Opublikowano
2014-03-23 15:33
Licencja
Wolna licencja

Relacje polsko-węgierskie czyli krótkie spojrzenie na dziesięć wieków sąsiedztwa

Jak wyglądały nasze relacje, zanim Polak i Węgier stali się bratankami? I czy określenie to faktycznie odpowiada sytuacji?


Strony:
1 2

Od kilku już lat 23 marca obchodzony jest dzień przyjaźni węgiersko-polskiej, dlatego też poniższy artykuł ma na celu refleksję, jakie najważniejsze wydarzenia historyczne mogły stanowić genezę uchwalenia tego święta w 2007 r. Oczywiste jest przy tym, że zestawienie wybranych faktów historycznych stanowi tylko swoisty wyciąg, gdyż nie jest możliwym szczegółowe prześledzenie ponad tysiąca lat wspólnej historii w ramach krótkiego artykułu.

Akwaforta z XVI wieku, przedstawiająca Polaków i Węgrów (autor Willem Baur, domena publiczna)

Akt pierwszy – średniowiecze

Św. Stefan Węgierski (autor nieznany, domena publiczna) Pierwsze kontakty pomiędzy Polską i Węgrami zostały nawiązane jeszcze w średniowieczu, to znaczy po zajęciu przez Madziarów terenów dzisiejszej Słowacji w pierwszych latach XI w. (tzw. Górne Węgry). Dokonał tego św. Stefan, którego wychowawcą był św. Wojciech - postać raczej powszechnie znana nawet osobom nie interesującym się historią. Wydaje się, że stosunki polsko-węgierskie przedstawiały się na ogół dość dobrze, pomimo typowych dla średniowiecza drobnych konfliktów już na przełomie XI i XII wieku. Przykładowo, św. Stefan wspomagał Henryka II w wojnie z Bolesławem Chrobrym. Inna sprawa, że z kolei podczas wyprawy kijowskiej hufce węgierskie wspomagały polskiego króla.

Pierwszy poważniejszy sojusz należałoby datować chyba na rok 1108, kiedy to doszło do współdziałania władców Polski i Węgier w celu osłabienia pozycji cesarza Henryka V, organizującego wraz z Czechami wyprawę na Węgry. Dzięki polskiej wyprawie na Czechy król Koloman zdołał uniknąć klęski i zawrzeć z cesarzem pokój.

Choć w okresie rozbicia dzielnicowego kontakty polsko-węgierskie wyraźnie osłabły, to właśnie w tym okresie przybyła z Węgier św. Kinga, która nawet - jak głoszą podania - przysłużyła się Polsce sprowadzając górników i organizując kopalnie soli. Dopiero później sojusz polsko-węgierski stał się podstawą polityki Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego. Ten ostatni, korzystając z pomocy węgierskiej, opanował większą część Rusi Czerwonej; ceną za ową pomoc był kilkakrotnie potwierdzany układ gwarantujący Ludwikowi koronę na wypadek śmierci Kazimierza bez pozostawienia męskiego potomka.

Tak więc po śmierci Kazimierza Polskę i Węgry połączyła po raz pierwszy unia personalna, która jednak rozpadła się po śmierci Ludwika i objęciu władzy przez jego córkę Jadwigę. Z rządami Ludwika w Polsce wiąże się także przywilej koszycki z 1374 r., który był oparty na wydanej w 1222 r. złotej bulli króla Andrzeja II.

Na przestrzeni dziejów bywały różne sytuacje, które mogły wpłynąć na stosunki polsko-węgierskie. Można podać jako przykład, że relacji pomiędzy obu narodami nie zepsuło nawet poparcie udzielone przez Zygmunta Luksemburskiego Zakonowi Krzyżackiemu w 1410 roku i dokonany przez Ścibora ze Ściborzyc najazd na ziemię sądecką.

Niedługo później zagrożeni przez ekspansję turecką Węgrzy zaoferowali królewską koronę Władysławowi. Jednakże i ta unia personalna pomiędzy Węgrami i Polską rozpadła się bardzo szybko, gdyż młody władca poległ w 1444 roku w bitwie pod Warną.

Akt drugi – czasy nowożytne

Jan Zápolya (autor Velii, Casparis Ursini, domena publiczna) Pomimo niechęci Zygmunta Starego do wsparcia w wojnie z Turcją swego królewskiego krewniaka, Ludwika II Jagiellończyka, to jednak nie można nie dodać, że w bitwie pod Mohaczem w 1526 r. uczestniczyło około 2 tysięcy polskich rycerzy. W wyniku tej porażki i ze względu na bardzo ważny fakt braku potomków tamtejszej linii władców, Węgry stały się areną walk o koronę. Polska była miejscem przyjaznym dla węgierskich emigrantów i tak znalazła się u nas w kraju ich duża grupa z królem Janem Zápolyą na czele. Ponadto nie można nie wspomnieć, że w Krakowie rozwijało się węgierskie życie kulturalne (np. drukowano liczne książki w języku węgierskim).

Choć Jan Zápolya nie otrzymał polskiej pomocy w walce o tron, to jednak sprawował de facto władzę nad znaczną częścią Węgier (część zachodnia znalazła się we władaniu Habsburgów), ale już niestety jako władca zależny od sułtana (w którego władanie trafiła ponadto południowa część kraju). Żoną króla Jana była Izabela Jagiellonka, córka Zygmunta Starego, a z tego związku urodził się król Jan II Zygmunt Zápolya, który to od 1570 r. panował jako pierwszy władca znajdującego się w tureckiej strefie wpływów księstwa Siedmiogrodu.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Autor: Sebastian Adamkiewicz
Tytuł: „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-4-6

Stron: 82

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: hehe |

Powiedzenie "Polak, Węgier dwa bratanki" jest popularne też na Węgrzech. Niektórzy potrafią nawet powiedzieć to po polsku. Z innych wspólnych cech - używają tego samego przekleństwa na k pomimo, że węgierski nie jest językiem słowiańskim. Ciekawe skąd im sie to wzięło..



Odpowiedz

Gość: krk |

z calej sympatni dla węgrów. państwa nie mają przyjaźni tylko interesy, dlatego najlepiej patrzeć wyłączenie na siebie



Odpowiedz

Gość: tomash |

Z mniej chwalebnych momentów wspólnej historii wymieniłbym jeszcze pogrom Węgrów w Krakowie w czasach Ludwika Węgierskiego. Ale nawet to wydarzenie nie zaciążyło jakoś szczególnie na wzajemnym postrzeganiu naszych narodów.



Odpowiedz

Gość: yukka |

Pozdrowienia dla naszych braci Madziarów!W tym roku mamy nadzieje zobaczyć ich piekny kraj



Odpowiedz
Marcin Wasilewski

Absolwent historii na Uniwersytecie Szczecińskim, doktorant na Uniwersytecie Opolskim. Uczestnik spotkań Koła Naukowego Młodych Historyków (US). Zainteresowania naukowe: polityka, historia XX wieku, militaria. Hobby: turystyka piesza, informatyka, dobra książka.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org