Opublikowano
2018-10-12 21:49
Licencja
Wolna licencja

Przywrócić historię wszystkim Polakom – „Księga Stulecia Niepodległości”

Wydana nakładem Ośrodka KARTA i Domu Spotkań z Historią „Księga Stulecia Niepodległości” stanowi zbiór świadectw historycznych opisujących najważniejsze wydarzenia z lat 1918–2018, które miały wpływ na kształtowanie się niepodległej Polski. O kulisach pracy nad tą niezwykłą publikacją rozmawialiśmy ze Zbigniewem Gluzą – prezesem Ośrodka KARTA i pomysłodawcą „Księgi...” oraz Martą Markowską, która kierowała pracami zespołu odpowiedzialnego za dobór materiałów źródłowych.


Strony:
1 2 3

Marek Teler: „Księga Stulecia Niepodległości” to wyjątkowy zbiór świadectw i wspomnień na temat 60 najważniejszych dla Polski wydarzeń z lat 1918–2018. Skąd pomysł na właśnie taką formę uczczenia stulecia niepodległości kraju?

zbigniew gluza Zbigniew Gluza – działacz opozycji w okresie Peerelu, założyciel w 1982 roku drugoobiegowego pisma „Karta", od 1990 roku redaktor naczelny kwartalnika „Karta" i prezes Fundacji Ośrodka KARTA (fot. Emilia Ułanowicz). Zbigniew Gluza: To się wzięło z dwóch rozpoznań. Przede wszystkim półtora roku temu, kiedy decydowaliśmy się na uruchomienie programu „Nieskończenie Niepodległa”, którego głównym celem miała być „Księga Stulecia Niepodległości”, zrozumieliśmy, że rocznica będzie głównie polem sporu politycznego. Nie skupimy się na tym, co świętujemy, czyli nad istotą niepodległości, tylko całe społeczeństwo będzie towarzyszyć swarom wyborczym kolejnych kampanii. Doszliśmy więc do wniosku, że konieczne jest drogą pozapolityczną, bez wchodzenia w relacje z partiami, zbudować narrację, która opisze całe sto lat. Ważne, by nie był to jedynie moment sprzed stu lat, ale całe stulecie przedstawione poprzez wszystkie wymiary niepodległości. Nie tylko te pozytywne, lecz także skrajnie negatywne, gdy niepodległość traciliśmy.

Drugim wymiarem tej sprawy jest to, że przez prawie 37 lat pracy KARTY, pisma i Ośrodka, mieliśmy wiele doświadczeń z opisywaniem poszczególnych etapów tego stulecia i doszliśmy do wniosku, że jest to wspaniała okazja, żeby opowieść scalić, dokładając współczesną pracę jako dopełnienie obrazu całego stulecia. Marta Markowska, która miała już doświadczenie z kilkoma takimi realizacjami, zgodziła się być naszym ośrodkowym „Redaktorem Stulecia” i poprowadziła zespół, który Księgę przygotował. Mamy poczucie, że wchodzimy w rocznicę z opisem, który jest dla społeczeństwa polskiego niezbędny.

M.T.: Niektóre z 60 wydarzeń ujętych w Księdze to daty oczywiste, jak powstanie warszawskie, porozumienia sierpniowe czy Okrągły Stół, ale są w niej też wydarzenia mniej eksponowane. Jakie były kryteria ich doboru?

marta markowska Marta Markowska – historyczka, redaktorka kwartalnika „Karta" oraz wydawnictw książkowych Wydawnictwa Ośrodka KARTA (fot. Jacek Kadaj). Marta Markowska: Przede wszystkim naszym celem nie było proste, „podręcznikowe” opisanie historii ostatnich dziesięciu dekad, lecz skupienie się na najważniejszych momentach, które miały wpływ na naszą niepodległość. Pokazujemy zdarzenia, które towarzyszyły odzyskaniu i budowaniu niepodległego państwa. Później temu, w jaki sposób i dlaczego straciliśmy je ponownie, jaka była kondycja społeczeństwa, kiedy nie było niepodległości, jak stopniowo dojrzewaliśmy do tego, żeby na nowo móc ją odzyskać, a następnie co z odzyskaną niepodległością zrobiliśmy. To bardziej spojrzenie z lotu ptaka, niż merytoryczne analizowanie kolejnych faktów. Przyglądamy się pewnemu procesowi, także wewnętrznemu, przez które przeszło nasze społeczeństwo, i temu, co w tym procesie robiliśmy z naszą niepodległością, demokracją i sąsiedzkimi relacjami.

Z.G.: Cały czas punktem odniesienia była niepodległość. Jeżeli zajmowaliśmy się społecznościami sąsiedzkimi, to dlatego, że relacje z nimi wpływały na kondycję państwa, a w niektórych wypadkach były kluczowe dla biegu historii w generalnym ujęciu. W związku z tym wybór tych 60 tematów był w jakimś sensie naszym autorskim wskazaniem momentów, które przesądzały o stanowieniu Rzeczpospolitej i jej traceniu. Nie opowiadamy o całym biegu rzeczy, tylko o momentach, które rozstrzygały, jak bardzo traciliśmy byt państwowy lub jak mogliśmy go odzyskiwać. Mam nadzieję, że „Księga...” stanie się podstawą debaty publicznej – czym jest polska niepodległość i dlaczego w tym stuleciu była wartością najwyższą? Dla Polaków bowiem mniej ważna była wolność, ważniejszy przez całe stulecie był niepodległy byt.

M.M.: Z pozoru może się wydawać, że są to punktowe, niezwiązane ze sobą zbliżenia, ale kiedy wejdzie się głębiej w zbudowaną przez nas narrację, to widać, że jest to łańcuch przyczynowo-skutkowy, który układa się w jedną linię i wyjaśnia to, gdzie jesteśmy i dlaczego tu jesteśmy. Właściwie każdy z tych momentów da się odnieść do naszej teraźniejszości. To bardzo odkrywcze i pouczające.

Księga Stulecia Niepodległości

M.T.: Księga składa się z dwóch tomów, przy czym pierwszy obejmuje tylko lata 1918–1944, a drugi cały okres od 1945 roku. Nie mieli Państwo poczucia, że między tymi dwoma tomami jest pewna dysproporcja?

M.M.: To wynika głównie z tego, że w 1939 roku utraciliśmy niepodległość. Przed upadkiem chcieliśmy opisać państwo bardziej szczegółowo. Mamy poczucie, że rzetelna wiedza o dwudziestoleciu międzywojennym jest (poza pracami specjalistycznymi) tak naprawdę nieobecna – funkcjonuje wiele ogólnikowych stereotypów. Chcieliśmy pokazać, co przez ten krótki, ale bardzo intensywny czas zrobiliśmy z państwem, dlaczego je utraciliśmy i w jakiej kondycji było społeczeństwo pod koniec lat 30. Peerel zresztą już bardzo szczegółowo opisaliśmy w wielu publikacjach. Nie chcieliśmy tego powtarzać, tylko pokazać w skrócie z innej perspektywy proces, przez który przechodziło społeczeństwo, żeby powrócić do państwa niepodległego.

Nieskończenie Niepodległa – Historia 1918 – 2018 i debata nad kondycją polskiej niepodległości

Czytaj dalej...

M.T.: Wspomniała Pani o wieloletniej działalności KARTY związanej ze zbieraniem świadectw najnowszej historii Polski i wspomnień. Na ile zatem wykorzystano w „Księdze Stulecia Niepodległości” dotychczasowe zbiory organizacji, a na ile to efekt nowych poszukiwań?

M.M.: W znacznej mierze są to nowe rzeczy. Publikacje, które do tej pory opracowaliśmy, były pewnym drogowskazem i punktem wyjścia, jednak opowiadamy tę historię zupełnie inaczej – nie tak szczegółowo i detalicznie. Nawet nasi wierni czytelnicy nie będą więc mieli poczucia, że lektura się powtarza.

Polecamy „Księgę Stulecia Niepodległości”:

Tytuł: „Księga Stulecia Niepodległości”
Wydanie: I, Warszawa 2018
Wydawca: Ośrodek KARTA i Dom Spotkań z Historią
Oprawa: twarda
Cena: 125 zł
Kup ze zniżką w Księgarni Karty!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Marek Teler

Student IV roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, absolwent VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława IV w Warszawie. Autor książki „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”. Interesuje się mediewistyką i genealogią dynastyczną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org