Opublikowano
2019-05-24 17:00
Licencja
Wolna licencja

Witold Pilecki – żołnierz, konspirator, ochotnik do Auschwitz

Witold Pilecki należy do najodważniejszych postaci II wojny światowej. O życiu, działalności i pamięci o Pileckim opowiada dr Adam Cyra, biograf Rotmistrza.


Strony:
1 2 3 4

Czy badacz, który od lat zajmuje się życiorysem Witolda Pileckiego, widząc obecnie popularność bohatera w naszym społeczeństwie, odczuwa satysfakcję?

Niewątpliwie taką satysfakcję odczuwam, bo nie zmarnowałem minionych lat i moje wieloletnie wysiłki badawcze przyczyniły się do spopularyzowania i przybliżenia Polakom dokonań Witolda Pileckiego.

Witold Pilecki Adam Cyra (fot. Paweł Sawicki, CC BY-SA 4.0)

Historyk, w 1972 r. ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim i podjął pracę w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, gdzie obecnie pracuje jako starszy kustosz. W 1996 r. na Uniwersytecie Śląskim obronił pracę doktorską pt. „Rotmistrz Witold Pilecki (1901-1948). Życie i działalność na tle epoki”. Jest autorem kilku książek i około dwustu artykułów poświęconych historii Auschwitz. Od 12 I 2012 r. prowadzi blog historyczny „Wprawnym okiem historyka”.

Bliżej zainteresowałem się jego fascynującą i bohaterską postacią w 1986 r., kiedy to napisałem pierwszy artykuł o nim, który jednak nie ukazał się i nie bardzo wiedziałem dlaczego. Sprawa stała się zrozumiała kilka lat później, gdy okazało się, że wszystkie teksty o Rotmistrzu Pileckim w okresie komunistycznym w Polsce musiały być konsultowane z samym kierownictwem Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, na podstawie zapisu cenzuralnego, sporządzonego 3 czerwca 1980 r. Owszem wcześniej w prasie ukazywały się czasem artykuły w o Pileckim, ale z reguły kończyły się na jego działalności konspiracyjnej w obozie i opisie ucieczki z niego, natomiast nie było w nich mowy o okolicznościach stracenia Pileckiego w okresie powojennego terroru stalinowskiego w Polsce.

Na wiosnę 1989 r. podjąłem jeszcze raz próbę przedstawienia niezwykłych losów Rotmistrza na łamach prasy i tym razem udało się. Artykuły moje ukazały się w „Tygodniku Powszechnym”, „Stolicy” i „Morzu i Ziemi”. Po tych publikacjach dotarła do mnie prośba o kontakt od Ludmiły Serafińskiej z Nowego Wiśnicza, gdzie Pilecki ukrywał się latem 1943 r. po ucieczce z KL Auschwitz. Rozmowa z nią dostarczyła mi wielu nowych informacji i wskazówek, zachęcających do poszukiwania dalszych materiałów archiwalnych oraz dotarcia do świadków, którzy znali Pileckiego. Końcowym efektem moich długoletnich wysiłków badawczych stała się książka „Rotmistrz Witold Pilecki. Ochotnik do Auschwitz”, która po raz pierwszy została wydana w 2000 r., a jej poszerzone i uzupełnione drugie wydanie ukazało się w 2014 r.

Jakie doświadczenie wojskowe miał za sobą Rotmistrz przed wybuchem II wojny światowej?

Jeszcze podczas pierwszej wojny światowej Witold Pilecki jako uczeń działał potajemnie w Polskiej Organizacji Wojskowej. Potem brał udział w walkach o granice wschodnie II Rzeczypospolitej w latach 1918-1921. Uczestniczył w nich jako harcerz, obrońca Wilna i ochotnik, służąc w kawalerii podczas wojny polsko-bolszewickiej.

Pilecki wprawdzie otrzymał awans na podporucznika rezerwy w 1926 r., lecz z wojskiem po zakończeniu działań wojennych rozstał się i praktycznie przez kilka lat nie miał z nim nic wspólnego.

„Pilecki” – reż. Mirosław Krzyszkowski – recenzja i ocena filmu

Jeden z największych bohaterów nie tylko polskiej, ale również europejskiej historii. Pokazujący, czym może stać się dla człowieka Ojczyzna, honor i godność. Udowadniający, że bycie Polakiem oznacza zawziętość, dumę i walkę o wolność za wszelką cenę. Ponad miesiąc temu na ekranach pojawił się film o rotmistrzu Witoldzie Pileckim.



Czytaj dalej...

Pierwszy raz został powołany na sześciotygodniowe ćwiczenia dopiero wiosną 1928 r. Odbył je w 26. Pułku Ułanów Wielkopolskich w Baranowiczach, otrzymując ogólną ocenę zaledwie przeciętną. Na niski stopień wpłynął brak gruntownego przygotowania wojskowego. Umiejętności w tym zakresie skutecznie szlifował jednak podczas następnych ćwiczeń, na które kilkakrotnie miał być jeszcze powoływany. Przez swoich przełożonych został wówczas oceniony jako wartościowy człowiek i żołnierz, który „przy lepszym wyszkoleniu fachowym może być dobrym oficerem w czasie wojny”.

Sam Pilecki w doskonaleniu swoich umiejętności wojskowych wykazywał również dużą inicjatywę. W 1932 r. zorganizował na Ziemi Lidzkiej (obecnie Białoruś) konne ochotnicze przysposobienie wojskowe „Krakusów”, wzorowane na lekkiej kawalerii polskiej, której początki sięgały Księstwa Warszawskiego i Powstania Listopadowego. Mając poparcie władz wojskowych, utworzył dwa szwadrony „Krakusów”, pierwszym z nich dowodził osobiście i na jego czele jako podporucznik rezerwy wyruszył na wojnę we wrześniu 1939 r. Jego szwadron „Krakusów” został wcielony do 19. Dywizji Piechoty, w charakterze kawalerii dywizyjnej.

Witold Pilecki Rotmistrz Witold Pilecki

Podobno nawiązał również współpracę z kontrwywiadem.

Tak twierdzą niektórzy historycy, mnie na ten temat nic nie wiadomo.

Czy Pilecki, wówczas podporucznik, był inicjatorem pomysłu znalezienia się i wykonania misji w KL Auschwitz?

Postać Witolda Pileckiego znana jest przede wszystkim z heroicznego czynu, jakim było dobrowolne poddanie się aresztowaniu i uwięzieniu w KL Auschwitz. Decyzję w tej sprawie podjął on latem 1940 r., namówiony do tego czynu przez swojego konspiracyjnego dowódcę mjr. Jana Włodarkiewicza, komendanta Tajnej Armii Polskiej (TAP) i za wiedzą Komendanta Głównego Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), gen. Stefana Roweckiego – „Grota”. Pilecki miał dobrowolnie przedostać się do obozu oświęcimskiego w celu utworzenia tam siatki konspiracyjnej, zorganizowania łączności Podziemia z uwięzionymi w nim Polakami i przesyłania wiarygodnych danych o zbrodniach SS, a później przygotowania obozu do walki, gdyby nadarzyła się sprzyjająca ku temu okazja.

Podobnego czynu, świadczącego o najwyższym bohaterstwie, nie dokonał nigdy nikt z osadzonych w KL Auschwitz. Pilecki uważał natomiast, że spełnia wyłącznie żołnierski obowiązek, dając się ująć Niemcom jako rzekomy Tomasz Serafiński podczas łapanki na Żoliborzu, aby zostać wywiezionym do KL Auschwitz, gdzie przybył w drugim transporcie warszawskim w nocy z 21 na 22 września 1940 r.

Kto wydał rozkaz?

Gdy latem 1940 r. kilku członków TAP deportowano do KL Auschwitz mjr Jan Włodarkiewicz podjął decyzję o wysłaniu jednego z oficerów TAP do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, aby utworzył w nim konspiracyjną organizację wojskową i zbadał możliwość uwolnienia osadzonych tam więźniów. Bezpośrednio od niego taki rozkaz otrzymał Witold Pilecki, który miał się Niemcom dać ująć podczas łapanki w Warszawie, aby potem w transporcie więźniów zostać wywieziony do KL Auschwitz.

Witold Pilecki Witold Pilecki, zdjęcie obozowe z 1941 roku

Pilecki nie mógł przewidzieć, że trafi akurat do Auschwitz.

Wiadomo że Pilecki z komórki wywiadu TAP otrzymał pełny zestaw informacji o metodach stosowanych przez Niemców wobec aresztowanych i więzionych. Wiedział także, że Polacy schwytani podczas dużej obławy w Warszawie w połowie sierpnia 1940 r. zostali wywiezieni do KL Auschwitz, a więc przewidywano, że z następnej łapanki warszawiacy też tam trafią.

Awans na porucznika ze starszeństwem z 11 listopada 1941 r., kiedy Pilecki przebywał już za drutami KL Auschwitz, jest jeszcze jednym z dowodów na to, że gen. Stefan Rowecki wiedział o wykonaniu przez niego rozkazu i ochotniczym pójściu do obozu i krok ten w pełni aprobował, gdyż pragmatyka służbowa ZWZ/AK w zasadzie nie przewidywała awansowania i odznaczanie więźniów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Autor: Michał Przeperski
Tytuł: „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-3-9

Stron: 86

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: |

Jest wielką ucztą dla czytającego, poznawać fakty historyczne przedstawione przez historyka - podkreślam historyka a nie osoby przekłamującej fakty historyczne i konfabulującej na tematy gdzieś podsłuchane i często mijające się z prawdą. Dziękuję szczerze dr. Adamowi Cyra za tak wspaniałą wiedzę historyczną w opracowaniach i publikacjach.



Odpowiedz
Piotr Abryszeński

Absolwent historii i politologii, doktorant na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego. Pracownik Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Przygotowuje pracę doktorską poświęconą postawom społeczno-politycznym środowiska akademickiego Politechniki Gdańskiej w latach 1969-1980.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org