Autor: Anna Michalik
Tagi: Recenzje, Książki, 1945-1989, Historia kultury i sztuki, Sylwetki i biografie, Polska, II wojna światowa, I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne
Opublikowany: 2022-01-09 11:56
Licencja: wolna licencja

Agnieszka Gajewska – „Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia” – recenzja i ocena

Życie Stanisława Lema było pełne paradoksów, a przy tym głęboko uwikłane w historię. Agnieszka Gajewska udowadnia, jak powierzchowna była dotychczas nasza wiedza o biografii tego wybitnego pisarza.
REKLAMA
Agnieszka Gajewska
„Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia”
Ocena: 9
69,90 zł
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2021
Okładka: twarda
Liczba stron: 712
ISBN: 978-83-0807-452-7
EAN: 9788308074527

Dyskrecja to trudny przeciwnik dla biografki[1] – zauważa Agnieszka Gajewska już na wstępie biografii Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Skazuje na żmudne przeszukiwanie archiwów, radzenie sobie z myleniem tropów i z przemilczeniami, lekturę ogromnej ilości tekstów z epoki – wszystko po to, by ze znalezionych okruchów zbudować możliwie jak najbardziej kompletną opowieść. Gajewska nie dość, że przyjęła to niełatwe wyzwanie, to jeszcze podbiła stawkę: stworzyła autonomiczną opowieść o Stanisławie Lemie, dystansując się wobec analiz większości uznanych lemologów[2], a dopuszczając do głosu odkryte dokumenty oraz niepublikowane listy, prywatne demony i obsesje pisarza, skrupulatnie wyłuskiwane z korespondencji, dzienników jego kolegów po piórze i rozmów z jego bliskimi. Co godne podkreślenia: zachowała przy tym godny podziwu takt.

Ale od początku. Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku to kolejna biografia autora Cyberiady. Wcześniej czytelnicy mogli zapoznać się z pozycją przygotowaną przez Wojciecha Orlińskiego: lemologa pełną gębą, wielkiego miłośnika i fana prozy autora Solaris. Agnieszka Gajewska również nie była nowicjuszką, kiedy powzięła decyzję o stworzeniu biografii pisarza: wcześniej opublikowała monografię Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema (2016) – pozycję przełomową dla wielu badaczy twórczości Lema, skupiającą się na pomijanych dotychczas żydowskich wątkach obecnych w jego powieściach.

Kwestia żydowskiego pochodzenia i radzenia sobie z tą tożsamością – jak udowodniła Gajewska – należy bowiem do najważniejszych w życiu i twórczości Lema. Badaczka zauważa, że można wymienić wiele przyczyn skrywania jej przez Lema: wojenne doświadczenia jeszcze z czasów życia we Lwowie, ukrywanie się na fałszywych aryjskich papierach, stratę niemal całej rodziny, pogrom krakowski (11 sierpnia 1945 r.), którego był naocznym świadkiem, Marzec 1968 r. i wiele innych wydarzeń, które tylko utwierdziły go w przekonaniu, że lepiej się nie wychylać z taką informacją.

Lektura Wypędzonego z Wysokiego Zamku zmusza czytelnika do nieustannej refleksji: jakim cudem przez tyle lat nie zwróciliśmy uwagi na wszystkie żydowskie tropy i wojenne doświadczenia, gęsto rozsiane przez pisarza w jego książkach? Postaci zamieszkujące planetę Eden: dublety pędzone ulicami miast w wielkiej panice i trwodze oraz odkrycie ich cmentarzyska; upiorne wydarzenia opisane w Szpitalu przemienienia; opowieść profesora Rappaporta z Głosu Pana: retrospekcja wojennych przeżyć wraz z wynoszeniem trupów pomordowanych; Podróż dwudziesta czwarta z Dzienników gwiazdowych, gdzie Ijon Tichy opisuje eksterminację mieszkańców planety Indiotów i przetwarzanie ich na lśniące, identyczne metalowe krążki. Nie czytaliśmy nazbyt uważnie? Nie chcieliśmy tego wi(e)dzieć?

Biografka przywraca również pamięć o rodzinie pisarza, kreśląc portrety jego najbliższych: ojca Samuela Lehma – posiadającego ambicje literackie, publikującego felietony i satyry; matki Sabiny z domu Woller – dotąd pomijanej milczeniem, a także wujów i ciotek, którzy zginęli podczas II wojny światowej na terenie Lwowa lub w pobliskich obozach zagłady. Gajewska udokumentowała związki rodzinne rodziny Lemów z Marianem Hemarem, satyrykiem, komediopisarzem i autorem tekstów piosenek.

Lektura Wypędzonego z Wysokiego Zamku jest najbardziej intrygująca, gdy Gajewska porzuca ugruntowane tory opowieści o pisarzu. To Gajewska odważyła się powiedzieć „sprawdzam” wiadomościom podawanym przez Lema na temat jego własnej biografii. Jako pierwsza (jeszcze w publikacji Zagłada i gwiazdy. Przeszłość w prozie Stanisława Lema) zestawiła ze sobą wydarzenia i daty podawane przez Lema w wywiadach rzekach (np. dokładną datę wywózki ze Lwowa: 17 lipca 1945 r.) i odkryła, że jest ona różna w zależności od tego, z kim Lem wówczas rozmawiał i jaki poziom wiedzy prezentował jego rozmówca. Na uwagę zasługuje obszerny szkic o żydowskiej społeczności przedwojennego Lwowa, podkreślenie zainteresowania pisarza poezją (Lem debiutował bowiem jako poeta, z Lwowa ocalił m.in. egzemplarz Łąki Bolesława Leśmiana – i tutaj Gajewska nie waha się zadać pytania: co by było, gdyby Lem faktycznie postanowił zostać poetą?).

Wypędzony z Wysokiego Zamku odchodzi od analizy twórczości literackiej pisarza na rzecz opisu jego pełnego paradoksów życia: mocno zanurzonego w Historię i jej powikłane tory, ale z wyboru pozostającego w Kosmosie i zajmującego się jego sprawami; osiągającego gigantyczny sukces literacki i finansowy, a mimo to pełnego poczucia niespełnienia. Cenionego przez naukowców, czytywanego przez radzieckich kosmonautów, a przez rodzimą krytykę traktowanego jako osobne zjawisko, skutkujące częstym pomijaniem w oficjalnym obiegu. Futurologa, którego spełnione prognozy przyszłości pochodzą nie z erudycyjnych esejów, ale z powieści science fiction. Ogrom pochłoniętej przez Lema wiedzy sytuował go zarówno na pozycji wybitnego pisarza, naukoznawcy będącego w stanie wchodzić w polemikę z wybitnymi umysłami epoki, jak również filozofa i czujnego krytyka współczesności.

Wyścig kosmiczny sprawił, że Lem dostawał zamówienia na kolejne książki, felietony, wywiady, skazujące go na nieustanną, tytaniczną pracę. Sukces pisarza mógł być nawet większy, jednak przeszkodziło temu kilka czynników. Nadmiar obowiązków biurokratycznych: Lem bardzo późno zatrudnił sekretarza, wcześniej samodzielnie zajmował się odpisywaniem na listy (prowadził korespondencję w kilku językach!) i sam pilnował swoich interesów. Jak wiele spraw miał do załatwienia pokazuje zbiór korespondencji Lem w PRL-u, czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości, opracowany przez Wojciecha Orlińskiego. Biograf podkreśla, że gdyby Lem nie był zmuszony do walki z biurokracją, to z pewnością napisałby więcej wybitnych dzieł. Następnie: kiepskiej jakości przekłady, czasem bazujące nie na tekście oryginalnym, ale przekładzie (Solaris zostało przetłumaczone na angielski z języka francuskiego). Nie zawsze wysokie stawki za zagraniczne wydania, pirackie przekłady, kiepskie ekranizacje dzieł oraz brak agenta, który zadbałby o jego zagraniczne interesy. Prekursorstwo i samodzielność nazbyt często miewały smak samotności wołającego na puszczy. Czy należy zatem dziwić się dotkliwemu poczuciu niespełnienia pisarza?

Gajewska przyjęła czujną i uważną perspektywę, żmudnie przedzierając się przez dokumenty źródłowe i archiwa. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w objętości książki: łącznie zawiera ona 700 stron, z czego same przypisach zajmują ich ponad 50 stron. Książka jest monumentalna nie tylko w zakresie objętości, ale i podejmowanych tematów. To nie tylko biografia jednego z najsłynniejszych polskich pisarzy o niepohamowanych ambicjach i głodzie wiedzy, opowieść o próbie osiągnięcia międzynarodowego sukcesu, ale też kawał pasjonującej historii o XX wieku i życiu wybitnego twórcy w PRL-u wraz ze wszystkimi wadami i zaletami takiej sytuacji. Po zapoznaniu się z książkami Gajewskiej inaczej patrzy się chociażby na Wysoki Zamek, a lektura pozostałych książek autora podbudowanych autobiograficznie już nigdy nie będzie tak niewinna.

Biografka pokazała, jak nikła i pobieżna była nasza dotychczasowa wiedza o Stanisławie Lemie. Daliśmy się zwieść anegdotom, bajkom godnym robotów oraz opowieściom o marcepanie. Sami pozwoliliśmy, by jeden z najwybitniejszych umysłów i pisarzy naszych czasów uciekł nam prosto w gwiazdy.

[1] Agnieszka Gajewska, Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia, Wydawnictwo Literackie 2021, s. 15.

[2] Badaczka sporadycznie odwołuje się do takich uznanych lemologów, jak Jerzy Jarzębski, Wojciech Orliński, Małgorzata Szpakowska czy Wiktor Jaźniewicz.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Agnieszki Gajewskiej „Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia”!

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Anna Michalik
Doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Interesuje się literaturą, sztuką oraz wszystkim tym, co ciekawe.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy