jedną z najbardziej zasługujących na to miano jest bitwa na Łuku Kurskim. Największe starcie pancerne w historii świata rozpoczęło się 5 lipca 1943 roku.


Strony:
1 2 3

Nec Hercules, contra plures

To właśnie 5 Gwardyjska Armia Pancerna miała okazać się siłą, która przesądziła ostatecznie o wyniku bitwy. Na wyczerpane długotrwałymi walkami siły niemieckie spadło potężne uderzenie. Rotmistrow wiedział, że jego T-34 ustępują Tygrysom, wybrał więc taktykę pozbawioną jakiejkolwiek finezji: zalał przeciwnika masą wojska. Jego czołgiści otrzymali rozkaz jak najszybszego zmniejszenia dystansu, co w pewnym stopniu niwelowało przewagę, jaką dawała Tygrysom „złowieszcza osiemdziesiątka ósemka”. W efekcie w jednostki niemieckie z pełną szybkością wbiły się kliny T-34, które nawiązywały walkę manewrową na minimalnych dystansach, niejednokrotnie nawet taranując przeciwnika. Przewaga liczebna okazała się być przytłaczająca, 12 lipca szpic armii Hotha został zatrzymany, co oznaczało, że obie flanki operacji „Cytadela” utknęły. Stawka tylko na to czekała.

Radzieckie samoloty szturmowe Ił-2 atakują kolumnę niemieckich czołgów na Froncie Woroneskim, lipiec 1943 (fot. F. Lewszyn, ze zbiorów archiwum RIA Novosti, image #225, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

Koniew otrzymał rozkaz wykonania operacji „Kutuzow”: potężnego kontrnatarcia, którego celem było odzyskanie Orła. Główny impet natarcia Frontów Centralnego i Briańskiego skierował się więc przeciwko 9 Armii Modela, która nie miała możliwości stawienia oporu. Cel uderzenia osiągnięto 22 lipca, zajmując Orzeł. 3 sierpnia Fronty Stepowy i Woroneski przeprowadziły operację „Wódz Rumiancew”, która odrzuciła z kolei 4 Armię Pancerną Hotha, osłabioną dodatkowo wycofaniem II Korpusu Pancernego SS skierowanego do Włoch, gdzie w wyniku operacji „Husky” wylądowali Alianci. 28 sierpnia padł Charków. Pod względem terytorialnym sytuacja wróciła do punktu wyjścia.

Hors de combat

Niestety dla nazistowskich Niemiec, długość linii frontu była jedyną wartością, która wróciła do stanu sprzed rozpoczęcia operacji „Cytadela”. Wehrmacht został właściwie rozbity. Liczebność niektórych dywizji biorących udział w ofensywie pod Kurskiem spadła do stanu słabego pułku. Wg. Antony’ego Beevora Niemcy stracili łącznie około 50 tysięcy żołnierzy. W porównaniu do Armii Czerwonej były to straty wręcz nikłe, jeśli zwrócimy uwagę na przykład na 440 000 poległych w trakcie operacji „Kutuzow”. Choć straty niemieckie były nieporównanie mniejsze, to jednak Wehrmacht nawet na takie nie mógł sobie pozwolić. Armia Czerwona zaś mogła.

Po „Cytadeli” wiele rzeczy uległo zmianie. Sowieccy żołnierze nauczyli się walczyć z Wehrmachtem, cieszyli się wysokim morale i przestali wpadać w panikę. Zwłaszcza tego ostatniego nie można powiedzieć o wysokich oficjelach Rzeszy, który panikować właśnie zaczęli. Resztki wiary, jaką państwa satelickie III Rzeszy żywiły jeszcze wobec Berlina, teraz rozwiały się bezpowrotnie. Uświadomiono sobie, że dla Niemiec mogą być tylko dwa zakończenia tej wojny: zwycięstwo lub zagłada.

Uznaje się, że bitwa stalingradzka była punktem zwrotnym II wojny światowej. Bitwa na Łuku Kurskim przypieczętowała ten zwrot i skierowała dalszy bieg historii na tory, z których dla Rzeszy już nie było ucieczki.

Zobacz też:

Bibliografia

  • Antony Beevor, Druga wojna światowa, Znak, Kraków 2013.
  • Chris Bishop, Kampanie II wojny światowej dzień po dniu, Dragon, Bielsko-Biała 2012.
  • Grigorij Kołtunow, Bitwa pod Kurskiem, Wyd. Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1971.
  • Zbigniew Lalak, Kursk 1943, Bellona, Warszawa 2000.

Redakcja: Roman Sidorski

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: mbbaran |

Szkoda z tą grażdanką (nie cyrylicą) lecz spróbuję zacytować co tam jest. Faktycznie w pierwszej tabelce jako siły stron jest 597 czołgów i dział samobieżnych po stronie A Cz. i odpowiednio 311 po niemieckiej. Skąd te 130 000 i 70 000 łącznie żołnierzy naprawdę nie mam pojęcia. Teraz straty. O radzieckich jest tak: różni badacze podają znacząco różne straty, patrz Straty (Потери). O niemieckich: około 70 czołgów i dział samobieżnych, 842 zabitych, zaginionych i rannych. A w rozdziale Потери autorzy wyliczają dokładne liczby sprzętu bojowego i znowu: 5APanc A. Cz. przystąpiła do boju 12 VII z 604 jednostkami sprzętu a wieczorem 13 VII naliczono ich 366. Stąd straty 604 – 366 = 238 jednostek tj. 39%, w tym największe w 29 korpusie pancernym czyli 199 – 51 = 148 jednostek - ponad 74%. 2 Korpus SS 12 VII rano miał 294 jednostki sprzętu a wieczorem 13 VII naliczono ich 251 sztuk, czyli bezpowrotne straty to 43 jednostki – tylko ca 15%, w tym „aż” 4 Tygrysy. Jeszcze jedno o bezpowrotnych stratach sprzętu. Niemcy potrafili tj. mieli czym i umieli szybko i dobrze naprawiać uszkodzony w boju sprzęt a w A. Cz. robiono to kila razy mniej efektywnie. Co do strat ludzkich w A. Cz. to na podstawie oficjalnej liczby pochowanych w rejonie Prochorowki po bitwie straty szacowane są na około 4 000 a znowu w tabelce jako straty wśród pancernych podano około 1500, czyli wielkość zbliżona do domniemanych strat załóg sprzetu. O rannych i zaginionych nic nie wiadomo. Czy to jest propaganda w wiadomym stylu?



Odpowiedz

Gość: AWU |

P.S. Na froncie zachodnim dwie najbardziej spektakularne porażki Aliantów to 1942 Przełęcz Kasserine gdzie Amerykanie stracili 183 czołgi (z czego połowa zniszczona przez niemieckie armaty plot 88mm) przy stratach niemieckich 34, oraz Normandia 1944 Villers-Bocage gdzie 6 Tygrysow p.dow. Michaela Wittmanna zaskoczyło Bryt 7 Bryg Panc niszcząc 15 czołgów i 14 innych pojazdów. Było to jego ostatnie zwycięstwo, zginął w pojedynku z Shermanem z Bryt-Kanadyjskiej grupy bojowej 8 VIII 44. (wg niektórych zródeł jego czołg został zniszczony przez Polaków jednak drobiazgowe dochodzenie w latach 80-tych wykazało iż najprawdopodobniej był to czołg kanadyjski). Ogólnie Wittmann zniszczył 117 czołgów sowieckich i 11 Brytyjskich.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

@AWU: Jednak proszę o zajrzenie na wskazaną stronę .ru i porównanie jej np. z wikipediowymi opisami bitew WP. I kto tu robi "propagandę"?



Odpowiedz

Gość: AWU |

@mbbaran: jak już wspomniałem z cyrylicą mam niejakie trudności tak że nie mogę się wypowiedzieć. Porównując stronę rosyjską ze stroną angielską i francuską co mogę stwierdzić: strona rosyjska pomija udział co najmniej 3 korpusów przydzielonych z innych armii; Poprawnie wymienia 3 niemieckie dywizje jednak szacuje liczbę niemieckich żołnierzy na 70 tys ?!!! No i oczywiście kwestia sowieckich strat... Wrzuciłem ten paragraf na translatora... żadnych niespodzianek.. od 180 czołgów straconych do 700 ale "PO OBYDWU STRONACH" .. ŻAŁOSNE!! Do których opisów bitew WP w wikepedii pan się odnosi jako "propaganda"?



Odpowiedz

Gość: AWU |

Doprawdy wiarygodne zródło ! Cyrylica a strona .ru! Jeśli chodzi o rosyjskie zródla to jedynie w wczesnych latach 90-tych starali się dokonać uczciwego podsumowania strat. Polecam pracę gen Kriwoszejewa. Rosjanie stracili ponad 80% czołgów t-34 (44500) i niemal 90% KW. IS-2 wszedł do służby zimą 43-44 tak że straty "jedynie" 50% ale n.p. zimą 44 pod Malinówką niemiecka kolumna przedzierająca się z kotła kurlandzkiego do Prus zaskoczyła sowiecką brygadę pancerną. Niemcy mieli ostatnie 2 Tygrysy z 502 Bat Panc pod dowództwem Otto Cariusa , zniszczono WSZYSTKIE czołgi sowieckie 24 IS-2 i 2 T-34. Ogólne straty (wg rosyjskich zródeł) 107900 czołgów i dział pancernych. Niemcy 49900 czołgów i dział panc z czego 38800 front wschodni, 17100 front zach plus kilkadziesiąt na Bałkanach. Alianci 18114 (w tym czołgi stracone w 1940r w Dunkierce, 1941 Grecja/Kreta i w walkach z Włochami). Jako ciekawostka do Europy Amerykanie wysłali ponad 19tys wyśmiewanych przez rosyjską propagandę czołgów M4 Sherman plus dla sił Brytyjskich/Commonwealthu jak również Polaków dodatkowe 17tys ogółem 36tys. W walkach stracono 12tys co daje 33% strat. Działo Pantery 7.5cm Kwk L70 zostało skopiowane przez Francuzów 75mm CN75. Podczas kryzysu sueskiego dostarczono je Izraelowi który przezbroił w nie swe Shermany, dzięki czemu czołgi te jeszcze w 1967r walczyły z powodzeniem przeciw egipskim i syryjskim T-54/55/62 oraz IS-3.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

@AWU: Tak "na oko" to wiele opisów .ru jest obszerniejszych i uwzględniających różne punkty widzenia. Np. dla Prochorowki cytują dość przerażającą (dla Rosjan) relację Rudolfa von Ribbentropa - syna ministra, tamże dowódcy kompanii czołgów. Nie wiem skąd to "odruchowe" odrzucenie .ru? W kwestii przełęczy Kasserine rzeczywiście przesadziłem, tyle iż strona .de podaje również alianckie straty w działach i innych pojazdach bojowych a te szły w grube setki. Również na kilku stronach "taktownie" pominięto udział włoskich bersalierów, czy po alianckiej stronie udział Wolnych Francuzów.



Odpowiedz

Gość: AWU |

@mbbaran: odruch bierze się z propagandy sowieckiej sprzed 1989 oraz propagandy putinowskiej ostatnich lat która czyni z Dr Goebelsa osobę niemal prawdomówną. Zresztą dotyczy to popagandy i kłamstw w całej 526 letniej historii niepodległego państwa moskiewskiego. Lecz jak już wspomniałem w latach 90-tych ukazało się kilka rzetelnych prac. Oglądając kilka dni temu migawki z uroczystości w Moskwie, przemówienie Putina ekstazę tłumów i paradę wszystko w najlepszym stylu KRLD i dynastii Kimów, raczej nie sądzę iz Rosjanie kiedykolwiek przyznają iz o ile na szczeblu strategicznym poduczyli się od Niemców, na szczeblu taktycznym traktowano żołnierzy (również czołgistów) jak bydło pędzone na rzez. Od Moskwy poprzez Leningrad Stalingrad Kursk Operację Bagration az po wzgórza Seelow i Berlin wysyłano tysiące na śmierć mając nadzieję iż na koniec kilkuset się może przedrze. Pod Prochorowką Rotmistrow z Koniewem wysyłali setki czołgów (niektóre z nich bez optyki celowniczej działa!!) w szarżach z rozkazem zbliżenia się do Niemców na odległość bezpośrednią! Zupełny brak koordynacji z lotnictwem, w powietrzu Luftwaffe miała 100% swobody i ponad 30% czołgów sowieckich zniszczyły Stukasy i He-126. Aczkolwiek Kursk był startegiczną klęską Niemców we wszystkich akademiach od Saumur po Sandhurst i West Point zgodnie określa się Pohorowkę taktycznym zwycięstwem Wehrmachtu. Pod Kasserine Amerykanie stracili 280 samoch panc i innych pojazdów i kilkanaście dział udział Włochów Francuzów i Brytyjczyków jest powszechnie znany. Francuzi bardzo skutecznie użyli słynne i tak dobrze znane w Polsce 75mm Schneidery (n.b. jest taki coctail "soixant quinze" który powstał w Nowym Jorku w czasie I w.s. na cześć tej armaty 2/3 szampana 1/3 Ginu sok cytryny cukier)natomiast w szeregach brytyjskich walczyły 2 pułki brytyjskich lansjerów ktorych do dziś mundurem paradnym jest polski mundur ułański wł z rogatywką.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

Jeśli ktoś potrafi polecam: ru.wikipedia.org/wiki/Сражение_под_Прохоровкой. Jakoś ci (tu wstawić odpowiednie dla opcji określenie) Ruscy potrafią dzisiaj dość wszechstronnie i jak sądzę bardzo uczciwie opisać bitwę pod Prochorowką. To jedno a o widowiskowych klęskach aliantów zachodnich, klęskach typu 200 : 0, czy drugiej 80 : 0 jakoś nie pamięta się i nie chce przyznać iż w dziedzinie broni pancernej Niemcy byli najlepsi. Nota bene (wiadomości ze Studiu Wojskowego z końca lat 60. XX w.) nikomu nie udało się później odtworzyć choćby ostatniego modelu amunicji i działa Pantery. To działo miało ponoć 1 600 m/s prędkości początkowej pocisku podkalibrowego. Oczywiście rozwój broni ppanc poszedł później w innym kierunku i może brakło zapału. PS Kortez oczywiście nie ma racji pisząc o 700 niemieckich czołgach.



Odpowiedz

Gość: Kortez |

W bitwie pod Prochorowką (kulminacyjna faza walk pod Kurskiem) Niemcy posiadali 700 czołgów, Rosjanie ok. 800. Więc twierdzenie o zalaniu Niemców masą pojazdów jest dalekie od prawdy. Rosjanie "narzucili swój styl gry" wykorzystując większą prędkość i manewrowość radzieckich czołgów do walki na krótszym dystansie. W tych warunkach przewaga ognia Tygrysów nie miała znaczenia. Zdecydował właściwy dobór taktyki.



Odpowiedz

Gość: AWU |

@Gość: Kortez ... ?!! JEDEN korpus niemiecki 3 dywizje łącznie 290 czołgów i dział pancernych przeciw DZIESIECIU korpusom sowieckim w tym 6 korpusów pancernych łącznie 720 czołgów i dział panc ! Straty: Niemcy 43 pojazdy, sowieckie 400 pojazdów... Dwa mies pózniej pod Kołomakiem 7 Panter odpiera atak sowieckiej brygady panc (65 czołgów) niszczy 28 z nich bez strat własnych !



Odpowiedz
Przemysław Mrówka

Absolwent Instytut Historycznego UW, były członek zarządu Koła Naukowego Historyków Wojskowości. Zajmuje się głównie historią wojskowości i drugiej połowy XX wieku, publikował, m. in. w „Gońcu Wolności”, „Uważam Rze Historia” i „Teologii Politycznej”. Były redaktor naczelny portalu Histmag.org. Miłośnik niezdrowego trybu życia.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org