Marek Nowakowski – „Dziennik podróży w przeszłość” – recenzja i ocena

Hołd złożony powojennej Warszawie, bez unikania jej ciemnych stron – tak można zarysować tło, na którym Marek Nowakowski kreśli swoje wspomnienia. Stolica końca lat 40. i w latach 50. to fascynujące miejsce, w którym przyszły pisarz wykuł swój charakter. O latach swojej młodości pisze bez ogródek, nie wybiela własnych losów i sam siebie wielokrotnie karci.

Marek Nowakowski
Dziennik podróży w przeszłość
Ocena: 7
29,00 zł
Wydawca: Iskry
Rok wydania: 2014
Okładka: twarda z obwolutą
Liczba stron: 160
Format: 210 × 130
ISBN: 978-83-244-0366-0

Przeczytaj fragment tej książki

Jako pisarz Marek Nowakowski najczęściej opowiadał o ludziach z marginesu społecznego, skłóconych z prawem, wyrzuconych poza obszar wielkomiejski. Później, po upadku PRL, wielokrotnie piętnował absurdy starego i nowego systemu, ale również powracał do Warszawy swojej młodości, aby najbardziej osobisty jej obraz zawrzeć w „Dzienniku podróży w przeszłość”. Wydany tuż przed śmiercią pisarza krótki zapis rozterek przyszłego literata to bardzo szczera opowieść o zabłąkanym nastolatku, który swoje doświadczenia na granicy prawa przekuwa w solidną prozę.

Swoją opowieść Nowakowski zaczyna od przywołania perspektywy zagubionego wśród gruzów stolicy małego chłopca, który wraz z kolegami z warszawskich przedmieść zwiedza powojenną rzeczywistość. Autor opisuje swoją przemianę w zaangażowanego w budowę nowej Polski młodego fana marksizmu. Po trwającym dwa lata oczarowaniu Leninem i Stalinem, ku wyraźnej uldze rodziców, przyszły zagorzały opozycjonista zrezygnował z kariery partyjnej.

Na swoje nieszczęście wchodzi w bardziej zażyłe kontakty ze środowiskiem przestępczym, a jedna z zuchwałych kradzieży kończy się dla niego pobytem w więzieniu. Traumatyczne doświadczenia nie przekreślają na szczęście przyszłości pisarza, który pod koniec studiów prawniczych odkrywa swoje powołanie. W 1957 roku debiutuje na łamach „Nowej Kultury” opowiadaniem pt. „Kwadratowy”, które staje się pierwszym krokiem na ścieżce literackiej kariery. Moment ukazania się w druku jego tekstu jest równocześnie końcowym akordem wspomnień, których kontynuacji Nowakowski niestety nie mógł napisać.

Mimo bardzo zwięzłej formy wspomnień z młodości, Nowakowski niczego w nich nie pomija i nie ubarwia. Zasłużony opozycjonista bez zawstydzenia opisuje swoje zafascynowanie komunizmem, nie stara się tłumaczyć swojej postawy, co najważniejsze – nie pomija tego okresu w swoim życiu, nie stara się we własnych oczach i w oczach czytelników wypaść na człowieka z kryształową, moralnie bez zarzutu przeszłością. Podobnie podchodzi do bratania się z kryminalistami, które było osią jego nastoletnich lat.

Zobacz też:

Dzięki tej bezkompromisowości w stosunku do samego siebie Nowakowski stworzył bardzo przekonującą bazę pod swoje przyszłe pisarstwo i dla każdego fana jego twórczości oraz działalności są to bezcenne strony. Wiedząc, jak wyglądały pierwsze chwile, które poświęcił pisaniu, znając pobudki, które nim kierowały, gdy zasiadał do stołu i pióra, otrzymujemy pewnego rodzaju zapiski na marginesach, którą pozostają z tyłu głowy w trakcie powtórnego czytania jego tekstów. Ostatni, osobisty prezent Marka Nowakowskiego dla czytelników to szczera i inspirująca lektura. Szkoda, że tak krótka i w pewnym sensie niedokończona.

Redakcja i korekta: Agnieszka Kowalska

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Marta Hołowaty
Studentka II roku SUM na kierunkach krytyka literacka oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim. Recenzent książek, filmów oraz seriali. Interesuje się historią Żydów w Polsce, kulturowym dziedzictwem Małopolski oraz literaturą okresu PRL-u. Zagorzała fanka seriali kryminalnych.

Wszystkie teksty autora

Sonda!
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy