Opublikowano
2007-02-24 20:03
Licencja
Prawa zastrzeżone

Cud czwarty. Ogrody Semiramidy

Tak jak o Egipcie mówiono, że jest darem Nilu, tak o Mezopotamii (czyli Międzyrzeczu) rzec można, że stworzyły ją dwie potężne rzeki: Tygrys i Eufrat. Tak jak w Egipcie, chłopi nawadniali spieczoną ziemię przy pomocy prymitywnych żurawi i, tak jak w Egipcie, powstały tu państwa. Jednym z nich była Babilonia, ale... zacznijmy od początku.


Pierwsze w miarę pewne dane o Międzyrzeczu mamy z czasów sumeryjskich. Koniec IV tysiąclecia p.n.e. to rozkwit tej kultury, choć jej ośrodki: Ur, Uruk, Lagasz, Kisz, Umma, Eridu, Szuruppak, Nippur i inne zostały zasiedlone już wcześniej, za czasów tak zwanej kultury Ubajd. Sumerowie zamieszkiwali południową część Mezopotamii i stworzyli wspaniałą cywilizację. Na początku trzeciego tysiąclecia p.n.e. znali pismo, koło, nawadnianie i budowali zigguraty, czyli świątynie. Razem z Egipcjanami stworzyli podstawy naszej nauki i sztuki. Przeciwnikami Sumerów w panowaniu nad Mezopotamią byli Akadowie, którzy zamieszkiwali północną część krainy. Walka tych dwóch ludów zdominowała dzieje regionu w całym trzecim tysiącleciu. Raz wygrywała jedna strona, raz druga. Nie należy jednak sądzić, że były to zawsze walki dwóch narodów. Raczej kilka królestw z jednej i z drugiej strony starało się zyskać władzę i nad współplemieńcami, i nad sąsiadami. Mniej więcej na przełomie XXV i XXIV wieku p.n.e. król Akadu Sargon I („król czterech stron świata”, jak się skromnie określał) zjednoczył całą Mezopotamię pod swoim berłem i na 200 lat utworzył państwo, któremu kres położył dopiero najazd dzikich Gutów. Przebywali oni tu 125 lat, częściowo zresztą asymilując się z miejscową ludnością. Po ich wypędzeniu znów odżyły stare swary pomiędzy państewkami, zakończone utworzeniem nowej monarchii w XXII i XXI wieku p.n.e. przez władców miasta Ur z III dynastii. Śmiertelny cios temu sumeryjskiemu rodowi zadali Amuryci i Elamici, a na gruzach ich państwa, wśród kolejnych walk wewnętrznych, wyrosło nowe królestwo — Babilon.

(źródło: Wikipedia)

Pierwszym historycznym królem Babilonu był Sumuabu, który objął tron około 1893 roku p.n.e. Królestwem rządziło w tym okresie jedenastu władców, a najbardziej znanym z nich jest Hammurabi, twórca słynnego Kodeksu. Wprawdzie kary w nim były drakońskie, ale istotny czynnik stanowiło to, że nie wymierzał ich sam pokrzywdzony, lecz specjalny organ w imieniu państwa. A to już element nowoczesnej organizacji prawa. Dynastia Hammurabiego panowała od XIX do XVII wieku p.n.e. Potem Babilon opanowali Hetyci, a później Kasyci, a po wymarciu dynastii królów kasyckich (XII wiek p.n.e.) nowy ród, którego pierwszym przedstawicielem na tronie został Nabokadnezar I (czyli Nabuchodonozor).

Konkurentami Babilonu w panowaniu nad Międzyrzeczem byli władcy Asur, czyli Asyryjczycy (potomkowie plemion amoryckich). Najpierw składali oni pokłon władcom Ur, lecz potem sami zaczęli podbijać inne miasta i dopiero Hammurabi zniszczył ich potęgę w XVIII wieku p.n.e. Jednak Asur odrodziło się w wieku XIV p.n.e. jako państwo zwane dziś średnioasyryjskim. Założycielem był Aszurubalit I, a najbardziej znanym i najpotężniejszym władcą Tiglaptilesar I panujący ok. 1115–1093 r. p.n.e. Państwo średnioasyryjskie upadło pod naporem plemion aramejskich, lecz odrodziło się w X wieku p.n.e., kiedy Assurnasirpal II zwyciężył i wygnał Aramejczyków. Powstała nowa monarchia tzw. nowoasyryjska, którą zniszczyło dopiero wspólne działanie Medów i Babilończyków. Rok 612 p.n.e. jest rokiem spustoszenia Niniwy, stolicy Asyrii. Spustoszenia tak gruntownego, że 150 lat później nie można było jej już odnaleźć. Wielka musiała być nienawiść do Asyrii, skoro tak zniszczono jej stolicę, zwaną „Gniazdem lwów”. Asyryjczycy przez ponad 1500 lat wywierali istotny wpływ na sprawy dotyczące Międzyrzecza, często panowali nad innymi, pojawiali się jako najeźdźcy; byli postrachem, a o ich okrucieństwie (prawdziwym zresztą, choć w tym okresie nie byli jakimś specjalnym wyjątkiem) krążyły legendy. Asyria upadała kilkakroć i tyle samo razy się podnosiła — jeszcze potężniejsza i wspanialsza. Najeźdźcy zrównali Niniwę z ziemią, by już nigdy więcej nie powstała z upadku. Ostatnie oddziały Asyryjczyków pobito w 605 roku p.n.e. pod Kerkemisz nad Eufratem.

Na gruzach państwa asyryjskiego powstała monarchia nowobabilońska, a jej pierwszym królem był Chaldejczyk Nabopolassar, wódz asyryjski, który w odpowiednim czasie zdradził swego władcę i przeszedł na stronę Medów. W końcu król perski Cyrus Starszy obalił ostatniego chaldejskiego władcę Babilonu i w 539 roku p.n.e. wkroczył triumfalnie do miasta. Jak więc widać, los Międzyrzecza przez tysiące lat był bardzo zawikłany. Upadki, wzrosty, podboje, straty i wojny wycisnęły na Mezopotamii swoje piętno znacznie wyraźniej niż na Egipcie. Nie jest to dziwne, jeśli weźmie się pod uwagę dużą liczbę konkurencyjnych ośrodków władzy nad Tygrysem i Eufratem. A jednak właśnie w tej krainie, tak naznaczonej wojnami, powstała również kultura dorównująca egipskiej lub nawet ją przewyższająca. Popatrzmy przez chwilę na Babilon Nabuchodonozora II, na wielkie, wspaniałe miasto liczące kilkaset tysięcy mieszkańców. Co uderza dzisiejszego człowieka patrzącego na Babilon? Przede wszystkim nowoczesność rozplanowania przestrzennego. Miasto miało kształt nieco nieregularnego prostokąta o powierzchni 10 kilometrów kwadratowych. Eufrat dzielił je na dwie części: stare miasto na wschodzie, gdzie mieściły się również pałace i świątynie, oraz nową część zachodnią. Obydwie części połączone były mostem. Zabudowa była podzielona na prostokątne dzielnice mieszkalne wyznaczone przez najważniejsze arterie miejskie, ulice: Isztar, Nabu, Zababy, Marduka, Enlila, Adada, Szamasza, Sina. Zapewniały one możliwość bardzo szybkiego dostania się w każde miejsce miasta i znakomicie ułatwiały orientację.

Babilon broniony był przez trzy linie murów, które przez niektórych również są uważane za cud. Miały one szerokość (kolejno licząc od wewnętrznego): 6,5 metra, 3,7 metra oraz 8 metrów. Istniały również dodatkowe umocnienia wewnętrzne, a miasto było otoczone fosą połączoną z Eufratem. Z samymi murami łączyły się jeszcze umocnienia obronne pałacu królewskiego oraz mury wewnętrzne nad Eufratem, oddzielające od siebie dzielnice starą i nową. Przez osiem bram przybysze mogli wejść do największej metropolii ówczesnego świata. Były to bramy: Isztar i Sina na północy, Marduka i Zababy (lub Ninurty) na wschodzie, Urasza, Enlila i Szamasza od południa i Adada na zachodzie.

Główną arterią (choć nie najdłuższą) była ulica Isztar ciągnąca się od Bramy Isztar obok królewskiego pałacu północnego do najważniejszej świątyni miejskiej Esagila. Szerokość drogi dochodziła miejscami do 20 metrów! Wybrukowana była płytami z białego wapienia, a jej krawężniki wykonano z wapienia czerwonego. Na każdym kamieniu zapisano inskrypcję z imieniem Nabuchodonozora, który przeznaczył tę arterię do procesji ku czci boga Marduka. W znacznej części ulicę otaczał wysoki mur pokryty błękitną glazurą, a jej dodatkową ozdobę tworzyło 120 sylwetek lwów, również ułożonych z glazurowanych cegiełek. Ulica Isztar zaczynała się budowlą (mającą cztery wieże) o wysokości piętnastu metrów z podwójnymi wrotami. Była to owa Brama Isztar, wykładana błękitnymi cegiełkami, udekorowana wykonanymi z glazury wizerunkami byków i smoków w liczbie 525. Droga Isztar prowadziła do okręgu sakralnego Marduka, najważniejszego bóstwa Babilonii. Najważniejszymi budowlami okręgu były Esagila (świątynia) i Etemenanki (ziggurat). Esagila składała się z dwóch budowli o sporych rozmiarach: 85,8×79,3 metra oraz 116×89,5 metra. W budynkach owych czczono nie tylko samego Marduka, lecz także innych bogów, jednak cella poświęcona owemu najważniejszemu opiekunowi Babilonu była zdecydowanie najwspanialsza, wykładana złotem, lazurytem, alabastrem, drzewem cedrowym i klejnotami. Stał tu posąg Marduka siedzącego na tronie, zdobiony złotem i drogimi kamieniami. Nieco na północ od Esagila zbudowano ziggurat Etemenanki, który jest znany jako wieża Babel. Ziggurat był bardzo stary, wspominano go już w XXI wieku p.n.e. Parter Etemenanki zbudowany został na podstawie kwadratu 90×90 metrów, miał 33 metry wysokości. Wyżej wznosiły się kolejne piętra w liczbie prawdopodobnie siedmiu, przy czym każde miało mniejszą powierzchnię od poprzedniego. Na szczycie znajdowała się świątynia ze specjalną komnatą Marduka i jego żony Sarpanitum, a nad świątynią wznosiła się jeszcze dziewięciometrowa wieża. Jak się przypuszcza, Etemenanki miała w sumie 90 metrów wysokości. Lecz to nie mury, nie ulica i nie ziggurat uznane zostały za cud, a ogrody Semiramidy. Semiramida. Co o niej wiemy? W zasadzie nic. Mamy pewne informacje o królowej Szammuramie panującej w latach 810–806 p.n.e. Była ona regentką tronów Asyrii i Babilonu, a władzę sprawowała w imieniu małoletniego syna Adadnirariego III po śmierci męża Szamsziadada V. Imię Szammurama w transkrypcji greckiej czytamy jako Semiramida. Tylko że regentka Szammurama nie jest jedyną znaną Semiramidą. O innej wspomniał ojciec historii Herodot, mówiąc, że panowała w połowie VIII wieku p.n.e. Być może Semiramidą była Atossa, córka króla Belocha panująca wraz z nim, z VIII wieku p.n.e., a może jest to drugie imię lub przydomek Amyitis, żony Nabuchodonozora II. Była ona Medyjką i niektórzy przypuszczają, że tęskniła za rodzinną, górzystą ziemią, a Nabuchodonozor, jako dobry mąż, chciał przynajmniej stworzyć pozory pokrytych roślinami wzgórz. Nie znamy więc prawdy, tym bardziej, że już w starożytności o Semiramidzie powstawały legendy. Ktezjasz pisał o niej, że urodziła się w Askalonie w Syrii jako córka bogini Derkety i młodego człowieka. Wszakże bogini wkrótce przestała kochać i zabiła młodzieńca, a dziecko wychowały gołębie, które przynosiły mu w dzióbkach mleko i ser. Miejscowi wieśniacy poszli tropem gołębi, które wykradały im pożywienie, i znaleźli dziewczynkę, a następnie zanieśli ją do nadzorcy królewskich stad. Ten wychował ją jak własną córkę i nadał imię Semiramida, czyli po syryjsku Gołębica. Rzecz jasna, wyróżniała się urodą i wychowaniem, kiedy więc do jej przybranego ojca przybył na inspekcję Onnes, wysoki urzędnik królewski, zakochał się i poprosił o jej rękę. Został przyjęty, a po ślubie zawiózł ją do Niniwy, gdzie powiła mu dwóch synów. Wyróżniała się nie tylko urodę, lecz także bystrością i tym, że z męża uczyniła zupełnego pantoflarza, który niczego nie zrobił bez zgody swej żony. Później jednak zaczęła się wojna z Baktrią, na którą wyruszył król Ninos z prawie dwumilionową armią, a Onnes wraz z nim, jako jeden z jego urzędników. Wróg jednak zamknął się w twierdzy i stamtąd odpierał wszystkie ataki Ninosa. Oblężenie przeciągało się, a Onnes zaczął się nudzić. Wezwał więc do obozu swą żonę. Semiramida zobaczyła, że król szturmuje tylko jeden, najsłabszy odcinek murów. Było to zgodne ze sztuką wojskową i dawało największe szanse na sukces. Semiramida nie była jednak taktykiem. Dobrała sobie grupę ochotników i zaatakowała mury w innym miejscu. Traf chciał, że akurat Baktryjczycy bronili ten odcinek bardzo słabo, tak więc dzielna niewiasta pokonała ich, co spowodowało kapitulację miasta. Król podziwiał piękność i odwagę Semiramidy. Zaproponował Onnesowi, by oddał mu żonę, a w zamian ofiarował własną córkę. Ten jednak odmawiał, a naciskany przez Ninosa coraz mocniej popełnił w końcu samobójstwo. Ninos ożenił się z wdową, która po jego śmierci objęła rządy. To ona miała założyć Babilon i wojować niemal ze wszystkimi państwami ówczesnego wschodu. Po długim panowaniu przekazała władzę synowi, po czym zmieniła się w gołębicę i odleciała. Tyle Ktezjasz. Atenajos podaje nam nieco bardziej realistyczną wersję baśni. Według niego Semiramida miała być nic nieznaczącą damą dworu, która zdobyła królewską miłość. Poprosiła kiedyś władcę, by dla zabawy na 5 dni przekazał jej władzę. W ciągu tych pięciu dni pozyskała wojsko, dworzan i lud. Króla wtrąciła do lochu, a sama objęła rządy i dokonała wielu wspaniałych czynów. Jak widać, ta legenda też jest mało prawdopodobna.

Semiramida jako Amazonka — nowożytna ilustracja włoska (źródło: Wikipedia) Jeśli weźmie się pod uwagę takie baśnie, nie wydaje się dziwne to, że Europejczycy długo nie wierzyli w istnienie wiszących ogrodów. Nawet pierwszy badacz Babilonu, Robert Koldewey, prowadzący wykopaliska dla Muzeów Berlińskich, nie brał pod uwagę możliwości ich istnienia, nawet gdy odnalazł coś, co przypominało dziwne kanały i tarasy. Trzeba powiedzieć, że tu los uśmiechnął się do archeologii, gdyż Koldewey był jedynym człowiekiem na świecie, który mógł dojść w końcu do prawidłowych wniosków co do odnalezionej budowli. A wszystko to dlatego, że swego czasu zmuszony był wykładać w szkole zawodowej w Zgorzelcu. Nie miał za co żyć i on, archeolog, zaczął uczyć... kanalizacji. Zapewne od tamtego czasu datuje się jego zainteresowanie historią kanalizacji. Dziwaczne wprawdzie to było hobby, ale to właśnie ono pozwoliło mu prawidłowo zinterpretować, do czego mogły służyć te dziwne urządzenia odnalezione w zachodniej dzielnicy Babilonu tuż obok Eufratu.

Trzeba jednak przyznać, że oprócz intuicji i wiedzy Koldewey miał nieco relacji z antycznych czasów. Strabon, zwany ojcem geografii, opisywał ogrody Semiramidy jako kwadratową budowlę o boku 120 metrów (acz wymiary te mogą być również znacznie mniejsze). Była to budowla kamienna, a tarasy wypełnione były ziemią w takiej ilości, że mogły na nich rosnąć nawet drzewa. Na najwyższym piętrze znajdowały się pompy, którymi nawadniano ogród. Wodę czerpano z pobliskiego Eufratu. Z kolei Filon wspomina, że ogrody wznosiły się wysoko w powietrzu, ponieważ ich podstawę stanowił zespół kolumn podtrzymujących sklepienie z palmowych belek, czyli na górze zasadzono ogród, a pod ogrodem, wśród kolumn, mogli się przechadzać spacerowicze. Filon wspomina również o mechanizmach, jak spirale obrotowe i rury wynoszące wodę na najwyższy taras. Stamtąd już woda (siłą własnego ciężaru) spływała w dół, nawadniając cały ogród. W dobie elektrycznych pomp i rozwiązań architektonicznych wykorzystujących wytrzymałe materiały ogrody Semiramidy może nie robią wrażenia, ale pomyślmy o starożytnych. Wszędzie budowano wspaniałe, wielkie budowle, bogato zdobione dzięki umiejętnościom wykonawców i bogactwu materiałów, ale tylko w Babilonie istniało coś, co żyło pięknem natury. Nowatorstwo techniczne, śmiałość tego pomysłu i żyjące piękno wystarczyły Grekom, aby zaliczyć ogrody Semiramidy do cudów świata.

Bibliografia:

  1. V. Zamarovsky, Tropami siedmiu cudów świata, Katowice 1980.
  2. C.W. Ceram, Bogowie, groby i uczeni, Warszawa 2002.
  3. Z. Kosidowski, Gdy słońce było bogiem, Warszawa 1966.
  4. I. Możejko, 7+37 cudów świata, Wrocław 1988.


Strony internetowe:

  1. http://ce.eng.usf.edu/pharos/wonders/
  2. http://www.unmuseum.org/wonders.htm
  3. http://library.thinkquest.org/J002388/ancientwonder.html
  4. http://www.howarddavidjohnson.com/7wonders.htm
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: asd |

Super



Odpowiedz
Dariusz Lipiec

Autor nie nadesłał informacji na swój temat.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org