Opublikowano
2015-04-17 16:17
Licencja
Wolna licencja

Szarlatani, cudotwórcy czy łącznicy z bogami? Magowie świata starożytnego

W historii trudno znaleźć przypadek ludów, wśród których zupełnie obca byłaby wiara w praktyki magiczne. Osoby obdarzone tajemniczymi mocami zawsze fascynowały, ale i wzbudzały nieufność.


Strony:
1 2

Augur, rzymski kapłan, który odczytywał wolę bogów poprzez obserwację zjawisk atmosferycznych i lotu ptaków (domena publiczna). Niezależnie od szerokości geograficznej, gdziekolwiek byśmy nie skierowali wzroku, wszędzie i praktycznie od zawsze w społecznościach, które z większym lub mniejszym powodzeniem przedzierały się przez trudy życia, można było zaobserwować pewien szczególny rodzaj jednostek. Byli to ludzie, których określano jako łącznik pomiędzy światem materialnym, a tajemniczym i niedostępnym światem boskim. Jedni specjalizowali się w rzucaniu klątw mających sprowadzać nieszczęścia. Inni preferowali zgłębianie sztuki wróżbiarskiej dzięki której mogli być w stanie spojrzeć w czasy minione, albo te, które jeszcze nie nadeszły. Byli wśród nich tacy, którzy poświęcali życie splataniu boskich mocy w celu uzdrawiania ludzi, a o najpotężniejszych z nich mówiło się nawet, że potrafią wskrzeszać zmarłych. Ich działalność różniła się jeżeli chodzi o szczegóły, ale wszystkich łączyło to, że w zabobonnych społecznościach budzili niemal pobożny lęk, a w najlepszym wypadku traktowano ich ze sporą dozą nieufności. Mowa tutaj o tych, których nazywano szamanami, znachorami, teurgami, a czasem magami.

Zobacz też:

Czarodziej czy boski wysłannik?

Na początek sądzę, iż warto zastanowić się nad tym, co dla starożytnych oznaczało słowo „magia”, oraz na ile działania ogólnie uznane za „magiczne” różniły się od czynności związanych z kultami, oficjalnie sprawowanymi w starożytnej Grecji i Rzymie. Jeżeli mielibyśmy szukać genezy dla pojęcia „magii”, to miałaby ona miejsce najprawdopodobniej w greckim określeniu μάγος (magos) i w jego derywatach. Jest to słowo pochodzenia perskiego oznaczające kapłana lub osobę która zajmowała się praktykami religijnymi. Magowie byli znawcami takich dziedzin jak wróżbiarstwo, astrologia, sprawowanie obrządków pogrzebowych czy sztuka interpretacji snów, znana jako onejrokrytyka.

W Grecji jednak termin ten nabiera nowego znaczenia. Klemens Aleksandryjski, jeden z Ojców Kościoła, w swoim dziele zatytułowanym jako Protreptikos przytacza słowa filozofa Heraklita z Efezu. Tam w jednym zdaniu słowo μάγοις (magowie) występuje obok słów βάκχοις (bakchanci), λήναις (menady) i μύσταις (mystowie/wtajemniczeni). Wspólnie zostają oni określeni jako Νυκτιπόλοις, co może oznaczać „Nocni Włóczędzy”. Tak pogardliwe określenie, oraz uszeregowanie w towarzystwie postaci żyjących na marginesie społeczeństwa świadczy o tym jak bardzo zmieniło się znaczenie słowa magos w momencie, gdy to przeszło na grunt języka greckiego. Z postaci ściśle związanych z perskim dworem królewskim magowie stają się włóczęgami, którzy za odpowiednią opłatą mogli uzdrowić duszę i ciało dzięki ofiarom, zaklęciom, czy rytualnej ekstazie, które miały skłaniać bogów do nadawania im specjalnych mocy. Pod tym względem termin magos jest bardzo podobny do γόης (gons). Goeta, podobnie jak mag, traktowany był jako łącznik pomiędzy światem boskim i ludzkim. Był to czarownik doświadczony w magii uzdrawiającej oraz wróżbiarstwie i tak samo jak mag, zazwyczaj była to postać budząca w ludziach niepewność oraz traktowana z niechęcią. Działo się tak, ponieważ obok działań pozytywnych, mających na celu uzdrawianie i gaszenie niepokojów, zajmowali się oni również magią skoncentrowaną na czynienie zła, która tak samo jak magia uzdrawiająca wykorzystywała moc bogów (ale również demonów i duchów zmarłych) do osiągnięcia pożądanego efektu. W tym wypadku mowa jest o wszelkiej maści klątwach, lub zaklęciach wpływających na uczucia i myśli.

Hekate, grecka bogini magii (domena publiczna). Dotychczasowe spostrzeżenia pozwalają stwierdzić głęboką bliskość magii i religii. Obie dziedziny za pośrednictwem obrzędów i zaklęć dążą do kontaktu z bogami, lub uzyskania ich przychylności i pomocy w wielu aspektach życia. Różnica polega jednak na tym, że magowie stali w opozycji do oficjalnego kultu. Swoje obrzędy praktykowali często nocą, samotnie i w ścisłej tajemnicy. Spotykało się to z podejrzliwością reszty społeczeństwa, która oddawała cześć bogom w sposób jawny i zawsze w większych zgromadzeniach. Poza tym, co już zdążyłem wymienić, ludzi parających się magią nierzadko oskarżano o powiązania z wyznawcami bóstw ekstatycznych, nieuznawanych przez państwo. Często byli oni uważani za manipulantów i szarlatanów, którzy czcili bóstwa ciemności, np. Hekate, która była jedną z głównych patronek magów i czarownic. Biorąc to wszystko pod uwagę ciekawym wydaje się fakt, iż misteria, które w swej formule bardzo przypominały praktyki magiczne, nie budziły takiej niechęci i akceptowane były przez ogół społeczeństwa. Szczegóły dotyczące misteriów trzymane były w tajemnicy, odbywały się one pod osłoną nocy, a przeznaczone były tylko dla wtajemniczonych (mistów). Zupełnie jak w przypadku rytuałów magicznych.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Rafał Kurpiewski

Student historii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią średniowieczną, a w szczególności wojskowością tejże epoki, oraz kwestią magii na przestrzeni dziejów. Trenuje szermierkę historyczną i jest członkiem grupy rekonstrukcji historycznej „Milites Alraunae”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org