Opublikowano
2017-12-14 20:27
Licencja
Wolna licencja

„I wasz, i nasz”. Sława, chwała i zmagania Jarosława Iwaszkiewicza

(strona 1)

W trakcie II wojny światowej konspirował, chronił Polaków i Żydów. Po wojnie przewodził polskim literatom i lawirował w nowej rzeczywistości politycznej. Jarosław Iwaszkiewicz przeszedł w swym życiu wiele historycznych zawieruch, lecz do ostatniego wiersza pozostał sobą. O tym niezwykłym twórcy rozmawialiśmy z Radosławem Romaniukiem, autorem „Innego życia. Biografii Jarosława Iwaszkiewicza”, której drugi tom niedawno pojawił się w sprzedaży.


Strony:
1 2 3

Radosław Romaniuk Radosław Romaniuk (ur. 1975) – literaturoznawca, edytor, doktor nauk humanistycznych. Autor tomu szkiców poświęconych myśli filozoficzno-religijnej Lwa Tołstoja „Dramat religijny Tołstoja” (2004), zbioru esejów biograficznych „One” (wyd. 1 2006, wyd. 2 2014), wielu artykułów dotyczących literatury polskiej i rosyjskiej oraz twórczości i biografii Jarosława Iwaszkiewicza. Jest autorem opracowania edytorskiego dwóch tomów „Dzienników” tego pisarza, jego „Listów do córek”, korespondencji z Konstantym A. Jeleńskim i Teresą Jeleńską, esejów „Dziedzictwo Chopina i szkice muzyczne”, „Rachunki włóczęgi. Felietony i szkice podróżnicze”, zbioru „Struny ziemi. Przekłady poetyckie” oraz listów Czesława Miłosza i Konstantego A. Jeleńskiego. Pierwszy tom „Innego życia. Biografii Jarosława Iwaszkiewicza” ukazał się w 2012 i został wyróżniony przez miesięcznik „Nowe Książki” nagrodą dla książki roku. W grudniu 2017 roku nakładem wydawnictwa „Iskry” wyszedł tom 2 i ostatni. (fot. Joanna Szpak-Ostachowska) Paweł Czechowski: W drugim tomie „Innego życia. Biografii Jarosława Iwaszkiewicza” zajął się Pan okresem od 1 września 1939 roku. Jak wojna wpłynęła na Iwaszkiewiczów? Najpierw trzeba było ewakuować się z posiadłości w Stawisku...

Radosław Romaniuk: Pozwoli Pan, że zacznę od odpowiedzi dość ogólnej. Wojna zmieniła Iwaszkiewicza – jego stosunek do rzeczywistości – nie zmieniając go jako artysty. Ktoś, kto znał pisarza sprzed wojny i nie znał jego postawy w okupowanej Polsce, nie mógł zrozumieć ani pozycji, jaką zdobył on w 1945 roku, wybrany jednogłośnie prezesem Związku Literatów, ani jego postawy, którą najkrócej można ująć formułą „ratowanie substancji”. Ani też tego o czym Pan wspomniał: Iwaszkiewiczowie opuścili na krótko Stawisko, z falą wrześniowych uciekinierów, po czym wrócili i pozostali tam na zawsze. Potraktowali opuszczenie domu jako wielki błąd, odpokutowali go i później nigdy nie myśleli o emigracji, zawsze widząc w niej dramat ucieczki.

P.Cz.: W czasie okupacji, z oczywistych powodów, polskie życie literackie było skrajnie utrudnione. Iwaszkiewicz nie przestał wtedy tworzyć – jak się odnajdywał twórczo w wojennej rzeczywistości?

R.R.: Przez pierwsze lata okupacji nie pisał, tylko czytał. Robił to kompulsywnie, ucieczkowo. Czytał całymi seriami: całego Dostojewskiego, Stendhala, Czechowa, Flauberta, Turgieniewa. „Wojnę i pokój” skończył, po czym przeczytał jeszcze raz. Potem, jak gdyby nigdy nic, wrócił do pisania rozpoczętych jeszcze przed wojną „Nowel włoskich”, na ich marginesie napisał „Książkę o Sycylii”, po niej nabrał ochoty na wspomnienia i napisał „Książkę moich wspomnień”, którą niektórzy uznają za jego najlepszą książkę w ogóle, no i w końcu opowiadania „Bitwa na równinie Sedgemoor” i „Matka Joanna od Aniołów” oraz „Starą cegielnię”. Ze wszystkich tych utworów tylko ostatnie opowiadanie było osadzone w okupacyjnych realiach. Iwaszkiewicz miał swój język mówienia o wojennych sprawach, nie był on językiem „współczesnej prozy”.

P.Cz.: Pisarzom i poetom było łatwiej znieść trudy okupacji niż przeciętnemu człowiekowi? A może wręcz przeciwnie?

R.R.: Z pewnością za czasów okupacji nawiązały się prawdziwie cechowe relacje między pisarzami. Nie istniał Związek Literatów, Pen Club, Akademia Literatury, a wszyscy czuli podobną odpowiedzialność i stawali przed podobnymi wyzwaniami, wśród których był imperatyw przetrwania nie tylko fizycznego, ale i kontynuowania twórczości. Przetrwanie artystyczne było sprawą jeszcze trudniejszą niż to pierwsze, bo rzeczy które się działy dookoła wymagały innego języka, niż te opisywane wcześniej. Trzeba się było tego języka uczyć. Trzeba też było znieść ciężar przetrwania. Proszę sobie przypomnieć wiersz Miłosza „Biedny chrześcijanin patrzy na getto” – znajduje się w nim odpowiedź na Pana pytanie.

P.Cz.: Jak bardzo ryzykował Jarosław Iwaszkiewicz w trakcie wojny? Działał w podziemiu, organizował swoiste życie kulturalne, dawał schronienie Polakom i Żydom...

Jarosław Iwaszkiewicz Jarosław Iwaszkiewicz (domena publiczna) R.R.: Należy to pytanie rozdzielić na dwie części: jak bardzo ryzykował i co robił? Ryzykował bardzo, ale na tyle, aby przetrwać i zrobić to, co chciał i co mógł zrobić. Jako współpracownik Delegatury Rządu RP na Kraj rozdzielał wraz z Jerzym Andrzejewskim środki z Londynu pomiędzy potrzebujących pisarzy, dodając do puli finansowej także własne pieniądze, pochodzące ze sprzedaży działek w Podkowie Leśnej i ogrodniczego gospodarstwa, które istniało w Stawisku. W jego domu odbywały się tajne komplety, wykłady, koncerty, spotkania literackie. Mieszkali tam przyjaciele, którzy chcieli odpocząć poza Warszawą (jak młody Baczyński) lub byli „spaleni” tam, gdzie przebywali i musieli na pewien czas zniknąć – jak Stanisław Piętak, który z Baczyńskim dzielił pokój. Dwie heroiczne legendy tego domu to pomoc Polakom narodowości żydowskiej, za którą Iwaszkiewiczowie pośmiertnie zostali odznaczeni medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata oraz pomoc uciekinierom z powstańczej Warszawy.

Wydaje się, że wszystko, co Iwaszkiewicz osiągnął, tworząc ten dom w dwudziestoleciu międzywojennym, prowadziło do tego, aby stał się on potrzebny, przydatny, a niekiedy nawet konieczny w czasie wojny.

P.Cz.: Jakim mężem i ojcem był pisarz? Jego córki dorastały w trudnych latach 40.

R.R.: W czasie wojny był to dom młodych ludzi – Maria i Teresa miały w tym sensie szczęśliwą młodość, na ile to możliwe normalną, z nauką przedmiotów zakazanych, spotkaniami z przyjaciółmi, zabawą, romansami. Było tak do powstania w Warszawie, które to zdecydowanie ucięło. Wcześniej jeszcze zginął rozstrzelany ich kuzyn-równolatek, bardzo ważna osoba w stawiskowskim kręgu. Ale Stawisko paradoksalnie wydawało im się za ciasne, chciały wyfrunąć z domu. Starsza córka musiała szybko usamodzielnić się – przed Wigilią 1944 roku urodziła syna. Młodsza córka kilka lat później wyszła za mąż, nagle i trochę na przekór rodzicom. O to jakim ojcem był Iwaszkiewicz, należałoby pytać je właśnie. Ja przypominam sobie taki fragment listu do Teresy, w którym pisał: „a pamiętasz, jak odprowadzałem cię na statek Batory? Nie pozwolili mi wejść na pokład i przez kilka godzin machaliśmy do siebie”.

P.Cz.: Jak to było z seksualnością Iwaszkiewicza? Ta bardzo intymna kwestia pozostawała niejednoznaczna. a np. Tadeusz Borowski swego czasu w bardzo niewyszukany sposób podjął temat homoseksualizmu Iwaszkiewicza w swoim artykule.

R. Romaniuk – „Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza”, t. 1 – recenzja

Czytaj dalej...
R.R.: Rozmowa będzie publikowana na portalu historycznym, więc pozwoli Pan, że odpowiedzi nadam aspekt historyczny. Należałoby zacząć od mitologicznej sceny porwania Ganimedesa przez Zeusa – jak dawnej, nie wiadomo właściwie. Ważne, że od początków kultury ludzka seksualność kierowała się nie tylko w stronę przedstawicieli płci przeciwnej, ale i własnej płci. To drugie zachowanie, jako rzadkie, w pewnych sferach owiane było nawet aurą pewnego ekskluzywizmu. Przykładem jest starożytna Grecja. Ważną kwestią stało się wypowiedzenie homoseksualnego pożądania – poszukiwanie języka dla mówienia o nim. Próby te sięgają wspomnianej mitologii, osiągają wyżyny intelektualnego wysublimowania w pismach Platona, a emocjonalnego w poezji Hafiza i trwają aż po Oscara Wilde'a oraz pisarzy tworzących później. Dla Iwaszkiewicza była to tradycja bardzo droga.

Polecamy książkę Radosława Romaniuka pt. „Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza (tom 2)”

Inne życie tom II Tytuł: „Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza (tom 2)”
Autor: Radosław Romaniuk
Oprawa: twarda z obwolutą
Numer wydania: I
Wymiary: 150 × 235
Data wydania: 2017-11
EAN: 9788324404896
ISBN: 978-83-244-0489-6
Cena: 75,00 zł
Kup ze zniżką w księgarni Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Paweł Czechowski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, wielki fan „Kroniki XX wieku" Mariana B. Michalika i okresu, o którym ta książka opowiada. Poza tym interesuje się piłką nożną, muzyką rockową i zbieraniem prasy.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org