Opublikowano
2010-11-11 11:35
Licencja
Wolna licencja

Spór o mit założycielski Drugiej Rzeczypospolitej, czyli dlaczego świętujemy 11 listopada?

Dziś obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości, upamiętniające odrodzenie się Polski w 1918 r. Do jakiego konkretnego wydarzenia odwołuje się nasza tradycja? I czy na pewno wszystko jest w tym wypadku tak oczywiste?


Strony:
1 2 3 4 5

Narodziny Drugiej Rzeczypospolitej

Kiedy powinniśmy obchodzić Narodowe Święto Niepodległości?

Czytaj dalej...
Rok 1918 przyniósł, po 123 latach niewoli, narodziny niepodległego państwa polskiego – Drugiej Rzeczypospolitej1. Dokonała się rzecz, do której dążyło i na którą czekało wiele pokoleń Polaków. Przez te wszystkie lata najbardziej aktywne grupy polskiego społeczeństwa w różny sposób kształtowały i realizowały swą wizję odzyskania przez Polskę niepodległości. W polskim społeczeństwie nie były to jednak grupy przeważające. Albowiem w ludzkiej mentalności – jak pisał Tadeusz Jędruszczak – większa jest zgoda na myślenie, które sankcjonuje istniejący stan rzeczy, aniżeli na myślenie historyczne, dostrzegające zmienność otaczającego nas świata, przewidujące przyszłe wypadki i decydujące przez ich pryzmat o swym dalszym działaniu2. Nic więc dziwnego, że gros polskiego społeczeństwa poddawało się myśleniu petryfikującemu stan zaborów. Niezależnie jednak od tego, jaki zamysł niepodległościowy uważano za najskuteczniejszy, musiał wystąpić kluczowy czynnik zewnętrzny, aby Polska mogła się odrodzić – załamanie się dotychczasowej solidarności zaborców, która wyrażała się poprzez niepodejmowanie tematu dotyczącego możliwości powstania choćby namiastki polskiej państwowości. Taki stan rzeczy przyniosła dopiero I wojna światowa, szczególnie mocno zaś uwidocznił się on w akcie 5 listopada3. Mało kto spodziewał się jednak, że wielka wojna przyniesie klęskę wszystkich trzech zaborców – rewolucję i upadek caratu w Rosji, rozpad Austro-Węgier oraz porażkę i kres cesarskich Niemiec. Droga do niepodległości stanęła otworem, przez który zresztą rychło wkroczyła odradzająca się polska państwowość, czyn niepodległościowy zaś widać było na wielu płaszczyznach oraz w działalności wielu osób, grup i stronnictw.

Mapa II Rzeczpospolitej (autor: Halibutt, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

U progu wielkiej wojny wszyscy oni mieli sprecyzowane już swe programowe koncepcje i plany. Ich finalnym celem, z wyjątkiem środowiska SDKPiL i PPS „Lewicy”, był powrót Polski na mapę świata. Różnili się jednak w obiorze drogi, która miała prowadzić do tego celu. Podział przebiegał ze względu na tzw. orientacje – antyrosyjską, (proaustriacką) oraz antyniemiecką (prorosyjską). Nie były one jednak dogmatyczne – poglądy obu orientacji podczas wojny ewoluowały, a ich przywódcy potrafili trafnie odczytywać zmieniającą się koniunkturę i podporządkowywać jej swe bieżące działania. Nie jest to jednak temat naszych rozważań, koniecznym było jedynie jego zaakcentowanie.

Geneza sporu

Józef Piłsudski. Już wkrótce bowiem po narodzinach Drugiej Rzeczypospolitej zaczęła się swoista licytacja zasług w kontekście odzyskania niepodległości. Rozpoczynała się walka o władzę w młodym państwie; każde środowisko pragnęło więc związać ze sobą, jeszcze świeżą przecież, pamięć i tradycję niepodległościową, dziś byśmy powiedzieli – „mit założycielski” odbudowanego państwa. Siłowano się na argumentację historyczną – nie od dziś przecież wiadomo, że historia często jest wykorzystywana do doraźnych celów politycznych. W sukurs walczącym stronnictwom przychodzili sami historycy związani ideowo ze skonfliktowanymi grupami4. Główną areną walk stała się jednak publicystyka prasowa.

Prym w toczącym się sporze wiedli piłsudczycy i endecy. Dołączali do nich również socjaliści, konserwatyści oraz komuniści – głos tych ostatnich nie był jednak tak rozpowszechniony jak pozostałych stronnictw. Mimo tego nie bez echa przeszły teksty działacza KPP Juliana Bruna publikowane na łamach „Skamandra”. Polemizował on z „Przedwiośniem” Stefana Żeromskiego. Podsumowując „niepodległościowy spór” pomiędzy dwoma największymi antagonistami, pisał: Więc jedni głosili hasło niepodległości, lecz orężnie popierali tę stronę wojującą, której klęska okazała się tej niepodległości przesłanką najpierwszą. Drudzy – trzymali ze stroną wojującą, która później miała Polskę do życia powołać, lecz wyrzekali się niepodległości, gotowi poprzestać na ochłapach. Nadzieje swe przy tym wiązali: ze zwycięstwem tego właśnie mocarstwa koalicji, którego klęska okazała się drugą przesłanką niepodległości; z łaską dynastii i sfer w tym mocarstwie rządzących, których upadek stał się trzecią i ostateczną przesłanką niepodległości. I do dziś dnia dwa te obozy toczą zaciekłą dyskusję: któremu z nich Polska zawdzięcza niepodległość!5

Roman Dmowski. Z fragmentu przenika mocno oskarżycielski ton, mający jednocześnie demaskować i wyszydzić obłudę stron prowadzących spór. Nie sposób jednakże się zgodzić z jego merytoryczną treścią. Brun nie wziął poprawki na sytuację geopolityczną, jaka panowała u progu wielkiej wojny, przechodząc bez żadnej refleksji nad ewolucją myśli Dmowskiego oraz Piłsudskiego, wprost proporcjonalną do zmian zachodzących na wojennych frontach oraz w stosunku państw zaborczych do kwestii polskiej. Niemniej jednak wskazał na problem współpracy obu środowisk z zaborcami, który bez wątpienia w pewien sposób przebijał się do świadomości społecznej. Tym bardziej zarówno endekom jak i piłsudczykom zależało, aby dowieść, że to dzięki ich działalności Polska odzyskała niepodległość i to oni mieli słuszność w wyborze drogi do niej prowadzącej.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Dziękujemy, że z nami jesteś! Chcesz, aby Histmag rozwijał się, wyglądał lepiej i dostarczał więcej ciekawych treści? Możesz nam w tym pomóc! Kliknij tu i dowiedz się, jak to zrobić!

Przypisy:

1 Na temat samego powstania II RP, kształtowania się polskiej państwowości w tym czasie oraz samej historii Polski w okresie międzywojennym powstało wiele prac o ujęciu monograficznym, czy też podręcznikowo-syntetycznym, zob. np. C. Brzoza, A. L. Sowa, Historia Polski 1918-1945, Kraków 2006; C. Brzoza, Polska w czasach niepodległości i drugiej wojny światowej, Kraków 2001; A. Czubiński, Dzieje najnowsze Polski do roku 1945, Poznań 1994; M. Eckert, Historia Polski 1914-1939, Warszawa 1990; J. Faryś, Historia Polski od 1918 do 1939 roku, Poznań 1997; A. Garlicki, Drugiej Rzeczypospolitej początki, Wrocław 1996; W. Konopczyński, Historia polityczna Polski 1914-1945, Warszawa 1995; J. Pajewski, Budowa II Rzeczypospolitej 1918-1926, Kraków 1995; W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski, t.II, 1914-1939, Gdańsk 1990; P. Zaremba, Historia dwudziestolecia (1919-1939), Wrocław 1991; H. Zieliński, Historia Polski 1914-1939, Wrocław 1982.

2 T. Jędruszczak, Problemy odbudowy niepodległego Państwa Polskiego, [w:] Polska odrodzona 1918-1939. Państwo – społeczeństwo – kultura, red. J. Tomicki, Warszawa 1982, s. 13.

3 Na akt 5 listopada, inaczej zwany aktem dwu cesarzy, wiele osób zareagowało autentyczną wiarą w możliwość powstania niepodległej Polski z niemieckiego nadania m.in. niektórzy z ówczesnych poetów, zob. D. Nałęcz, Kultura Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1991, s. 6-7.

4 Szerz. zob. A. Garlicki, Spory o niepodległość, [w:] Rok 1918. Tradycje i oczekiwania, red. A. Garlicki, Warszawa 1978, s. 5-40.

5 J. Brun, Stefana Żeromskiego tragedia pomyłek, Warszawa 1958, s. 132, reedycja. Cyt. za: tamże, s. 24.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Izabela H. |

Witam,
Mnie interesuje na jakiej licencji opublikowana została fotografia z pogrzebu serca Józefa Piłsudskiego. Pozdrawiam .



Odpowiedz

@ Gość: Izabela H. Fotografia znalazła się w domenie publicznej.



Odpowiedz

Gość: Tete |

W zdaniu: "...w dniu 11 listopada państwo polskie obchodzić będzie 8 rocznicę jarzma niewoli i uzyskania pełnej, faktycznej niezawisłości. Data powyższa winna pozostać w stałej pamięci społeczeństwa i utrwalić się w umysłach młodego pokolenia, które w zaraniu swego życia powinno odczuwać doniosłość i uroczystość tego pamiętnego dnia" zakradł się chyba zaborczy chochlik drukarski ;)



Odpowiedz

Prosimy o dodanie informacji o licencji, na której opublikowany jest artykuł.



Odpowiedz

Gość: Zbigniew . Wieczorek |

Tekst ukazał się na naszej stronie: www.wsercupolska.org Dziękujemy



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

W polemikę odnośnie okresu stalinowskiego nie ma co wchodzić. To jeszcze nie był (jak dla mnie) PRL a twór przejściowy na drodze do komunizmu. Natomiast co do oskarżeń kierowanych ku JP i Sanacji to proszę mi przyznać choć trochę racji iż w owym czasie propaganda nie musiała niczego wymyślać. Wszystkie hasła sformułowała już, tym razem słusznie miniona, lecz ciągle (na naszych oczach) odżywająca ND. Na zakończenie jedno podwójne pytanie. Jakiemu procesowi zapobiegł upadek Francji w 1940 r. i dla kogo przeznaczona była Wyspa Wężów ?



Odpowiedz
Krzysztof Kloc

Doktorant w Instytucie Historii Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, gdzie pod okiem prof. Mariusza Wołosa przygotowuje biografie ambasadora Michała Sokolnickiego. Interesuje się dziejami dyplomacji oraz historią polityczną Drugiej Rzeczypospolitej ze szczególnym uwzględnieniem losów obozu piłsudczykowskiego, polityką historyczną Polski Odrodzonej, biografistyką tego okresu, a także dziejami międzywojennego Krakowa.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org