Autor: Bartosz Janczak
Tagi: Polska, II wojna światowa, Historia wojskowości, Historia społeczna, Artykuły
Opublikowany: 2014-03-23 16:44
Licencja: wolna licencja

Mobilizacja w pułkach kawalerii II Rzeczpospolitej w 1939 r.

Po zajęciu Czechosłowacji przez wojska III Rzeszy, Polska znalazła się w bardzo trudnym położeniu, gdyż znacząco wydłużyła się granica polsko-niemiecka. Polskie władze na działania zachodnich sąsiadów odpowiedziały wprowadzeniem 23 marca 1939 r. utajnionej mobilizacji kartkowej.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3

Utworzono pięć wielkich jednostek. Przekształcono sztaby inspektorów armii w sztaby przyszłych armii, a także rozpoczęto przebudowywać naczelne instytucje wojskowe zgodnie z potrzebami organizacji wojennej. Kolejne miesiące przyniosły dalsze zarządzenia mające na celu wzmocnienie sił polskich wzdłuż granicy z Niemcami. Rozpoczynano fortyfikację granicznych pozycji, powoływano duże grupy rezerwistów na ćwiczenia. Nieuchronnie zbliżała się wojna.

Przez prawie cały okres istnienia II Rzeczpospolitej za największego wroga uważano Związek Sowiecki. Przy wschodniej granicy rozmieszczona była większość oddziałów, w tym wiele pułków kawalerii. Polskie władze wojskowe uważały, że do obrony granic kraju przed wschodnim sąsiadem, kawaleria odegra szczególną rolę, mając na względzie m.in. specyfikę terenu (brak dróg, pustkowia, podmokłe tereny).

Patrol z Wielkopolskiej Brygady Kawalerii przekracza Wartę pod Uniejowem, wrzesień 1939 r. (fot. za zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Archiwum Fotograficzne Stefana Bałuka, sygn. 37-65).

Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy pojawiło się zagrożenie ze strony zachodnich sąsiadów. Naziści zerwali z postanowieniami traktatu wersalskiego i zaczęli organizować swoje wojsko. Doniesienia polskiego wywiadu na temat sytuacji w Niemczech spowodowały, że gen. Edward Rydz-Śmigły nakazał gen. Tadeuszowi Kutrzebie opracowanie planu wojennego przeciw Niemcom. Sporządził on plan czasowy i roboczy, który ustalił strategiczne, operacyjne, techniczne i gospodarcze przygotowania do wojny z Niemcami na lata 1938-1943. Za sporządzenie planu odpowiedzialny był podwładny Kutrzeby, płk Stefan Mossor. W okresie od 14 listopada 1937 roku do 10 stycznia 1938 roku opracował, pod kierunkiem Kutrzeby, „Studium strategicznego planu przeciw Niemcom”, który później był znany jako „Memorandum generała Kutrzeby”. Pracujący nad planem oficerowie założyli, że w pierwszej fazie odbędzie się wojna defensywna, a w fazie drugiej atak na Berlin.

Wspomniane zajęcie Czechosłowacji, a także Anschluss Austrii, zajęcie Sudetów i Kłajpedy, znacząco zmieniło sytuację Polski odnośnie obrony jej granic. Polskie władze wojskowe postanowiły bronić całości terytorium państwa, w związku z czym wojsko miało zostać rozmieszczone na wszystkich odcinkach granicy z Niemcami. Z wojskowego punktu widzenia takie rozwiązanie nie pozwalało na skuteczną obronę II RP. Polski wywiad dostarczał informacji o ewentualnych kierunkach ataków niemieckich oddziałów. Rydz-Śmigły postawił na rozwiązanie polityczne. Plan obrony kraju zakładał prowadzenie walki w koalicji z Francją i Wielką Brytanią, które zobowiązały się do przyjścia Polsce z pomocą w ciągu piętnastu dni od rozpoczęcia agresji niemieckiej. Według Rydza-Śmigłego zadaniem polskiego wojska było powstrzymywanie wojsk niemieckich, a następnie po zaatakowaniu przez oddziały angielskie i francuskie zachodniej granicy Niemiec, odparcie ataku i przejście do ofensywy.

Ważną rolę w obronie zachodnich granic II RP przed wojskami III Rzeszy miała odegrać polska kawaleria. Jej zadania w porównaniu z rokiem 1920 r. znacząco się zmieniły. W przyszłej wojnie kawalerzyści mieli walczyć jak piechota, bronić określonego odcinku frontu, a koń miał służyć do przemieszczania się na nowe stanowiska obronne. Szarże miały być wykonywane, ale tylko wtedy, kiedy sprzyjały warunki do ich przeprowadzania. W żadnym regulaminie ani rozkazie nie było mowy o szarżowaniu na czołgi nieprzyjaciela, co podnosiła propaganda niemiecka po zakończeniu kampanii wrześniowej. Zadania jakie zostały postawione przed kawalerią były bardzo trudne i często przerastały jej możliwości, ponieważ oddziały kawalerii były mniej liczne od piechoty, były również słabo wyposażone, szczególnie w broń przeciwpancerną oraz przeciwlotniczą.

Sytuacja kawalerii przed ogłoszeniem mobilizacji

W II Rzeczpospolitej istniało 40 pułków kawaleryjskich. Przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego polskie władze wojskowe starały się udoskonalać i organizować kawalerię według potrzeb współczesnego pola walki oraz własnych możliwości. Pierwsza ważna zmiana w polskiej kawalerii miała miejsce w 1924 r., kiedy rozpoczęła się reorganizacja struktur w formacjach jazdy (termin ów zmieniono wówczas na „kawaleria”). Pułki strzelców konnych, będące dotychczas jazdą dywizyjną (organiczną), zostały zaliczone w skład kawalerii samodzielnej. Struktura kawalerii dzieliła się na 4 dywizje kawalerii składające się z trzech brygad dwupułkowych oraz 5 samodzielnych, trzypułkowych brygad. W następnych latach prowadzono dalsze przekształcenia. Na początku 1937 r. ustalono, że kawaleria będzie składać się z 11 brygad (5-czteropułkowych i 6-trzypułkowych ), które od 1 maja 1937 r. otrzymały jednolite nazwy od rejonu kraju, w którym stacjonowały. Została również zorganizowana brygada kawalerii zmechanizowanej. Organizację polskiej kawalerii przed ogłoszeniem mobilizacji przedstawia tabela:

|L.p.|Nazwa wielkiej jednostki|Pułki kawalerii|

|1.|Mazowiecka Brygada Kawalerii|1 pszwol., 7 puł, 11 puł, 1 psk, 4 psk, 1dak|

|2.|Wołyńska Brygada Kawalerii|19 puł, 21 puł, 2 psk, 2. dak|

|3.|Wileńska Brygada Kawalerii|4 puł, 13 puł, 23 puł, 3. dak|

|4.|Suwalska Brygada Kawalerii|3 pszwol, puł, 2 puł, 4. dak|

|5.|Podlaska Brygada Kawalerii|5 puł, 10 puł, 9 psk, 14. dak|

|6.|Krakowska Brygada Kawalerii|3 puł, 8 puł, 5 psk, 5. dak|

|7.|Kresowa Brygada Kawalerii|12 puł, 20 puł, 22 puł, 6 psk, 13 dak|

|8.|Podolska Brygada Kawalerii|6 puł, 9 puł, 14 puł, 6 dak|

|9.|Wielkopolska Brygada Kawalerii|15 puł, 17 puł, 7 psk, 7 dak|

|10.|Pomorska Brygada Kawalerii|2 pszwol, 16 puł, 18 puł, 8 psk, 11 dak|

|11.|Nowogródzka Brygada Kawalerii|25 puł, 26 puł, 27 puł, 3 psk, 9 dak|

|12.|10 Brygada Kawalerii|24 puł, 10 psk|

Tab. 1 Organizacja pokojowa brygad kawalerii w dniu 19 marca 1939 roku.

Pod koniec maja 1938 r. został wydany rozkaz przez Rydza-Śmigłego o utworzeniu drugiej brygady pancerno-motorowej. Powstała wówczas Warszawska Brygada Pancerno-Motorowa dowodzona przez płk Stefana Roweckiego. W jej skład wszedł 1. Pułk Strzelców Konnych z Mazowieckiej BK.

Patrol z 10. Brygady Kawalerii, pierwszej zmotoryzowanej wielkiej jednostki Wojska Polskiego, na motocyklu Sokół 1000 (fot. za zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Archiwum Fotograficzne Stefana Bałuka, sygn. 37-24).

Największym problemem polskiej kawalerii był brak odpowiednich broni przeciwpancernych i przeciwlotniczych. Przez wiele lat problem ten był pomijany przez naczelne władze wojskowe, dopiero po 1935 r. rozpoczęły się prace nad wyposażeniem brygad i pułków kawalerii w odpowiedni sprzęt. Jeśli chodzi o problem broni przeciwlotniczej, to niestety nie został on rozwiązany – brygada kawalerii we wrześniu 1939 r. nie potrafiła skutecznie przeciwstawić się niemieckiemu lotnictwu. Do pułków kawalerii w 1937 r. wprowadzono nowoczesną i skuteczną armatę przeciwpancerną wz. 36, natomiast w sierpniu 1938 r. do poszczególnych pułków w drewnianych skrzyniach z napisem „sprzęt mierniczy” trafiły karabiny przeciwpancerne wz. 35. Był to nowoczesny karabin, bardzo prosty w obsłudze, jednak władze wojskowe nie opracowały do niego odpowiednich instrukcji taktycznych i żołnierze nie potrafili skutecznie wykorzystywać go podczas walk. Dodatkowo kawalerzyści nie wiedzieli jak go wygodnie i bezpiecznie przewozić, opracowano więc różne sposoby, zależne od własnej inwencji.

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Michał Przeperski
„Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 86
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-3-9

Zanim została ogłoszona mobilizacja, życie w pułku kawaleryjskim odbywało się wedle ściśle określonego wzorca. Prowadzone było intensywne szkolenie, żołnierze wyjeżdżali na letnie manewry, kwitł rozwój życia sportowego, szczególnie jeździectwa. Życie pułkowe posiadało również pozytywne strony, szczególnie podczas słynnych bali kawaleryjskich czy obchodzonych w każdym pułku świąt pułkowych. Służba w kawalerii należała do jednych z najcięższych w całym Wojsku Polskim II RP, od żołnierzy wymagano ogromnego poświęcenia i ciągłego rozwoju. Praktycznie cały czas podczas służby poświęcano wyszkoleniu żołnierza oraz opiece nad koniem. Nad całością czuwała kadra oficerska, szkolona w Centrum Kawalerii w Grudziądzu oraz w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie. Większości oficerów kawalerii cechowały wysokie kwalifikacje nie tylko teoretyczne, ale również praktyczne.

Pułkom kawalerii II RP brakowało jedynie odpowiedniego uzbrojenia i wyposażenia, aby móc skutecznie nawiązać walkę z nieprzyjacielem. Formacja ta była mocno zaniedbana przez władze wojskowe i dopiero po śmierci Józefa Piłsudskiego w 1935 r. starano się ją unowocześnić. Wtedy było już za późno.

Sytuacja w pułku kawalerii po ogłoszeniu mobilizacji

23 marca 1939 roku zarządzona została tajna mobilizacja kartkowa formacji i wielkich jednostek na obszarze DOK IV i IX oraz zostały wzmocnione stany osobowe w dywizjach piechoty i brygadach kawalerii stacjonujących nad granicą polsko-niemiecką, również w oddziałach Wielkopolskiej BK. Wprowadzono także wzmożoną czujności w poszczególnych oddziałach wojska, wstrzymano wydawanie przepustek oraz urlopów, zaś żołnierzom będących na urlopach nakazano powrócić do macierzystych jednostek.

Mężczyźni czytający obwieszczenie mobilizacyjne w Krakowie, sierpień 1939 r. (fot. za zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-W-3135-2).

Oddziały kawalerii, podobnie jak pozostałe jednostki Wojska Polskiego, obowiązywał plan mobilizacyjny „W”, który zakładał mobilizację alarmową oraz powszechną. Pierwsza polegała na indywidualnym wezwaniu rezerwistów do przydzielonych jednostek, doprowadzenia koni przez ich właścicieli oraz pojazdów mechanicznych. Mobilizacja powszechna była ogłaszana publicznie. Jednostki mobilizowane w ramach mobilizacji alarmowej zostały podzielone na grupy oznaczone poszczególnymi kolorami: grupa „czerwona” przeznaczona była do osłony wschodnich granic, grupą „niebieską” oznaczono jednostki do osłony granic zachodnich, „żółta” miała za zadanie wzmocnienie osłony obu granic, „czarna” miała wspierać działające oddziały w strefie zagrożonej. Były jeszcze jednostki umieszczone w grupach kolorów „brązowych” i „zielonych”, które służyły jako jednostki wzmocnienia w drodze imiennych powołań. Większość oddziałów kawalerii należała do grupy koloru „żółtego”.

Pułk kawalerii po ogłoszeniu mobilizacji rozwijał swoje stany etatowe do etatów wojennych oraz mobilizował oddziały i pododdziały mobilizowane. Regulaminy zakładały, że zawsze jeden z pułków brygady kawalerii mobilizował podlegający mu szwadron łączności i szwadron pionierów brygady, do której należał. Plan mobilizacyjny zakładał, że pułk kawalerii ma osiągnąć swoją gotowość w ciągu 36 godzin od ogłoszenia mobilizacji alarmowej. W tym czasie miał zmobilizować szwadron kolarzy brygady oraz wspomniane szwadrony łączności i pionierów. Za całość przeprowadzenia mobilizacji w pułku odpowiadał jego dowódca, a za przygotowanie dokumentacji mobilizacyjnej wyznaczony oficer mobilizacyjny jednostki.

Jeśli chodzi o dowódców pułków kawalerii, to w wielu oddziałach po 23 marca 1939 r. następowały zmiany na tych stanowiskach. Władze wojskowe odwoływały dowódców, a na ich miejsce powoływały nowych lub też przenosiły do innych pułków, czy też na wyższe stanowiska. Takie zmiany wystąpiły w większości pułków. Również na innych stanowiskach pułkowych dochodziło do zmian personalnych. Było to dość zaskakujące działania ze strony władz wojskowych, ale w większości przypadków nie sparaliżowały one w czasie trwania kampanii wrześniowej poczynań oddziałów kawaleryjskich. Możliwe było to dzięki odpowiedniemu wyszkoleniu i przygotowaniu oficerów kawalerii do pełnienia ich obowiązków. Jednak o wiele bardziej pułki kawaleryjskie osłabiło zwolnienie poborowych na kilka miesięcy przed wybuchem wojny, wobec czego należało szybko szkolić nowo przybyłych poborowych. Szczególnie trudne było to w pułkach zmechanizowanych, gdzie proces wyszkolenia żołnierza oraz nauczenia obsługi pojazdów mechanicznych był znacznie trudniejszy i wymagał więcej czasu.

W przewidziany rozkazami władz wojskowych skład pułku po mobilizacji wchodziło: dowództwo, szwadron gospodarczy, pluton łączności, pluton armat ppanc., pluton kolarzy (dwie sekcje liniowe i dwie sekcje rkm) i szwadron ckm (trzy plutony). Wojenny etat pułku wynosił 42 oficerów, 913 szeregowych, 884 koni wierzchowych, 90 koni taborowych, 95 wozów, 1 bryczkę, 14 taczanek, 6 kuchni polowych, jeden samochód osobowy, 3 motocykle, 35 rowerów, 161 pistoletów, 751 kbk, 15 kb wz. 35, 24 rkm, 14 ckm (osiem na taczankach, cztery przewożone w jukach), 4 armaty ppanc. oraz dwie radiostacje konne. Różnice pomiędzy rzeczywistym stanem, a tym przewidzianym, były niewielkie. Jak pokazały działania bojowe pułków kawaleryjskich, etaty te nie okazały się wystarczające, szczególnie jeśli chodzi o wspomniane wyposażenie w broń przeciwpancerną. Wyposażenie przeciwlotnicze na swoim stanie posiadała tylko brygada kawalerii.

Oficerowie rezerwy 20. Pułku Ułanów (fot. za zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-W-1425).

Przebieg mobilizacji w wybranych pułkach kawalerii

Dowódcy poszczególnych pułków kawaleryjskich doskonale znali plany mobilizacyjne, jakie nakładały na nich władze wojskowe. Jednak kiedy prześledzi się przebieg mobilizacji w różnych pułkach kawalerii, to można dojść do różnych wniosków. W większości przypadków mobilizacja przebiegała w sposób doskonały, żołnierze w pułkach stawili się na czas, dobrze przygotowani do wyruszenia na front. Niestety były również negatywne sytuacje, m.in. takie jak nie dostarczenie odpowiedniej broni do pułków na czas, zbyt późne przybycie na front, czy też brak odpowiedniego koordynowania przez dowództwo trwania mobilizacji.

Pułkownik Stanisław Królak, 1939 r. (fot. za zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Archiwum Fotograficzne Stefana Bałuka, sygn. 37-42).
Pierwszym przykładem będzie mobilizacja w 7. Pułku Strzelców Konnych, który wchodził w skład Wielkopolskiej BK podległej Armii „Poznań”. Pułk na początku 1939 r. powrócił do swoich macierzystych koszar w Biedrusku po operacji zajęcia Zaolzia. W okresie styczeń-maj, czyli w czasie obowiązywania tajnej mobilizacji kartkowej, w pułku doszło do wielu zmian na stanowiskach dowódczych. W pięciu szwadronach oraz w plutonie kolarzy doszło do zmiany dowódców. W lipcu 1939 r. nastąpiła najważniejsza zmiana personalna: po 12 latach dowodzenia pułkiem przez płk. Włodzimierza Kownackiego, nowym dowódcą został płk Stanisław Królicki, przeniesiony na własną prośbę ze stanowiska dowódcy 1. Pułku Strzelców Konnych, który poddano motoryzacji po włączeniu do Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Jednak jak pokazał szlak bojowy pułku, zmiany te nie okazały się szkodliwe.

W ramach przygotowań do wojny w czerwcu 1939 r. pododdziały pułku korzystając z pomocy miejscowej ludności rozpoczęły pracę fortyfikacyjne przygotowując w ramach pozycji osłonowej ośrodek oporu w rejonie Murowanej Gośliny i północno-zachodnich krańców Puszczy Zielonki. W rejonie Murowanej Gośliny żołnierze pułku kopali rowy przeciwczołgowe oraz okopy, a w Puszczy Zielonki strzelcy zakładali zasieki z drutu kolczastego.

22 sierpnia o godzinie 23.00 pułk otrzymał rozkaz natychmiastowego powrotu do koszar. 24 sierpnia o 5.00 pułk rozpoczął mobilizację do etatu „W”. 7. Pułk Strzelców mobilizowany był w grupie jednostek „koloru żółtego”, tj przeznaczonych do wzmocnienia osłony granicy zachodniej lub wschodniej w ramach mobilizacji alarmowej. Czas osiągnięcia pełnej gotowości bojowej wynosił 36 godzin. Ponadto pułk miał obowiązek zmobilizować w ciągu 2 dni szwadron marszowy dla Wielkopolskiej BK. Pułk liczył w tym czasie ok. 80% stanów wojennych. Do godzin wieczornych osiągnięto 100% i można było po sformowaniu szwadronu marszowego wydzielić nadwyżki dla Ośrodka Zapasowego Wielkopolskiej BK.

Klemens Rudnicki jako podpułkownik Wojska Polskiego, lata 30. (fot. nieznany, ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Archiwum Fotograficzne Stefana Bałuka, sygn. 37-1805b).
W 9. Pułku Ułanów Małopolskich na kilka miesięcy również doszło do zmiany dowódcy pułku. W listopadzie 1938 r. po 11 latach płk Tadeusz Komorowski został zastąpiony przez ppłk. Klemensa Rudnickiego. W lipcu 1939 r. pułk wyruszył na coroczne, letnie manewry po raz pierwszy pod nowym dowództwem. Tegoroczna letnia koncentracja brygady odbyła się w okolicach Buczacza, zaś pułk został rozmieszczony w miejscowości Trybuchowice. W tym czasie zmienił się też dowódca Podolskiej Brygady Kawalerii, w skład której wchodził pułk – miejsce gen. Juliusza Kleeberga zajął gen. Leon Strzelecki. Koncentracja letnia brygady miał trwać do 24 sierpnia 1939 r., ale nocą z 22 na 23 sierpnia pułk został ściągnięty z koncentracji do swojego garnizonu w Trembowli na podstawie rozkazu wydanego dowódcom okręgów korpusów, obejmującego wszystkie oddziały Wojska Polskiego objęte mobilizacją alarmową.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Łukasz Męczykowski
„Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 123
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-9-1

Jak pisze w swoich wspomnieniach Rudnicki, 27 sierpnia 1939 r. udał się ze swoją rodziną do kościoła. Po południu do pułku przybył listonosz z depeszą, którą odebrał oficer służbowy, ppor. rez. Franciszek Żelewski, który następnie udał się domu Rudnickiego i mu ją przekazał. W depeszy był rozkaz o mobilizacji jednostek koloru żółtego. Tak mobilizację wspominał Rudnicki:

Mobilizacja przebiegała sprawnie. Pierwsi rezerwiści meldują się w drugiej godzinie mobilizacji. Potem ustawicznie ciągną ich długie sznury – nastrój wspaniały. Plan nigdzie nam się nie załamuje, za wyjątkiem poboru koni. […] Nowością są karabiny przeciwpancerne, po dwa na pluton. Wyglądają groźnie, są tylko bardzo ciężkie i niewygodne do przytroczenia.

Podolska BK wchodziła w skład Armii „Poznań” i musiała zostać przetransportowana. 29 sierpnia 1939 r. w godzinach wieczornych szwadrony pułku stały w pełnym umundurowaniu i wyposażeniu na terenie koszar pułkowych. Około godz. 19.00 na placu zjawił się Rudnicki, który odebrał raport od dowódców szwadronów, następnie szczegółowo przeglądał szwadrony. O godzinie 5.00 pododdziały wyruszyły transportem kolejowym trasą Tarnopol-Lwów-Tarnów-Kraków-Częstochowa-Kutno-Września do stacji kolejowej Nekla, gdzie pułk dotarł w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 r. Od razu po wyjściu z wagonów ułani zajęli wyznaczone miejsca.

W Wołyńskiej BK mobilizacja wyglądała nieco odmiennie od poprzednich przykładów, głównie dlatego, że brygada otrzymała zadanie wypełnienia luki na styku dwóch polskich armii: „Łódź” i „Poznań”.

Mobilizacja w brygadzie rozpoczęła się w 13 sierpnia, wraz z ogłoszeniem mobilizacji jednostek oznaczonych kolorem zielonym, czerwonym i czarnym na terenie DOK II Lublin. W tym czasie brygada od 18 lipca znajdowała się na letniej koncentracji w m. Teremno w okolicach Łucka. Tam też dowództwo nad Wołyńską BK objął płk Julian Filipowicz.

Jeden z pułków brygady, 21 Pułk Ułanów Nadwiślańskich, powrócił do swoich koszar w Równym jeszcze tego samego dnia. Przebiegu mobilizacji wspomina dowódca 1 szwadronu 21. Pułku Ułanów rtm. Edward Białkowski:

Mobilizacja koni wykazała nieco usterek. Wyposażenie materiałowe – uzbrojenie szwadronu z małymi brakami jak brak 1 lkm i juka do wożenia amunicji. Inne działy materiałowe kompletne, pobrane z magazynu mob. pułku. Stan moralny i fizyczny żołnierzy szwadronu bardzo dobry. W trzecim dniu mobilizacji szwadron został całkowicie zmobilizowany i gotowy do działań.

17 sierpnia pododdziały 21 Pułku Ułanów otrzymały rozkaz przejścia do stacji kolejowej Zdołbunów (ok 14 km od Równego) i załadunku na transport kolejowy. Czterema transportami przez Lwów i Kraków pułk dodarł do Radomska w dniu 19 sierpnia. Na drugi dzień po przybyciu na miejsce koncentracji w pułku nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy pułku. Płk Romana Safara zastąpił ppłk Kazimierz de Rostwo-Suski, oficer służący w jednostce od 1936 r.

Do momentu zajęcia stanowisk obronnych w pułku odbywały się regularne ćwiczenia, a także przygotowywano umocnienia na linii Warty. Prowadzono również intensywne szkolenie wcielonych do pułku oficerów i szeregowych rezerwy oraz zgrywanie pododdziałów. 25 sierpnia został wydany rozkaz operacyjny dla Wołyńskiej BK określający zadania brygady oraz poszczególnych jej oddziałów.

Żołnierze 7. Pułku Ułanów Lubelskich w czasie Święta Kawalerii w Krakowie z okazji obchodów 250 rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej, 1933 r. (fot. za zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-W-1444-8).

Podsumowanie

Ogłoszenie 23 marca 1939 r. mobilizacji kartkowej, a w późniejszych miesiącach wprowadzenie w życie planu mobilizacyjnego „W”, było sprawdzeniem stanu przygotowania i wyszkolenia pułków kawaleryjskich II Rzeczpospolitej. Ogólnie oceniając, sprawne przygotowanie pułków do działań wojennych było możliwe dzięki wieloletniej, ciężkiej pracy w samych pułkach, jak i pracach nad udoskonaleniem organizacji oraz funkcjonowania tych oddziałów. Cały problem mobilizacji tkwił w tym, że pułki były nienależycie wyposażone jak na ówczesne warunki pola walki. Przede wszystkim, co już wielokrotnie podkreślano, nie było obrony przeciwlotniczej oraz przeciwpancernej. Struktura, wyposażenie i uzbrojenie pułku kawaleryjskiego II RP było po prostu przestarzałe. Powolna mechanizacja (udało się przekształcić tylko trzy pułki na zmotoryzowane) w Polsce odbiła się również w pułkach. Najmocniejszą stroną każdego oddziału kawaleryjskiego były jego stany osobowe. Polski kawalerzysta był dobrze przygotowany i wyszkolony do wojny, spełniał często swoje obowiązki z narażeniem życia, ale niestety nie posiadał w ręku skutecznej broni do walki czy to z wojskami niemieckim, czy też z oddziałami sowieckimi. Nawet sprawnie przeprowadzona mobilizacja w pułkach kawaleryjskich w żaden sposób nie rozwiązywała tego problemu.

Zobacz też:

Histmag jest darmowy. Prowadzenie go wiąże się jednak z kosztami. Pomóż nam je pokryć, ofiarowując drobne wsparcie! Każda złotówka ma dla nas znaczenie.

Bibliografia

  • Wspomnienia:
  • Abraham R., Wspomnienia wojenne znad Warty i Bzury, Warszawa 1969.
  • Ksyk E., W barwach 9. Pułku Ułanów Małopolskich, Gdańsk 2012.
  • Kunachowicz A., Trzy wojny w siodle. Wspomnienia z lat 1914-1939 legionisty, rotmistrza szwoleżerów, dowódcy 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich i 20. Pułku Ułanów Króla Jana III Sobieskiego, Warszawa 2011.
  • Kutrzeba T., Wojna bez walnej bitwy, Warszawa 1998.
  • Rudnicki K., Na polskim szlaku. Wspomnienia z lat 1939-1947, Warszawa 1990.
  • Szacherski Z., Wierni przysiędze, Warszawa 1968.
  • Opracowania:
  • Bauer P., Polak B, Armia „Poznań” 1939, Poznań 1987.
  • Bauer P., Polak B, Armia „Poznań” w wojnie obronnej 1939, Poznań 1982.
  • Gnat-Wietelska Z., Strzelcy konni w Armii Krajowej, Pruszków 1996.
  • Kawaleria Samodzielna Wojska Polskiego w bitwie nad Bzurą, Warszawa 2005.
  • Konstankiewicz A., Słupczyński W., Armata przeciwpancerna wz. 36, Warszawa 1977.
  • Konstankiewicz A., Broń strzelecka i sprzęt artyleryjski formacji polskich i Wojska Polskiego w latach 1914-1939, Lublin 2003.
  • Kudelski J., Śladami szwadronów. O taktyce walki konnej kawalerii II Rzeczypospolitej (1919-1920 i 1939), Pruszków 1995.
  • Kukawski L., Leżeński C., Oddziały kawalerii II RP, Warszawa 2004.
  • Kukawski L., Tym J.S., Kawaleryjska Alma Mater w Grudziądzu 1920-1939. Zarys dziejów, Poznań 2009.
  • Polskie Siły Zbrojne w II wojnie światowej. Kampania wrześniowa, t. I, cz. 1, Londyn 1951.
  • Przybyszewski A., 9. Pułk Ułanów Małopolskich 1809-1947, Radomyśl Wielki 2011.
  • Rozdżestwieński P., Ułani Jazłowieccy. Zarys działań pierwszego rzutu 14. pułku ułanów Jazłowieckich w kampanii wrześniowej 1939 roku, Warszawa 2008.
  • Śliwiński E., 17 Pułk Ułanów Wielkopolskich. Geneza-Organizacja-Działania bojowe, Leszno 2008.
  • Taborski J., 17. Pułk Ułanów Wielkopolskich im. B. Chrobrego. Dzieje, tradycja i współczesność, Toruń 2005.
  • Tym J. S., Kawaleria w Poznaniu, Grajewo 2004.
  • Tym J. S., Przygotowania wojenne i mobilizacja 15 Pułku Ułanów Poznańskich w 1939 roku, „Przegląd Historyczno-Wojskowy” 2004, nr 3, s. 27-76.
  • Tym. J. S., Przygotowania wojenne i mobilizacja Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, „Przegląd Historyczno-Wojskowy” 2009, nr 3, s. 51-116.
  • Tym J. S., Zarys historii wojennej pułków polskich w kampanii wrześniowej. 7 Pułk Strzelców Konnych Wielkopolskich, Pruszków 1999.
  • Wyszczelski L., W obliczu wojny. Wojsko Polskie 1935-1939, Warszawa 2008.
  • Zarzycki P., Plan mobilizacyjny „W”, Pruszków 1995.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Bartosz Janczak
Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Opolskiego. Obecnie doktorant studiów doktoranckich historii oraz student prawa na Uniwersytecie Opolskim. Członek Oddziału Terenowego im. 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich Polskiego Klubu Kawaleryjskiego. Zajmuje się historią wojskowości Polski w latach 1918-1953, głównie dziejami polskiej kawalerii II Rzeczpospolitej, wojskami pancernymi Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, biografistyką oficerów II RP oraz polskim podziemiem antykomunistycznym.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Magdalena Mikrut-Majeranek
redaktor naczelna
redakcja@histmag.org
telefon: 796 418 763
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy