Autor: Michał Przeperski
Tagi: Polska, 1945-1989, Sylwetki i biografie, Historia polityczna, Artykuły
Opublikowany: 2013-08-31 08:45
Licencja: wolna licencja

Władysław Gomułka i „polski marksizm”

Władysław Gomułka został usunięty ze stanowiska sekretarza generalnego Polskiej Partii Robotniczej 31 sierpnia 1948 roku. Okazał się nie dość posłuszny wobec dyrektyw płynących z Kremla. W imperium Stalina za takie nieposłuszeństwo groziła jedna kara – śmierć.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4

W nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku wojska radzieckie wkroczyły na terytorium II Rzeczpospolitej. Wojska Armii Czerwonej nieuchronnie posuwały się na zachód i w szeregu krwawych walk, w ciągu siedemnastu kolejnych miesięcy, opanowały one całą wschodnią część kontynentu europejskiego. Entuzjazm z jakim witano wojska Stalina w krajach Europy Wschodniej był bardzo zróżnicowany. Podczas gdy Węgrzy i Rumuni bronili się zbrojnie, Bułgarzy, Czesi oraz szczególnie silni komuniści jugosłowiańscy witali kolumny czołgów T-34 kwiatami i czerwonymi sztandarami. Jaka miała być Europa tworzona pod dyktando kremlowskiego satrapy? W maju 1945 roku nikt jeszcze tego nie wiedział.

Komuniści polscy - nad Oką i nad Wisłą

Aleksander Zawadzki, przewodniczący Centralnego Biura Komunistów Polskich
Stosunek Polaków do Związku Radzieckiego i nadchodzącej Armii Czerwonej był ambiwalentny. Z jednej strony pamiętano zdradziecki atak ze Wschodu, rankiem 17 września 1939 roku, żywa była pamięć okrutnej okupacji ziem wschodnich II RP w latach 1939-1941, nie wspominając już o dawniejszych tradycjach walk z lat 1919-1920. Z drugiej strony wojska radzieckie zdawały się nieść wolność od pełnych strachu i bezprecedensowego terroru rządów niemieckich, symbolizowanych przez uliczne łapanki, pacyfikacje i komory gazowe. Jakby tego było mało, Związek Radziecki był „sojusznikiem naszych sojuszników” - Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Francji, a komunistyczne i prosowieckie podziemie działające w Polsce aktywnie działało przeciwko hitlerowcom. Oddziały komunistycznej partyzantki dzielnie walczyły m.in. w Powstaniu Warszawskim, a także na terenach Lubelszczyzny i Kielecczyzny.

Z politycznego punktu widzenia sytuacja była niezwykle zagmatwana. W Londynie istniały legalne władze polskie, powołane na mocy szczególnych przepisów konstytucji kwietniowej z 1935 roku. W kraju działały struktury podziemnego państwa polskiego, tak administracyjne jak i militarne. Z drugiej strony, po zerwaniu kontaktów dyplomatycznych pomiędzy Związkiem Radzieckim a rządem londyńskim w 1943 roku, Moskwa zaczęła sposobić się do sformowania grupy, mogącej stanowić ośrodek władzy alternatywny wobec londyńskiego. Dwoma głównymi centrami polskiego życia politycznego w ZSRR stały się Związek Patriotów Polski i Centralne Biuro Komunistów Polskich. Niebawem, w lecie 1944 roku dołączył do nich Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, stanowiąc namiastkę prosowieckiego rządu.

Marceli Nowotko, sekretarz generalny PPR w 1942 roku
Polskie siły komunistyczne istniały jednak nie tylko w ZSRR, ale również w kraju. W styczniu 1942 roku tzw. „grupa inicjatywna” pod przywództwem Marcelego Nowotki, zrzucona na spadochronach z terenu ZSRR, założyła nową strukturę partyjną, która uzyskała nazwę Polskiej Partii Robotniczej. Od samego początku ugrupowanie to uzyskało (niebezzasadnie) etykietkę sowieckiej agentury. Rozpowszechnione były opinie o współpracy PPR z Gestapo wymierzonej w podziemie niepodległościowe, a popularności nie przysparzały jej też ostre konflikty wewnętrzne. Na tle bardzo niejasnych porachunków wewnętrznych doszło do zabójstwa Marcelego Nowotki (listopad 1942 roku), a także aresztowania jego następcy Pawła Findera (listopad 1943 roku). Gdy Gestapo dostało w swoje ręce Findera oraz utrzymującą łączność z Moskwą Małgorzatę Fornalską, kontakt pomiędzy Kremlem a grupą polskich komunistów w kraju został na kilka miesięcy zerwany. W takich okolicznościach na arenę historii wkroczył Władysław Gomułka.

Władysław Gomułka i Bolesław Birkowski – „Wiesław” i „Tomasz”

Władysław Gomułka, ps. "Wiesław"
Władysław Gomułka ps. „Wiesław” był robotniczym i komunistycznym działaczem zdobywającym pierwsze szlify organizacyjne wśród podkarpackich robotników naftowych. Sam pochodził właśnie z Podkarpacia, gdzie pracował zresztą początkowo jako ślusarz w przemyśle naftowym, a później także w centrach przemysłowych na Górnym Ślasku i w łódzkiem. W latach trzydziestych wielokrotnie więziono go za działalność w Komunistycznej Partii Polski. Od losu większości jej przywódców, rozstrzelanych w ZSRR w latach 1937-1938 uchroniła go kolejna odsiadka. W tym czasie przebywał w więzieniu w Sieradzu, gdzie był przywódcą tzw. „komuny więziennej”. Gdy w początkach 1942 roku zawiązała się PPR, Gomułka organizował jej struktury w swoich rodzinnych stronach. Jednak już latem tego samego roku na wezwanie Pawła Findera znalazł się w Warszawie. To właśnie jego następcą w roli przywódcy PPR został jesienią 1943 roku. Silna osobowość Gomułki i jego wyraziste poglądy nie wszystkim w łonie szefostwa partii się podobały.

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Michał Przeperski
„Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 86
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-3-9

Jednym z głównych oponentów Gomułki w osłabionym aresztowaniami Komitecie Centralnym PPR był niejaki Bolesław Birkowski. Człowiek ten, znany również jako tow. „Tomasz”, a po wojnie jako Bolesław Bierut, znalazł się w Polsce latem 1943 roku, zrzucony na spadochronie na polecenie Moskwy. Opowiadał się on za twardym stanowiskiem komunistów wobec podziemia niepodległościowego. Przez ten eufemizm należy rozumieć całościowe i jak najbardziej wszechstronne działanie na szkodę Armii Krajowej, Rady Jedności Narodowej, Narodowych Sił Zbrojnych, oraz wszelkich sił politycznych niepodporządkowanych Moskwie. Bierut był gotów stosować wszelkie środki, łącznie z denuncjowaniem działaczy podziemia niepodległościowego na Gestapo. W jego opinii polskim komunistom władzę mógł zapewnić jedynie wiernopoddańczy stosunek wobec Stalina. W tym okresie Moskwa starała się za wszelką cenę wmontować PPR w struktury polskiego państwa podziemnego.

Bolesław Bierut, ps. "Tomasz"
Dzięki temu udałoby się zdjąć z partii odium agenturalności, a ponadto zbudować fundamenty pod przyszły rząd „jednolitego frontu”. Przypominało to taktykę zalecaną partiom komunistycznym w Europie przez III Międzynarodówkę (rozwiązaną nota bene wiosną 1943 roku). Podstępna taktyka „frontów narodowych” miała prowadzić do przejęcia przez komunistów pełni władzy.

Gomułka tymczasem zdecydowany był na ograniczony, lecz rzeczywisty kompromis z innymi siłami politycznymi. Jednocześnie jednak Gomułka obstawał przy otwartym formułowaniu postulatów ruchu komunistycznego. „Wiesław” opowiadał się m. in. otwarcie za nacjonalizacją przemysłu, podczas gdy Moskwa (i reprezentujący ściśle jej poglądy Bierut) wolała taktycznie powstrzymać się od głoszenia przesadnie radykalnych haseł. Miało to służyć zachowaniu pozorów wspólnej walki o „demokratyczną Polskę”. Cokolwiek miało to w przyszłości oznaczać. Konflikt pomiędzy Gomułką a Bierutem zaowocował odwołaniem tego drugiego do ZSRR, gdzie zyskał on sobie pozycję lidera grupy polskich komunistów w ZSRR. Gomułka pozostał w kraju, będąc niekwestionowanym przywódcą komunistów polskich w walczącym kraju. Konflikt został zamrożony.

Utrwalanie

Bez bagnetów Armii Czerwonej polscy komuniści nie mieli w Polsce żadnych szans na odegranie poważnej roli politycznej. Bolesław Bierut miał bezsprzecznie rację, że trzeba było czekać na pancerne zagony Żukowa, Koniewa i Rokossowskiego. Z drugiej jednak strony – na radzieckich bagnetach nie dało się siedzieć. Tutaj rację miał więc Gomułka, który zdawał sobie sprawę, że dla skutecznego rządzenia polscy komuniści musieli zdobyć sobie przynajmniej minimalne poparcie społeczne. Lata 1945-1948 były czasem walki obu tych koncepcji.

Stanisław Mikołajczyk, premier RP na uchodźstwie (1943-1944), wicepremier Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (1945-1947)
Początkowo wydawało się, że zwycięży akcentowanie kompromisu i „polskiej drogi do socjalizmu”. Stworzony w lipcu 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego miał stanowił namiastkę polskiego rządu, w praktyce jednak nie zyskał sobie międzynarodowego uznania. Sytuacja zmieniła się dopiero w początku lipca 1945 roku, gdy alianci zachodni cofnęli swoje uznanie rządowi londyńskiemu, a za prawowity rząd Polski uznali Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. W skład tego ostatniego weszli komuniści, socjaliści i ludowcy. Pierwsze skrzypce grali przede wszystkim ci pierwsi, piastujący kluczowe funkcje (m.in. ministra bezpieczeństwa publicznego i ministra obrony). Prawdziwą sensację stanowiło jednak przystąpienie do rządu Stanisława Mikołajczyka, premiera rządu londyńskiego w latach 1943-1944. Polityk ten skupił wokół siebie legalną opozycję polityczną wobec komunistów i uformował Polskie Stronnictwo Ludowe, stając się też jego niekwestionowanym liderem. Mikołajczyk liczył na to, że komuniści będą musieli podzielić się z nim władzą, a jego największym atutem miało być ogromne poparcie społeczne. Było ono trudne do zlekceważenia. Świadczyła o nim gigantyczna fala akcesów do PSL. Parta ta, licząca sobie kilka tysięcy członków w czerwcu 1945 roku, jesienią liczyła ich już sobie 200 tys., w styczniu 1946 roku – ponad pół miliona, by zbliżyć się do miliona pod koniec tego roku.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką” – Tom drugi!

Maciej Bernhardt
„Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego t.2”
Wydawca: Histmag.org
Okładka: miękka
Liczba stron: 240
Format: 140x195 mm
ISBN: 978-83-930226-9-4

„Demokracja” miała jednak dla komunistów specyficzne znaczenie. Polegała ona na terrorze, zastraszaniu przeciwników politycznych, infiltracji i wyniszczaniu podziemia niepodległościowego. Agresywnej propagandzie antyakowskiej, antypeeselowskiej i wymierzonej w obóz narodowy towarzyszyły także liczne aresztowania i skrytobójcze mordy. Referendum ludowe z 30 czerwca 1946 roku oraz wybory do Sejmu z 19 stycznia 1947 roku zostały brutalnie i bezprecedensowo sfałszowane. Klęska legalnej opozycji była całkowita. W styczniu 1947 roku prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, wybranym przez nowy Sejm, został Bolesław Bierut (formalnie bezpartyjny), a premierem – Józef Cyrankiewicz. Wciąż kluczową rolę w rządzie odgrywał jednak Władysław Gomułka, który zresztą bardzo aktywnie uczestniczył w zwalczaniu wszelkiej opozycji.

Przyspieszenie

Gdy polscy komuniści osiągnęli pełnię władzy, powróciły spory na temat tego w jaki sposób ma wyglądać dalszy rozwój kraju. Miały one charakter zawoalowany, ale wprawny obserwator mógł zauważyć dwa generalne nurty, pokrywające się zresztą z podziałami wśród polskich komunistów z czasów II wojny światowej. Grupa komunistów ściśle trzymających się wytycznych z Moskwy opowiadała się za całkowitą i bezwarunkową sowietyzacją Polski, wprowadzeniem dyktatury proletariatu, kultu Stalina oraz budową państwa w pełni totalitarnego. Ci politycy swoją pozycję zawdzięczali Moskwie i dobrze zdawali sobie z tego sprawę. Władysław Gomułka natomiast akcenty rozkładał inaczej. W jednym ze swoich przemówień mówił:

W okresie okupacji walka o wyzwolenie Polski wysunęła naszą partię na czoło narodu. Wielki czyn zbrojny, zorganizowany przede wszystkim przez naszą partię, i wielka danina krwi złożona przez tysiące członków naszej partii w walce z Niemcami o wyzwolenie Polski, leżą u podstaw naszej czołowej pozycji.

Miało to oznaczać, że polscy komuniści swoją wyjątkową pozycję zawdzięczają przede wszystkim sami sobie i w stosunku do nikogo nie muszą wyrażać daleko idącej wdzięczności. Tego rodzaju linia podziału ujawniała się przede wszystkim na zamkniętych obradach gremiów komunistycznych, bowiem na forum publicznym bardzo dbano o zachowanie pozorów jednomyślności. Na przykład Jakub Berman, człowiek bliski Bierutowi, mówił w drugiej połowie 1947 roku:

Jest naszym ogromnym osiągnięciem, jako komunistów, żę potrafimy stworzyć partię narodową, która zapuściła głębokie korzenie w społeczeństwie polskim […] Nie jesteśmy partią komunistyczną, jesteśmy PPR.

Jakub Berman, jeden z najbardziej brutalnych komunistów w dziejach naszego kraju mówi o sobie, że nie jest komunistą? Dlaczego? Odpowiedź brzmi: takie były potrzeby chwili. Polscy komuniści w drugiej połowie roku 1947 mieli już właściwie całą władzę w kraju, ale nie porzucali jeszcze haseł narodowych, odwołujących się do tradycyjnego kanonu polskiego patriotyzmu, jeszcze nie padło hasło z Moskwy. Na horyzoncie jednak majaczyła już zmiana.

Andriej Żdanow, jeden z najbliższych współpracowników Stalina
Od 22 do 27 września 1947 roku w Szklarskiej Porębie zebrały się delegacje dziewięciu partii komunistycznych i robotniczych z Europy, które zdecydowały o utworzeniu Biura Informacyjnego Partii Komunistycznych i Robotniczych, zwanego w skrócie Kominformem. Obrady, w których wziął udział jeden z najbliższych współpracowników Stalina – Andriej Żdanow – miały nieoczekiwanie dość burzliwy przebieg. Gomułka zaoponował początkowo przeciwko idei powołania Kominformu. Gdy jego sprzeciw niewiele dał, udało mu się zablokować umieszczenie siedziby tej organizacji w Warszawie. Radziecka propozycja umieszczenia centrali Kominformu w polskiej stolicy dawałaby polskim komunistom pewien prestiż, w nie mniejszym jednak stopniu zwiększałaby wpływy sowieckie w Polsce i bezpośrednią kontrolę Moskwy nad Warszawą. A tego Gomułka się obawiał. Pozostałe partie komunistyczne bez mrugnięcia okiem przyjęły propozycje radzieckie, a wystąpienie sekretarza generalnego PPR, w którym bronił on pewnych odrębności polskiego modelu ustrojowego odebrano jako gruby nietakt. Wszystko dlatego, że konferencja w Szklarskiej Porębie miała jeden bardzo wyraźny przekaz: nadchodzi uniformizacja. Kto się jej nie podda, popadnie na Kremlu w niełaskę.

Kup koszulkę z hetmanem Stanisławem Żółkiewskim:

Cena koszulki wynosi 34,99 zł.

Kup koszulkę, wesprzyj nasz portal!

Wydarzenia w Europie Wschodniej nabrały tempa. Jesienią 1947 roku z Polski w obawie o swoje życie uciekł Stanisław Mikołajczyk (groziło mu aresztowanie przez UB). Do końca 1947 roku na skutek stosowania tzw. „taktyki salami”, czyli naprzemiennego stosowania kroków ugodowych i brutalnej propagandy, komunistom udało się przejąć pełnię władzy w Polsce, na Węgrzech, w Rumunii, Jugosławii, Bułgarii i Albanii. W lutym 1948 roku ostatecznie udało się to również w Czechosłowacji, gdzie zmuszono do odejścia prezydenta Edvarda Beneš, a ministra Jana Masaryka prawdopodobnie zamordowano.

Czystka

Władysław Bieńkowski, współpracownik Gomułki, usunięty z Komitetu Centralnego po Plenum sierpniowo-wrześniowym z 1948 roku
Rok 1948 miał w Polsce przebiegać pod hasłem wprowadzania wzorców radzieckich w każdej dziedzinie życia. Miało to pogłębić kontrolę radziecką nad państwami satelickimi i ugruntować władzę sprawowaną przez partie komunistyczne. Tak długo jak pozycja komunistów była chwiejna, tak długo potrzebne było odwoływanie się do tradycji narodowej i przemilczanie niechlubnej i antynarodowej przeszłości partii komunistycznych. Na przykład pierwsza polska partia o rysie komunistycznym, Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy, opowiadała się jawnie przeciwko niepodległości Polski, podobnie jak później Komunistyczna Partia Polski. Polski niepodległościowy ruch robotniczy i jego tradycje symbolizowała z kolej Polska Partia Socjalistyczna, już od 1892 roku łącząca postulaty równości klasowej z działaniami niepodległościowymi. Działająca nad Wisłą Polska Partia Socjalistyczna anno domini 1948, choć faktycznie nie była prawnym kontynuatorem przedwojennej PPS, to odwoływała się do jej tradycji. Były one bliskie Gomułce.

„Wiesław” był tzw. ideowym komunistą, człowiekiem który wiele wycierpiał za swoje przekonania w II RP. Początkowo bezkrytycznie przyjmował hasła o walce klas i potrzebie porzucenia haseł nacjonalistycznych, jednak z czasem doszedł do wniosku, że tych ostatnich nie można porzucić. W przeciwnym bowiem wypadku nie będzie możliwe zdobycie przez komunistów poparcia społecznego. Bez tego ostatniego nie można było jego zdaniem rządzić. Dlatego stał się obrońcą „polskiej drogi do socjalizmu”. Może nie doceniał siły terroru? A może raczej był pragmatykiem? Lekcja „małej stabilizacji” z przełomu lat 50. i 60. wskazuje raczej na to drugie.

Tak czy inaczej nad głową Gomułki zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo. Wiosną 1948 roku na biurkach decydentów w Moskwie znalazł się raport pt. O antymarksistowskiej orientacji w kierownictwie PPR. To co do tej pory było atutem Gomułki, a więc jego relatywna popularność związana z zasługami w walce z Niemcami i stosowanie przez niego frazeologii nacjonalistycznej, zostało tam przedstawione jako zbrodnia odejścia od marksistowskiej ortodoksji. Cytowano tam m. in. wypowiedź Gomułki z wiosny 1947 roku:

Partia marksistowska musi być partią narodową. Upraszczając zagadnienie można by powiedzieć, że partię naszą należy nauczać marksizmu polskiego.

Pomijając absurdalność sformułowania „marksizm polski”, teza była czytelna: Gomułka to polski nacjonalista. Teza ta znalazła kolejną, bardzo wyraźną ilustrację podczas Plenum Komitetu Centalnego PPR z 3 czerwca 1948 roku. Podczas dyskusji na temat tradycji polskiego ruchu robotniczego, Gomułka określił antynarodowe stanowisko SDKPiL oraz KPP mianem nie tylko błędu, ale wręcz „sekciarstwa” i objawu „abstrakcyjnej rewolucyjności”. Takie słowa rzucone przez lidera PPR w momencie, gdy szykowano się do zjednoczenia PPS i PPR w celu budowy silnej, jednolitej monopartii komunistycznej, zostały odebrane jako „poważne ustępstwo względem nacjonalistyczno-burżuazyjnych i reformistycznych tradycji reprezentowanych przez PPS”. Członkowie Biura Politycznego PPR zażądali od Gomułki złożenia samokrytyki. Gomułka odmówił.

Jego oficjalny upadek i odejście z funkcji sekretarza generalnego dokonało się na Plenum PPR trwającym w dniach 31 sierpnia – 2 września 1948 roku. Referat pod gromkim i niebezpiecznym tytułem O odchyleniu prawicowym i nacjonalistycznym w kierownictwie partii , o sposobach jego przezwyciężania, wygłosił Bolesław Bierut. Do tej pory formalnie bezpartyjny, Bierut powrócił do działalności partyjnej, aby stanąć na czele PPR i przygotować ją do wchłonięcia PPS. Co zarzucił Gomułce? Po latach Jan Ptasiński wskazywał na cztery zasadnicze:

a. Fałszywa, antyleninowska ocena przeszłości polskiego ruchu robotniczego (…) b. Wątpliwości i zastrzeżenia wobec powołania Biura Informacyjnego Partii Komunistycznych i Robotniczych (…) c. Lansowanie koncepcji polskiej drogi do socjalizmu (…) d. Likwidatorskie i kapitulanckie tendencje wobec Krajowej Rady Narodowej w okresie okupacji, dążenie do zblokowania się z Centralnym Komitetem Ludowym

Jądrem zarzutów było więc to, że Gomułka był zbyt mało pokorny wobec Moskwy i zbyt śmiało bronił własnych koncepcji politycznych. Za to Stalin karał śmiercią.


Władysław Gomułka nie podzielił jednak losu László Rajka, Trajczo Kostowa czy Rudolfa Slánský'ego. Nie tylko uniknął on śmierci, ale nawet nie wytoczono mu procesu. Stopniowo degradowano go w hierarchii partyjnej i politycznej, w końcu, w sierpniu 1951 roku usunięto go z szeregów PZPR i aresztowano. Następnie więziono go przez trzy lata w warunkach daleko lepszych niż większość więźniów stalinowskiej Polski. Cichcem, po trzech latach wypuszczono go z aresztu w grudniu 1954 roku. Latem 1956 roku, w czasie nasilającego się kryzysu politycznego w Polsce, odzyskał legitymację PZPR, aby na VIII Plenum KC PZPR, 19 października 1956 roku ponownie stanąć na czele polskiej partii komunistycznej. To już jednak inna historia.

Polecamy e-book: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”

„Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”
Liczba stron: 480
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-62329-99-1

Bibliografia:

  • Działalność Władysława Gomułki. Fakty, Wspomnienia, Opinie, red. Walery Namiotkiewicz, KAW, Warszawa 1985;
  • Krystyna Kersten, Narodziny systemu władzy. Polska 1943-1948, SAWW, Poznań 1990;
  • Andrzej Paczkowski, Pół wieku dziejów Polski 1939-1989, PWN, Warszawa 1995;
  • Jan Ptasiński, Pierwszy z trzech zwrotów czyli rzecz o Władysławie Gomułce, KAW, Warszawa 1983;
  • Sprawozdanie z prac Komisji KC PZPR powołanej dla wyjaśnienia przyczyn i przebiegu konfliktów społecznych w dziejach Polski Ludowej, „Nowe Drogi”, numer specjalny 1983;
  • Jacek Wegner, Sternicy, Arcana, Kraków 1997;
  • Marcin Zaremba, Komunizm, legitymizacja, nacjonalizm. Nacjonalistyczna legitymizacja władzy komunistycznej w Polsce, Trio, ISP PAN, Warszawa 2005;

Zobacz też:

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Michał Przeperski
Pasjonat historii i słowa pisanego. Absolwent historii w Instytucie Historycznym UW oraz prawa na Wydziale Prawa i Administracji UW; doktorant Instytutu Historii PAN i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej. Od stycznia 2012 r. do czerwca 2014 r. redaktor naczelny portalu „Histmag.org”. Publikował m.in. w „Polityce”, „Znaku”, „Frondzie LUX”, „44 / Czterdzieści i Cztery. Magazynie Apokaliptycznym” i „Nowych Książkach”. Przygotowuje rozprawę doktorską o działalności politycznej Mieczysława F. Rakowskiego. Autor książki „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku” (2016).

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy