Opublikowano
2013-11-18 14:46
Licencja
Wolna licencja

Mąż o niezachwianej woli. Władysław Zamoyski 1853–1924 (cz. 1)

W 1853 roku w Paryżu urodził się Władysław hr. Zamoyski, jedna z najważniejszych osobistości w życiu narodu polskiego na przełomie XIX i XX wieku. Dziś jednak on sam oraz dzieła, których dokonał, są często zapomniane. Jego aktywność skupiała się na polu społeczno-gospodarczym, przybierając niekiedy charakter anonimowy.


Generał Władysław Zamoyski 1803–1868 (portret autorstwa Leona Kaplińskiego) Władysław hr. Zamoyski pochodził z jednego z najznamienitszych polskich rodów arystokratycznych, a jednocześnie był blisko spokrewniony z Działyńskimi i Czartoryskimi. Jego rodzicami byli generał Władysław Zamoyski, uczestnik powstania listopadowego, a później jeden z najbliższych współpracowników księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w Hotelu Lambert, oraz Jadwiga z Działyńskich, osoba o wielkiej inteligencji, zaangażowana w dyplomatyczną działalność męża, a po jego śmierci inicjatorka przedsięwzięć o charakterze społecznym i edukacyjnym. Jej rodzicami byli Tytus Działyński i Celestyna z Zamoyskich, siostra generała, natomiast bratem Jan Działyński, który opiekował się Władysławem po śmierci jego ojca. Dziadkami hrabiego ze strony ojca byli Stanisław Kostka XII ordynat na Zamościu i Zofia z Czartoryskich, siostra księcia Adama Jerzego.

Władysław, pierworodny syn generała i Jadwigi, miał troje rodzeństwa, jednak tylko najmłodsza siostra Maria, urodzona 14 maja 1860 roku, osiągnęła wiek dojrzały. Jej imienniczka, która przyszła na świat 22 października 1857 roku, zmarła rok później. 6 października 1955 roku urodził się młodszy brat hrabiego, Witold. Bracia byli do siebie bardzo przywiązani, w okresie dzieciństwa i młodości spędzali ze sobą wiele czasu, jednak Witold zmarł w wyniku choroby, będąc u progu dorosłości: miał niespełna dziewiętnaście lat. Naturalnie Władysław Zamoyski był również powiązany rodzinnie i towarzysko z przedstawicielami wielu innych rodów arystokratycznych, m.in. Potockich, Sapiehów, Tarnowskich, Platerów.

Wychowanie i edukacja

Wśród celów wychowawczych, jakie powzięli rodzice hrabiego, jeden miał znaczenie pierwszorzędne. Było nim przekazanie swym dzieciom miłości do Boga i Ojczyzny, która miała być fundamentem dla wiernej służby i oddania wobec związanych z nimi wartości. Osobą bezpośrednio sprawującą opiekę nad wychowaniem i edukacją potomków była ich matka Jadwiga, nie można jednak pominąć wpływów, jakie wywierał generał Zamoyski, na co dzień zaangażowany w działalność dyplomatyczną i polityczną, który osobiście wskazywał, iż ważnym elementem procesu wychowawczego jest odbycie służby wojskowej: nie dla kariery we francuskiej armii, lecz dla przygotowania do działalności publicznej na rzecz własnego kraju lub – jeśli taka będzie wola dzieci – do życia w stanie duchownym.

Oboje rodzice byli głęboko wierzącymi katolikami i osobistymi wzorcami dla dzieci, jednocześnie korzystali także z metod i zaleceń księży oratorian. Jadwiga Zamoyska poświęcała osobiście wiele czasu na edukowanie i wychowywanie swych dzieci, które wspólnie uczyły się rozmaitych przedmiotów (w tym matematyki, języka polskiego, greki, historii i geografii kraju ojczystego) oraz słuchały fragmentów Pisma Świętego. Zamoyscy dostrzegali też wagę wychowania fizycznego, które stanowiło ważny element kształtowania ich dzieci. Jadwiga stale starała się dostrzegać wady, słabości charakteru swych pociech i eliminować je poprzez rozmowy oraz pouczenia. Ciągle wpajała im szacunek do ludzi o innych poglądach i przekonaniach religijnych.

Dzieci Zamoyskich miały możliwość osobistego udziału w wielu wydarzeniach organizowanych przez polską emigrację w Paryżu. Podczas nich oraz w trakcie osobistych spotkań rodziców z politykami, artystami i społecznikami, Władysław i jego rodzeństwo poznawali wybitnych przedstawicieli społeczności polskiej we Francji. Ważnym elementem wychowania i edukacji było też uczestnictwo w podróżach rodziców, związanych z dyplomatyczną działalnością ojca, który realizując powierzone mu zadania, przebywał m.in. w Anglii, Turcji, na terenach państw niemieckich oraz w Italii. Nie zapominano także o tym, by dzieci miały stały kontakt z ojczyzną, dlatego często udawały się do Wielkopolski i Galicji, gdzie mieszkali najbliżsi krewni rodziców.

Władysław Zamoyski rozpoczął swą szkolną edukację od kursu nauk elementarnych. W wieku niespełna dziesięć lat zaczął uczęszczać do Lycée Impérial Charlemagne. Jako uczeń nie wyróżniał się niczym szczególnym, szkołę jednak ukończył pomyślnie. W 1868 roku zmarł generał Zamoyski. Kilka lat później, zgodnie z jego wolą, po ukończeniu edukacji na średnim szczeblu Władysław próbował dostać się do École Polytechnique w Paryżu. Pomimo łącznie czterech prób, w tym pomyślnego zdania egzaminów za ostatnim razem, nie został przyjęty na uczelnię ze względu na brak miejsc. W międzyczasie, na początku 1875 roku, zaciągnął się dobrowolnie do armii francuskiej, gdzie dosłużył się stopnia podporucznika.

Wyprawa

Jan Działyński w 1864 (portret autorstwa Leona Kaplińskiego) Niepowodzenia związane z edukacją bardzo ciążyły młodemu Zamoyskiemu. Wsparcie i zrozumienie ze strony matki oraz wuja Jana Działyńskiego, z którym utrzymywał regularny kontakt poprzez osobiste wizyty w Wielkopolsce oraz za pośrednictwem korespondencji, były bardzo pomocne, jednak gdy nadarzyła się niespodziewana okazja wyrwania się z Paryża, Władysław natychmiast z niej skorzystał.

Młody hrabia został zaproszony do grona członków Komisji Francuskiej na Wystawę Powszechną w Sydney. Po otrzymaniu potrzebnych pozwoleń i zwolnienia ze służby wojskowej, wypłynął w maju 1879 roku wraz z pozostałymi uczestnikami wyprawy w kierunku Australii. Podróż ta z wielu powodów stała się dla niego wyprawą życia. Możliwość pracy przy tworzeniu francuskiego pawilonu oraz obowiązki związane z poznawaniem miejscowych doświadczeń w dziedzinach rolnictwa, handlu i przemysłu wpłynęły na poszerzenie horyzontów i poznanie wielu praktycznych rozwiązań w tych obszarach.

Zamoyski był zachwycony energią i optymizmem, jakie cechowały stosunkowo młode australijskie społeczeństwo. Swą radością dzielił się z Janem Działyńskim, podkreślając w korespondencji, że cała wiedza i doświadczenia, które gromadzi w trakcie podróży, z całą pewnością będą mu przydatne w służbie dla kraju ojczystego. Na kontynencie odwiedził m.in. Melbourne, Sydney oraz wiele mniejszych miejscowości, podróżował w głąb kraju, popłynął także na Tasmanię.

Obok pełnienia obowiązków w ramach Komisji, poświęcał także czas na nawiązywanie kontaktów z ważnymi osobistościami i naukowcami, a przede wszystkim starał się odwiedzać wszędzie, gdzie tylko mógł, rodaków, których różne koleje losu rzuciły w ten rejon świata. Niejednokrotnie byli to uczestnicy powstania styczniowego, traktowani przez Władysława z wielkim szacunkiem. Kilka lat wcześniej niezwykle przeżył on tragiczne dzieje narodowego zrywu, w który osobiście zaangażowany był Jan Działyński, a pośrednio także jego rodzice prowadzący intensywne starania na rzecz poparcia dla powstania ze strony rządów państw zachodnich.

Pobyt w Australii związany był również z możliwością podziwiania i poznawania przyrody, którą hrabia przez całe życie bardzo miłował, a także kultury rodzimej ludności kontynentu. Zainteresowania te zaowocowały powstaniem kolekcji eksponatów etnograficznych i przyrodniczych, współcześnie wchodzących w skład stałej ekspozycji na zamku w Kórniku.

W czasie gdy Władysław Zamoyski przebywał w Australii, doszło do wydarzenia mającego kluczowe znaczenie dla jego późniejszych losów. W połowie marca 1880 roku porażony wylewem krwi do mózgu Jan Działyński, ostatni męski przedstawiciel rodu, każe sporządzić testament, w którym na głównego spadkobiercę wyznaczył swego siostrzeńca Władysława. Młody hrabia był zaskoczony tą decyzją, czuł się niezręcznie, mając świadomość, że testament pomiął wielu członków rodziny. W przyszłości okazało się, że nie wszyscy potrafili się z wolą ostatniego z Działyńskich pogodzić i kwestionowali ją.

Zamoyski nie od razu ruszył w drogę powrotną, z Australii wypłynął w stronę Stanów Zjednoczonych dopiero rok później. W trakcie kilku miesięcy spędzonych w USA przebywał w San Francisco, Chicago i w Nowym Jorku. Spotykał się tam z przedstawicielami Polonii, miał też okazję osobiście poznać się z Heleną Modrzejewską i Henrykiem Sienkiewiczem. W sierpniu 1881 roku hrabia przypłynął do Amsterdamu gdzie oczekiwały na niego matka i siostra Maria. Wspólnie udali się do Wielkopolski, gdzie przybyli pod koniec miesiąca.

Działalność w Wielkopolsce

Przejęcie majątku kórnickiego przez Władysława Zamoyskiego wiązało się z uregulowaniem powinności podatkowych wobec władz i należności względem matki zmarłego, Celestyny Działyńskiej, oraz jego żony, Izabeli z Czartoryskich Działyńskiej. Wydatną pomoc w tych kwestiach ofiarował nowemu właścicielowi były plenipotent wuja, dr Zygmunt Celichowski, który pozostał na służbie u nowego właściciela prawie aż do swej śmierci.

Generałowa Jadwiga Działyńska 1831–1923 Początek gospodarowania nie należał do łatwych, hrabia borykał się z problemami wynikającymi z zadłużenia majątku, nagliły także pilnie potrzebne inwestycje, takie jak remont zamku w Kórniku, w murach którego mieściła się wspaniała biblioteka i kolekcja pamiątek narodowych. Od samego początku cechowało go jednak wielkie poświęcenie dla obowiązków, jakie wynikały z otrzymania w opiekę spadku po wybitnych przedstawicielach rodu Działyńskich: Tytusie i Janie. Nie miał on przeświadczenia, że stał się jego właścicielem, lecz postrzegał siebie jako powiernika i opiekuna, którego zadaniem jest uchronić dobra przed roztrwonieniem. Wiódł życie bardzo skromne, które z czasem przyjęło wymiar wręcz ascetyczny. Ten charakteryzujący go styl bycia wynikał z dwóch istotnych powodów: z głębokiej wiary w duchu franciszkańskim oraz z poczucia, że służba zniewolonej ojczyźnie jest ważniejsza od jednostkowych potrzeb. Szybko stało się jasne, że przekazane przez rodziców wzorce zostały przez Władysława w pełni przyswojone.

Przebywając w Wielkopolsce hrabia zaczął nawiązywać kontakty z ziemiaństwem oraz przedstawicielami poznańskiej inteligencji. Zaangażował się w działalność społeczno-gospodarczą, a jednym z jej najważniejszych przejawów było wykupowanie polskich majątków zagrożonych przejęciem przez Niemców. Równocześnie wspierał ukochaną matkę w tworzeniu jej dzieła życia, czyli Szkoły Domowej Pracy Kobiet, zwanej również Zakładem Kórnickim. Rozwój dalszej działalności rodziny Zamoyskich w Wielkopolsce został przerwany przez tzw. rugi pruskie, czyli zmuszenie obcokrajowców do opuszczenia Prus. Ponieważ hrabia wraz z matką i siostrą byli obywatelami Francji decyzje władz objęły także ich; w październiku 1885 roku opuścili Kórnik. Zakaz powrotu do wielkopolskiego majątku obowiązywał Władysława, aż do końca I wojny światowej, został jedynie nieznacznie złagodzony przed jej wybuchem.

Między Starą Lubowlą a Zakopanem

Okres po przymusowym opuszczeniu Kórnika cechował się brakiem stabilności w życiu rodziny Zamoyskich. W tym czasie przybywali zazwyczaj w Paryżu lub w Galicji i na Spiszu. O Wielkopolsce jednak nie zapominali. Po tym jak papież Leon XIII mianował nowym arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim Niemca Juliusa Dindera (pierwszego prymasa Polski nie będącego Polakiem), hrabia wraz z Zygmuntem Skórzewskim i Józefem Mielżyńskim stanął na czele delegacji wiernych, która udała się w tej sprawie do Rzymu. Nieco później Zamoyski zaangażował się na prośbę Stanisława Żółtowskiego w inicjatywę wspierania Banku Ziemskiego w Poznaniu. Na terenie Królestwa i w Galicji skutecznie zachęcał do zakupu akcji, co znacząco przyczyniło się do rozwoju tej niezwykle ważnej dla Polaków w Wielkim Księstwie Poznańskim instytucji gospodarczej.

Zanim cała rodzina znalazła dogodne miejsce do stałego zamieszkania w Galicji, korzystała z życzliwości krewnych i wraz z uczennicami szkoły przebywała najpierw w Starej Lubowli na Spiszu, a później w Kalwarii Zebrzydowskiej. W żadnym z tych miejsc nie było jednak dogodnych warunków dla prowadzenia dzieła matki i siostry hrabiego. Osoby znające ich sytuację, mając na uwadze społeczne zaangażowanie Władysława, zaczęły podsuwać mu pomysł, aby wziął udział w mającej się odbyć licytacji dóbr zakopiańskich. Ich poprzedni właściciele doprowadzili się do bankructwa w wyniku dewastacyjnej gospodarki leśnej, która oznaczała też wielkie szkody dla przyrody tatrzańskiej.

Już wówczas Tatry oraz Zakopane były przedmiotem wielkiej troski ludzi wywodzących się z różnych środowisk społecznych z terenu wszystkich zaborów. Ich znaczenie, wraz z upływem czasu wciąż rosło, do czego z całą pewnością przyczyniali się coraz liczniej przybywający tam artyści, ziemianie, naukowcy, przemysłowcy oraz społecznicy. Góry były postrzegane jako jeden z najpiękniejszych zakątków Polski, narastało zainteresowanie, niekiedy wręcz fascynacja rodzimą ludnością, a Zakopane stawało się miejscowością uzdrowiskową. Ważną rolę w promowaniu Tatr oraz ich ochronie odgrywało Towarzystwo Tatrzańskie.

Po unieważnieniu z powodów formalnych pierwszej licytacji, w której zwycięzcą został jedyny jej uczestnik, Jakub Goldfinger, ogłoszono kolejną. Udział w niej zgłosiło kilku chętnych, w tym Towarzystwo Ochrony Tatr Polskich, powstałe z inicjatywy Towarzystwa Tatrzańskiego, którego zadaniem było uzbieranie ze składek społecznych funduszy na wykupienie majątku zakopiańskiego. Już w trakcie licytacji, mającej miejsce 9 maja 1889 roku w Nowym Sączu, okazało się, że środki te były niewystarczające. Wówczas do aukcji przystąpił adwokat Józef Retinger i zaczął przebijać stawkę konkurentów każdorazowo o jednego centa. Taktyka ta przyniosła sukces, a działający w imieniu Zamoyskiego Retinger wygrał licytację za cenę 460 002 złotych reńskich i 3 centów. Fakt ten został entuzjastycznie przyjęty przez polskie społeczeństwo.

W obronie Morskiego Oka

Wykupienie majątku zakopiańskiego związało na kilka dekad Władysława Zamoyskiego i jego najbliższych z Podhalem. Jednym z pierwszych i najważniejszych kierunków jego działalności w nowym miejscu było zaangażowanie się w spór o Morskie Oko (czyt. artykuł: Spór o Morskie Oko, czyli długa walka o polską granicę). Do części jeziora, wraz z położonymi na wschód terenami rozciągającymi się aż po Rysy, rościł sobie pretensje pruski książę Christian Hohenlohe, właściciel sąsiednich dóbr w Jaworzynie. Równolegle do konfliktu prywatnego odżył spór o te tereny między dwoma państwami tworzącymi Austro-Węgry, który silnie przykuwał uwagę Polaków ze wszystkich zaborów. Kwestiami tymi czynnie zajmowało się Towarzystwo Tatrzańskie, jednak zaangażowanie hrabiego wniosło do sprawy wiele energii, zapału i środków, co miało decydujące znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia sporu. Decydujący głos należał do międzynarodowego trybunału, który we wrześniu 1902 roku w Grazu wydał wyrok korzystny dla strony galicyjskiej (polskiej). Był to wielki sukces hrabiego i licznego grona społeczników, którzy obronili jeden z najpiękniejszych przyrodniczo zakątków w kraju. Wyznaczony wówczas przebieg granicy nie uległ zmianom po dzień dzisiejszy. Zatarg prywatny został ostatecznie rozstrzygnięty na korzyść Zamoyskiego przez Najwyższy Trybunał Kasacyjny w Wiedniu dopiero w 1909 roku.

Widok na Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami ze szczytu Rys (fot. Indrik myneur, na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic)

Kolej pod Tatry

Równolegle do sprawy związanej z Morskim Okiem, Władysław Zamoyski prowadził lub wspierał wiele innych przedsięwzięć. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje inicjatywa doprowadzenia linii kolejowej z Chabówki do Zakopanego. W początkowych zamierzeniach hrabiego miała to być tańsza linia wąskotorowa. Batalia o potrzebne zgody, wsparcie galicyjskich władz, przełamanie oporu społecznego i wreszcie realizację budowy trwały łącznie dziesięć lat. Na przyjęcie rozwiązania normalnotorowego wpływ miało Ministerstwo Wojny, które początkowo w ogóle sprzeciwiało się powstaniu linii. Znaczącą pomoc w tym dziele uzyskał Zamoyski ze strony dyrektora Biura Kolejowego inż. Kazimierza Zaleskiego oraz Andrzeja Chramca, miejscowego doktora pochodzenia góralskiego, radnego, a następnie wójta gminy Zakopane.

Hrabiemu zależało, aby przy budowie linii pracowali Polacy, dlatego nie chciał zgodzić się na udział w niej Niemców i Żydów i odmówił podpisania kontraktu ze wstępnie wybraną firmą, nie posiadającą kapitału polskiego. Racje narodowe przedkładał nad rachunek ekonomiczny i nie krył się z niechęcią do innych narodowości, zwłaszcza w przypadkach, gdy z powodu ich zaangażowania miałby ucierpieć szeroko rozumiany społeczno-ekonomiczny interes rodaków. Pierwsza lokomotywa wjechała na stację w Zakopanem we wrześniu 1899 roku, a miesiąc później na linii zaczęły regularnie kursować pociągi pasażerskie. Dla podtatrzańskiego kurortu i pobliskich miejscowości otwarcie nowej trasy miało niebagatelne znaczenie. Nie tylko skróciło, ale przede wszystkim znacznie ułatwiło ludziom docieranie w te okolice, a także pozwoliło zwiększyć ilość towarów ściąganych do Zakopanego i umożliwiło jego szybszy rozwój.

***

Hrabia Władysław Zamoyski, urodzony i w młodości wychowywany przez większość czasu na emigracji, po niespodziewanym dla siebie odziedziczeniu majątku kórnickiego bardzo szybko udowodnił, że Jan Działyński nie pomylił się w swej ostatniej woli. Jego spadkobierca stał się dziedzicem nie tylko dóbr, ale przede wszystkim idei działania na rzecz dobra publicznego, dla zniewolonej ojczyzny, która była tak bliska Działyńskim. Druga część artykułu poświęcona będzie działalności społecznej i gospodarczej hrabiego w okresie zakopiańskim oraz jego dalszym losom podczas I wojny światowej i w wolnej już ojczyźnie.

Przeczytaj drugą część artykułu.

Zobacz też:

Bibliografia

Źródła

  • Ustawa z dnia 30 lipca 1925 r. o Zakładach Kórnickich, Dziennik Ustaw Nr 86 z 26 sierpnia 1925, poz. 592, [w:] Sejmometr.pl, [dostęp: 9 listopada 2013], <http://sejmometr.pl/prawo/26023>.
  • Korespondencja Władysława Zamoyskiego z Wincentym Szymborskim, Biblioteka Kórnicka, sygn. BK 08076.

Opracowania

  • Zenon Bosacki, Władysław Zamoyski 1853–1924, Biblioteka Kórnicka PAN, Kórnik 2002.
  • Władysław Chałupka, Władysława Zamoyskiego umiłowanie lasu, [w:] strona internetowa Instytutu Dendrologii PAN, [dostęp: 9 listopada 2013], <http://www.idpan.poznan.pl/index.php/historia/63-wladyslawa-zamoyskiego-umilowanie-lasu.html>.
  • Katarzyna Czachowska, Generałowa Jadwiga Zamoyska (1831–1923). Życie i dzieło, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2011.
  • Mirosław Kwieciński, Propinacja w działalności gospodarczej Władysława Zamoyskiego, [w:] Władysław Zamoyski 1853–1924, red. Stanisław Sierpowski, Biblioteka Kórnicka PAN–Urząd Miasta Zakopane, Kórnik–Zakopane 2003, s. 121–180.
  • Helena z Lubomirskich Stanisławowa Gawrońska, Władysław Zamoyski. Zakopane–Morskie Oko, Biblioteka Kórnicka PAN–Tatrzański Park Narodowy–Urząd Miasta Zakopane, Kórnik-Zakopane 2003.
  • Maria Łuczak, Władysław hr. Zamoyski (1853–1924). Kalendarium, [w:] Władysław Zamoyski 1853–1924, red. Stanisław Sierpowski…, s. 241–358.
  • Zofia Nowak, Zasługi Władysława Zamoyskiego dla budowy kolei Chabówka–Zakopane, „Pamiętnik Biblioteki Kórnickiej”, z. 22 (1988), s. 35–96.
  • Jerzy M. Roszkowski, Dobroczyńca Podhala, [w:] Władysław Zamoyski w Zakopanem, Fundacja Zakłady Kórnickie, Kórnik–Zakopane 2013, s. 37–56.
  • Jerzy M. Roszkowski, Spór o Morskie Oko na tle kształtowania się granicy w Tatrach, [w:] Władysław Zamoyski 1853–1924, red. Stanisław Sierpowski…, s. 55–78.
  • Stanisław Sierpowski, Władysław Zamoyski w Paryżu w latach I wojny światowej, [w:] Władysław Zamoyski 1853 1924, red. Stanisław Sierpowski…, s. 181–207.
  • Adrianna D. Sznapik, Tatrzańska Arkadia. Zakopane jako ośrodek artystyczno-intelektualny od około 1880 do 1914 roku, Wyd. Neriton, Warszawa 2009.
  • Barbara Wysocka, Obrońca polskiej ziemi w Poznańskiem, [w:] Władysław Zamoyski 1853–1924, red. Stanisław Sierpowski…, s. 49–53.

Redakcja: Roman Sidorski

Regulamin komentarzy

Gość: Madask |

@Kris: różne źródła różnie podają, z listów matki hrabiego, Jadwigi, można się dowiedzieć, że próbował się dwukrotnie dostać ale nie zdał egzaminów. Z drugiej strony, kiedyś oglądałem w felietonie wypowiedź Adama Zamoyskiego, historyka, że Władysław Zamoyski dostał się na Polytechnique ale jej nie ukończył. Tutaj autor pisze o czterech próbach, więc może sprawa ze studiowaniem Hrabiego, to próba ukrycia faktu, że zwyczajnie się nie dostał.



Odpowiedz

Gość: Kriis from wiki |

Wg hasła na wikipedii Zamoyski studiował jednak na École Polytechnique, choć są kontrowersje w tej sprawie. Jeśli autor ma mocne dowody świadczące o czymś przeciwnym to prosiłbym o kontakt mailowy: kriis (kropka) wiki (małpa) interia (kropka) pl



Odpowiedz

Gość: el Pe |

przepraszam, ale wyznam, że nieco archaiczny i wyniosły język autora co jakiś czas śmieszył mnie i zniechęcał do czytania.



Odpowiedz

Gość: TRAC |

Budowie kolei do Zakopanego towarzyszyly podobne spory jak obecna prywatyzacja PKL. Spory gruntowe, gorale ktorzy zarabiali na chleb doworzac bryczkami turystow z Chabowki. Podczas pierwszego przejazdu pociagu ktorym o ile pamietam jechal namiestnik Galicji, zdecydowali zorganizowc protest sciagajac portki i wypinajac sie w kier. pociagu. Maszynista zachowal przytomnosc umyslu uzywajac szlauchu z goraca para na wypietych "derrieres" za co zostal wynagrodzony medalem kkStB "Za wierna sluzbe"..



Odpowiedz
Krzysztof Rataj

Absolwent socjologii i historii (spec. archiwistyka) UAM w Poznaniu, obecnie doktorant w Zakładzie Archiwistyki Instytutu Historii UAM. Swoje zainteresowania badawcze koncentruje wokół postaci Władysława hr. Zamoyskiego (1853–1924), zagadnień związanych z metodologią i metodyką historii oraz historią regionalną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org