Opublikowano
2013-12-10 10:35
Licencja
Wolna licencja

Przez dwie dekady kodem do amerykańskich rakiet atomowych było osiem zer

W trakcie zimnej wojny nad światem cały czas wisiała groźba wojny atomowej. Okazało się jednak, że mogła być ona bliższa niż sądzono. Kodem do uruchomienia amerykańskich głowic atomowych było bowiem 00 00 00 00. Niedawno doniósł o tym serwis TodayIFoundOut.


John F. Kennedy i Robert McNamara w Białym Domu (domena publiczna). Do końca lat 60. liczba amerykańskich głowic atomowych urosła do tysiąca. W roku 1962 prezydent Kennedy podpisał Memorandum w Sprawie Obrony Narodowej (National Security Action Memorandum) nr 160, według którego wszystkie bomby atomowe miały być uruchamiane przez PAL (Permissive Action Link), czyli urządzenie zapobiegające nieautoryzowanemu ich uruchomieniu. Nowy system miał także uniemożliwić sytuację, w której każdy dowódca mógł odpalić bomby. W granicach USA jego instalację nadzorował Robert McNamara, sekretarz obrony w administracji Kennedy’ego i Johnsona, jeden ze współautorów nowej doktryny wojny atomowej.

Władze wojskowe uważały jednak, że kod musiał być jak najprostszy, by móc jak najszybciej odpowiedzieć w sytuacji konfliktu, zwłaszcza w przypadku zniszczenia linii komunikacyjnych i braku możliwości połączenia się z dowództwem i prezydentem. W latach 1962–1977 kodem pozostawało domyślne dla starszego systemu zamków mechanicznych osiem zer. By wystrzelić rakiety, kod musiał być wprowadzony przez czterech odpowiedzialnych za to żołnierzy. Jednym z nich był pracujący w latach 1970-1974 w silosie rakiet Minuteman w Omaha dr Bruce G. Blair. W roku 1977 napisał on artykuł pod tytułem The Terrorist Threat to World Nuclear Programs (Terrorystyczne zagrożenie światowych programów nuklearnych), w roku 2004 zaś artykuł Keeping The Presidents In the Nuclear Dark (Trzymając prezydentów w nuklearnej ciemności). Ujawnił w nich, że dowództwo bardziej obawiało się niemożliwości użycia pocisków w czasie wojny niż ich nieautoryzowanego wystrzelenia. Cztery współpracujące ze sobą osoby mogły wywołać wojnę atomową, szczególnie, że wszyscy pracujący tam znali kod. Jak napisał Blair, przy urządzeniu uruchamiającym znajdowała się instrukcja, na której potrzebny kod był podany: Proszono nas, oddział mający odpalać rakiety, by dwa razy sprawdzać panel zamykający, aby mieć pewność, że nie wpisano tam cyfry innej niż zero.

Według autora także ważne osoby w państwie nie były poinformowane o stanie zabezpieczeń, gdyż McNamara uważał je za wystarczające i był zdziwiony oraz oburzony, kiedy Blair poinformował go o tym jak wyglądał kod i zabezpieczenia. Zostały one zmienione po tym jak Blair napisał swój pierwszy artykuł. W tym samym roku okazało się także, że w wielu europejskich silosach wciąż nie uruchomiono systemu PAL. Nastąpiło to również po artykule Blaira.

Warto jednak dodać, że kiedy dziesięć lat temu Blair opublikował swój drugi artykuł, ekspert At&T Steven Bellovin zasugerował, że pomylił on kody do detonacji bomb i wystrzelenia rakiet. Według Bellovina kody składające się z samych zer miały uniemożliwić użycie rakiet przejętych fizycznie przez wroga.

Źródła: cdi.org (1, 2), dailymail.co.uk, gizmodo.com, nt.interia.pl, au.news.yahoo.com, news.techeye.net, todayifoundout.com, theguardian.com.

Zobacz też:

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Grzegorz Nogal

Student historii na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie interesuje się dziejami średniowiecza i XX wieku. Do jego zainteresowań należą także fotografia i różne wątki dawnej i obecnej kultury popularnej (np. filmu i literatury).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org