Opublikowano
2016-02-26 11:59
Licencja
Wolna licencja

Lucyna Ćwierczakiewiczowa — życie i upadek kulinarnej królowej

Nazywana była najsłynniejszą autorką polskich książek kucharskich w XIX wieku oraz la femme terrible warszawskich salonów. Jej książki i poradniki błyskawicznie stawały się bestsellerami. Wspaniała kariera Lucyny Ćwierczakiewiczowej zakończyła się jednak po 40 latach w nieprzyjemny sposób.


Strony:
1 2

Lucyna Ćwierczakiewiczowa (domena publiczna) Do pierwszych osiągnięć niespełna 30-letniej Ćwierczakiewiczowej należało wydanie w 1858 roku Jedynych praktycznych przepisów wszelkich zapasów spiżarnianych oraz pieczenia ciast. Kilka lat później autorka opublikowała, własnym sumptem, swoje najsłynniejsze dzieło – 365 obiadów za pięć złotych. Książka okazała się ogromnym sukcesem literackim, a jej wznowienia odnotowywano także na łamach prasy. Tak czternaste wydanie słynnych Obiadów reklamował „Kurjer warszawski”: „I wyszła książka ozdobnie oprawna, z wizerunkiem pięciu medali którymi w poprzednich edycjach na wystawach została nagrodzoną. Czy potrzebujemy zalecać ją jeszcze wobec takiego kolosalnego powodzenia i wystawowych uwieńczeń?”

Porady i reklamy

Poradniki popularyzowały zasady prawidłowego żywienia. W Podarunku ślubnym. Kursie gospodarstwa wiejskiego i miejskiego dla kobiet Ćwierczakiewiczowa pisała, że potrawy powinny być nie tylko smaczne, ale także zdrowe. Przy opisywaniu zalet jedzenia brukselki, endywii czy cykorii wspierała się autorytetem profesorów medycyny i publikacją Higiena kuchni. Wśród porad o przechowywaniu żywności i odnawianiu słomkowych kapeluszy wplatała, co prawda dość niezgrabnie, reklamy nowinek technicznych. Do prania zalecała na przykład korzystanie z pneumatycznej maszyny, której sprzedaż oferował skład Wasilewski-Pilaski na ulicy Nowosenatorskiej. W części gospodarczej Kalendarza na rok... w osobliwy sposób zalecała używanie kuchenek gazowych:

Cóż dopiero powiedzieć o kategorii sług nic nieumiejących, tak zwanych służących do wszystkiego? Popychadło takie, choć mniej w ogóle wymagające, kosztuje jednak zawsze parę set rubli na rok, oprócz ciągłych szkód, jakie robi w domu i hardości, którą zatruwa codziennie spokój domowy. Jakże mamy sobie radzić w tak trudnym położeniu? Gaz i tylko gaz wyprowadzi nas z tego kłopotu.

Reklama naczyń kuchennych i gospodarskich zawarta w jednym z poradników (domena publiczna)

Mistrzyni promocji

W publikowanych książkach promowała także własne poradniki. Reklamowała się również w prasie i oczekiwała tego samego od znajomych dziennikarzy. Żurnalista „Tygodnika Powszechnego”, spotkawszy Lucynę Ćwierczakiewiczową, usłyszał: „Bądź zdrów, jadę za granicę, wydałam trzynastą edycję mych obiadów, napisz o tem i dodaj, że wzięłam dotychczas 84,000 rubli za moje książki gospodarskie. 84,000! – powiedziała podnosząc palec do góry”.

Autorka utrzymywała stały kontakt z Bolesławem Prusem. Pod koniec każdego roku, wydając Kalendarz na rok, czyli kolędę dla gospodyń, wysyłała mu egzemplarz poradnika wraz ze smakowitym dodatkiem w postaci butelki likieru bądź słoika marynat. Oczekiwała za to wzmianki w felietonie. Prus pisał: „Błagam jednak przyszłych wydawców kolęd dla: »budujących lokomotywy” - »żelazne mosty« - »fortepiany« - »kasy ogniotrwałe« itd., ażeby, przysyłając mi do reklamy swoje edycje, nie dołączali do nich premiów, z którymi, dalibóg! nie wiedziałbym, co robić i gdzie je postawić?” Żartobliwy ton felietonów Prusa przysporzył Ćwierczakiewiczowej czytelników, a Kalendarz... okazał się wydawniczym sukcesem.

Reklama książek Lucyny Ćwierczakiewiczowej (domena publiczna) Kucharka współpracowała również z czasopismami dla kobiet. W „Bluszczu” prowadziła dodatek „Sekreta domowe i gospodarskie”, w którym udzielała rozmaitych rad dotyczących prowadzenia domu oraz podawała przepisy kulinarne na każdy dzień tygodnia. Przedstawiała także najnowsze wzory strojów i mebli.

Pomoc ubogim i potrzebującym

Ćwierczakiewiczowa zajmowała się też działalnością dobroczynną — koordynowała zbiórki odzieży, wydawała posiłki dla ubogich. Opiekowała się osobami skazanymi na wywózkę na Syberię za działalność patriotyczną. W swoim mieszkaniu organizowała przyjęcia, na których bywali pisarze, dziennikarze oraz carscy urzędnicy. Tych ostatnich zapraszała nie tyle z sympatii, co z chęci niesienia pomocy więzionym powstańcom. Rosyjskim notablom przedstawiała osadzonych w Cytadeli jako swych lekkomyślnych siostrzeńców. Tym sposobem zyskiwała dla nich anulowanie lub zmniejszenie kary. Na słynne obiady zapraszała również studentów. Jak wspomina Konrad Chmielewski: „Opiekunka całej literatury i studenterii — duchowa i materialna — bo któż łaknący nie dostał wonczas dobrego obiadu u cioci Lucyny słynnej z dosadnych słówek.”

Zobacz też: W walce ze stereotypami. Zdrowie i higiena kobiet w kalendarzach Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Kup książkę: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Polacy na krańcach świata: XIX wiek Autor: Mateusz Będkowski
Tytuł: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

wersja papierowa (3 części w jednym wydaniu):

ISBN: 978-83-66022-39-3 Oprawa: miękka

Stron: 422 Wymiary: 145 × 210

39,90 zł

wersja e-book:

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

Część 1 Część 2 Część 3

Cena: po 9,90 zł za każdą część

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Ada |

Polecam książkę dr Izabeli Wodzińskiej o Lucynie Ćwierczakiewiczowej



Odpowiedz
Anna Górna

Studentka historii ze specjalnością archiwistyczną na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się historią kobiet, ze szczególnym uwzględnieniem działaczek komunistycznych, oraz historią życia codziennego w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org