Opublikowano
2018-12-23 10:23 (akt. 2018-12-27 08:23)
Licencja
Wolna licencja

Powstanie wielkopolskie 1918 – sukces wielkopolskiego społeczeństwa

Powstanie wielkopolskie rozpoczęło się 27 grudnia 1918 roku – po godzinie 16:00 na ulicy Wilhelmowskiej w Poznaniu padły jego pierwsze strzały. To dzięki temu zrywowi Wielkopolska została włączona w granice niepodległego państwa polskiego.


Strony:
1 2 3

Flagi państwowe i powstańcze w Poznaniu (fot. A. Łysakowska). W stolicy Wielkopolski od kilku dni powiewają flagi. Miasto do setnej rocznicy powstania wielkopolskiego przygotowuje się od wielu miesięcy: organizowano konkursy i wykłady, prelekcje i wystawy. W Teatrze Polskim – który w czasie zaborów był polską sceną narodową – przygotowano spektakl pod nazwą 27 grudnia. Twórcy piszą o nim na stronie internetowej:

to uniwersalna baśń dla młodzieży związana z Powstaniem Wielkopolskim przygotowana w setną rocznicę obchodów jego wybuchu. Opierając się na realnych dokumentach i archiwach dotyczących grudniowego zrywu chcemy zastanowić się, czym jest wspólnota, jak wpływa na nią strach, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa, ale też wzajemna uczciwość i odpowiedzialność.

Przed tym samym teatrem stanęła także wystawa Akcja: Powstanie. Całość zgromadzonego w ramach akcji materiału od 27 grudnia będzie można oglądać na stronie wirtualnego muzeum historii Poznania (cyryl.poznan.pl). Powstał także komiks Chwała zwycięzcom!, którego zadaniem jest przybliżenie młodszym postaci stojących za sukcesem wydarzeń z przełomu 1918/1919 roku. Z kolei studenci z Instytutu Historii UAM przygotowują grę komputerową „Ku Zwycięstwu”, a jej twórcy zapewniają, że prezentować będzie „nowoczesne podejście do historii”. Dlaczego jednak powstanie wielkopolskie zasługuje na takie uznanie?

Profesor Przemysław Matusik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu tłumaczy:

Powstanie Wielkopolskie było niezaprzeczalnym sukcesem nie tylko militarnym, ale i organizacyjnym, powszechnym zrywem całego wielkopolskiego społeczeństwa, w którym Poznańczycy wykorzystali każdą nadarzającą się szansę na pokonanie przeciwnika oraz sprawne przejęcie struktur państwowych. Było to dobitnym zaprzeczeniem stereotypu polskiego nieudacznictwa i bałaganiarstwa, co winno być powodem do dumy wszystkich Polaków.

Zanim wybuchło powstanie wielkopolskie: zamach na ratusz i Polski Sejm Dzielnicowy

Ks. Stanisław Adamski (domena publiczna). Choć powstanie traktować można jako świąteczny prezent dla Polaków zamieszkujących Wielkopolskę, to jego wybuch poprzedziło kilka znaczących wydarzeń. Już od lipca 1918 roku w Poznaniu funkcjonował Centralny Komitet Obywatelski, którego zadaniem było reprezentacja wszystkich Polaków w państwie pruskim, a jego Wydziałowi Wykonawczemu przewodniczył ks. Stanisław Adamski. Działać zaczął także „Sokół”, w skład którego weszli żołnierze powracający z frontu. Na jego czele stanął Julian Lange i to właśnie jego uczestnicy w listopadzie utworzyli Wydział Wojskowy przy Centralnym Komitecie Obywatelskim.

Komitet Obywatelski doszedł do głosu 10 listopada, kiedy to ujawnia się i podejmuje rozmowy z Radą Żołnierską. Dzień później, 11 listopada, powołana zostaje Radę Robotnicza, w której znajdują się przedstawiciele Komitetu oraz członkowie PPS z zaboru pruskiego. Tego samego dnia na wniosek Polaków powołano także Straż Obywatelską. Kolejnego dnia została wydrukowana w Kurierze Poznańskim pierwsza odezwa Komitetu Obywatelskiego:

Polacy!
W mieście naszym zaszły nagle poważne, nieobliczalne w następstwa wypadki! Wiadomo, że utworzyła się „Rada Żołnierzy”, która ujmuje wojskową władzę w swe ręce, z którą nasz Komitet Obywatelski natychmiast wszedł w porozumienie.
W poczuciu obowiązku czuwania nad bezpieczeństwem naszych współobywateli, w porozumieniu z naszymi posłami i Komitetem Wyborczym miejskim jako przedstawicielami polskiego ogółu mieszkańców Poznania, zawiązaliśmy poniżej podpisany Komitet Obywatelski, który natychmiast rozpoczął działanie.
Obywatele!
1. Nie bierzcie udziału w możliwych zamieszkach ulicznych.
2. Zachowajcie zimną krew, rozwagę i spokój. Nie słuchajcie prowokatorów.
3. Unikajcie niepotrzebnego przebywania na ulicach! Czuwajcie zwłaszcza nad małymi dziećmi i młodzieżą
4. Zwracajcie się do nas z zaufaniem we wszystkich sprawach nagłych i wątpliwych.

Dzień po opublikowaniu odezwy Polacy przeprowadzili tzw. „zamach na ratusz”, w skutek którego udało się wprowadzić do niemieckiej Rady Żołnierskiej Polaków – Henryka Śniegockiego, Mieczysława Palucha, Zygmunta Wizę i Bohdana Hulewicza, który został przewodniczącym.

Plakat wydany w dwudziestoleciu międzywojennym z okazji rocznicy wybuchu powstania (fot. ze zbiorów Archiwum Państwowego w Poznaniu, 53/982/0/207, opublikowano na licencji Creative Commons CC0 1.0 Universal Public Domain Dedication). Ciekawostką było istnienie organizacji militarnych które funkcjonowały legalnie i z pełną zgodą Niemców. Do takich należały chociażby oddziały Służby Straży i Bezpieczeństwa. – W teorii organizacja ta miała składać się z z równej liczby Polaków i Niemców. W rzeczywistości – 50% stanowili Polacy, a drugie 50% – Polacy o niemiecko brzmiących nazwiskach – tłumaczy Alina Kucharska z Muzeum Powstania Wielkopolskiego (oddziału Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości)– W ten sposób uspokojone parytetem władze w Berlinie płaciły żołd oraz wyposażały przyszłych powstańców wielkopolskich.

Ważnym krokiem była także decyzja o przeprowadzeniu wyborów do Polskiego Sejmu Dzielnicowego, który miał się odbyć w Poznaniu w grudniu. – Były to pierwsze wybory w Wielkopolsce, w których udział brali nie tylko mężczyźni, ale także kobiety. Warunkiem było ukończenie dwudziestego roku życia – podkreśla wagę tego wydarzenia Alina Kucharska. Wybory do Sejmu przeprowadzono także w w Prusach Zachodnich, na Warmii i Mazurach, na Śląsku oraz w Niemczech. Wybrano łącznie 1399 delegatów (w tym 129 kobiet), a na obrady sejmu w Poznaniu zgodę wyraził Berlin.

Dlaczego powstanie wielkopolskie osiągnęło sukces?

Czytaj dalej...
Sejm Dzielnicowy obradował od 3 do 5 grudnia 1918 roku w poznańskim kinie Apollo. Obradowano w sześciu komisjach: spraw politycznych, organizacyjnej, spraw społecznych, oświaty i szkolnictwa, administracji i bezpieczeństwa publicznego. Jednomyślnie zadecydowano o oczekiwaniu na decyzję kongresu pokojowego w sprawie przyszłości ziem polskich pod zaborem pruskim.

Jeszcze w połowie grudnia doszło do buntów w szkołach – młodzież odmówiła nauki języka niemieckiego. W związku z tymi wydarzeniami władze szkolne zadecydowały o zamknięciu szkół, a co za tym idzie – przyspieszeniu ferii świątecznych. Na święta Bożego Narodzenia Poznaniacy dekorowali choinki biało-czerwonymi wstążkami i życzyli sobie polskiej Wielkopolski.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jakub Staszak |

Tekst powtarza podstawowy błąd mówienia o powstaniu wielkopolskim. Jest to perspektywa patrzenia na powstanie z Poznania. Wtedy mamy powstanie niewiele większe od rozbrajania Niemców w Warszawie: 27 grudnia 1918 strzelanina pod Bazarem i Prezydium Policji, 6 stycznia 1919 szturm na Ławicę, a potem to już defilada przed Muśnickim ze zdjęciami Gregera. Tymczasem powstanie wielkopolskie to 52 dni walk z użyciem ciężkiej artylerii po obu stronach na froncie od Inowrocławia, przez Szubin, Rynarzewo, Nakło, Zbąszyń, Kargową, Leszno, Rawicz, Krotoszyn aż pod Kępno, to ok. 2000 poległych powstańców i około 1500 poległy Niemców (tak, straty niemieckie na poziomie strat niemieckich z powstania w Warszawie w 1944!). Tyle, że z Poznania tego nie widać. Z Poznania nie widać, że pierwszy oddział polskiego wojska powstań już w nocy z 8 na 9 listopada 1918 - bo powstań na prowincji. Nie widać z Poznania, że pierwsze użycie artylerii wielkopolskiej to nie uderzenie na Ławicę, tylko też prowincja - dzień wcześniej uderzenie na Mroczę pod Nakłem. Z perspektywy Poznania nie widać walk o Szubin, walk ulicznych w Inowrocławiu czy Wolsztynie, walk o utrzymanie linii Noteci, walk pod Zbąszyniem i Łomnicą, obrony Kargowy, długotrwałych walk na przedpolach Leszna, uderzeń na Rawicz i niemieckiej kontrakcji, obrony Krotoszyna czy walk na kierunku kępińskim. O tym nie piszą poznańscy publicyści. Wręcz przeciwnie, z jakiegoś powodu usiłują udawać, że powstanie wygrano jakimś na poły magicznym sposobem bez uporczywych i długotrwałych walk na froncie.

A przy okazji, wybory do Polskiego Sejmu Dzielnicowego to nie pierwszy raz udziału kobiet w wyborach w Wielkopolsce, tylko pierwszy raz w historii polskiego parlamentaryzmu. Instrukcja wyborcza to połowa listopada 1918, na miesiąc przed ordynacją do Sejmu Ustawodawczego.



Odpowiedz
Agata Łysakowska

Studentka Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się historią nowożytną (ze szczególnym uwzględnieniem dziejów Pomorza Zachodniego), a także historią filmu. Jest również miłośniczką kultury hiszpańskiej.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org