Polscy katolicy w ZSRS

W wyniku rozbiorów Rzeczypospolitej pod koniec XVIII w. w granicach imperium carskiego znalazła się jej wschodnia część z liczną ludnością katolicką. Byli to zarówno łacinnicy, jak i przedstawiciele katolików obrządku wschodniego. Wśród nich największą grupę stanowiły osoby utożsamiające się z narodowością polską. W XIX w. Kościół rzymskokatolicki posiadał na tych terenach 15 diecezji oraz kilkaset parafii i klasztorów. Ponieważ jednak uważany był w Rosji za „wyznanie obce”, skrępowany był dotkliwymi ograniczeniami i poniósł ogromne straty.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Włodzimierz Lenin, Lew Trocki i Lew Kamieniew na Placu Czerwonym w Moskwie 7 listopada 1917, domena publiczna
Włodzimierz Lenin, Lew Trocki i Lew Kamieniew na Placu Czerwonym w Moskwie 7 listopada 1917, domena publiczna

Po antyrosyjskich powstaniach w 1830 i 1863 r. zlikwidowane zostały utworzona w 1375 r. diecezja kamieniecka (w 1866 r.) oraz diecezja mińska (1868 r.). W latach 1860–1894 zamkniętych zostało 170 parafii, około 50 filii i 229 kaplic mszalnych, z czego 120 kościołów katolickich przekazano prawosławnym1. Skasowanych zostało i odebranych katolikom kilkaset klasztorów obrządku łacińskiego i wschodniego, prowadzących działalność oświatową i charytatywną.

Katolicy w carskiej Rosji

Do końca istnienia Rosji carskiej biskupi i duchowieństwo katolickie byli ściśle inwigilowani, pozbawieni możliwości zwykłych kontaktów między sobą, permanentnie podejrzewani o nieprawomyślnośći szerzenie polskości, a nawet pozbawieni stałych dowodów osobistych na równi z włóczęgami. Za przekroczenie przez zsyłanie do służących temu byłych klasztorów katolickich, objętych dozorem ulokowanej w nich policji, zsyłką w głąb Rosji, a w wypadku cięższych win – na Syberię. Zwykły remont kościoła, a nawet postawienie krzyża przydrożnego, wymagały pozwolenia gubernatora.

Niemniej jednak Kościół katolicki obrządku łacińskiego w imperium carskim mógł istnieć, posiadać własność i korzystać z niej dla celów religijno-oświatowych oraz charytatywnych. W diecezjach: mohylewskiej (Petersburg), żmudzkiej (Kowno),wileńskiej (Wilno), łucko-żytomierskiej (Żytomierz) i tyraspolskiej (Saratown. Wołgą) istniały seminaria duchowne, a ponadto w Petersburgu – Cesarska Akademia Duchowna. W Rosji centralnej i na Syberii przy każdym kościele istniało polskie towarzystwo dobroczynności, ochronka lub szkoła. Rewolucja bolszewicka w sposób zasadniczy zmieniła sytuację Kościoła w Rosji. Po zakończeniu repatriacji, jaka nastąpiła po niej, i po zawarciu traktatu pokojowego między Polską i Rosją sowiecką w Rydze (18 marca 1921 r.) w ZSRS pozostało około 1,6 mln wiernych Kościoła katolickiego. Ogromną ich większość stanowili Polacy. W Rosji europejskiej i azjatyckiej stanowili od 75% do 80% ogółu katolików, natomiast na Ukrainie i na Białorusi – znacznie ponad 90%. Według szacunków Nikołaja Iwanowa w pierwszym z tych krajów w połowie lat dwudziestych żyło 650 tys. (oficjalne dane – 496 tys.) Polaków, a w drugim 300 tys. (oficjalne dane – 97 tys.). W sumie 950 tys. osób.

Sytuacja Kościoła w ZSRS

Na początku lat dwudziestych Kościół katolicki w ZSRS posiadał pięć diecezji, dwa wikariaty apostolskie, jedną administraturę apostolską dla katolików obrządku ormiańskiego i jeden egzarchat obrządku wschodniego. Katolicy dysponowali 620 kościołami oraz ok. 600 kaplicami i oratoriami. Pozostawało przy nich około400 księży, reprezentujących dziesięć narodowości. Największą grupę stanowili Polacy. Po nich w kolejności byli Niemcy na Powołżu, Litwini, Łotysze, Białorusini, Ormianie, Gruzini, Rosjanie (obrządku wschodniego)i Ukraińcy. Ci ostatni, początkowo obrządku wschodniego, później, w wyniku braku księży obrządku łacińskiego, z reguły birytualiści. Dwóch było narodowości francuskiej (Moskwa, Leningrad), jeden pochodził z Ameryki (Moskwa).

Jakkolwiek Kościół katolicki w ZSRS pod względem liczebności wiernych pozostawał na czwartym miejscu po prawosławiu, islamie i judaizmie, był jednak dla władz sowieckich poważnym problemem politycznym i społecznym, bez porównania ważniejszym niż Kościoły innych wyznań. Wynikało to z jego przynależności do ogólnoświatowej społeczności katolickiej oraz z międzynarodowego autorytetu papieża i Stolicy Apostolskiej, pozostającej w dyplomatycznym kontakcie z rządami państw zachodnich.

Zasadnicze znaczenie miało to, że ośrodek kierowniczy Kościoła katolickiego potępiającego komunistyczne prześladowania religijne pozostawał poza granicami tego państwa i poza jakąkolwiek kontrolą. Dlatego był on uważany przez władze sowieckie za najgroźniejszego przeciwnika i za główną przeszkodę w ich dążeniu do wprowadzenia ustroju komunistycznego.

Traktat ryski

Zawarcie traktatu ryskiego zrodziło nadzieję na poprawę sytuacji Kościoła katolickiego w ZSRS. Był on bezprecedensowym i jedynym spośród międzynarodowych umów z Sowietami tego rodzaju aktem prawnym, gdyż przynajmniej formalnie gwarantował ochronę praw religijnych obywatelom sowieckim narodowości polskiej. Na jego podstawie powstały w ZSRS polskie placówki dyplomatyczne i konsularne, m.in. w celu sprawowania opieki nad ludnością polską. Oprócz poselstwa RP w Moskwie działało pięć konsulatów: w Petersburgu – Leningradzie, Mińsku, Charkowie, Kijowie i Tyflisie (Tbilisi). Była to największa liczba dyplomatycznych przedstawicielstw polskich w Europie i na świecie.

Traktat ryski - pierwsze posiedzenie plenarne rokowań. Po prawej delegacja polska, po lewej sowiecka, prawa autorskie: Magdalena Poznańska, udostępniono na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0

W traktacie ryskim Rosja sowiecka i Polska zapewniały, na zasadzie wzajemności,„[s]wobodny rozwój kultury i języka oraz wykonywanie obrządków religijnych”. Istotne znaczenie dla strony polskiej miał jego art. VII, a w nim punkt 3, który stwierdzał: „Kościoły i stowarzyszenia religijne, do których należą osoby narodowości polskiej w Rosji, Ukrainie i Białorusi, mają prawo, w granicach prawodawstwa wewnętrznego, samodzielnie urządzać swoje wewnętrzne życie kościelne. Wyżej wzmiankowane kościoły i stowarzyszenia religijne mają prawo, w granicach prawodawstwa wewnętrznego, użytkowania i nabywania majątku ruchomego i nieruchomego, koniecznego do wykonywania obrządków religijnych oraz utrzymywania duchowieństwa i instytucji kościelnych. Na tych samych zasadach mają one prawo korzystania z kościołów i innych instytucji koniecznych do wykonywania obrządków religijnych”.

Ponieważ jednak punkt ten nie określał dokładnie tego, jak ma wyglądać w praktyce stosowanie na co dzień zawartych w nim ustaleń14, i zawierał klauzulę: „w ramach ustawodawstwa wewnętrznego”, strona polska szybko się przekonała, że nadzieje związane z nim były całkowitą iluzją. Okazało się bowiem, że władze sowieckie, powołując się na wspomnianą klauzulę, nie zamierzają przestrzegać postanowień zawartych w powyższym artykule. Kolejne dekrety Komisarzy ludowych i WCIK radykalnie ograniczały dotychczasowe prawa Cerkwi i Kościoła katolickiego, którego większość wiernych stanowiła ludność Związku Sowieckiego. Przez kilka pierwszych lat było to przedmiotem ostrych polsko-sowieckich sporów dyplomatycznych, lecz postawa władz sowieckich w żadnym stopniu nie uległa zmianie.

Prawa wyznań w ZSRS

Pierwszym i decydującym o losach Kościoła w ZSRS aktem prawnym był dekret Rady Komisarzy Ludowych z 23 stycznia (5 lutego) 1918 r. o rozdziale Cerkwi od państwa i szkoły od Cerkwi i równouprawnieniu obywateli bez różnicy wyznania. To ostatnie nie dotyczyło jednak duchowieństwa, byłych ziemian i innych posiadaczy większej własności. Zaliczono ich bowiem do tzw. liszeńców, czyli osób pozbawionych praw wyborczych i innych.

W przeciwieństwie do Cerkwi prawosławnej, która natychmiast oceniła dekret jako jawny atak na nią, Kościół katolicki przyjął go początkowo z pewną nadzieją. Po stronie katolickiej łudzono się, że dekret odnosi się do Cerkwi, z państwem dotychczas bardzo ściśle związanej, a nie do Kościoła katolickiego, który podlegał różnym ograniczeniom i prześladowaniom ze strony władz carskich.

Przez z górą pół roku dekret nie był wprowadzany w życie. Dopiero 30 września1918 r. ogłoszona została Instrukcja, zawierająca rozporządzenia wykonawcze i praktyczne zasady wcielania w życie styczniowego dekretu. Podporządkowywały one wszelkie związki wyznaniowe przepisom o stowarzyszeniach prywatnych. Przez miano Cerkwi rozumiano Kościoły wszystkich wyznań, wśród których Kościół katolicki został formalnie wymieniony.

Majątek stowarzyszeń religijnych i kościelnych stawał się własnością państwa. Jednakże budynki i przedmioty przeznaczone wyłącznie do kultu religijnego mogły być, już jako własność państwa, wydzierżawiane zarejestrowanym przez władze gminom religijnym. Katolicy pozbawieni zostali świątyń budowanych przez nich w ciągu stuleci, często kosztem ogromnych wyrzeczeń.

Stosowanie powyższych zasad regulowane było dekretami uzupełniającymi oraz licznymi instrukcjami dla władz administracyjnych, maksymalnie zawężającymi ich interpretację i dającymi w praktyce nieograniczone możliwości bezapelacyjnej likwidacji publicznych przejawów życia religijnego i działalności instytucji religijnych. Szczegółowe przepisy regulowały używanie ambony, dzwonów kościelnych, przewidywały rewizję rządową inwentarzy majątku kościelnego itp. Cerkiew, Kościół katolicki i inne Kościoły zostały faktycznie pozbawione praw. Istnieć mogły jedynie jako zarejestrowane gminy religijne, jeśli rejestrację uzyskały.

Administrator apostolski archidiecezji mohylewskiej i diecezji mińskiej, abp Jan Cieplak, w okólniku skierowanym do duchowieństwa i wiernych z 12 września 1919 r. ogłosił, że wyłączenie proboszczów z pertraktacji z władzami sprzeciwia się prawu kanonicznemu, podobnie jak nacjonalizacja kościołów, ich wyposażenia oraz innej własności kościelnej, i wezwał parafian do jej obrony na drodze legalnej.

Traktat ryski - polska delegacja. Od lewej: Władysław Kiernik, gen.Mieczysław Kuliński, Jan Dąbski, Stanisław Grabski, Leon Wasilewski. Stoją: Michał Wichliński, Witold Kamieniecki, Norbert Barlicki, Adam Mieczkowski, Ludwik Waszkiewicz, domena publiczna.

Zamykanie kościołów

Władze jednak kontynuowały swój program pozbawienia Kościołów ich dotychczasowego statusu prawnego. Petersburski Oddział Ludowego Komisariatu Sprawiedliwości wydał rozporządzenie, by do 15 listopada 1919 r. wszystkie parafie podpisały umowy o dzierżawę kościołów od państwa, gdyż inaczej zostaną zamknięte. Wobec groźby zamykania kościołów przyjęto taktykę protestów parafian, księży i arcybiskupa oraz informowania o wydarzeniach Poselstwa Polskiego, a przede wszystkim Watykanu, prosząc jednocześnie Rzym o interwencję. Nadzieje na osiągnięcie pożądanych rezultatów na ustalonej w ten sposób drodze całkowicie zawiodły.

Stolica Apostolska zajęła początkowo stanowisko nieustępliwe i pomimo groźby zamknięcia kościołów odrzuciła sowiecki projekt umów dzierżawnych, jako dający policji prawo interweniowania w świątyniach. Parafie w Petersburgu odmówiły podpisywania wymaganych przez władze umów dzierżawnych. Jednak na prowincji rożne parafie, zdane jedynie na siebie, podpisywały umowy według wersji rządowej lub też dodając w nich klauzulę: „do czasu wypowiedzenia się w tej sprawie przez Stolicę Apostolską”, co władze tolerowały, z góry odrzucając respektowanie jakichkolwiek warunków strony kościelnej.

Pod koniec 1922 r. rząd sowiecki wrócił do sprawy egzekwowania umów o dzierżawę i na początku grudnia wszystkie kościoły w Petersburgu w liczbie 10 zostały zamknięte i opieczętowane przy użyciu przemocy (milicji). Kilkadziesiąt tysięcy wiernych przed świętami Bożego Narodzenia zostało pozbawionych świątyń. Wywołało to ich zdecydowaną reakcję. Delegacja złożona z robotników kilku fabryk metalurgicznych w tym mieście udała się do Prezydium Petrogubispołkomu(Petersburskiego Gubernialnego Komitetu Wykonawczego) w sprawie zamknięcia kościołów. Spotkała się tam z groźbą użycia przeciw niej siły zbrojnej i aresztowania. Jednakże podanie przez nią złożone zostało przyjęte. Kolejna delegacja parafian z reprezentantem arcybiskupa ks. Budkiewiczem, wiozącym jego pismo, na czele udała się do władz centralnych w Moskwie.

Tekst jest fragmentem książki Bolszewicy w walce z religią. Kościół rzymskokatolicki w Związku Sowieckim w polskich dokumentach dyplomatycznych 1922-1938. Poznaj historię represji wobec katolików na terenach ZSRS. Zamów książkę już dziś!

Materiał został zrealizowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org: „Historia, ale jaka? O Rosji analitycznie, a nie mistycznie”, zrealizowanego we współpracy z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Wystawa sprzętu kościelnego przeznaczonego dla kościołów na Kresach Wschodnich, źródło: NAC, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 3/1/0/15/746, domena publiczna
Wystawa sprzętu kościelnego przeznaczonego dla kościołów na Kresach Wschodnich, źródło: NAC, zespół: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 3/1/0/15/746, domena publiczna

Reprezentacje parafian zwróciły się o pomoc i interwencję do rezydującego w Petersburgu pełnomocnika Poselstwa RP w Moskwie, wskazując na ważną rolę kościołów w życiu Polaków w Rosji, odwołując się do ustaleń art. VII traktatu ryskiego i wskazując na niezrozumiałą dla nich bierność władz polskich w tej sprawie.

Reakcje strony polskiej

Złożony z parafian Komitet Obywatelski w Petersburgu skierował memoriał do rządu polskiego i Poselstwa RP w Moskwie. Jego Delegatura w Petersburgu ze swej strony zwróciła się do Poselstwa o „najenergiczniejsze poparcie w Moskwie, w celu natychmiastowego otwarcia kościołów w Piotrogrodzie”. Na interwencje Poselstwa Polskiego w Moskwie Jakub Hanecki z Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych odpowiedział, że rząd sowiecki z zamykania kościołów nie zrezygnuje, gdyż jest to jedyny środek presji na Watykan, aby doszło do podpisania umów o dzierżawę. Pomimo protestów władze sowieckie, stosując przemoc, osiągnęły swój cel.

Polskie MSZ w dwóch pismach z tego samego dnia (z 30 grudnia 1922 r.) informowało polskie placówki dyplomatyczne na Zachodzie, że rząd polski nie może oficjalnie interweniować w sprawie kościołów z powodu braku jasnych podstaw prawnych w traktacie ryskim do takiej akcji (dok. 27 i 28).

Na początku lutego 1923 r. nadeszła z Rzymu instrukcja dla abpa Cieplaka, podpisana przez sekretarza stanu kard. Pietro Gasparriego, zezwalająca na podpisywanie umów, pod warunkiem niepodpisywania ich przez duchowieństwo. Przez ten czas jednak niektóre sformułowania użyte w umowach zostały przez władze zmienione na mniej korzystne dla Kościoła. Pomimo to abp Cieplak poinformował władze o swojej zgodzie na podpisywanie umów i wydał odpowiednie polecenie księżom w Petersburgu. Według opinii Poselstwa Polskiego w Moskwie uczynił to bardzo niechętnie, gdyż uważał, że Stolica Apostolska zajęła zbyt ustępliwe stanowisko. jego zdaniem powinna była ona postawić sprawę „na ostrzu noża” i zażądać otwarcia kościołów bez podpisywania umów. W połowie lutego 1923 r., po ich podpisaniu w wersji rządowej, kościoły zostały otwarte.

Powodem ostrego konfliktu stał się wydany przez władze bolszewickie 23 lutego 1922 r. dekret o konfiskacie tzw. kosztowności kościelnych, łącznie z przedmiotami służącymi sprawowaniu kultu religijnego, uzasadniony koniecznością niesienia pomocy milionom ludzi głodujących na południu Rosji. Propozycją ich wykupienia za dowolną cenę, zgłoszona na polecenie papieża Piusa XI komisarzowi spraw zagranicznych Grigorijowi Cziczerinowi przez sekretarza stanu kard. Pietro Gasparriego została przez Lenina zignorowana.

Ponieważ ludność katolicka broniła kościołów przed konfiskatami będącymi niszczeniem ich wyposażenia, skutkiem tej postawy były aresztowania wiernych i księży. Ci ostatni zostali oskarżeni o ich podburzanie przeciwko władzy państwowej. W procesach, jakie na tym tle odbyły się w Rosji w 1922 r. (Jarosław n. Wołgą), na Ukrainie(Kamieniec Podolski), na Białorusi (Mińsk) i gdzie indziej, zapadały wyroki kilkuletniego więzienia, a niekiedy śmierci, których wówczas nie wykonywano.

Nowe prawo antykościelne

O całkowitym uzależnieniu życia religijnego wiernych od państwa zadecydował dekret Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego z 3 sierpnia 1922 r., nakładający obowiązek rejestrowania związków i stowarzyszeń, które niemiały na celu zysków. Wszystkie dotychczasowe parafie na mocy prawa przestały formalnie istnieć.

W celu uzyskania prawnego uznania gminy religijnej przez władze państwowe wymagane było odtąd (i do końca istnienia ZSRS) złożenie petycji podpisanej przez 20 osób (tzw. dwadcatka) o zarejestrowanie gminy przez odpowiedni urząd państwowy. Na pewien czas liczbę osób w grupie inicjatywnej podniesiono do 50.Władze mogły pod jakimkolwiek pretekstem odmówić rejestracji.

Wynikiem wymienionych konfliktów były liczne grupowe procesy o charakterze pokazowym, wytaczane duchowieństwu katolickiemu. Najgłośniejszymi wzorcowym był proces w Moskwie w marcu 1923 r. Sądzonych w nim było 14 księży z abpem Cieplakiem na czele. Wszyscy zostali oskarżeni z art. 16,62 i 119 KK RSFSR o działalność kontrrewolucyjną i szpiegowską na rzecz Polski. Wyroki śmierci otrzymali abp Jan Cieplak i ks. Konstanty Budkiewicz. Pierwszemu, pod wpływem protestów napływających ze wszystkich krajów zachodnich, zamieniono go na 10 lat więzienia i w następnym roku wydalono z terenu ZSRS. Ks. Budkiewicz pomimo interwencji władz polskich został natychmiast rozstrzelany. Pozostali skazani odbyli kilkuletnie kary więzienia i zostali uwolnieni. Jednak zostali później powtórnie aresztowani i skazani. Po tym procesie w ZSRS przestała istnieć hierarchia katolicka jawnie wykonywująca swoje funkcje.

Represje wobec Kościoła katolickiego i nierespektowanie przez władze gwarancji traktatu ryskiego propaganda sowiecka uzasadniała antysowiecką działalnością jego duchowieństwa narodowości polskiej. Było ono permanentnie oskarżane o działalność kontrrewolucyjną i szpiegowską na rzecz Polski. Polskojęzyczna prasa wydawana na Białorusi i na Ukrainie, gdzie istniały największe skupiska katolickiej ludności polskiej i gdzie do połowy lat trzydziestych obecna była grupa księży i otwarte były kościoły, prowadziła przeciwko nim nieustającą kampanię tego rodzaju oskarżeń.

Wydawana w Kijowie gazeta „Sierp” (28 lutego 1928 r.) pisała: „Kościół i kler katolicki jest jednym z najzaciętszych wrogów w rewolucji październikowej, Związku Radzieckiego i socjalizmu w ogóle. Pod przewodnictwem kierownika kontrrewolucji katolickiej papieża i jego pomniejszych pomocników w Polsce, każdy polski ksiądz katolicki w ZSRR, korzystając z nieograniczonej swobody religijnej i przykrywając się pozorami działalności religijnej, staje się zajadłym propagandystą obalonego kapitalizmu, agentem międzynarodowej burżuazji polskiej, a każdy kościół – placówką burżuazyjnej Polski, policji i defensywy”. Jedna z gazet moskiewskich publikowała jeszcze bardziej radykalne oskarżenie: „Każdy ksiądz jest antyrewolucjonistą, każdy akt religijny jest antysowiecki, ktokolwiek idzie do kościoła jest winny obrazy rewolucji i jej zasad”.

Uzasadnienia represji

Podobne były oficjalne uzasadnienia represji ze strony władz. Gdy ambasador Francji w Moskwie Jean Herbette podczas spotkania z Ludowym Komisarzem Spraw Zagranicznych ZSRS, Gieorgijem Cziczerinem, pytał o przyczyny licznych aresztowań księży katolickich, otrzymał odpowiedź: „Nigdy nie aresztowano ani jednego księdza katolickiego z przyczyn religijnych. Wszystkie aresztowania miały miejsce wyłącznie za akty kontrrewolucji i szpiegostwa”.

Maksim Litwinow, od 1930 r. ludowy komisarz spraw zagranicznych, główny autor ocieplenia wizerunku ZSRR na arenie międzynarodowej w latach 30., domena publiczna

Powody tego rodzaju stwierdzeń wyjaśnił śledczy Rybkin z więzienia na Łubiancew Moskwie przebywającemu w nim w 1928 r. biskupowi Bolesławowi Sloskansowi, mówiąc: „Nie popadniemy () w błędy Rewolucji Francuskiej i nie będziemy oskarżać księży jako księży. Potrafimy zawsze udowodnić im jakiś czyn antypaństwowy”.

Tego rodzaju oskarżenia, całkowicie fikcyjne, pozwalały na wymierzanie najwyższych wyroków skazujących. W końcu lat trzydziestych były to wyroki śmierci, niezwłocznie wykonywane. Ich konsekwencją było zamykanie kościołów, przy których skazywani duchowni pozostawali.

Jakkolwiek w represjonowaniu Kościoła katolickiego i jego likwidowaniu władze sowieckie wykorzystały fakt, że był on reprezentowany głownie przez Polaków, to jednak o jego losach w ZSRS w okresie międzywojennym zadecydował zasadniczy cel tego państwa, jakim było wprowadzenie ustroju komunistycznego, w którym nie było miejsca na religię i jej instytucje.

Naczelni ideolodzy sowieccy, Nikołaj Bucharin i Jewgienij Prieobrażenski, w swoim Elementarzu komunizmu z 1925 r. pisali: „Religia i komunizm nie mogą istnieć obok siebie, ani w teorii, ani w praktyce. Wysoki urzędnik sowiecki, Michaił Kalinin, na II Kongresie Związku Bezbożników w 1929 r. przypominał: „Walka przeciwko religii jest środkiem koniecznym i najbardziej skutecznym dla utorowania drogi komunistom”. Prasa sowiecka powtarzała hasło: „ustrój komunistyczny może być zrealizowany tylko w społeczeństwie uwolnionym od religii”.

Ogłoszona 5 maja 1932 r. „pięciolatka antyreligijna” zapowiadała: „Do dnia1 maja1937 roku na całym terytorium ZSRR nie powinno pozostać ani jednego domu modlitwy i samo pojęcie boga winno zostać przekreślone jako przeżytek średniowiecza, jako instrument ucisku mas robotniczych”. Dla osiągnięcia tego celu cały aparat państwa, wszystkie jego organy, urzędy, instytucje i organizacje prowadziły nieustającą działalność mającą na celu likwidację duchowieństwa wszystkich wyznań, miejsc kultu i ateizację społeczeństwa, uznaną za konieczną dla formacji sowieckiego człowieka i zbudowania ustroju komunistycznego.

Ideologia władz sowieckich wykluczała obecność i działalność Kościoła katolickiego w budowanym przez nie ustroju społecznym. Wskazany przez nią cel osiągnęły one pod koniec lat trzydziestych. W 1940 r. istniał w ZSRS już tylko jeden kościół w Moskwie, tzw. francuski. Duszpasterzem w nim był obywatel USA i korzystał z niego personel ambasad zachodnich. Tylko nieliczni księża pozostawali na wolności.

Tekst jest fragmentem książki Bolszewicy w walce z religią. Kościół rzymskokatolicki w Związku Sowieckim w polskich dokumentach dyplomatycznych 1922-1938. Poznaj historię represji wobec katolików na terenach ZSRS. Zamów książkę już dziś!

Materiał został zrealizowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org: „Historia, ale jaka? O Rosji analitycznie, a nie mistycznie”, zrealizowanego we współpracy z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia
Materiał przygotowany przez specjalistów z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia – instytucji państwowej powstałej w 2011 r. i działającej na rzecz dialogu pomiędzy Polską a Rosją. Więcej: www.cprdip.pl

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy