Horoskop dla Marszałka

Na cześć Józefa Piłsudskiego budowano szkoły i nazywano ulicę. Bez większej przesady można powiedzieć, że był on najpopularniejszą osobistością II RP. Ludzie go kochali, a miłość ta przybierała niekiedy dosyć nieoczekiwane formy.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Zobacz też: Józef Piłsudski i przewrót majowy

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop7.jpg Popiersie Piłsudskiego na terenie Kasyna Oficerskiego w Przemyślu (fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-W-703).

Czy tego się chce czy nie, II Rzeczpospolita ma jedną twarz: wąsate fizys Józefa Piłsudskiego. Rzecz jasna byli i inni, tacy jak Roman Dmowski, Wojciech Korfanty czy Ignacy Paderewski, jednak ostatecznie wszyscy oni znaleźli się w cieniu Marszałka – człowieka, który zdaniem setek tysięcy Polaków, przywrócił ich Ojczyźnie niepodległość.

Szczera miłość do pierwszego legionisty była dodatkowo podsycana przez masową propagandę obozu sanacyjnego, która znacząca zaostrzyła się po śmierci Naczelnego Wodza. Piłsudski był więc wszędzie: na plakatach, znaczkach pocztowych, obrazkach, obrazach, pocztówkach czy okładkach książek. Nazywano jego imieniem ulice, parki, szkoły, place i dzielnice. Budowano pomniki i placówki edukacyjne, kręcono też filmy. W Zułowie, gdzie przyszły Naczelnik przyszedł na świat, wybudowano muzeum i skansen, do którego zjeżdżała się dziatwa szkolna by podziwiać to ważne miejsce w historii Polski. A na Wawelu non stop ktoś stał w kolejce do Krypty Srebrnych Dzwonów.

Józef Piłsudski – zobacz też:

Chociaż niemałą rolę w szerzeniu kultu Piłsudskiego odgrywały działania sanacji, wcale nie było tak, ze ludzie oddawali hołdy Marszałkowi wyłącznie z konformizmu i pragmatyzmu. Wielu naprawdę kochało Piłsudskiego, i co więcej, wymyślali oni sami z siebie różne sposoby jego uczczenia. A ponieważ pierwsza połowa XX wieku to epoka wiary we wróżby, czary i horoskopy, w kulcie Komendanta nie mogło zabraknąć i tej formy hołdu.

Horoskop wielkiego człowieka

W 1928 roku Jan Starża-Dzierżbicki, dziś już zupełnie zapomniany autor horoskopów i wróżb oraz prezes Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, postanowił napisać dziełko zatytułowane Żywot marszałka Piłsudskiego w gwiazdach pisany: zarys horoskopu. Chociaż nic nie wskazuje na to, że broszurka została napisana na zamówienie sanacji, jednak jej wymiar jest jednoznacznie propagandowy. Dobrze oddaje też sposób, w jaki ludzie odnosili się do Piłsudskiego.

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop1.jpg (domena publiczna)

Jak zaznaczył sam autor, pomysł napisania żywota astralnego Marszałka dojrzewał w nim długo, długo był też dopracowywany nim znalazł swoją odzwierciedlenie na kartach książki.

Całą broszurka rozpoczyna się od streszczenia zasad sztuki astronomicznej, w której istotną role odgrywa dzień jak i godzina urodzin. Piłsudski urodził się 5 grudnia 1867 roku o godzinie 10:23, oznacza to więc, że jego znakiem (ascendentem) był Koziorożec. Znak ten symbolizuje „potęgę przedziwną”, wiążącą się z doskonałością liczby 10, która to jest liczbą porządkową tegoż znaku. Co więcej, znak ten łączy się bezpośrednio ze wzrastaniem, a to urodzonym pod tym znakiem daje, zdaniem autora horoskopu, poczucie niezależności, wiarę w siebie i zdecydowanie. Dodatkowo Koziorożec jest związany z Saturnem, czyli symbolem najpotężniejszego z bogów Olimpu.

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop2.jpg (domena publiczna)

Każda nacja ma jakiś znak zodiaku w którym najpełniej ujawniają się jej cechy. W przypadku Koziorożca są to dumni Hindusi oraz (a jakże) zacięci Litwini. Ujemnym skutkiem bywa tu zbytnia ponurość ludzi urodzonych pod tym znakiem, co miało też miejsce w przypadku Piłsudskiego. Stąd też tendencja do nazywania go przez współtowarzyszy „Dziadkiem”.

Nie wystarczyło to jednak do pokazania niezwykłości Piłsudskiego. Każdy horoskop dzieli się bowiem na cztery domeny: wody, ognia, powietrza i ziemi. Marszałek urodził się w polu działania wody, a co za tym idzie wstrętny miał być mu materializm, a bliskie wszelkiego rodzaju poruszenia ducha. Ponadto natura duszy Piłsudskiego dopełniona była przez ogień, co oznaczało entuzjazm, pasję i zamiłowanie do heroizmu. Całość owocowała zaś psychicznym napięciem.

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop3.jpg (domena publiczna)

Nie koniec to jednak skomplikowanych astralnych losów Józefa Piłsudskiego. Nie tylko bowiem Saturn, ale i Jowisz miał wpływ na tego mężnego człowieka. Planeta ta nadawała urodzonemu pod jej wpływem cechy lojalności, szlachetności i dobroci. Dzięki niemu jest się stworzonym do przewodzenia ludzkości w drodze do wielkich czynów, przy czym brak w niej zapędów despotycznych lub tyrańskich. Połączenie dwóch sił, jakimi są Saturn i Jowisz, tworzy więc połączenie idealne: jednostki hardej, dzielnej i mężnej. Nie koniec to jednak fenomenów związanych z horoskopem marszałka Piłsudskiego. Połączony jest on również z Marsem i Neptunem, a to czyni go człowiekiem wojowniczym i jednocześnie chronionym przez opaczność.

Histmag potrzebuje Twojej pomocy! Zostań naszym Patronem na Patronite.pl!

Znakiem zodiaku wielkiego legionisty był zaś Strzelec, nie przypadkiem więc właśnie takie miano nosiła organizacja przez niego stworzona. Autor horoskopu upatrywał astralnej relacji między życiem Piłsudskiego oraz właśnie Strzelcem. Przedstawiany jako centaur, symbolizuje on napięcie między tym co ziemskie, a tym co niebieskie, a także wojowniczą naturę i wiarę w siebie.

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop4.jpg (domena publiczna)

Jednoznacznie wybitny

Właściwie cały przygotowany przez Starża-Dzierżbickiego horoskop to po prostu laurka na część Piłsudskiego. Próżno szukać w jego opisie chociaż jednej poważnie negatywne cechy. Nawet gniew, który niekiedy może być udziałem ludzi urodzonych pod tą konstelacją znaków i gwiazd, jest przedstawiany jako krótkotrwały i ostatecznie niegroźny.

Wydaje się, że autor po prostu najpierw gruntownie zbadał charakter Piłsudskiego, jego zwyczaje i osobę, a potem odpowiednio spreparował horoskop tak, by wszystkie negatywne cechy albo zostały wyeliminowane, albo pokazane właśnie jako pozytywne – w tej sposób na przykład żądza władzy przeistoczyła się w potrzebę kierowania społeczeństwem.

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop5.jpg (domena publiczna)

W tekście znaleźć można też po prostu usprawiedliwienia pewnych niezbyt chlubnych wypowiedzi Naczelnego Wodza. Autor Żywotu marszałka Piłsudskiego pisał m.in.: „Strzelec nigdy nie czyni innym krzywdy świadomie. Doprowadzony do ostateczności – czasem powie więcej niż pierwotnie zamierzał – i w ten sposób może komuś sprawić wielką przykrość”. Można zapytać, jak w tej interpretacji broni się zdanie Komendanta o posłach II kadencji, że są oni „publicznymi szmatami”?

Pomimo kompetencji autor horoskopu nie odważył się podać żadnych konkretnych danych dotyczących przyszłość Piłsudskiego po roku 1928, i to mimo tego, że wcześniej już mu to wyszło – jak sam pisał pierwotnie ułożył swój horoskop w 1920 roku (nie wiadomo tylko dlaczego aż osiem lat czekał z publikacją). I tak w czerwcu i lipcu roku 1920 zaobserwował wyraźne dyrekcje ujemne, to jest nieprzychylne sploty gwiazd, jednak już w sierpniu tegoż roku astralny układ okazał się przychylny i syn Marsa, Jowisza, Neptuna i Saturna mógł wrócić na swoją ścieżkę chwały. W roku 1926 z kolei, dzięki pozytywnej dyrekcji Słońca, zapowiedziana została rewelacyjna passa na kolejne lata. Starża-Dzierżbicki miał wówczas popędzić z tą radosną wieścią między innymi do Wieniawy-Długoszowskiego. Z tego co wiemy, nikt jednak nie odnotował tego faktu.

"
":/grafika/articles9/horoskop/horoskop6.jpg (domena publiczna)

Horoskop kończy się zapowiedzią długiego i pomyślnego życia dla Marszałka. Trudno ocenić, czy autor miał na myśli siedem lat, które pozostały Piłsudskiemu w dniu publikacji broszurki.

Nie wiadomo jakim zainteresowaniem cieszył się horoskop. Wątpliwe, by w szerszych kręgach był traktowany inaczej niż ciekawostka, chociaż na pewno znaleźli się i wśród urzędników państwowych amatorzy tego typu teorii. Natomiast wśród egzaltowanych pań z towarzystwa na pewno zyskał pewną popularność – koniec końców one też kochały Marszałka.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Wesprzyj nasz portal kupując w sklepie Histmag.org:

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Paweł Rzewuski
Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy