Opublikowano
2013-09-02 16:30 (akt. 2019-08-16 09:02)
Licencja
Wolna licencja

Wojciech Korfanty: dyktator powstania śląskiego

Po udanym zakończeniu zmagań Naczelnej Rady Ludowej o przyłączenie Wielkopolski do odradzającego się państwa polskiego, najbliższe sercu Wojciecha Korfantego stały się ponownie sprawy Górnego Śląska.


Strony:
1 2

Wojciech Korfanty w walce o Wielkopolskę i Śląsk

Czytaj dalej...
Sytuacja Śląska była jednak o wiele trudniejsza niż Wielkopolski. Ziemie te, należące przed wiekami do Polski, bardzo mocno odczuły germanizację. Polskość została utrzymana przede wszystkim na wsiach i wśród robotników, natomiast Niemcy dominowali wśród miejskich elit i posiadali wszelką administrację i zarząd nad kopalniami i hutami. Doskonale też zdawali sobie sprawę z ogromnej wartości tych przemysłowych terenów.

I Powstanie Śląskie

Wojciech Korfanty, wrzesień 1925 roku (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-A-560-2) Od połowy roku 1919 Korfanty musiał dwukrotnie udaremniać powstańcze zapędy założonej na początku tego roku Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, pragnącej za przykładem Wielkopolski zbrojnie przyłączyć ziemie Górnego Śląska do Polski. Przekonywał, że o losie tych terenów zadecydują mocarstwa sprzymierzone a niepotrzebne rozruchy mogą tylko zaszkodzić stronie polskiej na arenie międzynarodowej.

Przez niektórych badaczy i znawców dziejów Śląska Wojciech Korfanty przedstawiany jest jako kunktator i przeciwnik ruchu powstańczego, uznający tylko metody dyplomatyczne. Nie jest to trafna ocena, gdyż Korfanty zdawał sobie sprawę, że kluczowe decyzje zapadną w zaciszach gabinetów najważniejszych europejskich polityków. Był jednak również zdania, iż zbrojne wystąpienie ludności Górnego Śląska w dogodnym momencie może być istotną manifestacją na rzecz przyłączenia tych ziem do Polski. Docierały do niego optymistyczne wieści z Paryża, że Ententa (a przede wszystkim: Francuzi) planuje przyznać Górny Śląsk Polsce. Wieści te wywołały gwałtowne protesty Niemców, którzy wzmogli terror wobec Polaków mieszkających na Śląsku. Za nic nie mogli sobie pozwolić na utratę tak ważnego regionu przemysłowego.

19 sierpnia 1919 roku, wobec narastających prześladowań Polaków, wybuchło I Powstanie Śląskie. Po tygodniu walk zakończyło się przegraną, gdyż nie przygotowano realistycznego planu działań, chociaż powstańcy zajęli początkowo Tychy, Radzionków, Piekary, Szopienice, i Szombierki. Jednak przy braku jednolitego dowództwa, dysproporcji w uzbrojeniu i wyszkoleniu, z chwilą gdy do ataku weszły nowe niemieckie jednostki, szybko zostali zepchnięci do wąskiego pasa terytorium przy granicy polskiej. Wobec braku pomocy ze strony władz polskich, 24 sierpnia zaprzestano walk. Niemcy rozpoczęli masowe represje za udział w powstaniu, zmuszając sporą część powstańców do ucieczki do Polski.

Alfons Zgrzebniok (Narodowe Archiwum Cyfrowe sygn.1-H-410a ) Reprezentując rząd Rzeczpospolitej Korfanty w miarę swoich możliwości zabiegał w Berlinie o zlikwidowanie skutków powstania i amnestię dla powstańców, a także doprowadził do zmiany kierownictwa POW. Dzięki jego działaniom z funkcji kierownika usunięty został Józef Grzegorzek, a na to stanowisko desygnowano Alfonsa Zgrzebnioka.

W Wersalu alianci postanowili, że sprawę przynależności Śląska rozstrzygnie plebiscyt pod nadzorem Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej z siedzibą w Opolu, która 11 lutego 1920 roku objęła władzę na Śląsku. Na jej czele stanął pozytywnie usposobiony do Polaków francuski generał Henri Le Rond, a o spokój w regionie miały zadbać wojska koalicyjne: francuskie, angielskie i włoskie. 20 lutego 1920 roku Wojciech Korfanty otrzymał od Naczelnika Państwa – Józefa Piłsudskiego nominację na polskiego Komisarza Plebiscytowego. Nawet jego polityczni przeciwnicy byli zdania, że trudno byłoby znaleźć lepszego kandydata.

Walka plebiscytowa w pełnej mierze uwypukliła polityczne talenty i zdolności demagogiczne Korfantego. Obie strony używały wszelkich metod, aby pozyskać śląski lud. Najlepiej obrazuję to słynna ,,krowa Korfantego” - podczas jednego z wieców wśród ludności rolniczej, Korfanty obiecał, że każdy po przyłączeniu Górnego Śląska do Polski otrzyma w prezencie krowę. Doskonale rozwinięta akcja propagandowa sprawiła, że strona niemiecka z komisarzem plebiscytowym Kurtem Urbankiem nie mogła się równać polskiemu komisariatowi plebiscytowemu. Jak pisał jeden z polskich działaczy plebiscytowych Paweł Dubiel:

Niemcy pałali do Korfantego dziką nienawiścią i organizowali zamachy na jego życie, ale uznawali jego walory i żałowali, że nie mieli na Śląsku człowieka, którego mogliby mu przeciwstawić jako partnera.

Od samego początku działań plebiscytowych, tocząca się wojna Polski z Rosją Radziecką dawała Niemcom ogromny argument propagandowy. Świat nie zdążył jeszcze ochłonąć z niedawno zakończonej krwawej wojny, więc Niemcy starali się przekonać opinię międzynarodową, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest zaborcza polityka Piłsudskiego. Rzeczpospolita podkreślająca polską etniczność Górnego Śląska, walczyła na wschodzie, o tereny, gdzie narodowość polska była w mniejszości. Niepokój Polskiego Komisariatu Plebiscytowego wzrósł szczególnie w lipcu 1920 roku po niekorzystnych dla Polski wynikach plebiscytu na Warmii, Mazurach i Powiślu. Kluczową rolę odegrała tam przerażająca perspektywa zbliżającej się Armii Czerwonej zajmującej polskie tereny. Intensywnie zaangażowana w wojnie z bolszewikami Rzeczpospolita była zmuszona ograniczyć pomoc dla ludu śląskiego i powstańców do bardzo skromnych rozmiarów. Korfanty nie potrafił zaakceptować Takiego stanu rzeczy. Po latach wspominał z goryczą:

Nikt nie mógł zrozumieć po co nam było chodzić do Kijowa, gdzie ziemia nie była polska i lud był obcy, i to w czasach kiedy walczyliśmy o powrót starej ziemi piastowskiej i jej wiernego ludu do Polski. Dla nas wszystkich jeden zagon ziemi śląskiej przedstawiał większą wartość niż całe powiaty na Ukrainie.

Piłsudski planował wykonać milowy krok w realizacji swojego programu federacyjnego odrywając od Rosji jej rolnicze zaplecze – Ukrainę i pokonując bolszewików zanim ci wzrosną w siłę. Piłsudski doceniał znaczenie przyłączenia przemysłowego Górnego Śląska do wyniszczonego kraju, jednak był przekonany, że ziemie te przypadną Polsce w wyniku pertraktacji z aliantami. Dlatego też w okresie poprzedzającym II Powstanie Śląskie wysłał grupę swoich zaufanych oficerów na czele z późniejszym wojewodą śląskim i największym adwersarzem Korfantego – Michałem Grażyńskim. Ich zadaniem było przejąć kontrolę w śląskim POW.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jp |

Korfanty wielkim Slazakiem byl....ale czy Polakiem. Korfanty byl jak Witos. Ten byl lobbysta producentow kartofli I wolowiny. Polska to dla niego cena skupu....Korfanty mial swiadomosc plemienna, widzial swiat z perspektywy hald wegla. Jesli byl zbyt na wegiel to ok. Prawdziwym patriota byl wojewoda Grazynski.



Odpowiedz

Gość: Leon |

@ Gość: Jp Nie sądziłem, że kiedyś przeczytam takie paskudne słowa. A kim był Korfanty, który całe swoje dorosłe życie poświęcił idei przyłączenia Śląska do Polski?



Odpowiedz

Gość: Damian Małecki |

Kolejny, totalnie beznadziejny artykuł. Czy autor wytłumaczy mi jak można pisać o powstaniach śląskich czy powstaniu wielkopolskim bez uwzględnienia roli TG "Sokół" w przygotowaniu akcji zbrojnej? Krótko Korfanty - czołowy działacz TG "Sokół", Komendanci POW w powiatach/okręgach - większość aktywnych działaczy TG "Sokół" (głównie naczelnicy). Walki w I powstaniu śląskim najdłużej trwały w rejonach, gdzie działał TG "Sokół". W 1921 r. na tych terenach istniała Dzielnica Śląska Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" z Okręgami i 20 tys. członków. No a gdzie wreszcie o udziale "Hallerczyków", którzy też wywodzili się z "Sokoła? PODKREŚLAM Z CAŁĄ MOCĄ - ARTYKUŁ BEZNADZIEJNY



Odpowiedz
Daniel Wójtowicz

Student historii na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. Interesuje się historią najnowszą, w szczególności II RP.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org