Opublikowano
2013-07-25 11:48
Licencja
Wolna licencja

Sowiety miłujące pokój? Polsko-radziecki układ o nieagresji z 1932 roku

25 lipca 1932 roku w Moskwie podpisano polsko-radziecki pakt o nieagresji. Po raz pierwszy od czasów traktatu ryskiego doszło do pokojowego porozumienia pomiędzy oboma krajami. Pozycja Polski uległa wzmocnieniu. Przynajmniej przejściowo…


Strony:
1 2 3

Odkąd w 1918 roku u granic bolszewickiej Rosji pojawiła się odrodzona Rzeczpospolita, stało się wiadome, że wzajemne stosunki będą napięte. Polacy – zajadle antykomunistyczni – byli w oczach Kremla przeszkodą na drodze do rewolucji. Wojna polsko-bolszewicka, zakończona sukcesem wojsk Józefa Piłsudskiego, spowodowała jeszcze większą nienawiść Rosji do zachodniego sąsiada, a kolejne lata pogłębiały jedynie wzajemną wrogość. Jednak w początkach lat trzydziestych polityka radziecka gwałtownie się zmieniła. Rosyjscy dyplomaci coraz częściej wysuwali pod adresem Polaków przyjacielskie propozycje.

Dlaczego?

Grigorij Cziczerin, twórca i pierwszy szef radzieckiej dyplomacji (fot. ze zbiorów Bundesarchiv, Bild 102-12859A, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany). Traktat ryski, który zakończył wojnę polsko-bolszewicką, nie przyczynił się do unormowania wzajemnych stosunków w Europie Środkowo-Wschodniej. Polacy doskonale zdawali sobie sprawę z nienawiści, jaką do swojego zachodniego sąsiada żywili bolszewicy. Rząd bolszewickiej Rosji – od 1922 roku Związku Radzieckiego – nieustannie kierował pod adresem Polski niedwuznaczne deklaracje, zgłaszając swoje pretensje do terytoriów położonych na wschodnich rubieżach państwa polskiego. Już dwa lata po podpisaniu w Rydze traktatu pokojowego, 13 marca 1923 roku, ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Grigorij Cziczerin skierował do rządów Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch notę, w której wyraźnie stwierdzał, że traktat ryski […] w żadnym stopniu nie implikuje, jakoby los tych terytoriów był sprawą obojętną dla Rosji i Ukrainy. Rok poźniej, we wrześniu 1924 roku, w kolejnej nocie ostrzegał Warszawę, że Związek Radziecki nie może pod żadnym warunkiem uznać sprawy Galicji Wschodniej za wewnętrzny problem polskiego rządu i będzie nadal widział w nim nierozwiązany ostatecznie problem międzynarodowy.

Jednak to nie złowrogo brzmiące noty słane z Moskwy były największym problemem polskiego rządu. O wiele poważniejszym zmartwieniem mogła być przyjaźń Związku Radzieckiego z Niemcami, która zawiązała się wkrótce po zakończeniu I wojny światowej. Wielkim zwolennikiem tej współpracy był Włodzimierz Lenin, który stwierdził:

Niepodległa Polska jest bardzo niebezpieczna dla Rosji Sowieckiej, jest to zło, które w obecnym czasie ma jednak swoje dobre strony, ponieważ dopóki istnieje – możemy spokojnie liczyć na Niemcy. Niemcy bowiem nienawidzą Polski i w każdej chwili gotowi są połączyć się z nami, aby zdławić Polskę… Niemcy chcą odwetu, my chcemy rewolucji. Na dziś nasze cele są takie same.

Działania polskiej dyplomacji od stycznia 1934 do marca 1939 roku

Czytaj dalej...

Te słowa stały się wytyczną dla radzieckich dyplomatów. Pierwsze kontakty nawiązano jeszcze w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Jednak prawdziwa współpraca pomiędzy naszymi sąsiadami, wschodnim i zachodnim, rozpoczęła się 16 kwietnia 1922 roku po podpisaniu wzajemnego układu radziecko-niemieckiego w Rapallo. W myśl ustaleń tego porozumienia rządy obu państw obustronnie się uznały, postanowiły nawiązać normalne stosunki dyplomatyczne i konsularne, zrezygnowały z wszelkich wzajemnych roszczeń z okresu I wojny światowej, a także ustaliły zasadę równouprawnienia w stosunkach gospodarczych, które odtąd zamierzano systematycznie rozwijać.

Porozumienie to wzmocniło pozycję międzynarodową Berlina i Moskwy. Rozpoczęło także okres wzajemnej współpracy na polu wojskowym. Układ w Rapallo wyrwał Związek Radziecki z dotychczasowej izolacji na arenie międzynarodowej, co doprowadziło do uznania tego państwa, do 1924 roku, de iure ze strony wszystkich większych i mniejszych państw. To właśnie wtedy rząd radziecki został uznany m.in. przez rządy w Londynie, Paryżu i Waszyngtonie. Nie zmieniło to jednak nieufnego nastawienia rządów europejskich do władz na Kremlu, których politykę otwarcie krytykowano na arenie międzynarodowej. Jednym z przykładów tego zjawiska może być afera, jaka wynikła w związku z działalnością w Polsce radzieckiego poselstwa i radzieckiej misji handlowej. Okazało się bowiem, że oprócz oficjalnej działalności instytucje te były zaangażowane w działania szpiegowskie i prowokacje strajkowe na Śląsku. Notę protestacyjną, jaką rząd polski wysłał do Moskwy w tej sprawie, wykorzystano, aby oskarżyć Polaków o przygotowywanie wraz z Brytyjczykami wojny przeciw ZSRR. Mimo to afera szpiegowska w Polsce zyskała szeroki odzew w Europie, a radziecką politykę gremialnie potępiono.

Dyplomaci niemieccy i radzieccy w Rapallo w 1922 r. (fot. Bernhard Hossner, ze zbiorów Das Bundesarchiv, Bild 183-R14433, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Niemcy).

Pierwsze propozycje

Niedługo później dyplomacja radziecka wykonała kilka posunięć wskazujących na dążenie Związku Radzieckiego do unormowania stosunków polsko-radzieckich. Przynajmniej pozornie. Już we wrześniu 1925 roku Cziczerin dość nieoczekiwanie zjawił się w Warszawie. Na miejscu spotkał się z prasą oraz polskim ministrem spraw zagranicznych Aleksandrem Skrzyńskim. Podczas rozmowy z przedstawicielami prasy podkreślał korzyści płynące z unormowania wzajemnych stosunków. Szczególne znaczenie miało ono mieć w dziedzinie gospodarczej. Ponadto w trakcie osobistej rozmowy z polskim dyplomatą Cziczerin zasugerował zawarcie w przyszłości paktu o nieagresji.

Te pokojowe propozycje nie były jednak szczere. Najpewniej stanowiły próbę wywarcia presji na Berlin, aby skłonić Niemcy do zacieśnienia wzajemnej współpracy skierowanej przeciw Polsce. W ten sposób Moskwa mogła również wyrażać swoje niezadowolenie płynące z prozachodniej polityki podjętej przez Niemcy. Od początku 1925 roku trwały bowiem rokowania Niemców z Zachodem, które doprowadziły do podpisania układów w Locarno 16 października 1925 roku, gwarantujących nienaruszalność niemieckiej granicy zachodniej. Polacy zresztą ostrożnie podchodzili do propozycji radzieckich. Dyplomacja polska orientowała się zdecydowanie na Zachód, darząc jednocześnie zdecydowaną nieufnością rząd w Moskwie.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: WOJTEK |

Nie zamierzam z autorem, bądż tu wpisującymi swoje uwagi polemizować, ponieważ w/w artykuł oparty jest na faktach historycznych Jestem tą wiedzą zbudowany i bez wątpliwości, Polska zawsze zagrożona - Polakom potrzeba jak najwięcej wiedzy o histotii, szczególnie najnowszej.



Odpowiedz

Poprawiliśmy już błąd autora, dziękujemy za czujność.



Odpowiedz

@ Michał Przeperski

Nie przecenia Pan roli Józefa Piłsudskiego, wszakże to nie on był odpowiedzialny za pozytywny rezultat wojny Polsko - Bolszewickiej, a nawet przez jego nieudolne dowództwo doszło w ogóle do bitwy Warszawskiej nad którą dowodzenie przejął rozgoryczony całą sytuacją gen. Rozwadowski...



Odpowiedz

Gość: Stanisław Gadomski |

@ danielo0721 Ma Pan rację, ale to Piłsudzki został wykreowany na zbawcę i za takiego uchodził i w Polsce i ZSRR. I tak jest do dziś. Rozwadowski nie ma pomnika. Ma tylko symboliczny grób we Lwowie na zadbanym cmentarzu. Pokonani przeciwnicy mają skromniejszy.



Odpowiedz

Gość: "Śmieszni są ci chistorycy" |

@ Gość: Stanisław Gadomski
A któż to ów "Piłsudzki" ?



Odpowiedz

Gość: Tomek St. |

W istocie mój błąd przyznaję;/.. Prawidłowa data to 16 października.



Odpowiedz

Gość: Grabie |

Nie przepisał Pan dobrze prawidłowej daty podpisania układu w Locarno i zapomniał również przepisać do kiedy, zgodnie z paktem o nieagresji, miał ów dokument obowiązywać



Odpowiedz
Tomasz Stachurski

Student I roku historii II stopnia na Uniwersytecie Rzeszowskim. Interesuje się głównie historią Polski, przede wszystkim działalnością Józefa Piłsudskiego i okresem dwudziestolecia międzywojennego. Jego hobby to muzyka rozrywkowa polska i zagraniczna – grupy takie jak Dżem, IRA, Nirvana czy Joy Division oraz historia ich liderów. Fan książek Stephena Kinga. W wolnych chwilach gra w szachy. Obronił pracę licencjacką na UR pt. „Walka sanacji z opozycją 1926 – 1939”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org