Opublikowano
2015-11-27 09:02
Licencja
Wolna licencja

Jak zaczęły się krucjaty?

27 listopada 1095 roku. Na błoniach za murami Clermont, francuskiego miasta w Owernii, zgromadziły się setki duchownych, rycerzy oraz mieszczan, aby wysłuchać uroczystego orędzia papieża Urbana II. Napięcie było wyczuwalne. W końcu jednak Urban II zasiadł na specjalnie przygotowanym dla niego tronie, stojącym na podium wzniesionym na błoniach, i przemówił do zgromadzonych wiernych…


Strony:
1 2 3

Zobacz też: Bliski Wschód - miejsce starcia cywilizacji? [historia, artykuły, publicystyka]

Ziemia, nad którą zajaśniało słońce prawdy, gdzie Syn Boży żył, nauczał i cierpiał, gdzie umarł i zmartwychwstał dopełniwszy dzieła Odkupienia, święta ta ziemia wpadła w ręce niewiernych! Zbezcześcili Przybytek Pański, pomordowali świętych, a ciała ich stały się pastwą dzikich zwierząt. Krew chrześcijan płynęła strumieniem w Jerozolimie i około jej murów, a nikt nie spieszy ich pogrzebać. (...) Pełen ufności w miłosierdzie boskie, i z mocy władzy przekazanej mi przez świętych Piotra i Pawła udzielam odpustu zupełnego każdemu chrześcijaninowi, który ożywiony uczuciem szczerego nabożeństwa pójdzie walczyć przeciw niewiernym!

Dzięki ogromnym zdolnościom retorycznym Urban II barwnie opisał muzułmańskie okrucieństwa wobec chrześcijan na Wschodzie. Zamiast mało porywającego wykładu dogmatów wezwał zgromadzonych, a także innych chrześcijan do świętej wojny mającej oswobodzić Jerozolimę i całą Ziemię Świętą spod władania „Saracenów”. Reakcja zgromadzonych była natychmiastowa. Setki gardeł wykrzyknęły: Deus lo volt (Bóg tak chce!). Nie było już odwrotu. Kamień poruszył lawinę, która miała zmienić oblicze świata chrześcijańskiego i świata arabskiego.

Synod w Clermont Słynne przemówienie Urbana II odbyło się w na zakończenie synodu trwającego od 18 listopada 1095 r. Z pozoru został on zorganizowany, aby unormować sprawy wewnątrzkościelne we Francji oraz w celu potwierdzenia prawowitości władzy papieskiej na tych terenach. Było to o tyle ważne, że reputacja papiestwa była mocno nadszarpnięta z powodu konfliktów w jakie wdało się ono w toku tzw. sporu o inwestyturę. Przez pierwsze dni zebrani duchowni debatowali nad ogólnymi kwestiami reformy kościelnej np. nad symonią urzędów i inwestyturą świecką. Ważnym tematem rozmów był też tzw. pokój boży czyli zakaz prowadzenia wojen w określone dni. Ruch, dotąd rozwijający się w skali regionalnej, dzięki papieżowi Urbanowi II rozszerzony został na obszar całego christianitas. Przebieg obrad nie wskazywał zatem na to, że wydarzy się coś doniosłego.

Canossa i spór o inwestyturę, którego nie było

Czytaj dalej...
Tymczasem wezwanie clermonckie dało początek ruchowi krucjatowemu. Przez następne 200 lat rozpalał on ambicje, wyobraźnię i pragnienia wielu mieszkańców Europy, którzy udawali się do Ziemi Świętej, aby walczyć z niewiernymi. Jedni czynili to z powodów politycznych, inni mieli tam interesy handlowe, a jeszcze innych motywowała gorliwa wiara. Jeszcze w XIV czy XV wieku można było w Europie odnaleźć echo idei krucjat. Dziś, w rocznicę przemówienia, które istotnie zmieniło oblicze dziejów, poszukajmy odpowiedzi na pytanie: jak się to wszystko zaczęło?

Wezwanie

Przemówienie Urbana II z Clermont do dziś pozostaje fenomenem trudnym do wyjaśnienia dla historyków. Czemu wezwanie to zyskało taką aprobatę? Zapewne tak synod, jak i sam papieski apel robiły wrażenie na zebranych tamtego dnia na błoniach za murami miasta i reakcja zgromadzonych może być dla nas zrozumiała. Zagadką historii pozostaje jednak nadal, dlaczego owa mowa rozpaliła krucjatowy ogień na kilka stuleci, wśród ludzi, którzy Urbana II nie widzieli nawet na oczy, a jego słowa poznawali z ust wędrownych kaznodziejów. Historiografia krucjatowa potrafi obecnie rzucić tylko nieco światła na współistnienie rożnych motywów politycznych, kulturowych, religijnych czy gospodarczych. W znacznej mierze to one przyczyniły się do tego, iż Clermont nie było przejściowym sukcesem i to one podtrzymywały ideę krucjat przez ponad 200 lat. Wydaje się zresztą, że i sam Urban nie zdawał sobie sprawy, że swoją przemową zapoczątkował ruch, który już w czasie I krucjaty przybrał ogromna skalę.

Urban II oraz bracia de Bouillon, przywódcy pierwszej krucjaty Samo płomienne przemówienie Urbana II, znane nam jest głównie z relacji świadków: Roberta Mnicha, biskupa Balderyka z Dol oraz Fulchera z Chartres. Gwibert z Nogent także pozostawił po sobie relację z clermonckiego wezwania, ale wykorzystywał on wiadomości z drugiej ręki. Analizując te relacje, w powiązaniu z listami samego Urbana II, ustalono, że papież wzywał rycerstwo zachodnioeuropejskie – wydaje się, że chodziło głównie o rycerstwo południowofrancuskie – do oswobodzenia Kościołów wschodnich, udzielenia wsparcia cesarstwu bizantyjskiemu oraz odzyskania Ziemi Świętej, szczególnie Jerozolimy. W swojej wymowie ideologicznej przemówienie Urbana II skupiało się na trzech zasadach wojny sprawiedliwej według św. Augustyna: legalności władzy, powściąganiu się od okrucieństwa i sprawiedliwej przyczynie. Przekaz wzmacniany był swoistą dehumanizacją islamu, przedstawiając Muzułmanów jako bestialskich barbarzyńców zabijających chrześcijan czy okradających pątników. Nie miało to w owym czasie wiele wspólnego z rzeczywistością, ale spełniło swoje zadanie jako motyw napełniający przyszłych krzyżowców chęcią zemsty. Była ona w takiej sytuacji pojmowana jako sprawiedliwy i święty odwet za krzywdy.

Święta wojna i wielkie pielgrzymowanie

Kluczowym elementem wezwania z Clermont była właśnie nowa formuła świętej wojny. Urban głosił, iż ci, którzy pójdą walczyć za Jerozolimę, dostaną odpuszczenie grzechów. Idea ta nie była sama w sobie niczym nowym dla średniowiecznego chrześcijaństwa. Wiązała się ona w integralny sposób z obecnymi już w IX czy X wieku ideami wojny sprawiedliwej czy instytucji pokoju bożego. Bellum iustum w szczególny sposób wpływała na wykrystalizowanie się pojęcia wojny świętej. Już w IX wieku papieże Leon IV i Jan VIII obiecywali nagrodę w niebie wszystkim tym, którzy ginęliby w walce z poganami między innymi z Saracenami czy Normanami. Echo tej wizji znaleźć można zresztą w piśmiennictwie VI wieku, gdy Izydor z Sewilli pisał, iż bohaterami zwie się mężów, którzy dzięki swej mądrości i odwadze stają się godni nieba.

Tuż przed Urbanem II także papież Grzegorz VII lansował ideę, iż wojna w służbie Kościoła i Boga może przynieść duchową nagrodę. Niektórzy badacze są zdania, że myśl o krucjacie do Ziemi Świętej przyświecała także pontyfikatowi Grzegorza. Jak pokazała historia, wezwania do świętej wojny przed Urbanem miały jednak bardzo ograniczony oddźwięk. Urban II wykorzystał jednak zręczną sztuczkę. Zdając sobie sprawę, iż idea walki oczyszczającej z grzechów sama w sobie nie przemawia do wyobraźni wszystkich ludzi miecza, odwołał się do praktyk pokutnych.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-5-3

Stron: 76

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: historyk |

Powinno również paść pytanie: co przyniosły krucjaty??



Odpowiedz

Gość: Misio |

@historyk Dla Europy były zbawieniem. Zajęcie dla rycerstwa bez ziemi, rozwój handlu, rozwój nauki, poszerzenie horyzontów, rozwój medycyny, nowe technologie i wiele wiele innych ,,,,



Odpowiedz

Gość: autor |

"Cztery krucjaty przeciwko Czechom to nie takie znowu echo ale o tym się nie mówi bo Czesi za każdym razem sromotnie wklepali papieżnikom." Cóż w późnym średniowieczu ślad wykorzystywania idei krucjatowej widoczny jest nie tylko w przypadku tzw. krucjat husyckich. Jest on nadal żywy chociażby w polityce krzyżackiej, Władysława Warneńczyka. A w początkach XVI w. nawet w polityce wschodniej Karol V. Co do opisywanej pielgrzymki przez R. Pernoud nie ma co do niej pewności. Piszą o tym zarówno H.E.Mayer jak i T. Madden.



Odpowiedz

Gość: |

"Jeszcze w XIV czy XV wieku można było w Europie odnaleźć echo idei krucjat" Cztery krucjaty przeciwko Czechom to nie takie znowu echo ale o tym się nie mówi bo Czesi za każdym razem sromotnie wklepali papieżnikom.



Odpowiedz

Gość: Versus |

Autor nie wspomina nic o ważnym wydarzeniu jakie miało miejsce krótko przed Clermont: wielka pielgrzymka z Francji pod kierunkiem jednego z biskupów nie dotarla do Jerozolimy, lecz na przedpolach miasta pielgrzymi zostali napadnięci przez Beduinów i wszyscy wymordowani. To okrucienstwo wobec bezbronnych pielgrzymow wstrzasneło mieszkańcami Zachodniej Europy, zwłaszcza we Francji, skąd pochodziła wiekszośc ofiar. Stąd wystarczyło jedno przemówienie papieża by ukierunkować skumulowaną żądzę zemsty. Pisze o tym Régine Pernoud.



Odpowiedz

Gość: Artefakt-13 |

Polecam lekturę książki, pt. "Krzyżowcy" Zofii Kossak Szczuckiej



Odpowiedz
Marcin Sałański

Historyk, dziennikarz prasowy i telewizyjny, wieloletni współpracownik Histmag.org, autor popularnych e-booków. Współpracował m.in. z portalem Historia i Media, Wydawnictwem Bellona i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Był również członkiem redakcji kwartalnika „Teka Historyka”. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami gospodarczymi, popularyzacją historii i rekonstrukcją historyczną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org