Kochała Polskę i samego Marszałka: działalność Aleksandry Piłsudskiej

Aleksandra Piłsudska z domu Szczerbińska do historii przeszła głównie jako „dziewczyna Ziuka”, pozostając przez całe życie w cieniu swojego ukochanego Józefa Piłsudskiego. Brak publicznego uznania czy rozgłosu nie przeszkodził jej jednak w oddaniu i gorliwiej służbie polskiej sprawie.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Aleksandra Piłsudska przed 1931 rokiem, domena publiczna.

Aleksandra Piłsudska z domu Szczerbińska urodziła się w 1882 r. w Suwałkach w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Jej ojciec Piotr Szczerbiński pracował jako urzędnik magistratu, matka Julia Zahorska zaś zajmowała się domem oraz wychowywaniem dzieci. Niedługo było jednak jej dane cieszyć się matczyną troską, Matka Aleksandry odznaczała się wątłym zdrowiem, które pogorszyło się dodatkowo w związku z kolejnymi porodami. W efekcie stosunkowo szybko zmarła. Sierotą dziewczynka wraz z rodzeństwem została już dwa lata później, gdy umarł również i ojciec. Śmierć rodziców, niewątpliwie bolesna, nie była jednak jedynym trudnym doświadczeniem w życiu młodej Aleksandry. Mając zaledwie trzy lata poważnie zachorowała, a lekarze nie dawali jej szans na wyzdrowienie. Usłyszawszy tragiczne diagnozy, rodzice złożyli ślub Matce Bożej, iż jeśli ich córka przeżyje, przez trzy lata będą ubierać ją wyłącznie w niebieskie szaty – na wzór szat Niebieskiej Panienki. Prośba została wysłuchana. Dziewczynka przeżyła i zgodnie z obietnicą bogobojnych rodziców przez najbliższe lata jej garderoba była zdominowana przez niebieską barwę. To też spowodowało, że przyszła „pani Piłsudska” szczerze znienawidziła ów kolor. Z dziecięcych lat kobieta zapamiętała jeszcze jedno wspomnienie, którego jako młoda dziewczynka nie była wówczas jeszcze w stanie zrozumieć.

Aleksandra Piłsudska i wychowanie w duchu patriotyzmu

W najbliższym sąsiedztwie Szczerbińskich mieszkała dziewczynka w wieku zbliżonym do Aleksandry. Pomimo wielu próśb Oli, nie wolno było jej spędzać czasu z rówieśniczką. Powód był prosty – tajemnicza nieznajoma była Rosjanką, zaś wychowująca młodą Szczerbińską babcia Karolina Zahorska dążyła, aby patriotyzm stał się w życiu faworyzowanej wnuczki wartością nadrzędną. Nawet przez tak skrajną praktykę. Sama Zahorska poświęciła polskim sprawom dużą część swojego życia. Czynnie wspierała powstanie styczniowe, organizując tajne zebrania oraz dostarczając żołnierzom potajemnie broń i prowiant. Upadek zrywu z 1863 r. przeżyła jako okrutny cios, na znak czego do końca życia nie zrzuciła żałobnego ubioru. Zajęła się kultywowaniem pamięci o powstańcach oraz działalnością społeczną. To samo wpoiła również młodej Aleksandrze.

Wczesną edukację młoda Aleksandra pobierała w gimnazjum rosyjskim w Suwałkach, w którym to również, jak wielu jej rówieśników, uczęszczała na potajemne lekcje języka polskiego, historii i literatury w ramach tajnych kółek samokształceniowych. Przyszła żona Marszałka była ambitną, lecz jednocześnie upartą dziewczyną. Jako nastolatka postanowiła zostać lekarzem. Co prawda już pierwsza asysta przy sekcji zwłok znacząco przedefiniowała plany dziewczyny, jednak nie porzuciła ona myśli o dalszej edukacji. Tę postanowiła kontynuować w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie. Oczywiście nie obyło się bez głosów sceptycyzmu, głównie ze strony ciotki, która wychowana wedle tradycyjnych wzorców, dążenie dziewczyny do niezależności postrzegała jako powód do wstydu. Decydujący głos w sprawie posiadała jednak nestorka rodu Zahorska. Ta zaś – według wspomnień Aleksandry – miała zapytać jedynie, czy prowadząca szkołę Józefa Siemiradzka jest Polką. Usłyszawszy odpowiedź twierdzącą, wyraziła zgodę na wyjazd i dalsze kształcenie.

Józef Piłsudski w 1899 roku, domena publiczna.

Aleksandra Piłsudska w drodze do polityki

Przyszła Piłsudska po ukończeniu trzyletnich kursów w Wyższej Szkole Handlowej, związała się z Uniwersytetem Latającym, nauczającym oficjalnie zakazanych historii i literatury polskiej, a także socjologii i ekonomii politycznej. Poza nauką dziewczyna wykorzystała życie w Warszawie do zaangażowania się w działalność polityczną. O uznanie młodzieży akademickiej rywalizowały wówczas dwie opcje – narodowi demokraci i sympatycy nurtów lewicowych. Aby poznać owe środowiska nieco bliżej, Szczerbińska brała udział w różnych zebraniach, sięgała po literaturę, celem nawiązania bliższego kontaktu z robotnikami zatrudniła się także jako urzędniczka w fabryce wyrobów skórzanych na Woli. Jak sama wówczas przyznała – był to okres poszukiwania i „błąkania się wśród różnych partii”. Wkrótce jednak znalazła właściwą dla siebie. Jej wybór padł na Polską Partię Socjalistyczną (PPS).

Aleksandra Piłsudska jako „towarzyszka Ola”

Aleksandra w szeregi PPS wstąpiła w 1904 r. i niemal od razu zaangażowała się w działalność patriotyczną, przybierając na jej potrzeby konspiracyjny pseudonim „Ola”. Początkowo przydzielono jej akcje agitacyjno-propagandowe. Zorganizowała na warszawskim Bródnie żeńskie kółko PPS, roznosiła proklamacje partyjne informujące o kolejnych akcjach i manifestacjach. W jednej z nich miała okazję wykazać się już wkrótce po wstąpieniu do partii – 13 listopada 1904 r. na placu Grzybowskim, biorąc udział w proteście przeciwko wojnie rosyjsko-japońskiej i związanej z nią mobilizacją w Królestwie Polskim. Wraz z dwoma koleżankami „towarzyszka Ola” odpowiedzialna była za ukrycie broni w kościele, obok którego odbywała się manifestacja. Odwaga i zaangażowanie dziewczyny szybko zostały dostrzeżone przez działaczy partyjnych, co znalazło wyraz w większej liczbie i wyższej randze powierzanych jej zadań. Ich znaczenie znacząco wzrosło wraz ze wstąpieniem „Oli” do Organizacji Bojowej (OB.) PPS.

W ramach działalności w jej strukturach, przyszłej Piłsudskiej powierzono funkcję jednej z kierowniczek biura centralnego OB, gdzie zajmowała się między innymi wyszukiwaniem takich lokali na zebrania, by uniknąć podejrzeń policji i żandarmerii. Do tego sprawowała pieczę nad „biurem paszportowym”, specjalizującym się w preparowaniu dokumentów czy przewożeniem broni i ładunków wybuchowych. To ostanie zintensyfikowało się szczególnie, gdy w 1905 r. powierzono Aleksandrze Szczerbińskiej kierownictwo nad centralnymi składami broni w Warszawie. Była to niewątpliwie odpowiedzialna, ale i niebezpieczna funkcja. Młoda działaczka wykonywała swoje zadania z najwyższą rzetelnością, co docenione zostało przez samego Józefa Piłsudskiego podczas dokonywanej przezeń inspekcji oddziałów bojówki w Warszawie w 1906 r. To właśnie wtedy przyszli małżonkowie spotkali się po raz pierwszy. Drugie spotkanie nastąpiło dwa miesiące później. Piłsudski przybył na zorganizowaną przez OB w Krakowie konferencję z udziałem delegatów z Galicji i Królestwa, której przewodniczył. Szczerbińska również w niej uczestniczyła - tyle, że w roli sekretarza. Rewolucjonista już wtedy zwrócił uwagę na młodszą od siebie o 15 lat, 26-letnią wówczas Aleksandrę. Ona również była pod wrażeniem „Ziuka”, doceniając go jednak głównie za jego działalność niepodległościową. Losy dwójki miały połączyć się niedługo później – podczas wspólnej akcji pod Bezdanami.

Aleksandra Piłsudska, trzecia od prawej w dolnym rzędzie, na spotkaniu dam wchodzących w skład organizacji zajmującej się losem sierot i bezdomnych dzieci, ofiar I wojny światowej, 1934 rok, na licenencji CC0

Rewolwer pod suknią i teka nauczycielska

Jak zostało powyżej wspomniane, jednym z ważniejszych zadań „towarzyszki Oli” było sprawowanie kontroli nad magazynami broni oraz jej przewożenie. Rozbudowana wówczas sieć rosyjskich kontroli na granicy powodowała, iż nie można jej było transportować w bagażach. Z pomocą przyszła tutaj moda. W owych czasach kobiety nosiły zwykle sięgające do ziemi, okazałe sukienki czy spódnice oraz szerokie peleryny. Te zaś części garderoby były, zdaniem Aleksandry Piłsudskiej, wręcz idealną „skrytką” dla zakazanych materiałów. Jak wspominała po latach:

Kobieta w długiej sukni mogła swobodnie nieść dwa lub trzy mauzery przywiązane do ciała, wzdłuż nóg. Rewolwery i amunicję zaszywano w szerokie pasy, które kładło się pod ubranie. Dynamit znakomicie nadawał się do gorsetu. […] Z czasem doszłyśmy do takiej wprawy, że mają[c] na sobie do czterdziestu funtów amunicji i bibuły, podróżowałyśmy swobodnie, nie wzbudzając podejrzenia.

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite! Dowiedz się więcej!

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite, a jego temat został wybrany przez naszych Patronów. Wesprzyj nas na Patronite i Ty też współdecyduj o naszych kolejnych tekstach! Dowiedz się więcej!

Aleksandra Piłsudska z mężem w Sulejówku, 1926 r., domena publiczna.

Trudniąc się tak niebezpieczną działalnością, „Ola” potrzebowała znaleźć sobie alibi – legalne zajęcie na wypadek konieczności wylegitymowania się przed policją. Postanowiła więc, że zostanie korepetytorką. W ten też sposób zyskała podwójną tożsamość – oficjalnie nauczała dziewczęta z zamożnych domów języków i przedmiotów ścisłych, konspiracyjnie zaś – pełniła funkcję jednej z „dromaderek” (tak w partyjnym żargonie określano kobiety przemycające zakazaną literaturę, broń, amunicję), doglądała magazynów broni, uczestniczyła w tajnych zebraniach w dzielnicach robotniczych, na których wygłaszała rewolucyjne hasła. Po rozłamie w PPS z 1906 roku opowiedziała się za opcją niepodległościową, pozostając w PPS-Frakcji Rewolucyjnej, gdzie kontynuowała swoją działalność. To wkrótce przyszło jej przypłacić aresztowaniem. W 1907 r., za sprawą konfidenta infiltrującego szeregi partii, osadzona została na Pawiaku. Wobec braku dowodów już po kilku miesiącach została jednak wypuszczona na wolność. Epizod więzienny nie ostudził jednak zapału dziewczyny.

Kobieca strona akcji pod Bezdanami

Słynna akcja pod Bezdanami rozegrała się w ciągu zaledwie 45 minut. W nocy 26 września 1908 r. na leśnej stacji położonej na wschód od Wilna bojówka PPS napadła na jadący z Kongresówki do Petersburga pociąg, przewożący ponad 200 tysięcy rubli. W całej akcji, poza mężczyznami (wśród których znalazło się m.in. czterech przyszłych premierów odrodzonej Polski) ważny udział miały także kobiety. Najpierw przygotowały mapy taktyczne, pomagając w planowaniu napadu. Później, gdy mężczyźni po jego przeprowadzeniu usunęli się w cień, stanęło przed nimi niezwykle istotne zadanie – przetransportowania zrabowanych pieniędzy z Galicji do zaboru rosyjskiego przez pilnie strzeżoną granicę. Tego również udało im się dokonać. Jak później wspominali Ignacy Daszyński czy Władysław Pobóg-Malinowski – Szczerbińska wykazała się zimną krwią.

Akcja się powiodła, PPS-owcy mogli więc kontynuować swoją rewolucyjną działalność. Również Aleksandra po sukcesie napadu nie osiadła na laurach. Odtąd swoje zainteresowanie skoncentrowała głównie na terenie Galicji, gdzie pod auspicjami Józefa Piłsudskiego kształtował się ruch wojskowy. Kobieta nawiązała współpracę z utworzonym we Lwowie Związkiem Walki Czynnej. Mimo iż jako kobieta nie mogła wstąpić w jego szeregi, zaangażowała się w prace sztabowe organizacji, mające charakter głównie wywiadowczy. Przejęła również pieczę nad biblioteką organizacji, podejmując się zadania tłumaczenia podręczników wojskowych. Oprócz tego „towarzyszka Ola” została jedną z założycielek Towarzystwa Pomocy Więźniom Politycznym, opiekującego się dawnymi działaczami partyjnymi przebywającymi w rosyjskich więzieniach lub na zesłaniu, znalazła się w grupie ochotniczek w ruchu strzeleckim oraz – co istotne – weszła w skład Oddziału Żeńskiego Związku Strzeleckiego we Lwowie, dzieląc się z jego członkiniami wiedzą i doświadczeniem zdobytym z działalności w Organizacji Bojowej. W taki sposób wyglądała jej działalność do wybuchu konfliktu światowego.

Aleksandra i Józef Piłsudscy z córkami: Wandą i Jadwigą, 1928 r., domena publiczna.

Działalność Aleksandry Piłsudskiej w czasie I wojny światowej

Wybuch I wojny światowej zastał przyszłą Piłsudską we Lwowie. Tam też stawiła się w komendzie miejscowego Związku Strzeleckiego, gdzie wraz z innymi doświadczonymi działaczkami zajęła się przeszkoleniem zgłaszających się ochotniczek. Wkrótce jednak oddała opiekę nad nimi. Wyruszyła bowiem do Krakowa, skąd zgodnie z poleceniem Piłsudskiego wraz z Wandą Wasilewską miała udać się do Warszawy z misją nawiązania porozumienia z Romanem Dmowskim. Chodziło o wspólne działania w sprawie utworzenia rządu narodowego i pozyskanie przychylności społeczeństwa polskiego, a w efekcie - uniezależnienie od Austrii. Ostatecznie jednak zadania tego podjął się harcerz Andrzej Małkowski, a sama misja zakończyła się niepowodzeniem. Aleksandra szybko jednak znalazła sobie nowe pole działalności. Początkowo brała czynnie udział w pracach organizacyjnych w ramach tworzonych w Królestwie Polskim Komisariatów Wojskowych Rządu Narodowego, niedługo później objęła również funkcję komendantki kobiecej służby kurierskiej w Oddziale Wywiadowczo-Kurierskim I Brygady Legionów. Ich rolę oraz skuteczność doceniał sam Józef Piłsudski. Kobiety nie tylko dostarczały mu cennych informacji na temat wojsk rosyjskich, ale i prowadziły akcje propagandowe, przewoziły broń oraz raporty strategiczne, przygotowane przez warszawską POW.

Działalność kurierek trwała do kwietnia 1915 r. Wtedy to Oddział Wywiadowczy I Brygady został rozwiązany, a jego członkinie zaangażowały się w działalność o odmiennym charakterze. Sama „Ola” pragnęła zasilić oddział saperów, jednak wobec kategorycznego sprzeciwu Piłsudskiego, powróciła do działalności w ramach struktur PPS. Oprócz tego nawiązała kontakt z warszawską Ligą Kobiet Pogotowia Wojennego, wchodząc w skład zarządu owej organizacji oraz zaangażowała się w działania powołanej przez Piłsudskiego Polskiej Organizacji Wojskowej. Tym też zwróciła na siebie uwagę Niemców, co skończyło się internowaniem działaczki w obozie w Szczypiornie „pod zarzutem uprawiania agitacji za werbunkiem do organizacji nielegalnej, znanej pod nazwą POW”. Tym razem warunki odosobnienia były zdecydowanie gorsze niż w przypadku pierwszego aresztowania. I to jednak nie zraziło przyszłej Piłsudskiej do działalności niepodległościowej. Wypuszczona w 1916 r., kontynuowała prace w Lidze Kobiet Pogotowia Wojennego, przeprowadzając kontrole i podtrzymując łączność z kołami Ligi na prowincji.

Aktywność patriotyczna Aleksandry osłabła znacząco w 1917 r., w związku z aresztowaniem Józefa Piłsudskiego. Jako najbliższa mu już wówczas osoba, znajdowała się pod kontrolą niemieckiej policji. Do tego doszedł drugi, znacznie istotniejszy powód. Z początkiem 1918 r. urodziła pierwsze dziecko swojego ukochanego – córkę Wandę.

Grób Aleksandry, Jadwigi i Wandy Piłsudskich oraz kapitana Andrzeja Jaraczewskiego na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, fot. Mateusz Opasiński, na licencji CC BY-SA 4.0

Aleksandra Piłsudska w niepodległej Polsce

Po odzyskaniu przez Polskę upragnionej niepodległości Aleksandra Piłsudska zaprzestała działalności politycznej, pozostając w cieniu swojego ukochanego (od 1921 r. już formalnie męża). Nie wycofała się jednak całkiem z życia publicznego odrodzonej Ojczyzny. Odzyskanie niepodległości pozwoliło Piłsudskiej oddać się równie bliskim jej sercu kwestiom społecznym, zainteresowanie którymi również odziedziczyła po nieżyjącej już wówczas babci. Aktywność społeczna i charytatywna Aleksandry przejawiała się na wielu polach. Pomagała kombatantom, przewodniczyła Unii Obrończyń Ojczyzny, zasiadała w zarządzie organizacji „Osiedle” i „Nowy Dom” wspierała bezdomnych i bezrobotnych, z myślą o dzieciach założyła także „Opiekę” oraz przewodniczyła „Rodzinie Wojskowej”, organizując przedszkola i dzieci dla wojskowych.

Piłsudska jest najlepszym dowodem na to, iż w walce o niepodległość Polski istotny udział miały również kobiety. Sama Aleksandra duży wysiłek włożyła także w to, aby przywrócić im należne, często marginalizowane miejsce w historii bojów o odrodzenie Ojczyzny. Wreszcie, wierna w każdym względzie, pilnie strzegła legendy Piłsudskiego, czynnie biorąc udział w jej tworzeniu. Wraz z wybuchem II wojny światowej, której Marszałkowi nie było już dane doczekać, razem z dwoma córkami – Wandą i Jadwigą – wyjechała do Londynu, skąd czynnie wspierała środowisko piłsudczykowskie oraz działalność uchodźstwa niepodległościowego. Jedną z form owego wsparcia była pomoc finansowa – wdowa po Naczelniku Państwa kilkukrotnie przekazała rentę po nim na rzecz ZWZ.

Po zakończeniu II wojny światowej Piłsudska zaangażowała się w działalność polskiej emigracji politycznej, czynnie uczestnicząc w pracach Ligi Niepodległej Polski oraz Instytutu Józefa Piłsudskiego, nieustannie utrzymywała również ożywione kontakty korespondencyjne z Ojczyzną. Zmarła w 31 marca 1963 r. w Londynie. W 1992 r. jej prochy złożono na warszawskich Powązkach. Kazimierz Sosnkowski wspominał ją:

Aleksandra Piłsudska stanie się bez wątpienia jedną z legendarnych kobiecych postaci naszych dziejów ojczystych. Zawsze w pierwszym szeregu walki o wyzwolenie Ojczyzny; niezmiernie oddana sprawie i gotowa do wszelkich poświęceń.

Bibliografia

  • Droga K., Kobieta którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej, Wydawnictwo Znak, Kraków 2018.
  • Jakimek – Zapart E., Aleksandra Piłsudska i fundusz popierania walki czynnej w Polsce, „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej”, nr 5-6, 2008.
  • Piłsudska A, Wspomnienia, Wydawnictwo LTW, 2004.
  • Sikorska-Kowalska M., Komendantka Oddziału Kuriersko-Wywiadowczego I Brygady Legionów. Aleksandra Szczerbińska i towarzyszki broni, „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica”, nr 104, 2019.
  • Zaleska I., Towarzyszka „Ola” – działalność niepodległościowa Aleksandry Piłsudskiej, „Niepodległość i Pamięć”, nr 3(63), 2018.

Redakcja: Mateusz Balcerkiewicz

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite! Dowiedz się więcej!

Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu w serwisie Patronite, a jego temat został wybrany przez naszych Patronów. Wesprzyj nas na Patronite i Ty też współdecyduj o naszych kolejnych tekstach! Dowiedz się więcej!

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Natalia Pochroń
Absolwentka bezpieczeństwa narodowego i dziennikarstwa. Rekonstruktorka, od wielu lat niezmiennie zakochana w historii Polski, szczególnie okresie wielkich wojen światowych i dwudziestolecia międzywojennego. Oprócz tego zainteresowana tematyką geopolityki i stosunków międzynarodowych

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy