Autor: Wioleta Gąsowska
Tagi: Niemcy, Austria, Szwajcaria, Afryka Subsaharyjska, XIX wiek, Historia polityczna, Artykuły, Europa
Opublikowany: 2008-03-02 15:45
Licencja: wszystkie prawa zastrzeżone

Na szerokich wodach polityki światowej. Niemiecki kolonializm w Południowej Afryce

Czy Niemcy powinny mieć kolonie? Na to pytanie próbował odpowiedzieć Bismarck, a za nim wielu innych polityków i myślicieli na początku lat 80. XIX wieku. Wówczas o pozycji w świecie świadczyło posiadanie kolonii. Dlatego też Niemcy dołączyli do wyścigu imperialistów, dając tym samym początek szturmowi na Afrykę.

Zjednoczenie Niemiec pod hegemonią Prus w roku 1871 oraz zwycięstwo w wojnie z Francją wpłynęły w sposób zasadniczy na rozwój tego kraju. Zarówno zasoby rudy żelaza w Lotaryngii, jak i bogate pokłady węgla koksującego w Zagłębiu Ruhry oraz 5-miliardowa kontrybucja stworzyły dla niemieckiej burżuazji szczególnie pomyślne warunki. Niemcy z kraju rolniczego przekształciły się szybko w kraj przemysłowo-rolniczy. W związku z tym wzrosła gwałtownie koncentracja produkcji. Rozwinęły się rolnictwo, handel i przemysł, a przemiany te doprowadziły ostatecznie do gwałtownego wzrostu liczby mieszkańców. Zwiększająca się rola miast pociągnęła za sobą migrację ludności. Przemysł niemiecki zaczynał konkurować z przemysłem innych krajów kapitalistycznych. Jednocześnie przyrost zaludnienia hamowały procesy emigracji zarobkowej. Te trudności, związane z rozwojem handlu i brakiem rynków zbytu, zmuszały burżuazję niemiecką do walki o nowe rynki. Między innymi w postaci kolonii zamorskich i półkolonii, czyli państw słabych, utrzymywanych w zależności finansowej i politycznej. Chodziło o wykorzystanie marionetkowego rządu przez silne mocarstwo wobec ludności kolonizowanego państwa. Tym mocarstwem miały być oczywiście Niemcy. Mieli oni kolonizować obszary niezamieszkane lub niewykorzystane gospodarczo — dlatego też kolonie niemieckie rozwinęły się na obszarach tropikalnych. Liczba emigrantów od 1894 r. spadła do 40 tysięcy i wykazywała dalsze tendencje spadkowe. Uważano, że na skutek wprowadzonych przez inne państwa ograniczeń handlowych, bez własnych kolonii niemiecki handel zagraniczny nie będzie się rozwijał. Jak się jednak okazało, nie odegrały one ostatecznie istotnej roli.

Transwal — niemiecka inwestycja

Najmocniejszym argumentem przemawiającym za prowadzeniem przez Niemcy polityki kolonialnej był fakt, że kolonie są niezbędne do zabezpieczania surowców dla rozwijającego się w metropolii przemysłu. Zainteresowane tym były głównie koła przemysłowe. Z drugiej strony przedstawiciele tego kierunku obawiali się, że w wyniku rozwoju polityki kolonialnej Rzesza Niemiecka może popaść w niekorzystny dla niej konflikt z Anglią.

Mapa polityczna Południowej Afryki w końcu XIX wieku.

Pierwszy boom gospodarczy w Południowej Afryce miał miejsce ok. 1867 r., kiedy odkryto bogate złoża diamentów w Kimberley. W odkryciu mięli swój udział także obywatele Rzeszy. Zaowocowało to zawarciem układu o przyjaźni i handlu między Rzeszą Niemiecką a Republiką Południowoafrykańską. Ale dopiero odkrycie złota w 1886 r. w Transwalu wpłynęło na ożywienie, dotychczas prawie nieistniejącego handlu pomiędzy oboma krajami. Przyciągnęło też kapitał i emigrantów z Niemiec. Na początku 1889 r. Transwalem zainteresował się Deutsche Bank, najpotężniejszy bank niemiecki, a potem również inne banki inwestujące w RPA. Niemiecki kapitał inwestował przede wszystkim w te dziedziny, w których dominował element burski, czyli w eksploatacje złóż mineralnych, kolej, przemysł budowlany, spożywczy, finanse państwowe, a także wodociągi i energetykę. Rząd w Pretorii wspierał te działania poprzez zachęty czy nadawanie różnego rodzaju koncesji. Burowie liczyli, że większe zaangażowanie Niemiec w RPA wzmocni ich pozycję wobec Anglii.

Za punkt wyjścia dla ożywionej penetracji gospodarczej Transwalu przez Niemcy uważa się pozwolenie na budowę kolei, przyznaną w sierpniu 1884 r. syndykatowi holenderskiemu. Udziały w nim nabyło Berlińskie Towarzystwo Handlowe i wspólnie z bankiem holenderskim wypuściło na niemieckim rynku akcje konsorcjum. Kiedy w 1889 r. do przedsięwzięcia dołączył Deutsche Bank, Niemcy przejęli kontrolę nad przedsiębiorstwem. W czerwcu 1895 r. oficjalnie otwarto kolej Pretoria-Zatoka Delagoa (u wybrzeży Mozambiku), co miało ogromne znaczenie dla wzrostu niemieckiej wymiany handlowej z RPA. Istotnym elementem tej linii kolejowej było uruchomione stałe połączenie morskie między Hamburgiem a Zatoką Delagoa (czerwiec 1890 r.). Poza tym niskie taryfy kolejowe dla niemieckich towarów oraz ich dobra jakość wpływały na znaczne zwiększenie konkurencyjności wyrobów oznaczonych znakiem Made in Germany. Import towarów z Transwalu do Niemiec praktycznie nie istniał, natomiast eksport wzrastał w dynamicznym tempie. Niemcy głównie eksportowali wyroby przemysłu stalowego, maszynowego i chemicznego, czyli towary o wysokim stopniu przetworzenia. Te zaś artykuły stanowiły największą konkurencję dla towarów brytyjskich.

Dynamiczny wzrost eksportu i inwestycji niemieckich w kraju nad rzeką Vaal budził duże zaniepokojenie Anglików. Obawy te wzmagała prowadzona świadomie przez rząd Krugera polityka preferowania niemieckich przedsiębiorców. Jej przykładem było przyznanie w 1888 r. Eduardowi Lippertowi monopolu na dynamit, co najdotkliwiej godziło w interesy Brytyjczyków. Skutkiem tej decyzji była bowiem konieczność płacenia za dynamit o 20–30% więcej niż kosztowałby na wolnym rynku. Spowodowało to olbrzymie straty właścicieli kopalń. Były też i inne fabryki związane z przemysłem zbrojeniowym, które miały w RPA rynek zbytu, np. Zakłady Kruppa oraz fabryka karabinów Ludwika Lowe. Do najważniejszych koncesji należy zaliczyć powierzenie w 1891 r. spółce niemiecko-holenderskiej misji stworzenia Transwalskiego Banku Narodowego. Zajął się tym m.in. Wilhelm Knappe, który został później jednym z jego dyrektorów. Kolejnym bardzo dochodowym monopolem w rękach Niemców — który otrzymał Erste Fabrik Hatherley — była dystrybucja whisky.

Walka o przestrzeń

Politycy niemieccy bali się, że bez kolonii i baz morskich Niemcy nie będą mogły konkurować z innymi mocarstwami. W związku z tym pojawiła się myśl, aby zmierzać do podporządkowania sobie maksymalnej liczby kolonii bez względu na ich jakość. Zaangażowanie Niemiec w politykę kolonialną było spowodowane nałożeniem na towary niemieckie podwyższonych ceł przez inne państwa kapitalistyczne. Kolonializm miał być tylko konsekwencją przejścia do systemu protekcyjnego.

Fryderyk Ratzel, twórca teorii przestrzeni życiowej.

W tym okresie państwo było traktowane jak żywy organizm skazany na rywalizację i walkę o przestrzeń, która — wedle niemieckiego geografa politycznego i etnologa, Fryderyka Ratzela — była najważniejszym z polityczno-geograficznych czynników wyznaczających siłę państwa. Każdy naród czy państwo musi posiadać własną „koncepcję przestrzeni” — jej brak bądź niemożność osiągnięcia prowadzi do upadku państwa. Bowiem tak jak celem zdrowego biologicznie organizmu jest wzrastanie, a chorego obumieranie, tak zamierzeniem zdrowego państwa jest terytorialna ekspansja, tj. rozszerzanie własnej „przestrzeni życiowej” (Lebensraum). Dla Niemców oznaczało to zajmowanie terenów, które miały im się należeć jako „narodowi Panów” (Herrenvolk). Doktryna ta stała się później początkiem rozwoju koncepcji rasistowskich i nacjonalistycznych. Po Ratzelu „przestrzeń” to już nie tylko geograficzne pojęcie czy po prostu terytorialny zasięg politycznych granic państwa, lecz czynnik politycznej siły określający wręcz sposób odbierania przez człowieka otaczającego go świata. Z przestrzenią bowiem nierozerwalnie związana jest historia narodu, duchowa i emocjonalna więź człowieka z historią. Stąd też ekspansjonizm, zaborczość, podbój obcych terytoriów jest dla niemieckiego teoretyka objawem zdrowia organizmu państwowego, oznaką woli życia. Fryderyk Ratzel uważał, że XX wiek będzie erą mocarstw, państw kontynentalnych: Ameryki Północnej czy euroazjatyckiej Rosji. Jego zdaniem państwo, by mieć rację bytu, musi mieć w swym władaniu co najmniej 5 milionów kilometrów kwadratowych. Niemcy, by pozostać znaczącym uczestnikiem stosunków międzynarodowych, muszą więc rozszerzyć stan swojego posiadania, gdyż era małych państw bezpowrotnie odchodzi w przeszłość.

Podział świata jest istotną cechą imperializmu. Podzielony świat oznacza nasilenie się walki konkurencyjnej, a to wymaga wzmożonego wyzysku kolonii. Wzmożony wyzysk pociąga jednak za sobą rozwój sił produkcyjnych kolonii, co wywołuje skłonność do buntu przeciw obcemu panowaniu. Wszyscy imperialiści dokonują kolonizacji poprzez otwartą grabież obcych terenów oraz drogą penetracji pokojowej. Ta tym samym staje się istotną formą walki konkurencyjnych państw imperialistycznych między sobą. Zmierza ona naturalnie do opanowania objętych nią krajów drogą pokojową.

Pangermanizm w Afryce

W Niemczech toczyła się bardzo żywa dyskusja na tematy przeludnienia, emigracji, kolonizacji i kolonii. Przyczyną tej dyskusji była praca inspektora misyjnego z Nadrenii i zwolennika polityki kolonialnej, dra Fryderyka Fabri pt. Czy Niemcy powinny mieć kolonie?. Według autora trwała kolonizacja obszarów zamorskich przez emigrantów niemieckich jest niezbędna. Przy pomocy kolonizacji chciał rozwiązać trudną sprawę przeludnienia w Niemczech i nieregulowanej emigracji. W jej wyniku kraj opuszczali ludzie zdolni i zdrowi, nie przyczyniając się w ten sposób do jego rozwoju. Dlatego celem skupienia emigrantów w koloniach było doprowadzenie do utworzenia czegoś w rodzaju państwa ojczystego w różnych częściach świata. Z inicjatywy dra Fabri w roku 1880 w Dusseldorfie powstał Zachodnioniemiecki Związek Kolonizacji i Eksportu.

Paulus Kruger, znany jako Oom Paul czyli wujek Paul (ur. 10 października 1825 r. w Bulhoek [ob. Whittlesea], Kolonia Przylądkowa, zm. 14 lipca 1904 r. w Clarens, koło Montreux, Vaud, Szwajcaria) — polityk burski, lider oporu Burów przeciw Brytyjczykom i prezydent Transwalu.

Bardzo popularna w ówczesnych Niemczech była ideologia pangermańska, która głosiła wspólnotę narodową i zjednoczenie w jednym organizmie państwowym wszystkich ludów germańskich. Według wszechniemców Burowie byli ludem mało niemieckim. O ich niemieckości świadczyć miały takie cechy jak: powolność sposobu myślenia i postępowania, upór w gospodarowaniu, sprzeciw wobec ingerencji państwa w życie prywatne jednostki, sztuka władania tubylcami i zamiłowanie do hodowli bydła. Przeciwstawną cechą był natomiast brak przywiązania do jednego terytorium, będący wynikiem domieszki krwi romańskiej (z okresu prześladowań hugenotów) oraz potrzeby przystosowania do warunków miejscowych. Twierdzono, że w Afryce Południowej toczy się nieustanna walka między kolonizacją rasy anglosaskiej a teutońskiej. Niemcy, mając szczególne zobowiązania wobec swoich rodaków, powinni otwarcie stanąć w tym konflikcie po ich stronie.

Bismarck wobec imperializmu kolonialnego

Sprzeciw żelaznego kanclerza wobec prowadzenia aktywnej polityki kolonialnej był spowodowany dążeniem do zjednoczenia i umocnienia Niemiec na kontynencie europejskim. Poza tym prowadzenie tej polityki pociągało za sobą konieczność rozbudowy floty wojennej, to zaś prowokowało konflikt z Anglią, a Bismarck zmierzał do zachowania z nią dobrych stosunków. Zdawał sobie sprawę z pogarszających się kontaktów z Rosją, jednocześnie mając u boku przygotowującą się do rewanżu Francję. Żył w ciągłej trwodze przed groźbą powstającej koalicji antyniemieckiej. W tym okresie Niemcy przeżywały gwałtowny rozwój przemysłowy. Nastąpił wzrost niemieckiego kapitału finansowego. Komisje i koła handlowe wywierały nacisk na rząd celem uzyskania pomocy i opieki w obszarach zamorskich. Pod wpływem tych nacisków Bismarck zmienił swoje stanowisko wobec kolonii. Był przeciwny emigracji i kolonizacji, ponieważ jego zdaniem nie przynosiły one Rzeszy Niemieckiej korzyści. Opowiadał się natomiast za rozwojem faktorii i handlu kolonialnego. Twierdził, że kolonie muszą być opłacalne, dlatego opowiadał się za pozostawieniem ich nadal w rękach prywatnych firm, spółek lub towarzystw kapitalistycznych. Rolę państwa chciał ograniczyć tylko do funkcji opiekuńczych. Cesarz niemiecki miał wziąć pod ochronę prawną i wojskową opanowane przez firmy i towarzystwa niemieckie obszary kolonialne. Ludność pochodzenia niemieckiego miała ustanowić samorząd, a kolonie stać się dochodowe. Globalna polityka Bismarcka służyła tylko ochronie interesów niemieckich w świecie. Idee swojej polityki kolonialnej przedstawił kanclerz w polemice parlamentarnej z opozycją na przełomie lat 1884–1885. Twierdził, iż polityka ta będzie samowystarczalna, tania i nie pociągnie za sobą dodatkowych kosztów.

Otto von Bismarck, kanclerz Rzeszy i Prus.
W roku 1884 powstał Bismarckowski system obszarów ochronnych. Szczególnie w kręgach drobnomieszczańskich ta polityka kolonialna cieszyła się popularnością, a nawet posiadała wielu zagorzałych zwolenników. Za początek niemieckiej polityki kolonialnej należy uznać zwrócenie się kupca z Bremy, Adolfa Luderitza z prośbą do rządu o ochronę państwową zdobytych przez niego posiadłości w Afryce Południowo-Zachodniej. Miało to miejsce 16 listopada 1882 r. W tym celu Bismarck zaangażował autorytet swego rządu i dokonał wymiany not dyplomatycznych z Anglią. 24 kwietnia 1884 r. wysłał do konsula niemieckiego w Kapsztadzie, W. A. Lipperta słynną depeszę stwierdzającą, że opanowane przez Luderitza obszary na północ od rzeki Oranie znajdują się pod ochroną niemiecką i nakazał mu złożyć urzędowe oświadczenie o przejęciu opieki przez Rzeszę nad samym Luderitzem i jego majątkiem. Luderitz w 1883 r. zakupił od naczelnika tamtejszego plemienia Hotentotów, Federiksa 25 mil2 lądu. Cały układ handlowy był właściwie fikcją — problematyczny był sam status Federiksa jako prawowitego właściciela ziemi, która według tradycji należała do przodków. Ponadto naczelnicy tamtejszych plemion nie znali pojęcia mili geograficznej (7,4 km), którą posłużył się Luderitz, a jedynie milę angielską (1,5 km). Spór przeniósł się niebawem na forum międzynarodowe. Bismarck, nie czekając na decyzję Komisji Mieszanej, polecił zawiesić flagi niemieckie na całym wybrzeżu uznanym przez Luderitza za prywatną własność, tj. od rzeki Oranie do 180 szerokości geograficznej na północy. Komisarzem nad protektoratem Afryki Południowo-Zachodniej został dr H. C. Goring. Już w tym czasie okazało się, że idea polityki kolonialnej Bismarcka legła w gruzach. Ponieważ prywatne firmy nie były w stanie utrzymać kolonii, konieczna była administracja i wojsko.

W tej sytuacji w Anglii została podpisana konwencja londyńska, w wyniku której przywrócono Transwalowi nazwę Republiki Południowoafrykańskiej. Wielka Brytania miała prawo do wnikania w jej politykę zagraniczną. W tym okresie nasiliła się rywalizacja międzynarodowa o wpływy na południu Afryki. Głównym konkurentem Anglii stały się Niemcy. Emigranci z Prus i innych krajów niemieckich zaczęli przyjeżdżać nad rzekę Vaal już pod koniec lat 20. XIX wieku. Na początku lat 90. XIX wieku w Transwalu zamieszkiwało ok. 15 tysięcy Niemców. W zaistniałej sytuacji Bismarck postanowił zaprosić do Berlina podróżującą po Europie delegację Transwalu z prezydentem Paulem Krugerem, typowym reprezentantem ówczesnych Burów, na czele. Na bankiecie wydanym przez Towarzystwo Niemieckiej Kolonizacji w obecności cesarza Kruger nawiązał do swych korzeni niemieckich. Zwrócił się też z apelem o pomoc do Niemiec, które — jego zdaniem — powinny wziąć pod opiekę młode państwo. Te słowa przeszły do historii jako tzw. Toast pangermański. Na pewno ani Bismarck, ani Kruger nie dążyli do sojuszu wojskowego. Ubogi i zadłużony Transwal nie mógł być dla Bismarcka atrakcyjnym partnerem. Burowie (Afrykanerzy) nazwali się wolnymi obywatelami, będąc potomkami protestanckich osadników z Holandii, Niemiec i Francji, którzy w poł. XVII wieku osiedlili się na Przylądku Dobrej Nadziei. Nie chcieli oni zamienić władztwa Anglików na Niemców. Nie mogli bowiem liczyć na pomoc Rzeszy z powodu słabości floty cesarskiej. Bismarck zdecydował się zatem zaprosić Krugera do Berlina, aby w ten sposób zademonstrować Anglii niemiecką aktywność na tym obszarze i by uzyskać kolejny środek nacisku na Zjednoczone Królestwo. Kruger podpisał 22 stycznia 1885 r. w Berlinie traktat o przyjaźni i handlu, dający Niemcom klauzulę największego uprzywilejowania.

Weltpolitik

Po objęciu tronu przez Wilhelma II oraz dymisji Żelaznego Kanclerza Rzesza wkroczyła w okres tzw. Weltpolitik, czyli okres wzmożonej aktywności na obszarach pozaeuropejskich. Wzrosło zainteresowanie polityką kolonialną w południowej Afryce.

Spór o Transwal i Oranje uległ poważnemu zaostrzeniu w 1895 r. W tym okresie niemiecki kapitał przeniknął do obszaru obu republik. W Johannesburgu i Pretorii znalazły się firmy i banki niemieckie. Układ handlowy zawarty 22 stycznia 1895 r. oddawał cały handel zagraniczny Transwalu w ręce firm i kupców niemieckich. Na tej podstawie żądano ograniczenia wpływów angielskich i powiązania Burów z koloniami niemieckimi. Rozwijano plany przejęcia tych obszarów pod protektorat Niemiec. W związku z tym rząd niemiecki skierował do zatoki Delagoa dwa okręty wojenne. Doprowadziło to do przyspieszenia planów aneksyjnych Amotongolandu ze strony angielskiej Kompanii Południowo-Afrykańskiej. II Rzesza zaprotestowała przeciw aneksji, przy czym w imieniu Transwalu nie uznała jej. W Londynie wywołało to rozdrażnienie, gdyż prawo przedstawiciela polityki zagranicznej Transwalu Anglia rezerwowała jedynie dla siebie. Wilhelm II zapragnął w ten sposób sprowokować kryzys dyplomatyczny w stosunkach z Anglią. Chciał, aby cała odpowiedzialność spadła na Wielką Brytanię.

Marschall, sekretarz stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych dał do zrozumienia angielskiemu ambasadorowi Edwardowi Maletowi, że w razie potrzeby Niemcy zawrą trójprzymierze z Rosją i Francją. Była to pierwsza groźba stworzenia ligi państw kontynentalnych w celu pełnej izolacji Anglii. Dyplomacja niemiecka, rzucając wyzwanie Anglii, jednocześnie powiadomiła o tym potajemnie rząd Transwalu, aby ten zdecydował się na wystąpienie przeciw agenturze angielskiej.

Cecil John Rhodes (ur. 5 lipca 1853 r. w Hertfordshire w Anglii, zm. 26 marca 1902 r. w Kimberley w Rodezji), polityk brytyjski, przedsiębiorca. Kolonizator Rodezji — państwa nazwanego jego imieniem (obecnie Zimbabwe oraz Zambia), jeden z symboli brytyjskiego kolonializmu.
W tej sytuacji 30 grudnia 1895 r. na terytorium Transwalu wtargnął zbrojny oddział liczący ponad 800 ludzi pod dowództwem Leandera Jamesona. Kiedy ta wiadomość dotarła następnego dnia do Berlina, został wprowadzony w życie plan angielskich imperialistów. Jego celem było zlikwidowanie i zaanektowanie republiki burskiej za pomocą dwóch kombinowanych uderzeń z zewnątrz i od wewnątrz. Niemcy podejrzewali Anglię, że prowadzi podwójną grę. Nie było to bezpodstawne, bowiem to Cecil Rhodes był organizatorem band, które wtargnęły do Transwalu. Jego przyjaciel Chamberlain, inspirator całego przedsięwzięcia, udawał, że szuka pokojowych dróg rozwiązania tego problemu przez pośrednictwo między bandami a ofiarami ich napaści. Sporządzona przez Marschalla ostra nota, wyrażająca sprzeciw wobec wtargnięcia, została wysłana rządowi angielskiemu. Ponieważ nota ta w Londynie byłaby przyjęta jako ultimatum wobec Anglii i ingerencja w sprawy jej polityki zagranicznej, została w ostatniej chwili wycofana.

Izolacja Anglii czy Niemiec?

Niemcy rozważały plan stworzenia antyangielskiej Ligi Kontynentalnej, która miała doprowadzić do całkowitej izolacji Anglii. Najpierw należało jednak zlikwidować izolację samych Niemiec. Plan tego zadania naszkicował Fritz von Holstein.

Wilhelm II Hohenzollern, cesarz niemiecki.
Podstawą tego planu była zasada kompensaty kolonialnej. Holstein uważał, że Francję będzie można przyciągnąć obietnicą otrzymania Konga i innych terytoriów, Rosję — przez podarowanie jej Korei, Włochy — przez zezwolenie na odzyskanie przywilejów płynących z odnowionego pokoju w Ucciali z Abisynią. Monarchia austro-węgierska nie otrzyma nic z wyjątkiem przyrzeczenia Rosji, że nie będzie jej zaczepiać na Bałkanach. Niemcy zajmą Czusan i jakieś inne terytorium na wybrzeżu chińskim poza granicami Morza Żółtego, a także uregulują zgodnie ze swymi interesami sprawę Transwalu. Proponując korzyści kolonialne państwom europejskim, liczył, że będzie można osiągnąć przez pewien czas zbliżenie między trójprzymierzem a sojuszem francusko-rosyjskim. Natomiast izolowana Anglia nie będzie już mogła bezkarnie rozszerzać swoich posiadłości kolonialnych.

Rząd francuski chłodno odniósł się do planów niemieckich. Oczekiwał reakcji Rosji. Ta zaś nie była skłonna uczestniczyć w intrygach niemieckich. Neutralne stanowisko postanowił przyjąć także rząd austro-węgierski, który był bardzo zaniepokojony gwałtownym pogorszeniem się relacji angielsko-niemieckich. W związku z tym plany izolowania Anglii przy pomocy Ligi Kontynentalnej okazały się nierealne, a nawet niebezpieczne. W momencie kiedy rząd niemiecki uświadomił to sobie, wycofał się, pozwalając Transwalowi pertraktować z Anglią w cztery oczy. Przez cały ten czas II Rzesza pozostawała osamotniona w swoim proburskim nastawieniu. Żadne bowiem z państw europejskich nie zdecydowało się podjąć w tej sprawie konkretnych działań.

Niemcy, chcąc udowodnić Brytyjczykom, że nie podburzali Burów do podejmowania wrogich działań przeciwko Anglii, opublikowali 12 stycznia 1896 r. w Berlinie Białą Księgę, dotyczącą polityki Rzeszy wobec Transwalu. Autorzy w ten sposób usiłowali ukryć przed opinią publiczną nie tylko swe nieczyste sumienie, lecz także niepowodzenie polityczne. W tym celu musieli uciec się do falsyfikacji dokumentów przeznaczonych do publikacji. Wszystko to, co mogło znowu wywołać rozdrażnienie rządu angielskiego i prasy angielskiej, zostało usunięte. Podobnie zatajone zostały również dokumenty dotyczące dyplomacji niemieckiej i plan Ligi Kontynentalnej. Powołując się na Białą Księgę, Marschall udowadniał, że Niemcy dążyły jedynie do zachowania status quo w Transwalu, obrony swoich praw, zagwarantowanych umową handlową z 1885 r., i ochrony obywateli niemieckich oraz ich interesów i majątku. W rzeczywistości Biała Księga nie wniosła nic nowego.

W tym okresie rząd niemiecki obawiał się konfliktu z Rosją, tym bardziej że jego polityka stała się sprzeczna z polityką imperializmu angielskiego. Niemcom nie udało się izolować Anglii. Przeciwnie, same znalazły się w niebezpieczeństwie izolacji. Obawy, że w wypadku wojny z Anglią Niemcy zostaną osamotnione, ogarnęły prawie cały rząd. Jednocześnie Anglia była całkowicie przekonana, że nie nastąpi wspólne porozumienie nawet dwóch państw europejskich w sprawie Transwalu. Wynikało to ze zbyt daleko idących sprzeczności między mocarstwami europejskimi.

Niemcy kontra Anglia — spór o Transwal

Polityczną konsekwencją rajdu Jamesona było zwiększenie przez Transwal importu broni z Europy, głównie z Niemiec. Cesarz Wilhelm II 3 stycznia 1896 r. wysłał do Krugera telegram gratulacyjny z okazji zwycięstwa nad obcą interwencją. W ten sposób dawał do zrozumienia, że Niemcy przyjdą z pomocą Transwalowi w wypadku zagrożenia niepodległości republiki. Dlatego też Kruger doprowadził w 1897 r. do zacieśnienia antyangielskiego sojuszu z Wolnym Państwem Oranje i nawiązał przyjazne stosunki z Afrykanerami mieszkającymi w posiadłościach brytyjskich.

W stosunkach angielsko-niemieckich doszło do zawarcia 30 sierpnia 1898 r. traktatu bilateralnego, dotyczącego kwestii ewentualnego podziału portugalskich posiadłości w Afryce. W zamian za ich podział, korzystny dla Niemiec (gdyby Portugalia nie spłaciła swoich długów wobec obu mocarstw), Londyn uzyskiwał od Berlina gwarancję nie podejmowania ingerencji w przypadku ewentualnego konfliktu z Transwalem. Zatoka Delagoa miała przejść do Wielkiej Brytanii, a Niemcy w zamian miały otrzymać Samoa Zachodnie i brytyjskie pozwolenie w sprawie budowy kolei bagdadzkiej. Przewidywano także podział kolonii portugalskich w Afryce Zachodniej. Traktat był tajny i przywódca Transwalu nie został o nim powiadomiony.

Żołnierze afrykanerscy w czasie II wojny burskiej.

II wojna burska wybuchła 11 października 1899 r. Zakończyła się po 31 miesiącach krwawych walk pokojem zawartym 31 maja 1902 r., stosownie do ustaleń którego Burowie musieli zrezygnować ze swojej niepodległości i stać się poddanymi Wielkiej Brytanii. Niemal jednocześnie z chwilą wybuchu wojny z Burami zaostrzyły się nieporozumienia angielsko-rosyjskie i angielsko-francuskie. Z tego powodu Anglia wznowiła swoje pertraktacje z Niemcami. Jednak i tu nastąpił kryzys — Anglicy dokonali w roku 1900 konfiskaty parowców niemieckich, wiozących na pokładzie towary dla Południowej Afryki. Całkowitą neutralność Niemiec Wielka Brytania uzyskała ustępstwami na wyspach Samoa (14 listopada 1899 r.). Stanowisko Niemiec podczas wojny burskiej było tak dalece sprzyjające Anglii, że odrzuciły one propozycję cara, aby razem z Rosją i Francją podjąć się pośrednictwa w sporze między Zjednoczonym Królestwem a Burami. Nawet gdy w grudniu 1900 r. prezydent Burów, Kruger prosił w Europie o wsparcie, Wilhelm II odmówił spotkania z nim.

W sprawie Burów zdania w Niemczech były podzielone. Niemiecki przemysł dostarczający maszyn i węgla do Transwalu występował na rzecz Burów. Natomiast właściciele kopalń byli zaangażowani po stronie Anglii.

Dzięki ustępstwu Niemcy zachowały całkowitą neutralność w czasie wojny. Natomiast Burowie, którzy przegrali wojnę, wygrali tak naprawdę pokój. Anglia bowiem przyrzekła pomoc finansową w odbudowaniu zniszczeń wojennych i wprowadzenie samorządu lokalnego. Republiki burskie zostały więc zlikwidowane, uzyskując status kolonii. Zjednoczenie wszystkich czterech kolonii: Transwalu, Oranje, Kolonii Przylądkowej i Natalu nastąpiło 31 maja 1910 r. poprzez nadanie terytorium statusu dominium. W związku z tym faktycznym przegranym w wojnie była tylko tubylcza ludność murzyńska, wobec której zaczęto stosować rasistowskie zasady późniejszej polityki apartheidu. Wyznaczono dla niej dwa pustynne rezerwaty Lesotho i Suazi na osiedlanie się i uprawę roli oraz bezwzględnie wykorzystywano do prac w kopalniach złota, diamentów, węgla kamiennego, cyny, ołowiu, chromu, i manganu, w które Związek obfitował.

Pomoc dla Transwalu bez wojny z Anglią?

Czy można było prowadzić politykę konkretnej pomocy dla Transwalu bez wywołania wojny z Anglią? Należy przypuszczać, że koła wszechniemieckie nie postawiły sobie tego pytania. Według nich nierealnym było, aby Anglia zdecydowała się na wojnę z największym mocarstwem militarystycznym w Europie. Po początkowym sukcesie depeszy do Krugera szowinistyczny szał i bezpodstawna wiara we własne siły były tak wielkie, że cesarz, nie zważając na oburzenie w Londynie, dążył do konfrontacji z Anglią w Południowej Afryce. Lecz mimo tych agresywnych antyangielskich nastrojów wśród społeczeństwa rząd niemiecki bał się tej wojny. Wiedział, że nie może współzawodniczyć z Anglią na morzu. Rząd niemiecki brał pod uwagę międzynarodowe, strategiczne i geograficzne położenie swojego państwa, otoczonego wrogim przymierzem francusko-rosyjskim. Niemcy nie mogły przystąpić do wojny, ponieważ znajdowały się w izolacji. Nowy konflikt mógł tylko zwiększyć niebezpieczeństwo wojny na dwa fronty, z Rosją i Francją jednocześnie. Bismarckowi nie udało się usunąć tego zagrożenia, podobnie jak jego następcom.

Poza tym Niemcy prowadziły politykę szarpaną różnymi sprzecznościami i konfliktami interesów, a także nieodpowiedzialnymi pomysłami cesarza. Rząd niemiecki musiał manewrować pomiędzy naciskami pangermanistów, imperialistów i kręgów finansowych, a ostrzeżeniami płynącymi z Londynu. W takiej sytuacji postulowanie zachowania status quo Transwalu wydawało się najbardziej bezpieczną postawą. Równocześnie sprawę RPA traktowano jako swoisty straszak, licząc na to, że izolowana Anglia uzależni się od współpracy z trójprzymierzem. Proburska postawa Niemców miała także na celu większą uległość Brytyjczyków wobec niemieckich żądań kolonialnych w innych częściach świata.

Bibliografia

  1. Balicki J., Historia Burów. Geneza państwa apartheidu, wyd. Ossolineum 1980
  2. Bartnicki A., Konflikty kolonialne 1869–1939, Warszawa 1971
  3. Curtin P., Europejski podbój [w:] Historia Afryki, praca zbiorowa, Gdańsk 2004
  4. Czubiński A., Stanowisko socjaldemokracji niemieckiej wobec polityki kolonialnej II Rzeszy w latach 1874–1914, Poznań 1966
  5. Dobrzycki W., Historia stosunków międzynarodowych 1815–1945, Warszawa 2003
  6. Fierla D., Wojna Burska 1899–1902, Warszawa 2002
  7. Jeruzalimski A., Polityka zagraniczna i dyplomacja niemieckiego imperializmu w końcu XIX wieku, Warszawa 1954
  8. Krasuski J., Historia Niemiec, wyd. Ossolineum 1998
  9. Kruger P., Pamiętniki prezydenta Krugera, Warszawa 1903
  10. Leśniewski M., Wojna Burska 1899–1902, Warszawa 2001
  11. Leśniewski M., Wojna brytyjsko-burska, [w:] Zarys dziejów Afryki i Azji. Historia konfliktów 1869–2000, pod red. Bartnickiego A., Warszawa 2000
  12. Marchlewski J. B., Sprawa Transwalska. Kartka z dziejów imperializmu, „Atteneum Warszawa”, nr 348 (XI–XII 1898); nr 362 (III 1899)
  13. Notatka Holsteina, G. P. (Gazeta Polska), t. XI, nr 2640, 30 grudnia 1895 r.
  14. Szlanta P., Transwal w polityce niemieckiej, w latach 1852–1896 — geneza depeszy krugerowskiej, [w:] „Przegląd Historyczny” LXXXIX, 1998, nr 4, s. 580–588
  15. Wawrykowa M., Historia Powszechna 1850–1914, Warszawa 1998

Zobacz też:

Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Wioleta Gąsowska
Studentka IV roku historii na UKSW w Warszawie.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy