Autor: Mateusz Będkowski
Tagi: Artykuły, Sylwetki i biografie, II wojna światowa, Historia współczesna, Polska
Opublikowany: 2020-10-28 20:03
Licencja: wolna licencja

Arkady Fiedler: zgiełk wojny i mrok komunizmu, cz. 2

Arkady Fiedler już w dwudziestoleciu międzywojennym zyskał sławę podróżnika i pisarza, którego książki tłumaczono na języki obce. Jak potoczyły się losy Arkadego Fiedlera w okresie drugiej wojny światowej i Polski Ludowej?
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3

Arkady Fiedler w towarzystwie Indian ze szczepu Coroabów (źródło: NAC, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygnatura: 1-N-990-1)

Przeczytaj też pierwszą część artykułu.

Słynny już wówczas pisarz i podróżnik, Arkady Fiedler, powrócił ze swej podróży na Madagaskar w październiku 1938 roku, w podupadłym zdrowiu. Lekarze zdiagnozowali u niego awitaminozę i szkorbut, a także problemy z zębami. W związku z trwającą kilka miesięcy rekonwalescencją, pisarz musiał wstrzymać się z podróżniczymi planami.

15 marca 1939 roku Fiedler wsiadł w pociąg, którym dojechał do Francji. Jak się miało okazać, do Polski powróci wiele lat później, w zupełnie innej rzeczywistości geopolitycznej. We Francji Arkady wsiadł na statek „Sagittaire”, którym po trzech tygodniach rejsu, w maju, dopłynął na wyspy Tahiti. Podróżnik miał tam dość szybko zawrzeć małżeństwo z siedemnastoletnią Hutią (śluby – przeprowadzane według miejscowych zwyczajów – między Europejczykami a rdzennymi Tahitankami były wówczas dość powszechne).

Tahiti, plaża Tautira (Autor: Jérémie Silvestro, udostępnione na licencji: Attribution-ShareAlike 4.0 International)

Arkady Fiedler i początek II wojny światowej

2 września 1939 roku do Fiedlera dotarła informacja o napaści Niemiec na Polskę i wybuchu drugiej wojny światowej. Arkady chciał jak najszybciej wrócić do Francji, by móc wziąć udział w walkach, niestety komunikacja z Europą została wówczas wstrzymana. Niedługo potem, gdy od podróżnika odeszła Hutia (według jego relacji, z powodu niewystarczających środków finansowych), na krótko związał się on z jej kuzynką, Pajpe. Ta relacja trwała do przełomu listopada i grudnia, kiedy to Polak opuścił Tahiti i popłynął do Francji.

W marcu 1940 roku Arkady dotarł do Marsylii. 9 kwietnia jako polski porucznik rezerwy, trafił do Ośrodka Rezerwowego Przeszkolenia Oficerów w Sables-d'Or-les-Pins, gdzie przebywał do 17 czerwca. W tym okresie doszło do inwazji Niemców na Francję, a tysiące żołnierzy alianckich ewakuowano na Wyspy Brytyjskie. 18 czerwca, na prywatnym francuskim statku, Fiedler wraz z grupą kilkudziesięciu polskich żołnierzy przepłynął kanał La Manche. Trafił do Obozu Wojsk Polskich nr 8 w Crawford w Szkocji, gdzie przydzielono go do 3. kompanii II batalionu.

Jak się miało okazać, pobyt Arkadego poza ojczyzną w momencie wybuchu wojny uratował mu życie. Niemcy zaklasyfikowali go bowiem do polskiej inteligencji, którą całymi tysiącami mordowano lub zsyłano do obozów koncentracyjnych od jesieni 1939 do wiosny roku następnego. Fiedlerowi zabrano wówczas mieszkanie w Poznaniu i majątek w wysokości 40 tysięcy złotych, który zgromadził w banku za sprzedaż swych książek.

Kronikarz Dywizjonu 303

Gdy tylko Arkady Fiedler dowiedział się o wyczynach pilotów sformowanego na początku sierpnia 1940 roku 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki podczas trwającej od lipca bitwy o Anglię (ich pierwsze zwycięstwo miało miejsce 30 sierpnia, jeszcze przed oficjalnym uzyskaniem gotowości bojowej), literat wystarał się w swojej jednostce o trzynastodniowy urlop. 5 września pojechał do Londynu, gdzie spotkał się z generałem Władysławem Sikorskim, Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych. Fiedler przekonał go do przedłużenia mu urlopu do 9 października, a także skierowania go do Northolt, bazy Dywizjonu 303, gdzie mógłby zająć się pisaniem książki poświęconej tej jednostce lotniczej.

Piloci Dywizjonu 303 (autor nieznany, zdjęcie koloryzowane, domena publiczna)

Fiedler stawił się na miejscu 8 września i od razu rozpoczął obserwację codziennej służby pilotów, szybko zyskując ich uznanie. Przez cały okres pobytu, wykonał również ponad 300 zdjęć przedstawiających polskich lotników. W październiku Arkady otrzymał od generała Sikorskiego kolejny, tym razem półroczny urlop na pracę pisarską. Do listopada czas ten wykorzystał też na skończenie swej wcześniejszej pracy – „Żarliwej wyspy Beniowskiego” – którą rozpoczął jeszcze na Tahiti. Publikację poświęconą polskim pilotom ukończył zaś w lutym 1941 roku. Słynna po dziś dzień książka „Dywizjon 303” (Londyn 1942) została doceniona przez krytykę angielską i amerykańską, stając się jednym z ważniejszych dzieł polskiego podróżnika.

Spośród wszystkich moich książek „Dywizjon 303” jest chyba utworem pisanym najbardziej „na żywo”, pod bezpośrednim wrażeniem rozgrywających się w 1940 roku wypadków: pierwsze stronice powstawały już podczas ostatniej fazy owego osobliwego dramatu, nazywanego Bitwą o Anglię, a ostatnie kończyłem kilkanaście tygodni później, kiedy wciąż jeszcze, niby echo owej bitwy, warczały nocą nad Londynem motory Luftwaffe i padały bomby na miasto.

(…)

Książka, jako dokument bohaterstwa polskich lotników, poszła szeroko w świat i skutecznie spełniła wyznaczone jej zadanie. Budziła sympatię i uznanie dla Polaków wśród czytelników w Wielkiej Brytanii i jej dominiach, w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, we francuskiej Kanadzie [tamtejsze ziemie znalazły się w angielskiej sferze wpływów już w 1763 roku, od 1867 roku jako dominium – przyp. M.B.], w Brazylii. O zapale, z jakim ją wszędzie w tych krajach czytano, świadczy blisko trzysta entuzjastycznych na ogół recenzji prasowych.

(A. Fiedler, „Dywizjon 303”, s. 7-9).

Warto zauważyć, że w zakończonej w październiku 1940 roku zwycięstwem aliantów bitwie o Anglię, polski Dywizjon 303 był jedną z najlepszych jednostek lotniczych. Książka o nim nie była jedynym reportażem wojennym autorstwa Fiedlera. 7 lutego 1942 roku podróżnik podpisał umowę z rządem RP na uchodźstwie na napisanie dzieła o losach i bohaterstwie polskich marynarzy. Przez następne półtora roku Arkady pływał statkami handlowymi: najpierw z Europy do Stanów Zjednoczonych, stamtąd zaś kolejno do Kanady, Gujany i Brazylii (tam przebywał od grudnia 1942 do czerwca roku następnego), potem znów do USA, skąd jesienią 1943 roku powrócił do Londynu. Nad Tamizą powstała ostateczna wersja jego książki, która została wydana pt. „Dziękuję ci kapitanie” (Letchworth 1944).

Kup książkę: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Mateusz Będkowski
„Polacy na krańcach świata: XIX wiek”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM
Okładka: miękka
Liczba stron: 422 Wymiary: 145 x 210
Format: 145 x 210
ISBN: 978-83-66022-39-3 Oprawa: miękka

Książka dostępna również jako e-book, w trzech częściach: Część 1 Część 2 Część 3

W roku 1943 roku w Londynie Arkady wziął ślub cywilny z poznaną trzy lata wcześniej Włoszką mieszkającą w tym mieście, Marią Maccariello (1917-1992). Tam też urodzili im się dwaj synowie: Arkady Radosław (marzec 1945), i Marek (maj 1947).

Marek Fiedler, syn Arkadego (fot. Mariusz Kubik, udostępniono na licencji: Creative Commons Attribution 4.0 International)

Powrót do zmienionej ojczyzny

W październiku 1945 roku Fiedler uzyskał roczny urlop z wojska. W tym samym roku popłynął z Anglii przez Stany Zjednoczone po raz kolejny do Kanady, gdzie spędził zimę. Pod koniec roku następnego po raz pierwszy odwiedził powojenną Polskę, gdzie przebywał przez kilka tygodni. Myślał wówczas o powrocie do ojczyzny wraz ze swoją rodziną. Pod koniec 1947 roku wyruszył z Anglii do Meksyku, gdzie przebywał od stycznia do sierpnia roku następnego. Zwiedzał południe kraju poznając tamtejsze grupy Indian.

W lipcu 1948 roku Arkady został formalnie zdemobilizowany, zaś w kolejnym miesiącu osiadł wraz z żoną i synami w Polsce, w zakupionej rok wcześniej na kredyt poniemieckiej willi w Puszczykówku (obecnie część Puszczykowa) pod Poznaniem, gdzie do dzisiaj mieszka i pracuje jego wnuk Arkady Paweł Fiedler kultywujący podróżniczą tradycję rodziny. Z powodu pogarszającej się sytuacji politycznej w kraju przez następnych kilka lat Fiedler nie mógł wyjeżdżać na dalekie wyprawy. Popularne do tej pory książki podróżnika przestały być wznawiane. Na przełomie lat 40. i 50. Arkady żył głównie z odczytów i spotkań z czytelnikami, których w tamtym okresie odbył ok. 300.

Mimo że sam nigdy nie wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a w archiwach nie ma żadnych dowodów na jego współpracę z komunistycznymi służbami, w kolejnych latach nastąpiło pewne zbliżenie i ocieplenie relacji Fiedlera z władzami PRL-u. W 1950 roku Arkady dołączył do apelu, zorganizowanego przez komunistów, II Światowego Kongresu Obrońców Pokoju w Warszawie potępiającego zaangażowanie amerykańskie i brytyjskie w wojnę w Korei. Na przełomie lat 1952 i 1953, po otrzymaniu zaproszenia, podróżnik brał udział w oficjalnym pięciotygodniowym wyjeździe polskich literatów śladami Józefa Stalina do Gruzińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Odwiedził wówczas Tbilisi, Gori i jeden z kołchozów.

Aby zadowolić cenzorów i recenzentów, Arkady zdecydował się na drobne, acz istotne, przeróbki w swoich dawnych książkach. Autor złagodził kwestie obyczajowe (jak np. wspomniany w poprzednim artykule wątek malgaskich żon), dodał zaś fragmenty napisane w duchu socrealistycznym, w których potępiał amerykański imperializm i pochwalał komunizm. W ten sposób powstały dzieła: „Rio de Oro” (Warszawa 1950), czyli nowsza wersja przedwojennego „Wśród Indian Koroadów”, „Gorąca wieś Ambinanitelo” (Warszawa 1953), stanowiące przeróbkę „Radosny ptak drongo”, a także „Wyspa kochających lemurów”, będące połączeniem „Jutro na Madagaskar” i „Żarliwa wyspa Beniowskiego”. Fiedler napisał też serię powieści przygodowo-podróżniczych dla młodzieży: „Mały bizon” (Warszawa 1952), „Wyspa Robinsona” (Warszawa 1954) i „Orinoko” (Warszawa 1957).

Arkady Fiedler, (fot. Władysław Miernicki, domena publiczna)

W 1955 roku Fiedler został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W roku następnym urodził mu się trzeci syn – Maciej. Jego matką była młodsza od Arkadego o ok. 30 lat Zofia Malik, z którą podróżnik związany był przez kilka lat. Maciej został lekarzem i zamieszkał w Kanadzie, gdzie zmarł na skutek wypadku w 2004 roku.

Obywatel Fiedler

Odwilż gomułkowska w 1956 roku, objawiająca się złagodzeniem komunistycznego reżimu w Polsce, ułatwiła Fiedlerowi (podobnie jak wielu innym podróżnikom, zwłaszcza tym sympatyzującym z władzą) zagraniczne wyprawy. Na przełomie listopada i grudnia tego roku Arkady udał się do Indochin. Część trasy z Pekinu jechał pociągiem. Literat zwiedził wówczas Wietnam (Hanoi, Laiczau), Kambodżę (Angkor Wat) i Laos (Vientiana, Yengkuang), poznając życie tamtejszych rdzennych mieszkańców. W charakterze podarków dla nich Fidler zabrał z Polski 500 sztuk igieł do szycia.

Tak, to były tropiki. W powietrzu unosił się gęsty, znamienny zapach dojrzałej roślinności. Ludzie, chociaż tak samo Chińczycy, byli tu powolniejsi, jakby więcej czasu mieli niż gdzie indziej. Wilgotne parne ciepło żywo przypominało mi Madagaskar i Amazonkę i było takie, że rano poiło człowieka kuszącymi marzeniami, w południe zaś męczyło jak klątwa – ale najdobitniej uświadomiły mi wejście w inny klimat motyle

(A. Fiedler, „Dzikie banany”, s. 10).

Kup książkę „Z historią na szlaku. Zabytki w Polsce, które warto zobaczyć”:

„Z Historią na szlaku. Zabytki w Polsce, które warto zobaczyć”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM
Okładka: miękka
Liczba stron: 234 Wymiary: 145 x 210
Format: 145 x 210
ISBN: 978-83-66022-95-9 Oprawa: miękka

Książka dostępna również jako e-book. Część 1 Część 2

Przebieg całej podróży znany był komunistycznym władzom Wietnamu i przez nie zaakceptowany, a nawet wspierany (Polakowi zapewniono m.in. sprzęt, ludzi i prowiant). W czasie swego pobytu w Indochinach Fiedler gościł u ambasadorów PRL, a w Kambodży odwiedził przebywającego tam wówczas premiera Józefa Cyrankiewicza, z którym później utrzymywał dobry kontakt. Arkady powrócił do ojczyzny w czerwcu 1957 roku. Na podstawie tej wyprawy napisał książkę „Dzikie banany” (Warszawa 1960). Pod koniec lat 50. w mieszkaniu komunalnym w Poznaniu założył własną pracownię literacką.

Dzięki dobrym stosunkom z władzami PRL-u, Fiedler mógł od tego momentu często podróżować po różnych zakątkach świata. Kolejną destynacją była Afryka. Na podstawie tej wyprawy Arkady miał za zadanie opisać wyzwalanie się krajów zachodnioafrykańskich z więzów kolonialnych, potępić zachodni imperializm i przedstawić w wyłącznie pozytywnym świetle tamtejsze rewolucje. Literat otrzymał od rządu większość środków na całe przedsięwzięcie (częściowo w formie bezzwrotnej, a częściowo jako pożyczkę).

W październiku 1959 roku na statku „Szczecin” wraz z fotografem Janem Kosidorskim popłynął z Gdyni do Konakry, stolicy Gwinei. Następnie Polacy udali się do Ghany. Podróżnicy odbyli łącznie kilka wycieczek w głąb lądu poznając tamtejsze grupy etniczne. Podobnie jak w przypadku Wietnamu, trasa i charakter wyprawy konsultowany był z gospodarzami. Fiedler do ojczyzny powrócił w 1960 roku. Na podstawie tej podróży napisał książkę „Nowa przygoda - Gwinea” (Warszawa 1962).

W kolejnych latach Fiedler odwiedził jeszcze Kanadę (1961 z fotografem Witoldem Chromińskim, 1972 z synem Arkadym Radosławem, 1975 z synami Arkadym Radosławem i Markiem, 1980 z Markiem), Brazylię i Gujanę Brytyjską (na polecenie polskich władz spotykał się z tamtejszą Polonią, której PRL przedstawiał w pozytywnym świetle; 1963-1964), Madagaskar (1965-1966), Brazylię (z żoną i fotografem Zygmuntem Pniewskim; 1967), Syberię Wschodnią (z Arkadym Radosławem i białoruskim poetą Anatolem Kłyszką; 1968), Nigerię (z Arkadym Radosławem; 1969), Peru (z fotografem Zbigniewem Staszyszynem w 1970, a także, już bez niego, w 1978-1979), Wybrzeże Kości Słoniowej, Dahomej i Kamerun (1971) i różne kraje Ameryki Południowej (w tym ponownie Brazylię; z przyjacielem Marianem Abramem; 1973).

Arkady Radosław Fiedler, syn Arkadego Fiedlera (fot. Mariusz Kubik, Udostępnione na licencji: Creative Commons Attribution 4.0 International)

Podczas dalekich, zamorskich podróży Arkady najczęściej przemieszczał się polskimi statkami (m.in. słynnym transatlantykiem „Batory”) – nie lubił długich lotów. Wykonywał sporo zdjęć, rzadko natomiast posługiwał się kamerą. Na podstawie powyższych wypraw napisał książki: „I znowu kusząca Kanada” (Poznań 1965), „Spotkałem szczęśliwych Indian” (Warszawa 1968), „Madagaskar, okrutny czarodziej” (Poznań 1969) i „Piękna, straszna Amazonia” (Warszawa 1971).

Warto dodać, że w tym okresie podróżnik otrzymał wiele nagród i medali, m.in.: ponownie Nagrodę Literacką Miasta Poznania (1957), Order Sztandaru Pracy II Klasy (1959), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (1964), Nagrodę Literacką im. Mariusza Zaruskiego (1967), Nagrodę Orlego Pióra (1968), Order Uśmiechu (1969), Order Sztandaru Pracy I Klasy (1974), medal Stulecia Turystyki Polskiej (1976), Nagrodę Centralnej Rady Związków Zawodowych i nagrodę państwową I stopnia za całokształt twórczości (1978), a także Order Budowniczego Polski Ludowej (1979) – najwyższe odznaczenie państwowe PRL-u.

Aktywność polityczną i społeczną Fiedlera w kraju, trudno jednoznacznie ocenić. Z jednej strony, podczas wydarzeń marcowych 1968 roku, publicznie poparł działania I sekretarza KC PZPR, Władysława Gomułkę, zaś z drugiej, jeszcze w tym samym roku przekazał darowiznę ze swego honorarium w wysokości ok. 120 tys. zł na budowę Centrum Zdrowia Dziecka.

Dziedzictwo

W 1981 roku, podczas rejsu wzdłuż wybrzeża Afryki Zachodniej, na statku, którym płynął Fiedler, doszło do awarii klimatyzacji. Sędziwy podróżnik doznał wówczas udaru. Mimo szybkiej pomocy medycznej – towarzysz wyprawy, Marian Abram był lekarzem – i późniejszego pobytu Arkadego w szpitalach na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Warszawie (do tego drugiego Polak został przetransportowany samolotem), nigdy już nie wrócił do dawnej sprawności.

W 1983 roku Fiedler dołączył do Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego – propagandowej organizacji zrzeszającej dopuszczone do rządzenia partie polityczne i popierane przez nie organizacje chrześcijańskie (miała ona na celu ukazać rzekome powszechne poparcie społeczeństwa dla władz PRL). Według relacji rodziny, Arkady nie był do końca świadom, do czego się zapisał. Podróżnik zmarł w wyniku powikłań po grypie, 7 marca 1985 roku w Puszczykowie. Pochowany został na tamtejszym cmentarzu parafialnym. Tuż przed swą śmiercią wziął ślub kościelny z Marią.

Fiedler napisał łącznie ponad 30 książek. Do niewymienionych wyżej zaliczyć można powieść przygodową „Biały Jaguar” (Poznań 1980) i dwie prace autobiograficzne: „Mój ojciec i dęby” (Warszawa 1973), która kończy się na 1920 roku, i „Wiek męski – zwycięski” (Warszawa 1976), doprowadzoną do 1939 roku. Planowane trzecie dzieło dotyczące późniejszych lat życia podróżnika nigdy nie powstało. Pośmiertnie ukazały się jeszcze jego książki wspomnieniowe „Zwierzęta mega życia” (Poznań 1985) i „Kobiety mej młodości” (Poznań 1989). Oprócz tego ukazały się dwie publikacje Arkadego napisane wraz z jego synem Markiem: „Indiański Napoleon Gór Skalistych” (Poznań 1982), ukazująca eksterminację Indian przez białych Amerykanów i „Ród Indian Algonkinów” (Poznań 1984). W sumie wszystkie dzieła Fiedlera miały już ponad kilkaset wydań, tłumaczone były na 23 języki i rozeszły się po świecie łącznie w ponad 10 milionach egzemplarzy.

21 grudnia 1973 roku, zachęcony namowami czytelników, wraz ze swoją rodziną Arkady Fiedler otworzył w swoim domu muzeum poświęcone własnemu życiu i podróżom. Początkowo, ze względów formalnych, stanowiło ono filię miejscowej biblioteki. Po zmianie ustroju stało się niezależną, prywatną placówką. Muzeum–Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie posiada eksponaty etnograficzne (totemy, maski), przyrodnicze (skóry zwierząt, motyle), a także bogaty księgozbiór. Jego dyrektorem jest Marek Fiedler. W pobliżu dworu założono Ogród Kultur i Tolerancji, w którym znajdują się miniaturowe kopie słynnych budowli i konstrukcji z różnych części świata. Od 1996 roku w Muzeum przyznawana jest corocznie Nagroda Bursztynowego Motyla im. Arkadego Fiedlera dla najlepszej polskiej książki o tematyce podróżniczej i krajoznawczej. Warto dodać, że Fiedler jest obecnie patronem kilkudziesięciu polskich szkół.

Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie (fot. MOs810, udostępniono na licencji: Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Potomkowie Arkadego Fiedlera do dziś podróżują po całym świecie. Wędrują śladami swego przodka, ale i wytyczają własne ścieżki. Należy do nich m.in. wnuk słynnego pisarza, Arkady Paweł Fiedler (ur. 1976), który Fiatem 126p w 2014 roku przejechał Afrykę (prawie 17 tys. km), a 2 lata później Azję (prawie 23 tys. km). W 2018 roku jako pierwszy w historii, przejechał samochodem elektrycznym Afrykę z południa na północ jadąc zachodnią częścią wybrzeża.

Bibliografia:

Źródła

  • Arkady Fiedler, Dzikie banany, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1988.
  • Tenże, Dywizjon 303, Wydawnictwo „Bernardinum”, Pelplin 2009.
  • Tenże, Wiek męski – zwycięski, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1983.

Opracowania

  • Piotr Bojarski, Fiedler. Głód świata, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2020.
  • Józef Ratajczak, Gdy Warta wpadała do Ukajali: (szkice o Arkadym Fiedlerze), Wydawnictwo Rebis, Poznań 1994.

Strony internetowe

  • Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie, www.fiedler.pl [dostęp: 18.10.2020].

redakcja: Jakub Jagodziński

Polecamy e-book Agnieszki Woch – „Geniusze, nowatorzy i skandaliści polskiej literatury. Od Przybyszewskiego do Gombrowicza”

Agnieszka Woch
„Geniusze, nowatorzy i skandaliści polskiej literatury. Od Przybyszewskiego do Gombrowicza”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 113
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-24-2

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Mateusz Będkowski
Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. W 2011 roku obronił pracę magisterską pt. „Wyprawa Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu w latach 1882–1885”, opublikowaną następnie w „Zielonkowskich Zeszytach Historycznych” (nr 2/2015). Interesuje się losami polskich podróżników i odkrywców na przestrzeni dziejów, szczególnie w XIX wieku. Na ich temat publikował artykuły m.in. w czasopismach „Mówią Wieki” i „African Review. Przegląd Afrykanistyczny”, a także w portalu „Tytus.edu.pl”. Część z tych tekstów znalazła się w pięciu ebookach autora z serii „Polacy na krańcach świata” wydanych w latach 2015–2019. Trzy pierwsze z nich ukazały się w formie papierowej w jednym zbiorze pt. „Polacy na krańcach świata: XIX wiek” (Warszawa 2018). Jest także autorem książki pt. „Polscy poszukiwacze złota” (Poznań 2019). Obecnie pracuje w Muzeum Historii Polski przy tworzeniu wystawy stałej.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy