Julian Tuwim – poeta piszący o ludziach i dla ludzi

Przez wielu nazywany „Księciem Poetów” i uznawany za jedną z twarzy dwudziestolecia międzywojennego. Jego poezja pełna jest różnorodnych wątków, a używany przez niego język zachwyca do dziś. O to, jakim poetą był Julian Tuwim, zapytaliśmy znawcę jego twórczości Tadeusza Januszewskiego. Większość z pytań nadesłali czytelnicy Histmag.org.

Czytelnicy Histmag.org: Czy Tuwim miewał złamane serce?

"
":/grafika/articles2015/tuwim1.jpg Tadeusz Januszewski – kierownik Działu Rękopisów w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, znawca twórczości Juliana Tuwima i wydawca jego dzieł (fot. Mirela Tomczyk).

Tadeusz Januszewski: Miłość Tuwima była rzeczywiście piękna. Jeśli jednak żąda się, by miłość była tak idealna i intensywna, jak tego chciał poeta, to złamane serce jest nieuniknione. Dlatego historie Tristana i Izoldy lub Abelarda i Heloizy są tak piękne, bo są nierealnymi mitami. Poza tym Tuwim pisząc do żony nie zapominał zupełnie, że jest poetą.

Tomasz Leszkowicz: Główny temat zbiorku „Moja miłość” stanowi uczucie Stefanii Marchew i Juliana Tuwima. Którego ze wzorców miłość ta była najbliższa – filmowego love story, namiętnej, ale toksycznej relacji, małżeństwa przyjaciół? A może była specyficzna, po prostu: Tuwimowa?

T.J.: Żadnego z wymienionych wzorców, a jeśli już to ostatniego, którego „specyfiką” była autentyczność i wysoka temperatura.

Czytelnicy Histmag.org: Czy jest taki utwór Juliana Tuwima, w którym dostrzega Pan jego prawdziwą naturę, w którym Król Poetów odsłonił swoja duszę, nie zakamuflował się humorem, ironią, językiem czy też nie skierował swej uwagi na sprawy kraju lub otaczającej go codzienności?

T.J.: Poezja zwykle mówi nie wprost, czyli jak to ujęto „kamufluje”, i to nie przeszkadza w poznaniu prawdziwej natury autora – co najwyżej to utrudnia. Jestem jednak zaskoczony pytaniem, gdyż twórczość Tuwima jest wyjątkowo autobiograficzna, i wiele jego utworów mówi wprost. Taka jest większość wierszy młodzieńczych, o miłości do przyszłej żony, dotyczących własnego życia i o rodzinie. A „Kwiaty polskie” są w znacznej części wspomnieniem własnej młodości i szczerą autobiografią. Takie eutory pisał w każdej epoce. Dla przykładu: młodzieńcza „Pieśń o biciu”, czy późne „Jamby polityczne” – są deklaracjami, a „Wiersz z głuchym końcem” – rodzajem wyznania.

Zobacz też:

Czytelnicy Histmag.org: Dlaczego tyle jadu zawarł Tuwim w utworze „Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali”. Kto lub co zalazło mu za skórę, że tak się zeźlił? Dlaczego to tak do niego niepodobne?

T.J.: Wiersz ten miał charakter prywatny i był przeznaczony do lektury przez paru przyjaciół poety. Zrobiono z niego utwór sztandarowy – a to nieporozumienie. Wiersz był niby obsceniczny, choć zwrot ten jest używany dość powszechnie. W wierszu poeta daje upust bezsilnej złości na wrogów, którzy mu najbardziej dopiekli, ale dla zabawy czy zmylenia umieścił również paru przyjaciół. A powody? Proszę bliżej zapoznać się z historią Polski w 1936 r. – butą i walką z Narodem sanacji i narodowej demokracji i działalnością Obozu Narodowo-Radykalnego, zwłaszcza antyżydowską, a wszystko stanie się jasne.

Czytelnicy Histmag.org: Julian Tuwim jest autorem jedynego na świecie „Polskiego słownika pijackiego”, a także wierszy i szkiców, których tematem jest alkohol. Z czego to wynika? Czy jest to zamierzona autokreacja poety na potrzeby własnej twórczości, czy ma to może związek z rzeczywistym problemem, z którym autor się zmagał?

T.J.: Myślę, że jest to jedno z jego osobliwych zainteresowań językowych, z których Tuwim słynął. Być może również jest w tym w niewielkim stopniu autokreacja – ten kult mężczyzny bardziej męskiego w zakresie możliwości alkoholicznych i seksualnych nadal podtrzymują dziś media.

Portret Juliana Tuwima autorstwa Witkacego

Czytelnicy Histmag.org: Jak współcześni odbierali Tuwima i jego humor?

T.J.: O ile się orientuję, żadnych badań wśród czytelników nie przeprowadzano. Również stopień czytelnictwa w przedwojennej Polsce był bardzo nierówny – można mówić więc tylko o inteligencji w dużych miastach. Jednak wznowienia jego książek, recenzje i odbiór były bardzo dobre. Na przykład Boy prawie zawsze mlaskał z zachwytu nad programami w Qui pro Quo i pisał w recenzjach: wiadomo, Tuwim...

Poczucie humoru skamandrytów, zwłaszcza Tuwima, to był skok w zestawieniu z tym, co znajdowano w pismach humorystycznych. To była nowość. Takie było przyjęcie ogromnej większości społeczeństwa, oczywiście poza poetami awangardowymi. Dziś się opatrzyło, a czytelnicy stali się leniwi i znów wystarczy im ten rodzaj humoru, jaki znajdują w telewizji. Cierpi na tym zwłaszcza dowcip słowny, który uczy giętkości języka i pozwania możliwości polszczyzny.

Tomasz Leszkowicz: Tuwim należy do grona najpopularniejszych polskich poetów – dlaczego ludzie go tak lubią? Czy to zasługa jego umiejętności, stylu, poczucia humoru? A może „Lokomotywy”, którą zna prawie każde polskie dziecko?

T.J.: „Lokomotywa” dawała popularność, ale nie powiększyła sympatii. Myślę, że w pytaniu jest już zawarta odpowiedź – chyba dlatego, że to wielka poezja o ludziach i dla ludzi, a może również dlatego, że Tuwim miał wielki talent bycia dowcipnym i lubianym, autentycznie, nie grając tego.

Tomasz Leszkowicz: Co z dzisiejszej perspektywy jest Pana zdaniem największym wkładem Tuwima w kulturę polską?

T.J.: Tych „wkładów” na różnych polach jest tak wiele, że trudno się zdecydować. Jeśli jednak koniecznie jeden to byłaby nim miłość do języka, która żyje i fascynuje. Okazała się ona niezwykle inspirująca dla jego poezji, pokazuje wszystkim urodę polszczyzny i jej niespożyte możliwości.

W wywiadzie wykorzystano pytania nadesłane w ramach konkursu „Zadaj pytanie znawcy twórczości Tuwima!” przez Krystynę Bogucką, Marka Franusa, Michała Hałuchę, Kingę Młynarską i Annę Wierzańską.

Polecamy książkę Juliana Tuwima pt. „Moja miłość”:

"
":/grafika/recenzje2015/mojamilosc.jpg
Julian Tuwim
„Moja miłość”
29 zł
Okładka: twarda z obwolutą
Liczba stron: 116
Format: 215 x 110 x 15
ISBN: 978-83-244-0359-2

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Tomasz Leszkowicz
Doktor historii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Autor artykułów w czasopismach naukowych i popularnych. W czasie wolnym gra w gry z serii Europa Universalis, słucha starego rocka i ogląda seriale.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy