Opublikowano
2016-09-04 10:00
Licencja
Wolna licencja

Leon Degrelle – „Wiek Hitlera” tom 1 – recenzja i ocena

(strona 2)

Kilka tygodni temu duże poruszenie medialne wywołał fakt, że jeden z młodych działaczy narodowych afiszował się na portalu społecznościowym ze zdjęciem Leona Degrelle'a. Ciekawe, czy przyczyni się to zwiększenia zainteresowania jego książką?


Strony:
1 2

Autor: Leon Degrelle
Tytuł: „Wiek Hitlera”
Tłumaczenie: Piotr Tymiński
Wydawca: Katmar
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-6520-162-1
Liczba stron: 504
Wymiary: 150 × 210 mm
Oprawa: twarda
Cena: 49,00 zł

Ocena naszego recenzenta: 8/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Co ciekawe, w poczcie pozytywnych bohaterów pracy Degrelle'a mamy pokaźną reprezentację niechętnych wojnie polityków lewicowych oraz działaczy pacyfistycznych (oprócz Cailleux bardzo przychylnie nakreślona zostaje też sylwetka Jeana Jaurresa) – z zastrzeżeniem jednak że byli Francuzami lub Brytyjczykami (redakcja „Manchester Guardian” zostaje pochwalona za antywojenną linię). Bardzo negatywnie zostali natomiast ukazani zwolennicy wojny z Niemcami z Raymondem Poincaré na czele. Dużo miejsca poświęca Degrelle rehabilitacji cesarza Wilhelma II, który jego zdaniem nie zasłużył na to, by być przedmiotem niepochlebnych opinii, przedstawiających go jako podżegacza wojennego i osobę ograniczoną intelektualnie. Jego zdaniem ku wojnie parły Rosja, Francja i Wielka Brytania.

Brytyjczyków krytykuje autor za to, że obawiając się rosnącej niemieckiej potęgi morskiej i konkurencji ze strony niemieckiej gospodarki, zamiast konkurować w sposób uczciwy i pokojowy, woleli wstąpić na ścieżkę wojenną. Ocenia tę postawę jako krótkowzroczną, jej rezultatem miał być bowiem kres dominacji osłabionego Londynu na morzach i zastąpienie go przez Waszyngton. Degrelle opisuje również udział w wojnie mieszkańców afrykańskich i azjatyckich kolonii brytyjskich i francuskich, zmuszonych w jego opinii do walki o nie swoją sprawę (Niemcy nie miały zbyt dużego zamorskiego imperium kolonialnego, więc w ich przypadku ten problem nie istniał).

Nie oznacza to, że Degrelle jest jedynie pudłem rezonansowym narracji niemieckiej. Wydaje się, że w jego odczuciu I wojna światowa był konfliktem niepotrzebnym i pochwala wszelkie zabiegi, które miały na celu zapobieżenie lub zakończenie jej. Chwali inicjatywy pokojowe cesarza Karola I, podejmowane wszak za plecami Niemiec. Tym niemniej autor znajduje usprawiedliwienie lub wytłumaczenie dla wszystkich działań Niemców, za które są oni krytykowani przez historyków sympatyzujących z ententą. Na przykład zatopienie Lusitanii było jego zdaniem dopuszczalne, ponieważ pod jej pokładem, wbrew zakazom, transportowano amunicję – co rzeczywiście miało to miejsce.

Próba zachęcenia Meksyku do udziału w wojnie przeciw Stanom Zjednoczonym (depesza Zimmermana) doczekuje się wyjaśnienia, że przecież Meksyk jedynie odzyskałby swoje tereny zagrabione przez USA w XIX w. Partie poświęcone sytuacji w Ameryce są zresztą bardzo ciekawie, w interesujący sposób został ukazany wpływ wywierany na prezydenta Wilsona przez „pułkownika” House'a. Degrelle nie ukrywa jednocześnie, że Lenin został wysłany do Rosji z Niemiec i boleje nad upadkiem caratu. Wyraża taż żal, że państwa bolszewików nie rozbito bezpośrednio po wojnie.

Dziwić trochę może, że z tezami takimi występuje Belg, autor pochodzący z kraju, który padł przecież ofiarą niemieckiej agresji. Degrelle stwierdza, że Belgia i tak stałaby się teatrem działań wojennych, co wynika z jej położenia. Stawia tezę, że król Albert bynajmniej nie ufał aliantom zachodnim i chwali postawę monarchy. Przekonuje też, że opowieści o rzekomych niemieckich okrucieństwach w Belgii zostały wyolbrzymione bądź wręcz zmyślone przez wojenne machiny propagandowe.

Co warto podkreślić, Degrelle wykorzystał bardzo bogaty materiał źródłowy – prasę z epoki, dokumenty dyplomatyczne, a także pamiętniki uczestników wydarzeń. Należy jednak zadać pytanie o selekcję i interpretację tych źródeł. Książka pisana była z tezą, można domniemywać źródła nie zostały pod nią dobrane. W narracji szeroko prezentowane są poglądy samego Degrelle'a – wiele wydarzeń przypisuje on zakulisowej działalności środowisk żydowskich czy też tajnych organizacji np. masońskich. Odnosi się też wrażenie, że pałał on niespecjalną sympatią do nacji słowiańskich.

O Degrelle'u można powiedzieć wiele niekoniecznie dobrego, ale jedno trzeba mu przyznać – miał świetne pióro. Książka napisana jest żywym, barwnym językiem, miejscami czyta się ją z wypiekami na twarzy. Degrelle potrafił dobrze pisać, a tłumacz tego nie popsuł. Ciekaw jestem, czy jest to tłumaczenie oryginału, czy może dostępnego na zachodzie angielskiego przekładu książki? Tej informacji niestety brakuje.

Pierwszy tom „Wieku Hitlera” zasługuje na uwagę wszystkich interesujących się historią XX wieku, a w szczególności I wojny światowej. Atrakcyjności książce dodaje fakt tego, że pisana jest w sposób subiektywny z konkretnego punktu widzenia. Mam wrażenie, że większość prac o Wielkiej Wojnie pisana jest z perspektywy państw alianckich. Warto czasem poznać nieco inny punkt widzenia. Muszę jednak poczynić zastrzeżenie, że lekturę polecam jedynie osobom obeznanym z faktografią historyczną oraz warsztatem pracy historyka. Nie wszystkie opinie i interpretacje Degrelle'a można brać za dobrą monetę, a niewyrobiony czytelnik łatwo może ulec urokowi jego pasjonującego stylu.

Pierwszy tom kończy się bardzo szczegółowym rejestrem krzywd, jakich rzekomo doznały pokonane Niemcy. Sądząc po tytule książki (oraz poglądach samego Degrelle'a) ma to na celu niejako usprawiedliwienie polityki Hitlera, która zmierzała do unicestwienia wersalskiego porządku Europy. Wydaje mi się to wielce prawdopodobne, choć kolejnych tomów nie czytałem, zatem pewności nie mam. W każdym bądź razie po lekturze pierwszego tomu „Wieku Hitlera”, chętnie zapoznam się z dalszym ciągiem tej pracy.



Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Michał Gadziński

Absolwent Instytutu Historycznego oraz Instytutu Nauk Politycznych UW. Interesuje się historią XIX i pierwszej połowy XX wieku. Pasjonat historii, kultury i polityki krajów anglosaskich.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org