Opublikowano
2015-06-02 16:38
Licencja
Wolna licencja

Wacław Sieroszewski – zapomniany pisarz dwudziestolecia?

Podróżnik, literat, działacz niepodległościowy, zesłaniec – człowiek, którego życiorysem dałoby się obdzielić kilka postaci. Kim był Wacław Sieroszewski, prominentna postać międzywojennej polskiej sceny literackiej? Pytamy o to prof. Andrzeja Z. Makowieckiego, wydawcę najnowszej biografii pisarza. Część pytań nadesłali czytelnicy naszego portalu.


Strony:
1 2

Tomasz Leszkowicz: Skąd pomysł na wydanie książki o Wacławie Sieroszewskim, napisanej przez jego wnuka?

Prof. dr hab. Andrzej Zdzisław Makowiecki (ur. w 1939 r.) – emerytowany profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Teatralnej, historyk literatury okresu Młodej Polski i Dwudziestolecia Międzywojennego, wielbiciel kawy i kawiarni. Autor m.in.: Młodopolski portret artysty (1971), Tadeusz Żeleński-Boy (1974), Trzy legendy literackie. Przybyszewski – Witkacy – Gałczyński (1980), Wokół modernizmu (1985), Słownik postaci literackich (2000), Warszawskie kawiarnie literackie_ (2013). Redaktor książki Andrzeja Sieroszewskiego _Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny (2015) (fot. I. Makowiecka). Andrzej Z. Makowiecki: To nie kwestia pomysłu, ale efekt działania przynajmniej kilku osób. Dobrze znałem autora, Andrzeja Sieroszewskiego, hungarystę i profesora UW – był moim kolegą z czasów uniwersyteckiej „Solidarności” stanu wojennego, później parokrotnie występowaliśmy razem w radiowych audycjach o Wacławie Sieroszewskim i sesjach naukowych poświęconych temu pisarzowi. Wiedziałem też, że pisze książkę o słynnym dziadku. Kiedy Andrzej zmarł w 2012 roku, nie zdawałem sobie sprawy, w jakim stanie jest jego praca. Była ona jednak tak zaawansowana, że wdowa po autorze, Krystyna Sieroszewska oraz jego córka, Zuzanna Sieroszewska-Rolewicz dwa lata temu zgłosiły się do wiceprezydenta Warszawy, Włodzimierza Paszyńskiego (odpowiedzialnego wówczas za kulturę w stolicy) z pytaniem, co powinny zrobić z nieukończonym rękopisem książki, na którą autor zawarł swego czasu umowę wydawniczą z oficyną „Iskry”. Włodzimierz Paszyński, polonista, z którym znaliśmy się z czasów jego pracy na Wydziale Polonistyki UW, zwrócił się wówczas do mnie z propozycją, abym zapoznał się z rękopisem i ustalił możliwość przekształcenia go w książkę do druku.

Uznałem, że relacja wnuka pisarza jest na tyle cenna, że warto się nią zająć, także z tego powodu, że monografia biograficzna temu pisarzowi „się należy”, a wśród współczesnych historyków literatury polskiej nie widać nikogo, kto szykowałby się do takiej pracy. Włodzimierz Paszyński i dyrektor „Iskier” Wiesław Uchański wspólnie namówili mnie do zajęcia się rękopisem, tj. odczytania go i przepisania w postaci elektronicznej, dokonania niezbędnych sprawdzeń i poprawek, uzupełnienia biografii pisarza o ostatnie 15 lat życia, dołożenia kalendarium, bibliografii etc., etc., zaś Miasto Warszawa przyznało mi na te roboty stypendium (prawa autorskie należą do córki autora). Dzięki „Iskrom” ostateczny efekt wydawniczy przedstawia się całkiem okazale. Taka jest historia tej książki, mogąca służyć za ilustrację łacińskiego przysłowia Habent sua fata libelli.

Czytelnicy Histmag.org: Dlaczego twórczość Sieroszewskiego jest dziś zapomniana, w efekcie czego książek tego niezwykłego Polaka się nie wznawia? Co jest paradoksalne zważywszy na to, że jesteśmy ostatnio zafascynowani egzotyczną kulturą Japonii, Chin, Korei czy syberyjskiej Jakucji.

A.Z.M.: Sieroszewski cieszył się wielką popularnością w dwudziestoleciu międzywojennym, ale pierwsze dziesięciolecie po wojnie nie były dla jego twórczości łaskawe. Ten zdeklarowany piłsudczyk, senator w sanacyjnym parlamencie i prezes „burżuazyjnej” Polskiej Akademii Literatury musiał swoje odczekać w sali niepamięci. Sygnałem powrotu do należnej pamięci literatury i wstrzemięźliwej zgody ówczesnej władzy (która przecież – o czym nie zawsze się pamięta – decydowała praktycznie o wszystkim) było wznowienie w roku 1956 powieści Na kresach lasów, zaś w dwa lata później rozpoczęcie monumentalnej, dwudziestotomowej edycji Dzieł (niezawierającej zresztą wielu niewygodnych w tym czasie tekstów).

Wacław Sieroszewski Sieroszewski jest dzisiaj traktowany jako klasyk, a takiemu przyporządkowaniu nie zawsze towarzyszy żywe zainteresowanie czytelnicze. Ale niedawno wznowiono jedną z powieści historycznych tego pisarza – myślę o Beniowskim, powieści, której czas nie zaszkodził. Stale na najwyższym poziomie uznania utrzymuje się jego pisarstwo o tematyce „syberyjskiej” i choć powieść Na kresach lasów jest książką nieodmiennie figurującą w spisie lektur obowiązkowych na polonistyce, to często za mało się pamięta o szeregu znakomitych opowiadań syberyjskich. Jeśli zaś chodzi o zapotrzebowanie na przewodników po kulturach egzotycznych, to „stary” Sieroszewski przegrywa w konkurencji ze współczesnymi podróżnikami i łowcami ciekawostek kulturowych – opowiadają oni o aktualnych, nie o minionych wyglądach świata i często dysponują atrakcyjniejszym, nowoczesnym warsztatem literackim. Wystarczy przywołać niedawno wydaną książkę Michał Książka Jakuck. Słownik miejsca, w której autor świadomie wkracza na ścieżki wydeptane przez Sieroszewskiego, odwiedza „jego miejsca” i na dawny kształt Syberii nakłada obraz współczesny.

Czytelnicy Histmag.org: Czym różnią się a w czym są do siebie podobne książki podróżnicze Sieroszewskiego i Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego?

A.Z.M.: Gdyby sumiennie zestawiać podobieństwa i różnice trzeba by sporządzić ad hoc obszerny dwukolumnowy rejestr. Także w zakresie biografii, ale to wymagałoby znacznie obszerniejszej wypowiedzi. Na terenie pisarstwa podobieństwa są następujące: obaj zaczynali swoją twórczość po rosyjsku, u obu pojawiają się podobne tereny eksploracji (np. Syberia, Japonia, Chiny), obaj także sięgali po tematykę historyczną, obaj trafili na czas czytelniczego zainteresowania literaturą podróżniczą, obaj parokrotnie musieli bronić się przed oskarżeniami o plagiat.

Różnice to przede wszystkim odmienna „produktywność” pisarska: cała twórczość Ossendowskiego liczy sobie około setki książek ( ich autor zasłużył sobie nawet na epitet „geniusz grafomanii”), twórczość Sieroszewskiego sięga zaledwie połowy tej liczby. Obaj pisarze mieli także swoje, niespotykane u drugiego, tereny opisu – Ossendowski Afrykę i Azję Mniejszą, Sieroszewski Koreę. Sądzę jednak, że podstawowa i najważniejsza różnica tkwi w nieco innych wizjach adresata, czytelnika literatury podróżniczej. Ossendowski zawsze stawiał na pierwszym miejscu sensacyjność lub romansowość fabuły (wiele jego powieści mogłoby stać się podstawą scenariuszy filmów akcji i melodramatów) i pod względem wartości formalno-literackich Sieroszewski staje zdecydowanie wyżej, dodajmy także, że w powieściach egzotycznych Ossendowskiego pobrzmiewa ton wyższości „białego człowieka” nad prymitywnymi mieszkańcami Orientu i Afryki. Sieroszewski przejawia znacznie większe zainteresowanie wartościami egzotycznej kultury i w jego postawie wobec uciemiężonych oraz dobijających się wolności ludów było znacznie więcej poczucia wspólnoty.

Polecamy książkę:

Tytuł: „Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny”
Autor: Andrzej Sieroszewski
Oprawa: twarda z obwolutą
Numer wydania: I
Data wydania: 2015-04-16
EAN: 9788324404018
Ilość stron: 320
ISBN: 978-83-244-0401-8
ISBN e-publikacji: 978-83-244-0408-7
Współpraca autorska: z rękopisu wydał, opracował i uzupełnił Andrzej Z. Makowiecki
Wymiary: 235 × 150 × 30
Zdjęcia z archiwum rodzinnego
Cena: 49,90 zł
Kup ze zniżką na stronach Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org