Opublikowano
2013-08-13 18:40
Licencja
Wolna licencja

W bojach o wolność Hiszpanii. Udział Polaków w hiszpańskiej wojnie domowej (1936–1939). Cz. 2: Po stronie republikańskiej

Wojna domowa w Hiszpanii miała najsilniejszy oddźwięk w krajach socjalistycznych oraz pobudziła nadzieje sympatyków socjalizmu i idei rewolucyjnych. Nie tylko państwa, ale również zwykli ludzie chcieli wspomóc republikanów. Na udzielenie im wsparcia zdobyli się również obywatele II Rzeczpospolitej.


W pierwszej części artykułu opisano, jaką pomoc ofiarowali Polacy siłom generała Franco. Oczywiście nasi rodacy nie walczyli tylko w hiszpańskich formacjach armii narodowej, ale także w ramach wojsk republikańskich. Liczba tych drugich jest zdecydowanie większa, a ich losy lepiej zbadane dzięki pracom historyków doby PRL-u, choć – jak łatwo się domyśleć – opracowania te trącą propagandą i nie prezentują raczej obiektywizmu. Mimo wszystko przy dobrych chęciach można odnaleźć tam informacje niebudzące wątpliwości. Tak czy inaczej o Polakach walczących w obronie Republiki można powiedzieć więcej niż o tych, którzy opowiedzieli się po stronie Franco.

Republikański czołg zmierza na linię frontu w pobliżu Madrytu (fot. ze zbiorów Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofía/Google Art Project, domena publiczna)

Polscy ochotnicy na początku konfliktu

Na samym początku wojny Polacy wzięli udział w obronie Madrytu i Barcelony w formacjach milicji ludowej. Rekrutowali się oni z emigrantów mieszkających w Hiszpanii oraz sportowców przybyłych na Olimpiadę Robotniczą do Barcelony (min. Mundek Mink, Abrosza Krasnowiecki). Późniejsze grupy polskich ochotników, przybyłych do Hiszpanii w sierpniu 1936 roku, skierowano do centurii im. Ernsta Thälmanna lub utworzono z nich dowodzony przez Stanisława Ulanowskiego oddział ciężkich karabinów maszynowych im. Jarosława Dąbrowskiego, który wziął udział w walkach frontowych w rejonie Madrytu. W większości byli to ochotnicy przybyli na własny koszt w nieskoordynowanych grupach, przez co ich liczba nie przekraczała nawet setki. Sytuacja ta zmieniła się po spotkaniach Kominternu i Profinternu w lipcu 1936 roku oraz decyzji Stalina o udzieleniu skoordynowanej pomocy siłom lewicowym w Hiszpanii i utworzeniu Brygad Międzynarodowych, których finansowaniem i organizacją zająć się miał Związek Radziecki, a werbunkiem ochotników Komintern. Dzięki tak śmiałej decyzji możliwe było zasilenie Brygad ochotnikami, którzy od tego momentu mogli łatwiej zaciągnąć się na wojnę.

Oczywiście z możliwości tej skorzystali również obywatele II RP, którzy dość licznie zasilili liczące 35–40 tysięcy oddziały międzynarodowe. W sumie liczbę ochotników z Polski ocenia się na około 800 osób, w większości nielegalnie przetransportowanych z pomocą komunistycznych partii z Czechosłowacji, Austrii i Szwajcarii na terytorium Francji. Tam, po nawiązaniu kontaktu z francuskimi lub polskimi komunistami Paryżu, byli wysyłani dalej przez Pireneje do Hiszpanii i statkami morskimi do bazy Brygad Międzynarodowych w Albacete. Również Komunistyczna Partia Polski podjęła próby werbunku Polaków w Rouen, ale nie odniosła na tym polu sukcesu, gdyż nie zgłosił się żaden ochotnik. Poza przybyszami z Polski Brygady Międzynarodowe zasilali Polacy rekrutujący się ze środowisk emigracyjnych we Francji i Belgii, którzy stanowili 75% wszystkich naszych rodaków walczących w Hiszpanii, których liczbę, w zależności od opracowania, szacuje się na 4 do 5 tysięcy. Większość osób przybyłych z Polski stanowili członkowie KPP, a jedynie 25% ochotników ze środowisk emigracyjnych należało do jakiejkolwiek partii komunistycznej. Ich skład społeczny był zróżnicowany. W dużej części byli to górnicy lub hutnicy, ale także zawodowi rewolucjoniści, obieżyświaty jak Franciszek Czapliński, bezrobotni, agenci obcych wywiadów czy chociażby uprowadzeni ze statków marynarki handlowej polscy marynarze.

Czołg T-26 w siłach XI Brygady Międzynarodowej, wrzesień 1937 roku (fot. domena publiczna)

Dąbrowszczacy

Polscy ochotnicy po stronie sił lewicowych zgrupowani byli głównie w:

  • batalionie im. J. Dąbrowskiego w ramach XI (potem XII) Brygady Międzynarodowej, od 23 czerwca 1936 w ramach 150. Brygady im. J. Dąbrowskiego, która ostatecznie przyjęła numer XIII;
  • w kompanii im. Adama Mickiewicza (XIII BM);
  • batalionie im. José Plafoxa (XIII BM);
  • baterii artylerii im. Bartosza Głowackiego;
  • baterii im. Walerego Wróblewskiego;
  • batalionie im. Ernsta Thälmanna;
  • kompanii im. Ludwika Waryńskiego;
  • w polskim plutonie szwadronu kawalerii w liczbie 60 ochotników.

Wszystkich polskich ochotników po stronie republikanów przyjęło się określać jako „dąbrowszczaków”. Oprócz wspomnianych wyżej oddziałów w Hiszpanii znajdowały się również pewne indywidualności, które zapisały się na kartach historii jeszcze niejednokrotnie. Chodzi tutaj o generała Karola vel „Waltera” Świerczewskiego, wysoko postawionego dowódcę w ramach Brygad Międzynarodowych, członka rady wojskowej tej formacji oraz głównodowodzącego 35. Dywizją, który został unieśmiertelniony jako generał Golz w powieści Komu bije dzwon Ernesta Hemingwaya. Warto również wspomnieć o pierwszym dowódcy batalionu im. A. Mickiewicza, a mianowicie Bolesławie Mołojcu, którego przedstawiać nie trzeba, oraz dowódcy 129. Brygady Międzynarodowej, wtenczas mjr., Wacławie Komarze, który w PRL-u sprawował później wysokie funkcje wojskowe.

Sztandar polskiego batalionu im. Dąbrowskiego. Napis w prawym górnym rogu po hiszpańsku: Za Waszą Wolność i Naszą. Na środku: Batalion Dąbrowskiego - Godni synowie polskiego ludu oraz Komitet Centralny Komunistycznej Partii Polski.

Szlak bojowy polskich oddziałów po stronie republikanów

Należałoby w tym miejscu opisać szlak bojowy polskich oddziałów po stronie sił lewicy, ale jest to zadanie dość wymagające, więc ogólny zarys walk Polaków umieszczono w tabeli poniżej:

Bitwa lub operacja wojskowa (data)Oddział grupujący PolakówPrzybliżona liczba polskich uczestnikówStraty polskie/stan osobowyRezultat
Obrona Madrytu i Barcelony (lipiec 1936)Hiszpańska Milicja ludowa38b.d.Obroniono Madryt i Barcelonę
Obrona Irunu (sierpień 1936)„Grupa dziewięciu” im. Walerego Wróblewskiego9brakWycofanie się do Francji
Walki frontowe w rejonie Talavera de la Reina (wrzesień 1936)Oddział ciężkich karabinów maszynowych im. Jarosława Dąbrowskiego36b.d.Skuteczne powstrzymanie marszu wojsk afrykańskich
Walki na przedmieściach Madrytu (listopad 1936)Batalion im. Jarosława Dąbrowskiego (XI Brygada Międzynarodowa)60050%Obroniono Madryt, uzupełniono straty batalionu
Walki frontowe w rejonie Teruel (grudzień 1936)Kompania im. A. Mickiewicza (XIII Brygada Międzynarodowa)b.d.100Stabilizacja frontu
Walki w rejonie Guadalajara-Sigüenza (grudzień–styczeń 1936–1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego (XII Brygada Międzynarodowa)b.d./387Zdobycie Almadrones
Walki o Majadahondę (styczeń 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego (XII Brygada Międzynarodowa)38770Miasta nie zdobyto, uzupełniono straty batalionu
Bitwa nad Jaramą (luty 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego (XII Brygada Międzynarodowa)b.d.145Odparcie frankistów
Bitwa pod Guadalajarą (marzec 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego (XII Brygada Międzynarodowa)60088Odparcie oddziałów włoskich, zdobycie Brihuegi
Operacja pod Huescą (czerwiec 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego (XII Brygada Międzynarodowa)b.d.30%Nieudana operacja republikanów
Walki o Villanueva del Pardillo (lipiec 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego (150 Brygada im. J. Dąbrowskiego)b.d.b.d.Zdobycie miasta
Bitwa o wzgórze La Mocha (lipiec 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego, batalion im. José Palafoxa (150 Brygada im. J. Dąbrowskiego)145 Polaków w batalionie im. José Palafoxa491 w tym 90% oficerówNieudana próba zdobycia wzgórza
Szturm na Villanueva de la Cañada, natarcie na wzgórze Mosquito I miejscowość Romanillos (lipiec 1937)Kompania im. A. Mickiewicza (XIII Brygada Międzynarodowa)b.d.70%Nieudane próby zdobycia tych terenów
Operacja saragoska (sierpień 1937)Batalion im. J. Dąbrowskiego, batalion im. J. Palafoxa (XIII Brygada im. J. Dąbrowskiego)b.d.300Nieudana próba przełamania frontu mimo polskich sukcesów, uzupełnianie strat i dozbrajanie
Operacja estramadurska (luty 1938)Batalion im. J. Dąbrowskiego, batalion im. J. Palafoxa, batalion im. A. Mickiewicza (XIII Brygada im. J. Dąbrowskiego)b.d.328 (cały batalion im. J. Palafoxa poległ w walce)Nieudane natarcie
Bitwa nad Ebro (lipiec–sierpień 1938)XIII Brygada im. J. Dąbrowskiego (35. Dywizja pod dowództwem gen. Karola Świerczewskiego)b.d.124 zbitych, 215 rannych, 36 zaginionychWycofanie się do obrony zdobytych przyczółków nad Ebro
Walki osłonowe w rejonie Casa de la Selva, La Bisbal, obrona przepraw na Tyrze (styczeń–luty 1939)Zgrupowanie Odwodowe XIII Brygady Międzynarodowej pod dowództwem mjr. Henryka Toruńczykab.d.b.d.Wycofanie się do Francji, koniec działań zbrojnych

Jedyną informacją, jaka może zaskakiwać w powyższej tabelce, jest fakt uczestniczenia Polaków w walkach odbywających się po 21 września 1938 roku, gdyż właśnie w tym dniu szef rządu republikańskiego Juan Negrín ogłosił na forum Ligi Narodów, że bezwarunkowo wycofuje Brygady Międzynarodowe z walk w Hiszpanii oraz prosi o pomoc w repatriacji ochotników międzynarodowych. Odpowiedź rządu II RP była oczywiście negatywna, gdyż wcześniejsze zapowiedzi o pozbawieniu obywatelstwa Polaków uczestniczących w tym konflikcie znalazły urzeczywistnienie w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych z 26 lutego 1938 roku. Polscy ochotnicy mieli zatem zamkniętą drogę powrotu do kraju. Mogli jedynie uczestniczyć w bardzo wzruszającej paradzie pożegnalnej, jaka miała miejsce 28 października 1938 roku w Barcelonie, gdzie przy głośnej muzyce, salwie z karabinów i biciu werbli ochotnicy międzynarodowi opuszczali Hiszpanię bez broni i sprzętu, wyruszając w nieznane.

Dąbrowszczacy przed wycofaniem z Hiszpanii przysięgają wierność sprawie Republiki (fot. domena publiczna)

W takiej sytuacji wszyscy, którzy pozostali, zostali skoszarowani w obozach demobilizacyjnych i mogli jedynie czekać na decyzje rządów innych państw co do ich dalszego losu. Państwa Europy wschodniej odmówiły im azylu, a Francja i Belgia zgodziły się przyjąć jedynie niewielką część Polaków, głównie chorych i rannych. Podczas tak długo trwającej niewiedzy co do dalszych losów, pozostali ochotnicy postanowili poprosić władze republikańskie o ponowne skierowanie na front. Rząd odniósł się pozytywnie do tej prośby, więc Polacy – utworzywszy formację Zgrupowanych Odwodów XIII Brygady Międzynarodowej – brali udział w walkach osłonowych aż do lutego 1939 roku.

Polski korpus medyczny

Warto jeszcze wspomnieć o polskim korpusie medycznym przy Brygadach Międzynarodowych. Składał się on z około 20 pielęgniarek i farmaceutek, 41 lekarzy – z czego 20 batalionowych – oraz 4 szefów lekarzy Brygad oraz z setek sanitariuszy-noszowych. Do osób szczególnie wyróżniających się na funkcjach kierowniczych należeli między innymi: szef lekarzy 35. Dywizji Mieczysław Domański-Dubois (zginął na froncie aragońskim podczas szturmowania Quinto), Zygfryd Beer (lekarz 86 Brygady Mieszanej), Leon Samet (lekarz szpitala Brygad Międzynarodowych) i Andrzej Lorski (lekarz batalionu XIII Brygady Międzynarodowej).

Żołnierze brygady im. Jarosława Dąbrowskiego po bitwie pod Guadalajarą (fot. domena publiczna)

Charakterystyka polskich sił wspierających republikanów

Ogólnie można stwierdzić, że Polacy walczyli po stronie sił lewicy od początku rebelii aż do 9 lutego 1939 roku, czyli ponad 31 miesięcy, podczas których przebywali na pierwszej linii frontu przez 16 miesięcy, brali udział w zdobywaniu lub obronie około 80 miejscowości, ponieśli straty wynoszące około 3200 żołnierzy oraz wykonywali jedne z najtrudniejszych zadań bojowych. Z danych tych wyłania się obraz dość dzielnych i bohaterskich wojowników, lecz trzeba powiedzieć, że nie zawsze tacy oni byli.

Wartość bojowa polskich brygad jest określana jako dość dobra, ale jeśli skupić się na ogólnej charakterystyce tych formacji, obraz wydaje się bardziej mroczny. Niestety, Polacy w składzie XIII Brygady Międzynarodowej brali udział w niechlubnej rzezi w Sanktuarium Matki Boskiej z Cabeza w górach Sierra Morena, jaka miała miejsce w maju 1937 roku1. Parę miesięcy później, w lipcu tegoż roku, polska brygada zbuntowała się i nie chciała wykonywać żadnych poleceń, a nawet opuściła pole bitwy i zamierzała zlinczować swojego dowódcę, przez co została wysłana na reorganizację oznaczającą w praktyce karę rozstrzeliwań. Stosowano ją najczęściej właśnie wobec Polaków, stąd można domniemywać, że z tak dużej liczby poległych dąbrowszczaków wielu zginęło na zapleczu frontu od kul swych dowódców. Przyczyną buntu było katastrofalne zaopatrzenie żołnierzy, wcześniejsze dotkliwe porażki i straty osobowe na froncie oraz głupota dowódców, którzy wysyłali żołnierzy na praktycznie pewną śmierć, co wywołało ogólną niechęć do dalszej walki.

Warunki bytowe w obozie republikanów

Warto przedstawić również sytuację bytową naszych rodaków walczących po stronie republikańskiej, nie należała ona bowiem do najlepszych. Baza w Albacete, w której byli skoszarowani Polacy, przypominała indoktrynacyjny obóz sowieckiej machiny wojennej, gdzie na każdym kroku czaił się donosiciel albo funkcjonariusz NKWD. Na szeroką skalę szerzył się alkoholizm, ponieważ w Hiszpanii nawet w bazie wojskowej do posiłków podawano wino, z czego wielu Słowian skwapliwie korzystało. Później kompletnie pijani żołnierze brali udział w działaniach zbrojnych albo też – co podwójnie szokujące – wsiadali za ster samolotów. Również fakt istnienia legalnych lupanarów przy jednostkach armii powodował kompletną demoralizację wśród żołnierzy korzystających z wdzięków pracownic tych przybytków.

Niemiecko-austriacki batalion im. Etkara Andrégo (XI Brygada Międzynarodowa) na kwaterach spoczynkowych za linią frontu, 1936 rok (fot. ze zbiorów Bundesarchiv, Bild 183-H28510, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany)

Ochotnicy międzynarodowi zgrupowani w Albacete z reguły ubrani byli w to, co przywieźli na sobie, czyli nawet uniformy z czasów I wojny światowej. Z czasów I wojny pochodziła również broń palna, do której żołnierze otrzymywali całe skrzynie nabojów zupełnie pomieszanych kalibrów, przez co częstokroć dochodziło do zatkania komory nabojowej. Jeśli dodać do tego jeszcze słabe wyszkolenie, głupotę dowódców, uprzedzenia narodowe, antysemityzm oraz szowinizm, otrzymujemy obraz zupełnej degrengolady i rozpasania, które dowódcy chcieli zwalczyć poprzez masowe rozstrzeliwania. Jak nietrudno się domyśleć, w tym wszystkim brali udział również nasi rodacy.

Podsumowanie

Niewątpliwie wojna domowa w Hiszpanii odcisnęła ogromne piętno na Europie i stała się jakoby prologiem do kolejnej, o wiele straszniejszej tragedii światowej. Antoine de Saint-Exupéry (który, notabene, był korespondentem prasy francuskiej w Hiszpanii w czasie konfliktu), pisał o wojnie domowej w kategorii choroby, gdyż wróg znajdował się wewnątrz. Nie można z nim się nie zgodzić, ale warto dodać, że ta choroba tocząca Hiszpanię okazała się bardzo złośliwa i zaraźliwa, skoro zaangażowała tak liczne grono państw na świecie, w sumie przeszło pięćdziesiąt różnych narodowości. Oczywiście gorączka ogarnęła również Polskę i Polaków.

W wojnie w Hiszpanii brali udział nie tylko polscy obywatele, ale również polska broń i amunicja, które walnie przyczyniły się do zwiększenia liczy ofiar i ogromnych zniszczeń. Ocenia się, że Rzeczpospolitą można sytuować w czołówce państw zaopatrujących strony konfliktu hiszpańskiego, a nawet przyznać jej miejsce w pierwszej czwórce eksporterów broni do Hiszpanii. Niestety, nie jest to powód do dumy, tak jak fakt, że Polacy stanęli po obu stronach konfliktu i po prostu częstokroć brat strzelał do brata. Nie można oprzeć się wrażeniu, że tak naprawdę udział Polaków w tym konflikcie był wynikiem zimnej kalkulacji i chęci zysku, a nie walki w imię wielkiej idei czy szerzenia pokoju na świecie. Przecież to nie byli bigoci czy romantycy, raczej kondotierzy i najemnicy walczący pod obcymi sztandarami, pod obcym dowództwem i za obcą sprawę. Faktem jest, że walczyli dzielnie i z oddaniem, ale mimo wszystko za daleko od swej ojczyzny, która już za moment stanąć miała w obliczu o wiele większego zagrożenia.

Zobacz też:

Bibliografia

  • A Summary of the History of Non-intervention and a Survey of the Proceedings of the International Committee on Non-intervention in Spain, U.D.C, London 1937.
  • Ajzner Seweryn, Pierwsi polscy uczestnicy wojny domowej w Hiszpanii, „Kwartalnik Historyczny”, r. 92 (1985), nr 3–4, s. 815–844.
  • Balfour Sebastian, Preston Paul, Spain and the Great Powers in the Twentieth Century, Routledge, London 1999.
  • Beer Zygfryd, Służba zdrowia Brygad Międzynarodowych w Hiszpanii i udział w niej Polaków, [w:] Polacy w wojnie hiszpańskiej (1936–1939), pod red. Michała Brona, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1967, s. 126–137.
  • Beevor Anthony, Walka o Hiszpanię 1936-1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów, Znak, Kraków 2009.
  • Bowen H. Wayne, Alvarez E. José, A Military History of Modern Spain, Prager Security International, Wesport–London 2007.
  • Chodakiewicz Marek Jan, Zagrabiona pamięć. Wojna w Hiszpanii (1936–1939), Fronda, Warszawa 2010.
  • Deszczyński P. Marek, Mazur Wojciech, Na krawędzi ryzyka. Eksport polskiego sprzętu wojskowego w okresie międzywojennym, Neriton, Warszawa 2004.
  • Forrest Andrew, The Spanish Civil War, Routledge, London 2000.
  • Last Parade of the International Brigades, ,,The War in Spain: A Weekly Summary”, nr 42, London 1938, s. 165–168.
  • Moa Pio, Mity wojny domowej. Hiszpania 1936–1939, Fronda, Warszawa 2007.
  • Nieudałe przeloty do Hiszpanji, „Kurier Poznański”, r. 31, nr 379 (18 sierpnia 1936), s. 4.
  • Pardo Wacław, Polski legionista generała Franco, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2001.
  • Payne G. Stanley, A History of Spain and Portugal, vol. 2, University of Wisconsin Press, Wisconsin 1973.
  • Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 26 lutego 1938 r. o zmianie rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 7 czerwca 1920 r. w przedmiocie wykonania ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego, „Dziennik Ustaw”, 1938 r., nr 16, poz. 116.
  • Two Years Aid for Spain organised by The International Solidarity Fund, Aid for Spain IFTU LSI International Solidarity Fund, Paris 1938.
  • Ustawa z dnia 3 lipca 1937 r. o wykonywaniu zasady nieinterwencji w sprawy wewnętrzne Hiszpanii, „Dziennik Ustaw”, 1937 r., nr 51, poz. 390.
  • Vincent Mary, Spain 1833–2002, People and State, Oxford University Press, New York 2007.
  • Winkler Józef, Udział Polaków w walkach ulicznych w Barcelonie w pierwszych dniach rebelii frankistowskiej, [w:] Polacy w wojnie hiszpańskiej…, s. 82–84.
  • Z pomocą republikańskiej Hiszpanii 1936–1939, pod red. Rolfa Bertoliniego, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1976.
  • Zgórniak Marian, Wojna domowa w Hiszpanii w oświetleniu polskiego rządowego piśmiennictwa politycznego i wojskowego 1936–1939, „Studia Historyczne”, r. 26 (1983), nr 1–4, s. 442–459.

Redakcja: Roman Sidorski

Przypisy:

1 Sprawa oblężenia Sanktuarium Matki Boskiej z Cabeza jest tematem, wokół którego narastało wiele przeinaczeń, zwłaszcza dotyczących udziału Polaków w tych wydarzeniach. Polecamy lekturę artykułu Przemysława Kmieciaka z sierpnia 2017 roku (przyp. Redakcji).

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Cisza |

Artykuł strasznie słaby, pełny błędów merytorycznych (np. skąd tych 800 ochotników, pomylona data utworzenia pierwszego polskiego oddziału, błędna informacja o udziale Dąbrowszczaków w walkach o Sanktuarium Matki Boskiej z Cabeza itp.). Skąd tak wysokie dane o stratach, czy aby autor nie wziął przy niektórych bitwach nie tylko polskich strat, ale np. całego batalionu Dąbrowskiego, w którym były kompanie bałkańskie i hiszpańskie. Są fragmenty wręcz komiczne "np. o mundurach z I Wojny światowej, w których przyjeżdżali ochotnicy (w rzeczywistości obie strony kupowały demobil, którego pozbywali się Brytyjczycy, Amerykanie czy Niemcy).
Brak też w bibliografii źródeł hiszpańskich, ani nawet najbardziej popularnych tytułów angielskojęzycznych o Wojnie Domowej w Hiszpanii.



Odpowiedz

Gość: Mariusz W. |

W podpisie do zdjęcia sztandaru jest błąd. "C.C.C.P. de Polonia" nie oznacza "Polska Socjalistyczna Republika Radziecka", bo sztandar jest w łacince a nie cyrylicy. Sztandar ufundował Komitet Centralny Komunistycznej Partii Polski, więc jest tam "C.C.C.P. de Polonia", co oznacza właśnie "Comité Central del Comunista Partido de Polonia".



Odpowiedz

Gość: Historyk z Hiszpani |

Prosze Redaktorowi o usunieciu takich smiesnych artykulow z tak ciekawym stronie. Po prostu to jest tak mizernie i tak pelen wzdur i klamst, ze nie mozna rozumiec... Po otwarci archywach w Rosii, w Hiszpanii i w Polsce, po tysiacych ksiazech i pracach naukowych napisanych w Hiszpanii o Wojnie Domowy, gdzie sa rewidowane tak samo propaganda frankistowska jak i stalinowska, napisac takiego smiesznego tekstu, oparte przewaznie o idioticzne ksiazki Chodakiewicza (czlowiek, ktorego nigde w ziciu nie badal archywach o tym temacie) jest po prostu po nizie tego, co Histmag zwykle opublikowac...



Odpowiedz

Gość: Inny Polak |

"Na śmierć polscy komuniści narażali się przede wszystkim gdy jechali odwiedzić swoją mękę czyli Związek Sowiecki". Ha ha, chyba Mekkę? Poza tym argument typu: "a u was Murzynów biją". Nie da się zaprzeczyć faktom, więc odwraca się kota ogonem.



Odpowiedz

Gość: Tomaszewski Wojciech |

P. Adam "Przed wojną komunistom w Polsce nie było się dla kariery.Nie dla kariery narażali się oni na śmierć podczas demonstracji, wieloletnie więzienia czy tortury." Na śmierć polscy komuniści narażali się przede wszystkim gdy jechali odwiedzić swoją mękę czyli Związek Sowiecki.



Odpowiedz
Robert Tomasz Tomczak

Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu Karola w Pradze. Doktorant w Zakładzie Historii Nowożytnej do XVIII wieku IH UAM. Zainteresowania badawcze: związki Uniwersytetu Praskiego z Polską na przestrzeni wieków, polskie życie uniwersyteckie w dobie wczesnonowożytnej, dzieje panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, historia polityczna epoki nowożytnej, heraldyka oraz genealogia. Współpracuje z Instytutem Historii Uniwersytetu Karola w Pradze, Archiwum Uniwersytetu Karola, Biblioteką Narodową Czeskiej Republiki, Wielkopolskim Towarzystwem Genealogicznym „Gniazdo” oraz Poznan Project.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org