Opublikowano
2014-06-02 12:20
Licencja
Wolna licencja

Korwin-Mikke i historia. Czy Hitler nie wiedział o Holokauście?

Janusz Korwin-Mikke wywołał burzę stwierdzeniem, że nie ma dowodu, by Hitler wiedział o Holokauście. Niestety, wśród komentarzy brakowało rzetelnych historycznych argumentów. Prawdą jest, że żaden dokument nie potwierdza, by Hitler wydał rozkaz rozpoczęcia zagłady Żydów. To jednak nie zamyka tematu.


Strony:
1 2 3 4 5 6

Nie masz czasu? Czytaj wersję tl;dr (czyli skróconą).

Wspomniana burza zaczęła się w „Kropce nad i” z 19 maja 2014 roku, nie był to jednak pierwszy raz, gdy Janusz Korwin-Mikke wypowiedział się na temat rzekomej niewiedzy Hitlera o Holokauście. W lipcu 2013 roku polityk mówił w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy”, iż zagłada Żydów mogła zostać zorganizowana przez dowódcę SS Heinrich Himmlera, który miałby w takim wypadku nie informować Führera o swoich poczynaniach w tym zakresie. W telewizyjnym komentarzu do swoich słów lider KNP dodał:

Nie ma nawet takiej przesłanki, że frau Schmidt słyszała od frau Müller, że ta powiedziała, że Göring powiedział, że Hitler wiedział, że jest taka zagłada.

Zarówno wtedy, jak i ostatnio, Korwin-Mikke ocenił, że sąd musiałby dziś uwolnić Hitlera od odpowiedzialności za Holokaust. Za powszechnym oburzeniem, jakie wywołały te słowa, nie poszła jednak rzeczowa krytyka cytowanych wypowiedzi. Tymczasem dokument, który zawierałby wydany przez Führera rozkaz wymordowania Żydów znajdujących się w niemieckiej strefie wpływów, rzeczywiście nie istnieje. Fakt ten nie wystarcza jednak, by rozstrzygnąć całą sprawę i odpowiedzieć na pytanie, czy Hitler wiedział o Holokauście.

Nie od razu Auschwitz zbudowano

Adolf Eichmann: „architekt ludobójstwa” czy „drobny trybik w machinie”?

Czytaj dalej...
Holokaust był długim procesem, który rozpoczął się w 1933 roku wraz z dojściem Hitlera do władzy w Niemczech, a zakończył dopiero wraz z upadkiem III Rzeszy. Tak zwane „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”, polegające na masowych mordach dokonywanych w obozach śmierci, było jego końcowym i najważniejszym, ale nie jedynym, etapem. Część historyków uważa, że zakończona w ten sposób zagłada Żydów była od początku celem Hitlera i jego reżimu, zaplanowanym i konsekwentnie realizowanym przez cały okres nazistowskich rządów. Dziś jednak zdaje się przeważać pogląd, iż Endlösung wyłoniło się z nieco chaotycznych działań podejmowanych na różnym szczeblu, by zrealizować ogólny zamiar pozbycia się Żydów z terenów opanowanych przez Niemców. Wraz z upływem czasu i narastającymi trudnościami, następowała stopniowa radykalizacja polityki antyżydowskiej, która doprowadziła w końcu do budowy fabryk śmierci.

Wiele wskazuje na to, że przynajmniej do lata 1941 roku najwyższe władze III Rzeszy planowały najpierw wywiezienie Żydów na Madagaskar, a następnie – po spodziewanym pokonaniu ZSRR – na syberyjskie pustkowia. Gdy zorientowano się, że jedno i drugie nie będzie szybko możliwe, zaczęto poszukiwać sposobów usunięcia Żydów jeszcze w czasie trwania wojny i na terenie opanowanym już przez Niemcy. Po okresie prób i stosowania różnych doraźnych rozwiązań, w pierwszej połowie 1942 roku wykrystalizowało się rozwiązanie w postaci komór gazowych.

W związku z tą naturą Holokaustu, a także specyfiką III Rzeszy, która nie była państwem tak biurokratycznym jak ZSRR (sam Führer biurokracji nie znosił), można przypuszczać, że jeden pisemny rozkaz wymordowania Żydów nie został nigdy wydany nie tylko przez Hitlera, ale również Himmlera czy kogokolwiek innego. Cały proces dokonał się stopniowo, a jego poszczególne etapy otrzymywały samodzielną akceptację, najczęściej ustną. Historyków stawia to w sytuacji, w której wielu szczegółów związanych z Shoah nie da się ustalić, na szczęście jednak zachowane świadectwa nie pozostawiają nas bezradnymi.

Heinrich Himmler w czasie wizyty w Dachau, 1936 rok (fot. ze zbiorów Bundesarchiv, Bild 152-11-12, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany)

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką”:

Autor: Maciej Bernhardt
Tytuł: „Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego”

Wydawca: i-Press [Histmag.org]

ISBN: 978-83-925052-9-7

Oprawa: miękka

Liczba stron: 334

Format: 140×195 mm

24 zł

(papierowa)

8,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4 5 6
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: SS |

Hitler nie wiedział



Odpowiedz

Gość: Wiedział!!!! |

@ Gość: SS



Odpowiedz

Gość: tiaaa |

może jakieś doraźne egzekucje można by jeszcze przemilczeć ale nie zorganizowaną machinę... to pewnie Stalin nie wiedział o łagrach bo wszystko była wina Jeżowa i Berii



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

Z niezrozumiałych powodów, zarówno autor, jak i forumowicze, pominęli bardzo istotny dla poruszonej problematyki fakt, że żaden z oskarżanych po wojnie o holokaust zbrodniarzy, nie zasłaniał się - nawet chcąc uniknąć kary śmierci - rozkazami A. Hitlera. Pierwszym, który to uczynił był Adolf Eichmann, lecz dopiero w roku 1961, kiedy jego słów nie można już było potwierdzić lub zdezawuować.



Odpowiedz

Gość: Krzysztof . A. |

Kiepski artykuł. Mu chodziło o to, że na mocy aktualnego prawa Hilterowi uszło by wszystko na sucho, "bo nie ma dowodó", a nie że tego nie zrobił. I ma rację! Prawo nie przewiduje sytuacji w której nie ma dowodów na to, że ktoś wydał taki a nie inny rozkaz, a nikt nie notuje przecież wszystkich rozkazó. Np "spoczniij" to też rozkaz więc sami sobie dopowiedzcie resztę... Ten artykuł to zwykłą manipulacja.



Odpowiedz

Gość: Oooo |

@Krzysztof . A. Jakby Korwin ci powiedział, że Hitler nie wiedział o istnieniu Polski, to byś mu zgotował owacje na stojąco. W tekście jest wyraźnie napisane, że zachowały się notatki Himmlera i innych wysoko postawionych nazistów nt. rozkazów A.H. i jego pozytywnego ustosunkowania się do przedstawianych planów eksterminacji. Jeśli według ciebie jedynym słusznym dowodem jest kartka z tekstem "WIEDZIAŁEM O HOLOKAUŚCIE - PODPISANO ADOLF HITLER" to gratuluję pokrętnego toku myślenia. Ale dzięki za poradę, teraz wynajmę sobie oprychów i ustnie każę im okradać banki i strzelać do ludzi. Pozostanę bezkarny, bo przecież nikt nie notował, nie ma więc dowodów, że o tym wiedziałem. Ale co ja tam wiem, nie czytam jedynych niezmanipulowanych mediów, czyli bloga Korwina i "Najwyższego czasu". :)



Odpowiedz

Gość: Dragosani |

A są dowody ze nie wiedział...?



Odpowiedz

Gość: hór |

@Dragosani absurdalne pytanie



Odpowiedz
Roman Sidorski

Historyk, redaktor, popularyzator historii. Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przez wiele lat związany z „Histmagiem” jako jego współzałożyciel i członek redakcji. Jest współautorem książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009). Współpracował jako redaktor i recenzent z oficynami takimi jak Bellona, Replika, Wydawnictwo Poznańskie oraz Wydawnictwo Znak. Poza „Histmagiem”, publikował między innymi w „Uważam Rze Historia”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org