Opublikowano
2015-02-09 16:53
Licencja
Wolna licencja

Edward Stachura: życie, śmierć i pogodzenie się ze światem

(strona 2)

Fascynował przed laty, fascynuje obecnie. W zeszłym roku minęło 35 lat od jego śmierci. O losy, twórczość i fenomen Edwarda Stachury pytamy Mariana Buchowskiego, autora biografii pisarza zatytułowanej „Buty Ikara”. Większość z pytań do biografisty ułożyli czytelnicy Histmag.org.


Strony:
1 2

Czytelnicy Histmag.org: Jaka jest geneza powiązania Stachury z Bieszczadami? Panuje przekonanie, że „Siekierezada” rozgrywa się właśnie tam (a faktycznie w zachodniej Polsce). O takim przekonaniu świadczą choćby organizowane w Bieszczadach „Stachuriady”.

M.B.: Bieszczady w tę legendę wmontowano, bo pasowały do potocznego wyobrażenia o Stachurze. W 1986 r. weszła do kin – inspirowana powieścią Stachury – filmowa „Siekierezada” Witolda Leszczyńskiego, z plenerami kręconymi także w Bieszczadach. Film bardzo pomógł „ustachurzyć” mit bieszczadzki, choć realia przyszłej powieści Stachura poznawał przecież w okolicach Kotli pod Głogowem, gdzie pracował przy wyrębie lasu. Ale same Bieszczady nadal żyją legendą Stachury, w bieszczadzkiej Cisnej jest bar „Siekierezada”. W 1973 roku Stachura przyjechał do Cisnej z bratankiem Jerzym Stachurą-Juniorem (synem starszego z braci, Ryszarda). Chodzili po tamtejszych zaśnieżonych wzniesieniach z owczarkiem górskim, psem leśniczego, co widać na jednym ze słynnych zdjęć, które zrobił bratanek, a które doładowywało potem bieszczadzką legendę. Ten pobyt w Bieszczadach znajduje u Stachury artystyczne odzwierciedlenie zaledwie na trzech i pół stronach książki „Wszystko jest poezja”, ale ślady zauroczenia są mikre, dominuje opis mozołu wspinaczkowego.

Wnętrze baru „Siekierezada” w Cisnej (fot. Palkin, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Czytelnicy Histmag.org: Edward Stachura pisał: „Wszystko co napisałem – przepisałem z przestworzy”. W wielu miejscach opisywał metafizyczne zdarzenia, które go spotykały i które w swojej wrażliwości artysty zauważał, zwłaszcza w podróży pociągami. W twórczości było to potrzebne, ale jak się to przejawiało w życiu prywatnym? Czy był zamknięty w sobie czy „odjechany”? Czy ta nierealność innych światów nie pociągała go za bardzo, że w końcu ją wybrał i odebrał sobie życie? Zresztą symboliczny jest tu tytuł książki – jakby ziemskie życie go trzymało, a on chciał lecieć...

M.B.: Odmieniamy tu Stachurę przez wszystkie przypadki, a przecież był on bardzo różny, jego życie miało jakże różne fazy, nie wynikające tylko, jak u każdego z nas, z upływu czasu. Nie mówię tu jedynie o przedostatnim okresie (z czasu pisania „Fabula rasa” i „Oto”), który jedni kwalifikują jako stan psychicznego zaburzenia, jako chorobę mającą swój statystyczny numer, a inni – nazywają okresem mistycznym, płytką fazą oświecenia, a co sam Stachura nazwał potem pobytem na Wielkiej Górze. Niektórzy badacze twórczości Stachury twierdzą (przytaczając przekonywujący dowody), że prawdziwym tematem jego twórczości jest śmierć. Nawet ekstatyczny, promienny, pełen życiowej energii, z czasu pisania „Całej jaskrawości”, każe jej bohaterom żyć ostro, intensywnie, rabunkowo wobec organizmu, aby śmierci, „tej wariatce”, nie zostawić niczego, kiedy przyjdzie po nas… Przez długi czas Stachura dobrze sobie radził z życiową przyziemnością, umiał zabiegać o swoje interesy pisarskie, pomagał kolegom, miał zadbany dom, dochody nieregularne, ale momentami całkiem przyzwoite. Tak, dając książce o Stachurze tytuł „Buty Ikara” chciałem postawić w bezpośredniej bliskości, zderzyć ze sobą, to jakże różne wszystko, co oba człony tytułu symbolizują.

Zobacz także:

T.L.: Co było kluczem interpretacyjnym, który posłużył Panu w pracy nad książką?

M.B.: Zajmowałem się faktami. Nawet przywoływane w książce cudze opinie to też przecież fakty. Starałem się faktów nie interpretować, nie wyciągać wniosków, nie podpowiadać co i o czym należy myśleć, bo przyjąłem mało rynkowe założenie, że po książkę sięgną wyłącznie ludzie inteligentni.

Czytelnicy Histmag.org: Czy w trakcie pisania biografii Edwarda Stachury utożsamiał go pan z postaciami z jego utworów?

M.B.: Starałem się tego wystrzegać. Ale nie kto inny, tylko przecież sam Stachura, niezwykle intensywnie nasycając twórczość elementami z własnej biografii, stał się sprawcą nagminnego utożsamiania go z postaciami jego książek, więc coraz skwapliwiej zaczęto przymierzać życiorys autora do powieściowych zdarzeń i realiów. I tak na dobrą sprawę tylko raz wykryto odstępstwo polegające na tym, że narrator w jednej z książek mówi, iż studiował archeologię, a przecież Stachura studiował i ukończył uniwersytecką filologię romańską. Nawet najbardziej autobiograficzna proza nie jest, bo nie może być, portretem autora przekopiowanym z realnego życia w proporcjach jeden do jednego. Postacie w książkach Stachury to oczywiście kreacja artystyczna, ale trudno się dziwić tropicielskim skłonnościom zwłaszcza młodych czytelników, kiedy dowiadują się, że wybitny, opiniotwórczy krytyk Henryk Bereza obwieszcza: „Naprawdę życie Stachury jest życiopisaniem. Jego pisarstwo jest tożsame z jego życiem, jedno z drugiego wynika, jedno jest drugim, jest to jedność, jedność nierozdzielna, jedność całkowita”.

Grób Edwarda Stachury na cmentarzu na Wólce (fot. Hubert Śmietanka; Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.5.)

Czytelnicy Histmag.org: Czy sądzi Pan, że teraz, po tej książce, zna lepiej Edwarda Stachurę? Czy udało się Panu zgłębić jego tajemnice? A może wprost przeciwnie – pytań i wątpliwości jest jeszcze więcej?

M.B.: Na szczęście dla książki „Buty Ikara” (a zwłaszcza jej czytelników) – nie miałem takich psychoanalitycznych ambicji. Natomiast uświadomiłem sobie w trakcie pracy, że w tej Stachurowej prozie już od jej początków widać coś, co można by nazwać symptomami osłabienia instynktu samozachowawczego autora. Niektóre osoby z najbliższego otoczenia poety długo męczyło pytanie: czy Stachurze można było pomóc? Tylko co miałoby być efektem tej pomocy? Bohaterowie Stachury radzili nam „żyć w straszliwym i cudownym napięciu”, ale sam autor, we wstrząsającym dzienniku pisanym z powypadkowej konieczności lewą ręką, relacjonował bezskuteczne poszukiwanie uspokojenia, a całości zapisków dał jakże znamienny, polemiczny wobec wcześniejszej twórczości tytuł: „Pogodzić się ze światem”.

W wywiadzie wykorzystano pytania nadesłane w ramach konkursu „Zadaj pytanie biografiście Stachury!” przez Barbarę Jugo, Martę Lewandowską, Marcina Macińskiego, Łukasza Surleja oraz Krystynę Szych.

Polecamy książkę Mariana Buchowskiego pt. „Buty Ikara”:

Autor: Marian Buchowski
Tytuł: „Buty Ikara”
Oprawa twarda z obwolutą
Numer wydania I
Druk Drukarnia Wydawnicza im. W.L. Anczyca
Data wydania 2014-11-20
Ilość stron 662
ISBN 978-83-244-0384-4
Wymiary 242 × 170 × 45
Zdjęcie na obwolucie Danuta Pawłowska-Skibińska
Cena: 49,90 zł
Kup ze zniżką na stronie Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org