Opublikowano
2017-03-16 15:04 (akt. 2019-10-04 08:04)
Licencja
Wolna licencja

Wiedźmin i mitologia słowiańska

"Wiedźmin 3 Dziki Gon", polska gra video, która podbiła serca graczy na całym świecie, pełna jest odniesień do słowiańskich wierzeń i obrzędów. Przyjrzymy się, co dokładnie zaczerpnęli jej twórcy z mitologii naszych przodków.


Strony:
1 2 3

Wiedźmin i mitologia słowiańska zawładnęły sercami wielu miłośników literatury. Choć w szkołach przede wszystkim uczy się o wierzeniach Greków i Rzymian, mitologia słowiańska odżyła na nowo. Stało się tak, ponieważ weszła na inne obszary, które przyciągają różnorodną rzeszę odbiorców. A to świadczy o tym, jak jest bogata i inspirująca.

Andrzej Sapkowski to jeden z najważniejszych polskich pisarzy fantastyki, szeroko znany jako autor przygód wiedźmina Geralta. Powszechnie wiadomo, że w swoich książkach obficie czerpał nie tylko ze słowiańszczyzny, ale również z wierzeń celtyckich czy germańskich. Odniesień do reglii dawnych Słowian nie mogło zabraknąć również w grze komputerowej Wiedźmin 3 Dziki Gon. Firma CD Projekt RED wyszła jednak w tej dziedzinie poza swój materiał źródłowy.

Geralt z Rivii (fot. CD Projekt RED)

Nie można jednoznacznie stwierdzić, że coś powstało i istniało tylko w słowiańskich przekazach, gdyż o nich samych wiemy stosunkowo niewiele. Różnego rodzaju bóstwa i istoty magiczne przenikały między kulturami, religie czerpały od siebie nawzajem, a ludzie dostosowywali dane mity do własnych potrzeb. W grze Dziki Gon możemy dopatrzeć się licznych odwołań do wierzeń i legend, które funkcjonowały w wyobrażeniach naszych przodków, mieszkańców Europy Wschodniej, Środkowej i Południowej oraz Azji Północnej.

Bóstwa, chochliki, demony. Życie duchowe dawnych Słowian

Czytaj dalej...

Na polanach i w leśnych kniejach

Mnóstwa podobieństw doszukamy się oczywiście w długiej liście potworów, z którymi walczył wiedźmin. W grze mierzy się on z gryfem, o którym możemy przeczytać: A tak, pół orzeł to był, pół kocur, całkiem jak u ślachcica w herbie. Tylko w pazurach niósł nie berło, a krowie truchło. W Bestiariuszu Słowiańskim stwór ten przedstawiony jest jako bestia o głowie i ciele lwa oraz skrzydłach i przednich łapach orła. Teraz gryfa można zobaczyć już tylko w herbach. Za powód ich wyginięcia uważano słabość do różnorodnych skarbów i błyskotek. W grze jednak tylko harpie lubią świecidełka, a ludzie błędnie uważają, że inne potwory także znoszą do swoich gniazd skarby. Wiedźmin ma również do czynienia z archegryfem – bardziej rozwiniętą i niebezpieczną formą gryfa, która dodatkowo atakuje kwasem.

Wszyscy chyba znamy legendę o bazyliszku, nazywanym również królem węży czy kuroliszkiem. Wyobrażenia o nim zmieniały się wielokrotnie. Słowianie uważali go za niewielkiego stwora o ciele koguta, ogonie węża i oczach żaby. Zamieszkiwał w podziemnych korytarzach, lochach i piwnicach. Budził postrach przede wszystkim ze względu na swój wzrok, którym potrafił zabijać.

Geralt w pogoni za gryfem (fot. CD Projek RED)

W grze pojawiają się dwa oddzielne potwory: bazyliszek i kuroliszek. Ich charakterystyka jest jednak inna. Bazyliszek jest niebezpieczny przede wszystkim z powodu swojego jadu, natomiast w opisie kuroliszka czytamy:

Bzdurne przesądy przypisują kuroliszkowi, podobnie jak bazyliszkowi, umiejętność zabijania samym wzrokiem. Jest to wierutną bzdurą, a wzrok kuroliszka nie jest bardziej niebezpieczny dla życia niż spojrzenie rozzłoszczonej gęsi. Bardziej należy wystrzegać się jego dzioba oraz długiego ogona, którymi wyprowadza iście mordercze ciosy.

Zarówno w wiedźmińskim świecie jak i w wierzeniach Słowian podobnie przedstawia się stwór zwany szarlejem. Żyje pod ziemią, uprzykrza życie ludziom, nieraz stanowiąc dla nich śmiertelne zagrożenie. W grze występuje pod budynkami, a gdy podkopuje fundamenty, wywołuje silne wstrząsy. Zdarza się także, że szarlej wygrzebuje się na powierzchnię i pożre ludzi, którzy pechowo będą akurat w pobliżu. Mityczny szarlej natomiast zamieszkiwał podziemne korytarze kopalń i utrudniał prace górnikom, oblewając przejścia wodą, strącając olbrzymie głazy i łamiąc drewniane belki.

Dziewanna – słowiańska bogini lasów

Czytaj dalej...
W gęstych, prastarych lasach wiedźmińskiego świata, możemy się natknąć na leszego lub jego podgatunek – borowego. Leszy posługuje się magią, którą kontroluje rośliny i zwierzęta. Jest bardzo przebiegłym i niebezpiecznym przeciwnikiem. O borowym możemy dodatkowo przeczytać, że zwykle nie atakuje ludzi, ale jeśli zostanie rozdrażniony, potrafi siać ogromne spustoszenie - zwłaszcza w obronie roślin.

Leszy w grze Wiedźmin 3 (fot. CD Projekt RED)

W mitologii słowiańskiej leszy i borowy to ta sama istota, zwana także borutą, laskowcem czy leśnym duchem. Zajmowała się ona własnym terytorium i atakowała przede wszystkim intruzów, którzy mogli stanowić zagrożenie dla roślin i zwierząt. Pod postacią niedźwiedzia straszyła ich rykiem, gubiła im drogę czy rzucała w nich kłodami, ale nie była wyłącznie siejącym strach leśnym stworem. Pomagała odnaleźć wyjście z lasu, przyprowadzała zagubione zwierzęta gospodarskie i chroniła dzieci przed rozbójnikami czy dzikimi zwierzętami.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Michała Rogalskiego – „Bohaterowie popkultury: od Robin Hooda do Rambo”

Autor: Michał Rogalski
Tytuł: „Bohaterowie popkultury: od Robin Hooda do Rambo”

ISBN: 978-83-65156-06-8

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 87

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Anna Szczykutowicz

Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i harcerka ZHR. Interesuje się historią lokalną, zwłaszcza świętokrzyską partyzantką. Miłośniczka pieszych wędrówek i gór.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org