Opublikowano
2016-06-20 14:46
Licencja
Wolna licencja

Adam Schaff – portret marksistowskiego filozofa

Największy guru powojennej polskiej filozofii marksistowskiej. Jednocześnie człowiek, który od połowy lat 60. był w Polsce regularnie opluwany, a po 1989 roku o wiele większą sławą niż w ojczyźnie, cieszył się za granicą. Mało jest postaci o tak skomplikowanej biografii i osobowości jak Adam Schaff.


Strony:
1 2 3

Zdeklarowany „radykalny socjalista”, który nazywał PRL „komunofaszyzmem”, a jednocześnie zawzięcie bronił osiągnięć tego systemu w wielu aspektach polityki społecznej czy naukowej. Polak żydowskiego pochodzenia, który czuł rozdarcie między oboma członami swej tożsamości, choć w swych decyzjach osobistych pokazywał nieraz przywiązanie do Polski. Postać ze wszech miar pasjonująca, a nieposiadająca wciąż – mimo 10 lat od swojej śmierci – własnej biografii czy nawet rzetelnego opracowania. Ten artykuł jest tylko próbą bardzo oględnego szkicu tego wielowymiarowego człowieka i myśliciela.

Adam Schaff (domena publiczna)

O młodości Schaffa wiemy całkiem sporo dzięki jego wspomnieniom Czas na spowiedź. Chociaż są one mocno fragmentaryczne oraz wybiórcze (czego sam autor nie ukrywa), to rzucają jednak sporo światła na kształtowanie się osobowości młodego filozofa.

Adam Schaff urodził się 10 marca 1913 roku we Lwowie w inteligenckiej rodzinie – jego ojciec był prawnikiem. Już w wieku niecałych dwóch lat (najprawdopodobniej jesienią 1914 roku) odbył swoją pierwszą daleką podróż, czasową przeprowadzkę do Wiednia, dokąd ewakuowali się jego rodzice wobec nadchodzącej ofensywy rosyjskiej. Do Lwowa powrócił w 1917 roku, gdzie zamieszkał wraz z rodziną najpierw przy ulicy Ochronek 8, a następnie na Skarbkowskiej 15. Jak się później okazało, był to tylko początek długiego cyklu podróży Schaffa, a Wiedeń miał się stać dla niego ważnym miejscem także w przyszłości.

Tymczasem młody Schaff mógł doświadczyć wyjątkowego momentu – odzyskania przez Polskę niepodległości. Z tym okresem wiązało się jednak u niego inne, o wiele silniejsze, wspomnienie. W listopadzie 1918 roku polscy żołnierze doprowadzili we Lwowie do rozruchów antyżydowskich, znanych jako pogrom lwowski. Żołnierze ci zawitali też do domu Schaffa, jednak matka Adama skłamała, że w domu nie ma żadnych mężczyzn. Młody chłopiec słuchał tego ze „ściśniętym gardłem”. Niedługo potem odkrył w schowku ojca zdjęcia pomordowanych Żydów oraz spalonej synagogi. Wtedy rodzic opowiedział mu o pogromie.

Można sobie wyobrazić wpływ tych informacji na psychikę dziecka, dla którego odzyskanie niepodległości nierozerwalnie złączyło się z poczuciem strachu, a także przekonało je, że Polacy są narodem o tendencjach antysemickich. Musiało to budzić alienację w stosunku do tworzącego się państwa polskiego i mogło już w tamtym momencie przyczynić się do wzbudzenia sympatii dla ideologii, która akcentuje równość wszystkich ludzi, niezależnie od ich religii czy rasy.

Synagoga Beit Chasidim po pogromie lwowskim, 1918 rok (domena publiczna)

Pogrom lwowski przyniósł jednak także efekt o wiele bardziej praktyczny i bezpośredni – mianowicie miejscowa inteligencja żydowska postanowiła utworzyć w mieście laicką szkołę żydowską, z wykładowym językiem hebrajskim. To właśnie do niej przez 12 lat uczęszczał Adam Schaff. Poziom nauczania był w niej na bardzo wysokim poziomie, co przygotowało go intelektualnie na późniejsze studia. W konsekwencji w 1931 roku Schaff zdał maturę i dostał się na Uniwersytet im. Jana Kazimierza we Lwowie.

Na uniwersytecie Schaff studiował prawo oraz ekonomię polityczną. Ukończył oba te kierunki i podwójne magisterium uzyskał w 1935 roku. Dokładnie w tym samym roku wstąpił do Komunistycznej Partii Polski, co w tamtych czasach stanowiło wyraz znaczącej odwagi, mogło bowiem wiązać się z represjami czy aresztowaniem.

Adam Schaff chciał jednak kontynuować pracę naukową, dlatego po uzyskaniu zgody partii komunistycznej wyjechał na roczny pobyt do Paryża, aby napisać tam rozprawę doktorską pt. Polska emigracja robotnicza we Francji. Po powrocie z zagranicy, w marcu 1937 roku, został jednak aresztowany, a jego praca doktorska przepadła. Będąc więzionym w lwowskich Brygidkach, wykładał swoim współwięźniom ekonomię polityczną, ale nie z prac Marksa, których wówczas praktycznie nie znał, tylko... z podręczników swojego promotora, prof. Stanisława Grabskiego, zdeklarowanego endeka! Po wyjściu z więzienia Schaff wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej (KPP została zlikwidowana), w której pozostał aż do jej rozwiązania, po wkroczeniu Armii Czerwonej do Lwowa w 1939 roku.

Stanisław Grabski (fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-A-2658) Jeszcze wiosną 1941 roku udało mu się obronić w Moskwie w Instytucie Filozofii AN ZSRR swoją pracę doktorską na temat marksistowskiej teorii poznania. Młody naukowiec mógł to sobie poczytać za prawdziwe szczęście, jako że już za parę miesięcy miała się rozpocząć jego azjatycka odyseja.

Po podejściu wojsk hitlerowskich pod Lwów w 1941 roku, Schaff został zmuszony do ucieczki na Wschód. Razem ze swoją żoną przedostał się drogą przez Kijów, Dniepropietrowsk i Charków, do egzotycznej Samarkandy położonej w dzisiejszym Uzbekistanie. Tam dostał pracę na Akademii Rolniczej im. Timiriazewa oraz został dyrektorem pierwszego polskiego gimnazjum na terenie ZSRR. Jak wspominał, był to dla niego okres skrajnej nędzy, groziła mu wręcz śmierć głodowa. Mimo tych ciężkich warunków udało mu się napisać pracę habilitacyjną pt. Pojęcie i słowo, którą jesienią 1944 roku obronił w Moskwie.

Po zakończeniu wojny Schaff powrócił do Polski, co nie wydawało się wcale rzeczą oczywistą. Równie dobrze mógł wyjechać na Zachód, przed czym nic go nie powstrzymywało, i gdzie na pewno mógł liczyć na o wiele lepsze warunki materialne niż w Polsce. Mimo to, przyjechał do swojego kraju ojczystego i właśnie tam zaczął rozglądać się za pracą na wyższej uczelni. Początkowe próby zakończyły się fiaskiem, jako że odmówił mu ówczesny wiceminister oświaty, Władysław Bieńkowski. Dopiero po spotkaniu z prof. Tadeuszem Kotarbińskim, wybitnym polskim filozofem, z którym znał się od lat młodzieńczych, dostał katedrę na Uniwersytecie Łódzkim. Doszło do tego po podwieczorku w domu Kotarbińskiego, swoistym egzaminie wstępnym, który Schaff zdał śpiewająco.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza – „Oblicza propagandy PRL”:

Autor: Tomasz Leszkowicz
Tytuł: „Oblicza propagandy PRL”

ISBN: 978-83-65156-05-1

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 116

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: jerzy |

mocno sympatyzujący te artykuł. Ciekawy wywiad rzeka Chwedeńczuka z Schaffem wydały Iskry z 10 lat temu



Odpowiedz

Gość: Gonzaga |

Abstrahując od oceny osiągnięć naukowych-powiedzieć można:cała masa żydowskiego sprytu-zawsze spadał na 4-ry łapy.



Odpowiedz
Mateusz Kuryła

Absolwent filologii angielskiej na Uniwersytecie Warszawskim, prywatnie pasjonat historii. Interesuje się szeroko pojętą „późną nowoczesnością” (od Wielkiej Rewolucji Francuskiej po historię najnowszą), ze szczególnym uwzględnieniem historii idei, prądów intelektualnych oraz zaangażowania intelektualistów. Obecnie prowadzi szczegółowe badania nad historią Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org