Opublikowano
2018-05-09 20:41
Licencja
Wolna licencja

Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego: nieszczęśliwa panna młoda

Kunegunda – młodsza córka króla Polski Kazimierza III Wielkiego i Anny Aldony – nie zaznała małżeńskiego szczęścia. Została co prawda poślubiona księciu bawarskiemu Ludwikowi, ale z powodu rodzinnych sporów przez lata nie mogła zamieszkać w ojczyźnie męża.


Strony:
1 2

Kunegunda Kazimierzówna to córka Kazimierza III Wielkiego i Anny Giedyminówny, bohaterów serialu „Korona królów”

Córki króla Kazimierza III Wielkiego od najmłodszych lat stawały się przedmiotem wielkiej polityki. Miały zapewnić swojemu ojcu dobre relacje z sąsiadami i umocnić pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nie inaczej miało być w przypadku Kunegundy Kazimierzówny. Polski monarcha zdecydował, że młodsza z jego córek ze związku z litewską księżniczką zostanie żoną księcia bawarskiego Ludwika Wittelsbacha (zwanego Rzymskim lub Rzymianinem), syna cesarza Ludwika IV. Ślub odbył się w lipcu 1345 roku, lecz królewna przez jedenaście lat nie mogła opuścić ojczyzny i zamieszkać z mężem. Kazimierz III Wielki i Wittelsbachowie poróżnili się bowiem o posag i wiano piastowskiej królewny.

Aldona Anna żona Kazimierza Wielkiego Aldona Anna Giedyminówna, królowa Polski w latach 1333-1339 i matka Kunegundy (domena publiczna)

Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego: w cieniu starszej siostry

Aldona Anna Giedyminówna. Poganka na polskim tronie?

Czytaj dalej...
Kunegunda urodziła się najprawdopodobniej między 1327 a 1333 rokiem jako druga córka króla Polski Kazimierza III (wówczas jeszcze królewicza) i księżniczki litewskiej Anny Giedyminówny. Z całą pewnością przyszła na świat przed 16 maja 1335 roku, gdyż w wydanym tego dnia dokumencie jej siostra Elżbieta została nazwana starszą córką monarchy. Kunegunda otrzymała imię po swojej ciotce, księżnej świdnickiej, a następnie saskiej Kunegundzie Łokietkównie. Niewykluczone jednak, że nawiązywało ono do Kingi, wdowy po Bolesławie Wstydliwym, której kult krzewiła na ziemiach polskich babcia królewny, królowa Jadwiga Łokietkowa. Kunegunda Kazimierzówna wcześnie straciła matkę, która zmarła 25 maja 1339 roku w nieznanych bliżej okolicznościach.

Już kiedy Kunegunda i jej starsza siostra Elżbieta miały kilka lat, ich ojciec rozpoczął rokowania z przedstawicielami Wittelsbachów i Luksemburgów, mające na celu odpowiednie wydanie córek za mąż. Po nieudanych układach małżeńskich Elżbiety z księciem bawarskim Ludwikiem i wnukiem cesarza Jana Luksemburskiego Janem, Kazimierz zwrócił się w stronę książąt pomorskich. W 1341 roku zawarł w Sandomierzu sojusz z książętami wołogoskimi z dynastii Gryfitów: Bogusławem V, Barnimem IV i Warcisławem V, na mocy którego jedna z jego córek Elżbieta lub Kunegunda miała zostać poślubiona księciu Bogusławowi V. Ostatecznie 24 lub 25 lutego 1343 roku zgodnie z kolejnością starszeństwa żoną Bogusława została Elżbieta. Kunegunda nie musiała jednak długo czekać na nowego kandydata do małżeństwa. Wkrótce powrócono bowiem do rozmów z cesarzem Ludwikiem IV Wittelsbachem, którego synowi Ludwikowi Rzymskiemu, wcześniej swatanemu z królewną Elżbietą, zaproponowano rękę jej młodszej siostry.

Małżeństwo z Ludwikiem Rzymianinem

Kunegunda córka Kazimierza Wielkiego Kazimierz III Wielki (aut. Walery Eljasz Radzikowski, 1893, domena publiczna). 1 stycznia 1345 roku król Kazimierz III zawarł układ z cesarzem Ludwikiem IV, na mocy którego do końca roku królewna Kunegunda miała zostać żoną cesarskiego syna, księcia bawarskiego Ludwika. Ustalono wówczas posag Kazimierzówny w wysokości 8 tysięcy kop groszy czeskich i oprawę małżeńską od przyszłego męża w wysokości 12 kop groszy praskich. Suma ta została zabezpieczona na dochodach miast brandenburskich. Cztery dni później w innym dokumencie ustalono, że polsko-cesarskie przymierze będzie również obejmowało wsparcie wojskowe czterystu zbrojnych i czterystu łuczników na wypadek konfliktu zbrojnego. Większość badaczy zgodnie twierdzi, że był to pierwszy układ zaręczynowy Kunegundy z Wittelsbachem, a wcześniejsze z 1335 i 1338 roku dotyczyły jej starszej siostry. Historyk Antoni Czacharowski dopuszczał jednak możliwość, że już dokumenty z jesieni 1338 roku, mówiące o małżeństwie córki króla Polski z synem cesarza, dotyczyły Kunegundy, a nie jak się powszechnie przyjmuje Elżbiety.

Wittelsbachowie zignorowali jednak porozumienie z 5 stycznia 1345 roku i kiedy w lipcu 1345 roku na ziemie polskie najechały czeskie wojska, nie udzielili królowi Kazimierzowi pomocy. Znalazło to oddźwięk w stosunku polskiego monarchy do narzeczonego młodszej córki. Jak pisał kronikarz Jan z Wintertur, zawiedziony Kazimierz „narzeczeństwo to, według krążących wieści unieważnił lub zamierzał tak uczynić”. Mimo stale obecnej atmosfery nieufności, konflikt polsko-niemiecki został tymczasowo zażegnany, bowiem już w drugiej połowie lipca 1345 roku syn cesarski Ludwik Wittelsbach przybył do Polski, aby poślubić swoją piastowską wybrankę. Ślub Kunegundy i Ludwika odbył się ok. 25 lipca 1345 roku w Krakowie, a w uroczystościach wziął udział między innymi przyrodni brat Wittelsbacha, margrabia brandenburski Ludwik V Bawarski.

Bolko II Świdnicki (Mały Bolko II Świdnicki (Mały), nagrobek w Krzeszowie (fot. Theodor Blätterbauer, domena publiczna) W małżeńskich rokowaniach i sfinalizowaniu ślubnej umowy dużą rolę odegrali wojewoda kaliski Mikołaj z Biechowa i zaufany króla Niemierza z Gołczy, którego żona Cudka była prawdopodobnie ochmistrzynią dworu królewny Kunegundy. Jednym z głównych zwolenników tego małżeństwa był zaś siostrzeniec Kazimierza, książę świdnicki Bolko II Mały, bliski sojusznik Wittelsbachów, który był w konflikcie z dynastią Luksemburgów. Małżeństwo to, wymierzone właśnie przeciw Luksemburgom, stało w oczywistej sprzeczności z układem z lipca 1341 roku, w którym Kazimierz III zobowiązał się, że będzie uzgadniał z margrabią Moraw Karolem IV swoją matrymonialną politykę.

Krótko po ślubie z Kunegundą Ludwik Wittelsbach powrócił do Brandenburgii, pozostawiając jednak świeżo poślubioną małżonkę na wawelskim dworze. Przyczyny takiego obrotu wydarzeń nie zostały do końca wyjaśnione. Przypuszcza się, że mogło dojść do nieporozumień między małżonkami lub ojciec Kunegundy podjął decyzję, aby jeszcze przez pewien czas córka pozostała w Krakowie. Na przedłużenie pobytu panny młodej w ojczyźnie mogła wpłynąć bulla papieża Klemensa VI z 18 października 1345 roku, w której skrytykował on Kazimierza III Wielkiego za sojusz z objętym ekskomuniką cesarzem Ludwikiem IV i oddanie córki za mąż jego synowi oraz namawiał do ponownego zwrócenia się monarchy w stronę Luksemburgów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Aleksandry Niedźwiedź – „Z czego się śmiano w średniowieczu?” :

Z czego się śmiano w średniowieczu - okładka Autorka: Aleksandra Niedźwiedź
Tytuł: „Z czego się śmiano w średniowieczu?”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-21-1

Stron: 120

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)
Zobacz też nasze pozostałe e-booki!

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość |

Dlaczego w koronie królów księżniczki jak wychodzą zamąż wyglądają jakby miały 16-18 lat a tu pisze że miały po 10? Poza tym jak tracą matkę to też wyglądają jakby miały przynajmniej 8 lat



Odpowiedz

Gość: Namierza z Wolina |

Korona Królów zmierza chyba do udowodnienia,że Ludwik Bawarski należał do Ruchu Biedronia...i stąd te trudności w skonsumowaniu małżeństwa z Kundzią Piastówną.



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Namierza z Wolina
Zupełnie podobne odniosłam wrażenie po obejrzeniu odcinków z Ludwikiem (jego uwielbienie i postawa wobec śpiewającego poezję) a także wcześniejsze do końca niedopowiedziane insynuacje królowej Adelajdy w stosunku do przyszłego męża Kunegundy.



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Namierza z Wolina I ja podobne wrażenie odniosłam;-) a dodatkowo potwierdzała to scena przypadkowego spotkania Ludwika Bawarskiego z królem Kazimierzem w Budzie,kiedy to Ludwik zapewnia Kazimierza,że pozostał wierny swojej żonie i do tej pory nietknął żadnej...kobiety;-)W tak specyficzny sposób zostało to powiedziane:-)
Czy to "tęczowa" poprawność polityczna twórców serialu czy rzeczywiście historia sugeruje takie problemy księcia Ludwika?



Odpowiedz

Gość: JB |

@ Gość: Namierza z Wolina również odniosłam takie samo wrażenie.



Odpowiedz

Gość: Maria z Poznania |

serdecznie dziękuję za niezwykle jasne przedstawienie historii małżeństwa Kunegundy córki Kazimierza z Ludwikiem Bawarskim bo para ta , ogladana przeze mnie w "-Koronie królów" zyskała moją sympatię, szczególnie Ludwik mile mnie rozczarował bo Adelajda niezbyt miło przedstawiła jego osobę młodej królewnie - może to tylko magia serialu...??
czytając Pana opis tego fragmentu historii jest mi bardzo żal tych młodych ludzi bo widać że polubili sie
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie z Poznania



Odpowiedz

Gość: |

Z wielkim zaciekawieniem przeczytałam artykuł o Kunegundzie. Autor bardzo ciekawie opisał jej historie, teraz oglądając Koronę królów rozjaśniło mi się wiele kwestii dot. Małżeństwa Kubegundy. Brawo dla młodego utalentowanego autora.



Odpowiedz

Gość: Ewa |

Bardzo interesujące, brawo dla Władysławiaka, sama tez kończyłam to zacne liceum, które może poszczycić się wybitnymi absolwentami



Odpowiedz

Marek Teler Autor Histmaga |

@ Gość: Ewa Bardzo dziękuję :)



Odpowiedz

Gość: Kasia |

Myślę,że Ludwik kochał najbardziej władzę i pieniądze. I Wszystkich,którzy je posiadali udostępniając je do dyspozycji Ludwika...



Odpowiedz

Gość: Ada |

@ Marek Teler A jak zmarła Kunegunda? Czy zaraziła się czymś od męża?? czy może przy porodzie?



Odpowiedz

Gość: fanka Kundzi |

@ Gość: Ada
Też mnie to ciekawi. Wygląda na to, że zmarła rok po wyjeździe z Krakowa. Ten Ludwik jakiś pozbawiony męskich hormonów, bo dziwnie reaguje na czułości Kunegundy. Może w następnych odcinkach coś się wyjaśni na temat przyszłości Kunegundy. Pozdrawiam.



Odpowiedz

Marek Teler Autor Histmaga |

@ Gość: fanka Kundzi Źródła nic nie mówią na temat okoliczności śmierci Kunegundy, więc scenarzyści "Korony królów" będą musieli wymyślić jakieś zakończenie tej smutnej miłosnej historii.



Odpowiedz
Marek Teler

Student IV roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, absolwent VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława IV w Warszawie. Autor książki „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”. Interesuje się mediewistyką i genealogią dynastyczną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org