Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego: nieszczęśliwa panna młoda

Kunegunda – młodsza córka króla Polski Kazimierza III Wielkiego i Anny Aldony – nie zaznała małżeńskiego szczęścia. Została co prawda poślubiona księciu bawarskiemu Ludwikowi, ale z powodu rodzinnych sporów przez lata nie mogła zamieszkać w ojczyźnie męża.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Wolisz posłuchać?

Kunegunda Kazimierzówna to córka Kazimierza III Wielkiego i Anny Giedyminówny, bohaterów serialu „Korona królów”

Córki króla Kazimierza III Wielkiego od najmłodszych lat stawały się przedmiotem wielkiej polityki. Miały zapewnić swojemu ojcu dobre relacje z sąsiadami i umocnić pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nie inaczej miało być w przypadku Kunegundy Kazimierzówny. Polski monarcha zdecydował, że młodsza z jego córek ze związku z litewską księżniczką zostanie żoną księcia bawarskiego Ludwika Wittelsbacha (zwanego Rzymskim lub Rzymianinem), syna cesarza Ludwika IV. Ślub odbył się w lipcu 1345 roku, lecz królewna przez jedenaście lat nie mogła opuścić ojczyzny i zamieszkać z mężem. Kazimierz III Wielki i Wittelsbachowie poróżnili się bowiem o posag i wiano piastowskiej królewny.

Aldona Anna Giedyminówna, królowa Polski w latach 1333-1339 i matka Kunegundy (domena publiczna)

Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego: w cieniu starszej siostry

Kunegunda urodziła się najprawdopodobniej między 1327 a 1333 rokiem jako druga córka króla Polski Kazimierza III (wówczas jeszcze królewicza) i księżniczki litewskiej Anny Giedyminówny. Z całą pewnością przyszła na świat przed 16 maja 1335 roku, gdyż w wydanym tego dnia dokumencie jej siostra Elżbieta została nazwana starszą córką monarchy. Kunegunda otrzymała imię po swojej ciotce, księżnej świdnickiej, a następnie saskiej Kunegundzie Łokietkównie. Niewykluczone jednak, że nawiązywało ono do Kingi, wdowy po Bolesławie Wstydliwym, której kult krzewiła na ziemiach polskich babcia królewny, królowa Jadwiga Łokietkowa. Kunegunda Kazimierzówna wcześnie straciła matkę, która zmarła 25 maja 1339 roku w nieznanych bliżej okolicznościach.

Już kiedy Kunegunda i jej starsza siostra Elżbieta miały kilka lat, ich ojciec rozpoczął rokowania z przedstawicielami Wittelsbachów i Luksemburgów, mające na celu odpowiednie wydanie córek za mąż. Po nieudanych układach małżeńskich Elżbiety z księciem bawarskim Ludwikiem i wnukiem cesarza Jana Luksemburskiego Janem, Kazimierz zwrócił się w stronę książąt pomorskich. W 1341 roku zawarł w Sandomierzu sojusz z książętami wołogoskimi z dynastii Gryfitów: Bogusławem V, Barnimem IV i Warcisławem V, na mocy którego jedna z jego córek Elżbieta lub Kunegunda miała zostać poślubiona księciu Bogusławowi V. Ostatecznie 24 lub 25 lutego 1343 roku zgodnie z kolejnością starszeństwa żoną Bogusława została Elżbieta. Kunegunda nie musiała jednak długo czekać na nowego kandydata do małżeństwa. Wkrótce powrócono bowiem do rozmów z cesarzem Ludwikiem IV Wittelsbachem, którego synowi Ludwikowi Rzymskiemu, wcześniej swatanemu z królewną Elżbietą, zaproponowano rękę jej młodszej siostry.

Małżeństwo z Ludwikiem Rzymianinem

Kazimierz III Wielki (aut. Walery Eljasz Radzikowski, 1893, domena publiczna).
1 stycznia 1345 roku król Kazimierz III zawarł układ z cesarzem Ludwikiem IV, na mocy którego do końca roku królewna Kunegunda miała zostać żoną cesarskiego syna, księcia bawarskiego Ludwika. Ustalono wówczas posag Kazimierzówny w wysokości 8 tysięcy kop groszy czeskich i oprawę małżeńską od przyszłego męża w wysokości 12 kop groszy praskich. Suma ta została zabezpieczona na dochodach miast brandenburskich. Cztery dni później w innym dokumencie ustalono, że polsko-cesarskie przymierze będzie również obejmowało wsparcie wojskowe czterystu zbrojnych i czterystu łuczników na wypadek konfliktu zbrojnego. Większość badaczy zgodnie twierdzi, że był to pierwszy układ zaręczynowy Kunegundy z Wittelsbachem, a wcześniejsze z 1335 i 1338 roku dotyczyły jej starszej siostry. Historyk Antoni Czacharowski dopuszczał jednak możliwość, że już dokumenty z jesieni 1338 roku, mówiące o małżeństwie córki króla Polski z synem cesarza, dotyczyły Kunegundy, a nie jak się powszechnie przyjmuje Elżbiety.

Wittelsbachowie zignorowali jednak porozumienie z 5 stycznia 1345 roku i kiedy w lipcu 1345 roku na ziemie polskie najechały czeskie wojska, nie udzielili królowi Kazimierzowi pomocy. Znalazło to oddźwięk w stosunku polskiego monarchy do narzeczonego młodszej córki. Jak pisał kronikarz Jan z Wintertur, zawiedziony Kazimierz „narzeczeństwo to, według krążących wieści unieważnił lub zamierzał tak uczynić”. Mimo stale obecnej atmosfery nieufności, konflikt polsko-niemiecki został tymczasowo zażegnany, bowiem już w drugiej połowie lipca 1345 roku syn cesarski Ludwik Wittelsbach przybył do Polski, aby poślubić swoją piastowską wybrankę. Ślub Kunegundy i Ludwika odbył się ok. 25 lipca 1345 roku w Krakowie, a w uroczystościach wziął udział między innymi przyrodni brat Wittelsbacha, margrabia brandenburski Ludwik V Bawarski.

![](https://histmag.org/grafika/2016_articles/bolko/nagr.jpg (Bolko II Świdnicki (Mały))) Bolko II Świdnicki (Mały), nagrobek w Krzeszowie (fot. Theodor Blätterbauer, domena publiczna)
W małżeńskich rokowaniach i sfinalizowaniu ślubnej umowy dużą rolę odegrali wojewoda kaliski Mikołaj z Biechowa i zaufany króla Niemierza z Gołczy, którego żona Cudka była prawdopodobnie ochmistrzynią dworu królewny Kunegundy. Jednym z głównych zwolenników tego małżeństwa był zaś siostrzeniec Kazimierza, książę świdnicki Bolko II Mały, bliski sojusznik Wittelsbachów, który był w konflikcie z dynastią Luksemburgów. Małżeństwo to, wymierzone właśnie przeciw Luksemburgom, stało w oczywistej sprzeczności z układem z lipca 1341 roku, w którym Kazimierz III zobowiązał się, że będzie uzgadniał z margrabią Moraw Karolem IV swoją matrymonialną politykę.

Krótko po ślubie z Kunegundą Ludwik Wittelsbach powrócił do Brandenburgii, pozostawiając jednak świeżo poślubioną małżonkę na wawelskim dworze. Przyczyny takiego obrotu wydarzeń nie zostały do końca wyjaśnione. Przypuszcza się, że mogło dojść do nieporozumień między małżonkami lub ojciec Kunegundy podjął decyzję, aby jeszcze przez pewien czas córka pozostała w Krakowie. Na przedłużenie pobytu panny młodej w ojczyźnie mogła wpłynąć bulla papieża Klemensa VI z 18 października 1345 roku, w której skrytykował on Kazimierza III Wielkiego za sojusz z objętym ekskomuniką cesarzem Ludwikiem IV i oddanie córki za mąż jego synowi oraz namawiał do ponownego zwrócenia się monarchy w stronę Luksemburgów.

Polecamy e-book Aleksandry Niedźwiedź – „Z czego się śmiano w średniowieczu?” :

Aleksandra Niedźwiedź
„Z czego się śmiano w średniowieczu?”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 120
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-21-1

Ludwik VI Rzymianin, margrabia brandenburski, mąż Kunegundy Kazimierzówny (domena publiczna).
Nie znajduje uzasadnienia teza (dopuszczana m.in. przez Oswalda Balzera), jakoby Kunegunda nie miała w chwili ślubu ukończonego 12. roku życia i to było przyczyną jej pozostania w Polsce. W układach z 1 stycznia 1345 roku wyraźnie zaznaczono bowiem, że Kunegunda i Ludwik są w wieku zdolnym do wzajemnego współżycia. Odosobniona jest opinia niemieckiego badacza Hermanna Biera, jakoby małżeństwo zostało dopełnione dopiero w maju 1352 roku, a wcześniej doszło jedynie do symbolicznych pokładzin. Sam autor cytuje zresztą dokumenty Wittelsbachów z 18 lipca 1346 roku i 22 września 1349 roku, w których Kazimierzówna została nazwana żoną Ludwika Rzymianina, choć przypisuje to określenie właśnie owym pokładzinom, a nie faktycznemu małżeństwu. W każdym razie Kunegunda pozostała w Polsce, chociaż zgodnie z małżeńskim prawem jej miejsce było u boku męża w Niemczech.

Walka o posag i wiano

Mijały lata, a Kunegunda, która w świetle prawa była żoną Ludwika Wittelsbacha, nadal pozostawała w Krakowie, niepewna swojego przyszłego losu. Kiedy pod koniec 1351 roku mąż królewny został margrabią brandenburskim, ponownie postanowił zawalczyć o swoje małżeńskie prawa. W maju 1352 roku Wittelsbach zjawił się w Krakowie, gdzie miał zamiar rozmawiać z teściem na temat zaległych należności finansowych. Król Kazimierz nie wywiązał się bowiem z wypłacenia połowy sumy posagowej w dniu ślubu córki, uzależniając wypłatę posagu od otrzymania przez Kunegundę wiana. Dokumentem z 26 maja 1352 roku Ludwik pokwitował odbiór 1350 grzywien monety polskiej, lecz była to jedynie niewielka część należnej mu kwoty. Kazimierzówna wciąż pozostawała w Polsce i nie zanosiło się, aby miała przybyć do kraju męża. Wittelsbach stawiał bowiem sprawę jasno – dopóki nie zostanie wypłacony posag, nie rozpocznie współżycia z żoną.

Problem niewypłaconego posagu powrócił w 1354 roku. Dokumentem z 7 października Ludwik przypomniał królowi Kazimierzowi III jego zobowiązania finansowe, potwierdzając wiano Kunegundy, które miały stanowić miasta Nowej Marchii: Chojna, Mieszkowice, Lipiany, Myślibórz, Choszczno, Strzelce Krajeńskie i Barlinek. Te zaś zobowiązały się złożyć hołd Kazimierzównie, kiedy tylko jej ojciec wypłaci zaległy posag. W dokumencie Wittelsbach nazwał polskiego monarchę „teściem naszym najdroższym”, a swoją żonę „margrabiną brandenburską”. Termin spłaty należności i przywiezienia Kunegundy przez ojca do Brandenburgii wyznaczono do świąt Wielkiejnocy 1355 roku. Polski monarcha nadal zwlekał jednak z zapłatą – zapewne bardziej niż niewypłacony posag absorbowało wówczas jego uwagę rozpadające się małżeństwo z Adelajdą heską. Jak wynika z dokumentu z 29 czerwca 1356 roku, Kunegunda nadal przebywała w Polsce, chociaż negocjacje mające na celu jej przyjazd do Niemiec zbliżały się już do pomyślnego zakończenia.

Śmierć w kraju męża

W dawniejszej literaturze (m.in. Oswald Balzer) można się było spotkać ze stwierdzeniem, że Kunegunda nie dożyła przyjazdu do Brandenburgii i zmarła w Polsce. Tymczasem zgodnie z dokumentem margrabiego Ludwika z 13 sierpnia 1356 roku, w którym zapisywał on swojej żonie małżeńską oprawę na wspomnianych wcześniej miastach brandenburskich wraz z przyległościami, Kazimierzówna została określona jego towarzyszką łoża. Oznacza to, że między 29 czerwca a 13 sierpnia 1356 roku, po jedenastu latach od ślubu, królewna przybyła do Berlina i zamieszkała w końcu ze swoim mężem.

Ruiny klasztoru franciszkanów w Berlinie (fot. Elke Wetzig, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Los nie był jednak dla tej małżeńskiej pary łaskawy. Kunegunda Kazimierzówna zmarła bowiem 26 kwietnia 1357 roku, niecały rok po przybyciu do kraju swego małżonka. Datę jej śmierci przekazał dopiero w swojej kronice piszący sto lat po zgonie królewny Jan Długosz, lecz powszechnie uznaje się ją za wiarygodną. Miejsce wiecznego spoczynku Kunegunda znalazła w klasztorze franciszkańskim w Berlinie. Po śmierci pierwszej żony Ludwik poślubił w 1360 roku księżniczkę meklemburską Ingeborgę, z którą również nie doczekał się potomstwa. Zmarł 14 maja 1365 roku i został pochowany obok swojej pierwszej żony.

Bibliografia:

  • Balzer Oswald, Genealogia Piastów, wyd. II, Wydawnictwo Avalon, Kraków 2005.
  • Długosz Jan, Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego. Księga 9: 1300–1370, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009.
  • Jasiński Kazimierz, Piastowie świdniccy a Wittelsbachowie w pierwszej połowie XIV wieku, „Zapiski Historyczne”, t. 33, z. 3, 1968, s. 95-109.
  • Jasiński Kazimierz, Małżeństwa i koligacje polityczne Kazimierza Wielkiego, „Studia Źródłoznawcze. Commentationes”, t. 32-33, 1990, s. 67-76.
  • Jasiński Kazimierz, Rodowód Piastów małopolskich i kujawskich, Wydawnictwo Historyczne, Poznań – Wrocław 2001.
  • Ożóg Krzysztof, Szczur Stanisław, Piastowie. Leksykon biograficzny, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1999.
  • Spórna Marcin, Wierzbicki Piotr, Słownik władców Polski i pretendentów do tronu polskiego, Zielona Sowa, Kraków 2003.
  • Śliwiński Józef, Mariaże Kazimierza Wielkiego. Studium z zakresu obyczajowości i etyki dworu królewskiego w Polsce XIV wieku, Wydawnictwa Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie, Olsztyn 1987.
  • Wyrozumski Jerzy, Kazimierz Wielki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2004.

Polecamy książkę Marka Telera – „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego” :

Marek Teler
„Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM
Liczba stron: 128 + 12 stron wkładki z ilustracjami
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-22-8 e-book / 978-83-66022-40-9 papier

Książkę można też kupić jako e-book, w cenie 12,90 zł. Przejdź do możliwości zakupu e-booka!

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Marek Teler
Student V roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, absolwent VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława IV w Warszawie. Autor książki „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”. Interesuje się mediewistyką i genealogią dynastyczną.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy