Autor: Piotr Siudy
Tagi: 1945-1989, Historia wojskowości, Historia polityczna, Artykuły, Małopolska, Polska
Opublikowany: 04 sierpnia 2015
Licencja:wolna licencja

Rozbicie więzienia UB w Kielcach – 4/5 sierpnia 1945 r.

W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 roku blady strach padł na kieleckich komunistów. Grupa żołnierzy podziemia niepodległościowego doprowadziła do uwolnienia kilkuset więźniów tamtejszego Urzędu Bezpieczeństwa. Jak doszło do rozbicia więzienia w Kielcach?
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3

Zobacz też: Żołnierze Wyklęci – historia i pamięć

Sowieckie działo samobieżne SU-85
Więzienie kieleckie przy ul. Zamkowej powstało w pierwszej połowie XIX w., a kompleks budynków połączono w jeden obiekt w latach 1826–1850. Było to związane z przeniesieniem w 1816 r. stolicy województwa krakowskiego do Kielc. W czasie zaborów Rosjanie więzili w nim m.in. powstańców styczniowych i uczestników rewolucji 1905 roku. W czasie II wojny światowej więzieniem zarządzali Niemcy, a w latach 1945–1956 stało się ono więzieniem Urzęd Bezpieczeństwa, który przetrzymywał tu blisko 1000 więźniów politycznych. Obecnie w budynku mieści się otwarte w 1995 r. muzeum, którego ekspozycja dokumentuje zbrodnie popełniane na Polakach w latach II wojny światowej i okresie stalinizmu. Odtworzone zostało m.in. miejsce straceń, gdzie wykonywano karę śmierci poprzez powieszenie – w więziennym sklepieniu zachował się hak przeznaczony do egzekucji.

Pierwsza połowa 1945 r. w Kielcach

Wieczorem 15 stycznia 1945 r., po trzech dniach bitwy o Kielce pomiędzy oddziałami niemieckimi a Armią Czerwoną, w której udział wzięło 1000 czołgów i samobieżnych dział pancernych, miasto zostało zajęte przez oddziały radzieckie. Jeden z mieszkańców miasta we wspomnieniach opisywał Kielce jakie zastał na początku lutego 1945 r.:

a więc Kielce ocalały. Żyją i pulsują życiem. Dlaczego tedy w tej szczęśliwej chwili mam uczucie osamotnienia? Bo od dworca kolejowego przeszedłem półtora kilometra i po drodze nie zdejmowałem kapelusza. Nikt mnie się nie ukłonił i ja nikogo nie pozdrawiałem. Ostały się wprawdzie mury, ale dostrzegłem równocześnie, jak szybko wykruszają się ludzie, kiedy wieje wiatr historii.

Już 20 stycznia 1945 r. rozpoczęła w Kielcach urzędowanie Wojewódzka Rada Narodowa, 11 lutego ukonstytuowała się zaś Miejska Rada Narodowa z przewodniczącym Alfredem Drabarkiem na czele (prezydentem miasta został Marian Słoń). 24 maja odbyła się I Wojewódzka Konferencja Polskiej Partii Robotniczej, na której pierwszym sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PPR wybrano Józefa Kalinowskiego, a jego zastępcami zostali Mieczysław Róg Świostek i Bronisław Bełczewski. Rozpoczął się okres instalowania władzy sowieckiej i prześladowań podziemia niepodległościowego. Komunistyczna propaganda za cel postawiła sobie zniszczenie mitu i legendy Polskiego Państwa Podziemnego. Zgodnie z dekretem z 30 października 1944 r. o „ochronie Państwa”, za działalność skierowaną przeciwko organom państwowym, groziła kara śmierci. Pomimo to, przeciwko sowietyzacji Polski wystąpili żołnierze partyzantki niepodległościowej.

Przygotowania

Antoni Żółkiewski "Lin"
Decyzję o rozbiciu kieleckiego więzienia podjął na przełomie czerwca i lipca 1945 r. kpt. Antoni Heda „Szary”. Skłoniły go do tego informacje otrzymane od por. Antoniego Świtalskiego o masowych aresztowaniach, ofiarą których padli m.in. ppłk. Antoni Żółkiewski ps. „Lin” i mjr. Michał Mandziara ps. „Siwy”. Heda miał też swoje osobiste porachunki z komunistami – Urząd Bezpieczeństwa zamordował jego dwóch braci i szwagra. W swoich wspomnieniach napisał on późnie, że „na taką serię okrucieństw trzeba było zareagować”. Na początku lipca nawiązał kontakt z osobami wywodzącymi się z Armii Krajowej. W gajówce Pogorzałe spotkał się z por. Włodzimierzem Dalewskim „Szparagiem”, który był wówczas żołnierzem Wojska Polskiego. Razem ustalili oni, że Dalewski przeprowadzi wywiad co do stanu liczebnego i rozmieszczenia jednostek wojskowych w Kielcach oraz zorganizuje ludzi mogących wziąć udział w rozbiciu więzienia. Heda wziął natomiast na siebie mobilizację osób i zgromadzenie broni w terenie.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką” – Tom drugi!

Maciej Bernhardt
„Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego t.2”
Wydawca: Histmag.org
Okładka: miękka
Liczba stron: 240
Format: 140x195 mm
ISBN: 978-83-930226-9-4

Książkę można również zakupić jako e-book. Przejdź do strony zakupu e-booka

W kolejnej odprawie w gajówce Pogorzałe uczestniczyli: ppor. Wacław Borowiec „Niegolewski”, por. Zygmunt Bartkowski „Zygmunt” i por. Tadeusz Łęcki „Krogulec”. Heda zorientował się wówczas, że nie uda mu się zmobilizować 300 ludzi, którzy według pierwotnych planów mogliby dokonać skutecznego ataku na więzienie. Z tego względu skontaktował się z por. Henrykiem Podkowińskim „Ostrolotem” i por. Stefanem Bembińskim „Harnasiem”, działającymi na terenie radomskiego inspektoratu AK. Zobowiązali się oni do wystawienia do akcji łącznie 80 osób („Ostrolot” 30 i „Harnaś” 50). Tymczasem por. Dalewski wraz ze swymi podwładnymi przeprowadził wywiad w mieście. Dzięki temu Heda otrzymał pełne informacje o rozmieszczeniu i liczebności oddziałów Wojska Polskiego, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Armii Czerwonej oraz funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. Dysponując wszystkimi tymi danymi, „Szary” opracował plan rozbicia więzienia, zakładający przygotowanie poszczególnych grup, sprawdzenie broni, przerzut oddziałów do Kielc i wykonanie akcji przez grupę szturmową, nad którą miał objąć osobiste dowództwo.

20 lipca 1945 roku odbyła się kolejna narada w gajówce Pogorzałe. Ustalono na niej, że stan osobowy oddziału szturmowego wynosi ponad 200 ludzi. Dowódcy pododdziałów („Szparag”, „Ostrolot”, „Harnaś”, „Sęk”, „Zygmunt”, „Niegolewski”) zostali wówczas zapoznani z planem działania. Mobilizację zgrupowań ustalono na 3 sierpnia w lasach dalejowskich, położonych w odległości 5 km na zachód od leśniczówki Kruk. Dzień przed atakiem na więzienie, oddziały poakowskie upozorowały atak na Szydłowiec. Poumieszczały również miny na terenach pobliskich lasów, które – wybuchając przez kilkanaście godzin – stwarzały wrażenie niebezpieczeństwa. Doprowadziło to do opuszczenia Kielc przez stacjonujący w mieście garnizon wojskowy, który udał się z pomocą „zagrożonej” miejscowości.

Citroën Traction Avant, popularny samochód stalinowskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa (fot. Crochet.david Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0.)

Rozbicie więzienia – noc z 4 na 5 sierpnia 1945 r.

3 sierpnia w lasach dalejowskich zgromadziło się większość oddziałów zaangażowanych w akcję. Do ostatecznego spotkania doszło następnego dnia o poranku. Składający się z 10 żołnierzy oddział por. „Szparaga” został przez Hedę skierowany na trasę Skarżysko–Kielce, gdzie zarekwirował ok. 14 samochodów, w tym pojazdy należące do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz auto z czterema funkcjonariuszami Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach. Pasażerów zabrano do lasu, gdzie przez pięć godzin byli oni przesłuchiwani. Dzięki temu potwierdziły się informacje, że w mieście nikt nie spodziewa się żadnej akcji ze strony podziemia.

Heda nakazał, by zatrzymanych wypuścić w momencie wyjazdu na akcję, ale jego żołnierze stanowczo zaprotestowali, tłumacząc, że nie można puścić wolno morderców. Z tego powodu odbył się sąd polowy, który stosunkiem głosów 8:1 wydał wyrok śmierci na oficerach UB. Wyrok wykonano wieczorem, ok. godziny 19.00, pół kilometra od obozowiska. Ciała zakopano na miejscu.

W tym samym czasie Heda przedstawił szczegółowe zadania dla wszystkich oddziałów. Zgromadzonych na miejscu 200 żołnierzy dysponowało 20 karabinami maszynowymi, 130 pistoletami maszynowymi, 50 karabinami, trzema granatnikami typu „piat”, a także materiałami wybuchowymi. Obronę więzienia stanowiło 20 żołnierzy KBW (z czego ośmiu na posterunkach), dwunastu w rezerwie, ośmiu strażników więziennych na posterunkach oraz 15 skoszarowanych strażników.

Kielce, ul. Sienkiewicza, lata 30.

Około 21.00 partyzanci przestrzelili broń i udali się w podróż. Do Kielc dotarli około 23.30 Trzydziestoosobowy oddział por. „Ostrolota” ulokował się w pobliżu katedry. Składająca się z 50 ludzi grupa por. „Harnasia”, jak i licząca 40 żołnierzy ekipa por. „Sęka” stanęły w parku. Pododdział dowodzony przez por. „Zygmunta” (40 ludzi) miał za zadanie zabezpieczać odwrót pozostałych oddziałów i zorganizować konne podwody w Zagórzu. Z kolei najmniejsza, dziesięcioosobowa grupa ppor. „Niegolewskiego” zajęła budynek poczty przy ul. Sienkiewicza, niszcząc centralę miejską i przerywając połączenia telefoniczne w całym mieście.

Odpowiedzialna za główną część akcji czterdziestoosobowa grupa szturmowa dowodzona przez „Szarego” i „Szparaga” wysadziła główną bramę więzienia. Doszło do tego między 23:30 a 23:45. W momencie wejścia do budynków partyzanci zostali ostrzelani, a także obrzuceni granatami z okien pierwszego piętra przez straż więzienną. Szturmujący podzielili się na dwie części. Ta dowodzona przez Hedę rozpoczęła blisko godzinną wymianę ognia z ochroną. Zakończyła się ona sukcesem, choć w czasie walki dowódca został lekko ranny w nogę i pierś. Druga grupa, dowodzona przez „Szparaga”, zajęła się w tym czasie uwalnianiem więźniów. Ponieważ nie udało się znaleźć kluczy do cel (były schowane w piwnicy), zamki wysadzano przygotowanym na taką ewentualność materiałem wybuchowym. Przy tej czynności konieczna była szczególna ostrożność, dlatego uwalniani często ochraniali głowy kocami. Zdarzyły się również przypadki, że uwięzionym wrzucano przez okna ładunki, aby to oni od wewnątrz wysadzali zamki. Cała akcja zakończyła się ok. godz. 2.30 w nocy.

Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza – „Oblicza propagandy PRL”:

Tomasz Leszkowicz
„Oblicza propagandy PRL”
Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)
Liczba stron: 116
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-05-1

Żołnierzom podziemia udało się otworzyć 52 z 56 cel. Dokumenty archiwalne wskazują, że wypuszczonych zostało od 334 do 375 osób; „Harnaś” wspomniał później o ok. 380 uwolnionych. Większość z nich udała się w stronę Leszczyn. Ponadto zabrano ze sobą trzech żołnierzy polskich, którzy bronili obiektu. W trakcie rozbicia więzienia zginęło dwóch partyzantów, zaś uwolniony ppłk Antoni Żółkiewski „Lin” zmarł w czasie odwrotu. Do dziś nie wiadomo dokładnie co było przyczyną jego śmierci – najczęściej podawane są wycieńczenie organizmu lub choroba serca. Kilku partyzantów odniosło rany. Po stronie przeciwnej poległ jeden oficer Armii Czerwonej, zaś rannych zostało czterech żołnierzy rosyjskich i ośmiu polskich. Więzienie zostało całkowicie zniszczone i nie nadawało się do dalszego przetrzymywania w nim więźniów.

Podczas odwrotu oddziały biorące udział w akcji podzieliły się na trzy grupy. Grupa szturmowa dowodzona przez Hedę połączyła się z pododdziałem „Harnasia”, a następnie wycofała się do lasów w okolicach Zagnańska, podobnie jak oddział „Zygmunta”. Grupa „Sęka” skierowała się do lasów daleszyckich, a później w kierunku Bodzentyna. Partyzanci, którzy zostali zmobilizowani jedynie na czas trwania akcji, powrócili do domów.

Gen. Antoni Heda-Szary, przed Muzeum w Kielcach, ul. Zamkowa, 60 rocznica rozbicia więzienia kieleckiego, 7 sierpnia 2005 (fot. "Jrkruk":jaroslawkruk@interia.pl; na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0.)

Zakończenie

Akcja przeprowadzona przez oddziały poakowskie pod dowództwem kpt. Antoniego Hedy „Szarego” stanowiła brawurowy przykład oporu podziemia niepodległościowego przed sowietyzacją Polski i bezwzględnym zamiarem wyniszczenia sił antykomunistycznych. Dziś śmiało można ją zaliczyć do najchlubniejszych działań żołnierzy wyklętych.

Zdarzenia w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. zapewniły wolność kilkuset więźniom politycznym. Był to również pokaz siły i skuteczności działań, podejmowanych przez podziemie niepodległościowe. Za rozbicie więzienia zapłacił kierownik WUBP w Kielcach mjr Adam Kornecki, którego na tym stanowisku zastąpił kpt. Kazimierz Szczepanik.

21 grudnia 1989 r., niecałe pół roku po wyborach czerwcowych, w pierwszym numerze reaktywowanej po latach „Gazety Kieleckiej”, ukazał się obszerny artykuł Krzysztofa Falkiewicza pt. W celi śmierci słychać oddech Pana Boga, dotyczący rozbicia kieleckiego więzienia i zawierający relację kpt. Hedy z tego wydarzenia. Tak rozpoczął się proces odkłamywania historii Polski lat 1944–1989.

Rozbicie kieleckiego więzienia upamiętnia, obok muzeum wspomnianego przeze mnie na wstępie, tablica odsłonięta w 1990 r. Prezydent RP Lech Kaczyński awansował dowodzącego akcją kpt. Antoniego Hedę w 2006 r. do stopnia generała brygady. „Szary” zmarł 14 lutego 2008 r. Pozostawił po sobie wspomnienia wydane po raz pierwszy w 1991 r. ([Wspomnienia „Szarego”]); publikację wznowiono następnie w 1992 r. i 2009 r. Z kolei por. Stefan Bembiński „Harnaś” w latach 1989–1991 sprawował mandat senatora RP z ramienia „Solidarności”. W 1996 r. opublikował pamiętnik pt. Te pokolenia z bohaterstwa znane.

Spodobał ci się nasz artykuł? Podziel się nim na Facebooku i, jeśli możesz, wesprzyj nas finansowo. Dobrze wykorzystamy każdą złotówkę! Kliknij tu, aby przejść na stronę wsparcia.

Bibliografia:

  • Falkiewicz K., W celi śmierci słychać oddech Pana Boga, „Gazeta Kielecka”, nr 1, 21 XII 1989, s. 6–7.
  • Jastrzębski C., Otwinowski K., Otwinowska M., Miejsca pamięci narodowej w Kielcach, Kielce 2010, s. 87–88, 226.
  • Jerzmanowski J., W starych Kielcach, Łódź 1984, s. 253–255.
  • Massalski A., Meducki S., Kielce w latach okupacji hitlerowskiej 1939–1945, Wrocław 1986, s. 352–355.
  • Piątkowski S., Sołtysiak M., Antoni Heda „Szary”. Biografia, Kielce 2011, s. 55–60.
  • Śmietanka-Kruszelnicki R., Sołtysiak M., Rozbicie więzienia w Kielcach w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r., b.m.w. 2009, s. 3–4, 6, 9, 11–12, 17.
  • Zieliński J., Kielce w Polsce Ludowej, Warszawa 1978, s. 279–280.

Tekst opublikowano pierwotnie 05.08.2014 r.

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Magdalena Mikrut-Majeranek
redaktor naczelna
redakcja@histmag.org
telefon: 796 418 763
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy