Opublikowano
2013-11-05 18:41
Licencja
Wolna licencja

Obrona Lwowa w listopadzie 1918 r. „Chcą do Polski należeć...”

Obrona Lwowa w listopadzie 1918 roku była bitwą o stolicę – dla jednych polskości, dla drugich ich nowego państwa. Lwowskie Orlęta na trwałe zapisały się w polskiej historii i pamięci zbiorowej.


Strony:
1 2 3 4

Najważniejszą przyczyną konfliktu było dążenie narodu ukraińskiego, potocznie nazywanego przez Polaków w tamtym czasie Rusinami, do stworzenia własnego niepodległego państwa między Sanem a Zbruczem, czyli na terenie Galicji (Małopolski) Wschodniej. Ukraińcy po zakończeniu Wielkiej Wojny ujrzeli szansę na stworzenie własnej państwowości i chcieli ją wykorzystać, a wiązało się to z rozpoczęciem konfliktu zbrojnego ze stroną polską. Obszar Galicji Wschodniej, czyli teren potencjalnego przyszłego państwa ukraińskiego, według austriackiego spisu z 1910 r. zamieszkiwało 5,337 mln. osób. Wśród nich 3,791 mln. stanowili Ukraińcy, 770 tys. Polacy, 660 tys. Żydzi. Większość mieszkańców tego terenu (aż 82%) zamieszkiwało wsie. Pozostałe 18% ludność żyło w miastach, z tym jednak, że większość w nich stanowili Polacy oraz Żydzi.

Lwów, plan miasta z 1923 r. (domena publiczna).

Dla Ukraińców najważniejszą sprawą w stworzeniu swojego przyszłego miasta było zdobycie i zajęcie stolicy Galicji Wschodniej – Lwowa. Według wspomnianego spisu z 1910 r. Lwów liczył 206 tys. mieszkańców. Język polski jako swój ojczysty władzom austriackim podało aż 175 560 osób, zaś ukraiński (ruski) tylko 21 780 osób. Na podstawie tych danych można stwierdzić, że Lwów był niemalże całkowicie polskim miastem, a o jego roli, rozwoju, administracji, kulturze decydowali zamieszkujący tam Polacy.

Czym była Polska Komisja Likwidacyjna?

Czytaj dalej...

Przygotowania Ukraińców do walk

Ukraińcy wiedzieli, że wobec niekorzystnej struktury narodowościowej w mieście należy swoją przyszłą stolicę państwa zdobyć siłą. Dodatkowo, dotarły do nich wiadomości o zajęciu przez Polaków Krakowa, słusznie więc stwierdzili, ze wkrótce przyjdzie kolej na Lwów.

18 października 1918 r. W mieście doszło do spotkania wszystkich ukraińskich posłów do parlamentu austriackiego. Podczas obrad powołano Ukraińską Radę Narodową, która miała doprowadzić do stworzenia państwa ukraińskiego. Dzień później Rada wydała rozporządzenie o połączeniu w jedną całość wszystkich etnicznych ziem ukraińskich monarchii habsburskiej. Kolejnym politycznym ruchem było powołanie 25 października 1918 r. organu wykonawczego, czyli tzw. Delegacji Wykonawczej z dr. Jewhenem Petruszewyczem na czele. Miał to być przyszły rząd ukraiński.

Strona ukraińska upatrywała swoje szanse w zdobyciu Lwowa, a potem stworzeniu własnego państwa nie w sile politycznej, ale wojskowej. Dzięki korzystnym rozkazom monarchii habsburskiej, które mówiły o wysyłaniu z Galicji Wschodniej na front włoski oddziałów złożonych głównie z Polaków i przemieszczania na ten teren oddziałów złożonych z Ukraińców, pod koniec października 1918 r. we Lwowie znajdowało się ok. 12 tysięcy żołnierzy ukraińskich. Te decyzje władz Austro-Węgier dobitnie świadczą o poparciu Ukraińców w ich dążeniach narodowościowych. Być może była to zemsta Austriaków na Polakach za to, że nie okazali się oni wiernymi sojusznikami państw Trójprzymierza.

Dmytro Witowski (1877-1919) - jeden z głównodowodzących wojskami ukraińskimi w czasie walk o Lwów (domena publiczna). Podstawą ukraińskiej siły zbrojnej była tajna organizacja, która miała za cel podjęcie na własną rękę walki zbrojnej o niepodległe państwo ukraińskie. Organizacja ta rozwijała się w różnych oddziałach armii austro-węgierskiej, głównie tych stacjonujących w Galicji Wschodniej. To właśnie w niej opracowano plan ukraińskiego wystąpienia zbrojnego. Jego autorami byli ukraińscy oficerowie w służbie c.k. Armii Dmytro Witkowski i Petro Bubela. Dodatkowo w walkach o Lwów Ukraińcy liczyli na Strzelców Siczowych - oddział wojskowy podporządkowany formalnie armii austriackiej, składający się 3 tys. żołnierzy.

Obrona Lwowa: polska siła w mieście

Polacy mieszkający we Lwowie doskonale orientowali się w nastrojach jakie panują wśród Ukraińców. Posiadali informacje o przygotowaniach militarnych, lecz nie potrafili zorganizować własnych sił w celu odparcia ataku. Rada Regencyjna 27 października 1918 r. mianowała dowódcą wojskowym w Galicji gen. Stanisława Puchalskiego. Dwa dni później przybył on do Lwowa i nie uczynił nic w celu zorganizowania polskich oddziałów wojskowych na terenie miasta i w okolicy. Nie utworzono przede wszystkim komendy wojskowej, która koordynowałaby działania polskich formacji. Lekceważono też przygotowania strony ukraińskiej.

Droga do niepodległości – kalendarium i zdjęcia

Czytaj dalej...

Na obszarze Lwowa i Galicji Wschodniej istniały trzy tajne organizacje wojskowe: działająca od lutego 1918 r. POW, która liczyła około 300 członków; Polskie Kadry Wojskowe liczące 200 osób na czele z kpt. Czesławem Mączyńskim oraz działająca pod osłoną Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Byłych Legionistów organizacja wojskowa, na czele której stał płk Władysław Sikorski.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką”:

Autor: Maciej Bernhardt
Tytuł: „Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego”

Wydawca: i-Press [Histmag.org]

ISBN: 978-83-925052-9-7

Oprawa: miękka

Liczba stron: 334

Format: 140×195 mm

24 zł

(papierowa)

8,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: MK |

"Dzięki korzystnym rozkazom monarchii habsburskiej, które mówiły o wysyłaniu z Galicji Wschodniej na front włoski oddziałów złożonych głównie z Polaków i przemieszczania na ten teren oddziałów złożonych z Ukraińców, pod koniec października 1918 r. we Lwowie znajdowało się ok. 12 tysięcy żołnierzy ukraińskich. Te decyzje władz Austro-Węgier dobitnie świadczą o poparciu Ukraińców w ich dążeniach narodowościowych. Być może była to zemsta Austriaków na Polakach za to, że nie okazali się oni wiernymi sojusznikami państw Trójprzymierza." Mitologia- i to zaczynając już od "przemieszczania" do Lwowa "oddziałów złożonych z żołnierzy ukraińskich" (skoro tak było to należałoby podać jakie to były oddziały oraz ich liczebność, a zwłaszcza ilość Ukraińców w nich służących), a kończąc na liczbie "12 tysięcy" i rzekomej zemście Austriaków. W bibliografii widać, że autor nie sięgnął po dwa tomy wspomnień polskich uczestników walk o Lwów pt. "Obrona Lwowa 1-22 listopada 1918". W 1936 r. wydano II tom- tam w przypisie redakcji do artykułu S. Dekańskiego pt. "Trzy tygodnie udziału studenta Politechniki w Obronie Lwowa" zdementowano pogłoskę o rzekomym wsparciu Niemców i Austriaków w ukraińskim przewrocie (s. 126). Zresztą co to za "wsparcie" Austriaków, skoro komendant miasta gen. Pfeffer i namiestnik von Huyn zostali z zaskoczenia internowani? Podano też błędną liczebność Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych (a nie "Strzelców Siczowych"- w tym samym czasie na Kijowszczyźnie stacjonowała ukraińska formacja o tej skróconej nazwie, dlatego stosuje się w literaturze właśnie oficjalną nazwę "Ukraińskich Strzelców Siczowych" na określenie formacji walczącej w składzie armii austro-węgierskiej)- w listopadzie 1918 r. Legion liczył ok. 1400 oficerów i strzelców a w jego oddziałach zapasowych znajdowało się ok. 800 osób: razem daje to Nam ok. 2 200 osób. Odnośnie zmian w ukraińskim dowództwie- Kossak został dowódcą już 4 listopada, a Hnat Stefaniw dopiero 9 listopada. Kossak musiał ustąpić z powodu poniesionych porażek, braku doświadczenia w pracy sztabowej i w końcu z powodu niechęci jaką darzyli go Ukraińscy Strzelcy Siczowi, którymi dowodził w latach 1915-1916. 8 listopada owszem zawarto zawieszenie broni- ale po to by ugasić pożar w Poczcie Głównej, który zdaniem polskiego oficera Tadeusza Felsztyna podłożyli podwładni ppor. Adolfa Massara, później oskarżonego o zagarnięcie znajdujących się w kasach Poczty pieniędzy. Było to lokalne zawieszenie broni- na terenie reszty miasta trwały normalne walki i jedni napadali na pozycje drugich (czyli nie działo się nic co odstępowałoby od normy). "Przy dużych stratach własnych udało się zdobyć jedynie gmach Poczty Polskiej."- Pocztę Główną (a nie "Pocztę Polską") zajął bez walki oddział ppor. Massara nad ranem 9 listopada. Budynek został opuszczony poprzedniego dnia w wyniku pożaru, który zresztą gasili zgodnie i Polscy i Ukraińcy. Dlatego też i dla niejednego Polaka obsadzenie Poczty Głównej było zaskoczeniem. Pisze o tym Tadeusz Felsztyn w swojej relacji w I tomie "Obrony Lwowa". "Co ciekawe, na drugi dzień po podpisaniu rozejmu, Witowski wydał rozkaz w którym napisał: „W najkrótszym czasie musimy całkowicie opanować stolicę państwa naszego Lwów"."- ale co w tym ciekawego? Poza tym to nie był rozkaz- Witowski był już w tym czasie Sekretarzem Spraw Wojskowych ZURL (czyli po Naszemu odpowiednikiem Ministra Obrony Narodowej)- w takich warunkach mógł wydawać rozporządzenia. "Siły polskie liczyły łącznie 3089 żołnierzy, ukraińskie zaś 3300."- rzeczywisty stan sił obu stron 21 listopada wynosił: Stan bojowy strony polskiej: 4404 bagnety (w tym 469 oficerów) Stan bojowy strony ukraińskiej: 3305 bagnetów (w tym zaledwie 120 oficerów) Autor artykułu zapewne nie dodał żołnierzy z Odsieczy. Ja dane zaczerpnąłem z prac O. Kuźmy (Łystopadowi dni, s. 393)i M. Krotofila (Ukraińska Armia Halicka 1918-1920, s. 41). M. Klimecki w swej książce "Lwów 1918-1919" podaje jeszcze wyższe liczby. W tekście znalazło się sporo błędów i przestarzałych szacunków. Polecam zajrzeć do prac M. Krotofila jeżeli chodzi o siły zachodnio-ukraińskie w toku ich walk w Galicji Wschodniej oraz na Ukrainie Naddnieprzańskiej, książki G. Skrukwy ("Formacje wojskowe ukraińskiej rewolucji narodowej")- jeżeli się nie zna ukraińskiego to przeczytanie powyższych prac jest nie rzadko jedynym sposobem na zapoznanie się z informacjami z ukraińskich książek i archiwów. Koniecznie też należy zajrzeć do zbiorów relacji pt. "Obrona Lwowa 1-22 listopada 1918 r." (t. I z 1933 r., t. II z 1936 r.) oraz wspomnień Stanisława Łapińskiego-Nilskiego i Aleksandra Krona (ważni uczestnicy walk o Lwów!) pt. "Listopad we Lwowie (1918 r.)".



Odpowiedz
Bartosz Janczak

Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Opolskiego. Obecnie doktorant studiów doktoranckich historii oraz student prawa na Uniwersytecie Opolskim. Członek Oddziału Terenowego im. 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich Polskiego Klubu Kawaleryjskiego. Zajmuje się historią wojskowości Polski w latach 1918-1953, głównie dziejami polskiej kawalerii II Rzeczpospolitej, wojskami pancernymi Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, biografistyką oficerów II RP oraz polskim podziemiem antykomunistycznym.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org