Opublikowano
2018-02-03 15:22
Licencja
Wolna licencja

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Historycznego w sprawie zmian w ustawie IPN

2 lutego Polskie Towarzystwo Historyczne wydało oświadczenie ws. zmian w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej. PTH zaapelowało do prezydenta Andrzeja Dudy o powstrzymanie się od podpisania nowelizacji.


Tekst został zamieszczony na oficjalnej stronie PTH. Poniżej zamieszczamy pełną treść oświadczenia:

Stanowisko PTH w sprawie zmian w ustawie IPN
 
W imieniu Polskiego Towarzystwa Historycznego czujemy się w obowiązku zaapelować do Pana Prezydenta o powstrzymanie się od podpisania nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Przyjęta przed kilkoma dniami przez parlament Rzeczypospolitej ustawa, oprócz słusznej walki z używaniem nieprawdziwego w kontekście historycznym pojęcia „polskie obozy śmierci” i posądzeniami o kolaborację państwa polskiego z okupantem niemieckim w czasie II wojny światowej, zawiera postanowienia wywołujące obawy co do penalizacji opinii wyrażanych w trakcie dyskusji nad ludzkimi zachowaniami, reakcjami oraz postawami w okresie wojny. Dotyczy to szczególnie zachowań Polaków wobec Żydów w czasie Holokaustu. Penalizacji co prawda nie podlegają badania naukowe i twórczość artystyczna, ale sens prowadzenia badań historycznych polega właśnie na przedstawianiu ich wyników opinii publicznej.

Stoimy na stanowisku, że dla Polski cenne jest zainteresowanie międzynarodowego środowiska historycznego badaniami naszej historii. Pragniemy zwrócić uwagę, że przyjęta ustawa, oprócz szkód wizerunkowych naszego państwa może w znaczący sposób ograniczyć zainteresowanie międzynarodowego środowiska historyków wspólnymi badaniami na przeszłością Polski i ograniczyć skutki dotychczasowych działań Polskiego Towarzystwa Historycznego w tym zakresie.

Pragniemy jednocześnie podkreślić, że nie ma najmniejszej wątpliwości, iż Polska była ofiarą brutalnej okupacji nazistowskiej, jednak nowelizacja ustawy o IPN wykracza daleko poza problem ochrony wizerunku naszego kraju tworząc tematy tabu i zagrażając jakości prowadzenia badań historycznych w wielu placówkach i katedrach naukowych. Nawet jeśli pewne zagadnienia z przeszłości są trudne i bolesne to na wspólnocie historyków spoczywa odpowiedzialność rzetelnej ich analizy. Wejście w życie ustawy w tym brzmieniu byłoby olbrzymią szkodą zarówno dla wizerunku Polski na świecie jak i naszej wspólnoty narodowej.

Przykro nam stwierdzić, że aktualne pozostają zastrzeżenia, jakie wyraziliśmy w oświadczeniu Zarządu Głównego PTH z dnia 5 lutego 2014 roku w trakcie prac przygotowawczych do zmian ustawy o IPN. Pozwalamy sobie tekst tego stanowiska przesłać w załączeniu do niniejszego listu.

Stoimy na stanowisku, że należy ponownie przedyskutować treść ustawy. Prosimy Pana Prezydenta o stworzenie takiej możliwości poprzez jej zawetowanie.

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Historycznego

Warszawa, dnia 2 lutego 2018 roku.

Pałac Prezydencki w Warszawie Pałac Prezydencki w Warszawie (fot. Marcin Białek, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa–na tych samych warunkach 3.0 niezlokalizowana)

PTH zostało utworzone w 1886 r. we Lwowie jako Towarzystwo Historyczne. W 1924 r. zyskało charakter ogólnopolski i zmieniło nazwę na Polskie Towarzystwo Historyczne. Po II wojnie światowej siedzibą organizacji był przez krótki moment Kraków, od września 1947 r. siedzibą jest Warszawa. W 2005 r. PTH otrzymało status organizacji pożytku publicznego.

Zobacz też:

Źródło: oficjalna strona PTH

Histmag jest darmowy. Prowadzenie go wiąże się jednak z kosztami. Pomóż nam je pokryć, ofiarowując drobne wsparcie! Każda złotówka ma dla nas znaczenie.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Dotychczas byłem zdecydowanym przeciwnikiem tej ustawy, która jest przecież zwyczajnym bublem prawnym (nie zaprzeczają temu nawet ortodoksyjni pisowcy), ale moje nastawienie do niej zmieniło się, gdy dostrzegłem, że niechcący niesie ona wiele dobrego dla edukacji historycznej Polaków. Wielu moich znajomych, uważających się dotychczas za dobrze wyedukowanych, zaczęło teraz krytycznie oceniać swój ogląd naszej historii, poświęconej relacjom polsko-żydowskim. Niektórzy zaczęli nawet porównywać liczebność niemieckich i żydowskich ofiar Polaków w czasie całej wojny. Liczenie to nieodmiennie kończyło się ciężkim westchnieniem - bez konkluzji, albo szeptem: to jednak Gross miał rację... Wzrosło także zainteresowanie książkami M. Tryczyka, B. Engelking i J. Grabowskiego.
Ustawa ta zapewne będzie także sprzyjała powstaniu refleksji i lepszej edukacji historycznej u zamieszkujących moje strony licznych Ukraińców, którzy będą zmuszeni do sięgnięcia do poważniejszej literatury niż "Nasze Słowo", by móc polemizować z Polakami o banderyźmie.
Jednak olbrzymim mankamentem tej ustawy jest mimowolne zniesławienie Polski i Polaków za granicą.



Odpowiedz

Gość: Oon |

@ bartensteiner

Czy mamy teraz wolnosc slowa, sprawdzimy... :)

https://drive.google.com/file/d/1LTe5u8B7AIfCJmyLtiThXKnELib82F81/view?usp=drivesdk



Odpowiedz

Gość: Andrzej |

To jakiś obłęd... Tylnymi drzwiami wprowadza się cenzurę a miłośnicy historii biją brawo i domagają się wprowadzenia jej w życie.l Tylko patrzeć jak wprowadzi się ustawę karzącą za krytykowanie Lecha Kaczyńskiego ( z wyłączeniem badań naukowych;) ) później np ustawę zabraniającą gloryfikacji Lecha Wałęsy. Potem zabroni się krytycznych ocen JP !! a potem kolejne i kolejne. A na koniec kiedy tych ustaw będzie już sporo wprowadzi się urząd koordynujący te przepisy. Na Mysiej znajdzie się jakiś wolny budynek?
Naprawdę bilion zł domagają się środowiska żydowskie? a może miliard po przeliczeniu z amerykańskich bilionów na nasze miliardy? Zresztą to zapewne taka prawda jak Protokoły mędrców Syjonu. Skąd taka agresja wobec PTH , przecież to właśnie ci ludzie dbają o prawdę historyczną która jest czym znacznie szlachetniejszym od śmierdzącej ideologią "polityki historycznej"



Odpowiedz

@ Gość: Andrzej

To gremium niewątpliwie stałoby się bardziej wiarygodne, gdyby zaapelowało o zniesienie podobnych uregulowań prawnych także w innych krajach, gdzie takowe obowiązują (wskazując np. na tworzenie w ich wyniku "tematów tabu").

Nie broń tego listu, bo on się z polskiej perspektywy obronić nie da.



Odpowiedz

Gość: |

@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego

Nie interesuje mnie "polska perspektywa" . Liczy się perspektywa historyczna bo historia jest jedna. I trzeba to wbijać do tępych łbów politykom, bredzącym o "polityce historycznej" i myślącym o tym jak pod pretekstem "obrony honoru" wprowadzić cenzurę. Popieranie rozwiązań zawartych w tej ustawie przypomina dopominanie się karpi o przyśpieszenie wigilii.



Odpowiedz

@ Gość:

Historia była jedna, ale w każdym kraju jest pisana inaczej. I każdy kraj chciałby móc dyktować ją po swojemu także innym krajom, tylko nie zawsze ci inni mu na to pozwalają. Własne pisanie swojej historii jest jednym z atrybutów suwerenności, chociaż w krajach niesuwerennych ideologicznie być może przedstawiają to maluczkim w inny sposób.

Różnica między Polską i wspomnianymi krajami polega m.in. na tym, że nasi historycy martwią się swobodą badań naukowych u nas, natomiast ich historycy wykazują troskę o swobodę badań u innych, sytuację u siebie pozostawiając w gestii swoich polityków. Widocznie mają do tych polityków większe zaufanie.



Odpowiedz

Gość: |

@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego

Może dlatego że "tam" politycy zostawiają historię historykom a u nas politycy dyktują historykom "jak ma być". Wiesz o tym równie dobrze jak ja więc może zacznij od tego by nasi historycy mieli swobodę badań, bo cień Mysiej znowu widać. Kończę tę wymianę myśli bo chyba jednak różnimy się tym, że ja myślę o czystości historii a Ty jej podporządkowaniu suwerenności czyli o "polityce historycznej" która ma tyle wspólnego z historią co krzesło elektryczne z krzesłem



Odpowiedz

@ Gość:

"Czysta historia" istnieje tylko w przysłowiowej Jaskini Platońskiej, ale w środku, nie na ścianach.

To poniekąd prawda, że TAKŻE u nas środowiska pozahistoryczne i pozanaukowe pod groźbą bardzo wymiernych, surowych i konsekwentnie egzekwowanych sankcji zabraniały i zabraniają historykom rozważania pewnych sposobów ujmowania pewnych fragmentów historii. Nie chodzi tu o prawdę historyczną po prostu, bo podobnie w świetle zachowanej dokumentacji oczywistych absurdów jest w historii wiele, a mimo to nie są one w podobny sposób stygmatyzowane. Ja o tym wiem, natomiast ty jesteś być może zbyt młody lub niedoświadczony, by zdawać sobie sprawę, że dzieje się to w warunkach obowiązującej aktualnie "wolności od cenzury", której z takim zaangażowaniem próbujesz bronić przed nie-wiadomo-czym.



Odpowiedz

Gość: 11 |

@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
W pełni popieram Pana stanowisko, właśnie taki apel byłby uczciwy. Próbowałem @Anrzejowi opisać mechanizm polityczny w jakim się znajdujemy - sytuacja jest moim zdaniem naprawdę dramatyczna - admin nie puścił mojej odpowiedzi, o co jednak nie mam żadnych pretensji.



Odpowiedz

@ Gość: "tam" i "u nas" - na co to rozróżnianie?
Wszędzie istnieją podobne zjawiska: różnego rodzaju cenzury: od państw, od właścicieli mediów (!!!), od rozmaitych społeczności (!!), od otoczenia (!) i własne przyhamowania (!).
Bądźmy szczerzy i nie róbmy tu antypolskiej propagandy!



Odpowiedz

Gość: Andrzej |

@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Mój dobry człowieku, w ten sposób odnoszę się do Twego stwierdzenia o mym młodym wieku i braku doświadczenia. Wiesz, mam ponad 70 lat, w 1968 bylem na studiach i pamiętam antysemickie ekscesy i przemówienia Gomułki w których krzyczał o prawdziwej historii. Zetknąłem się z cenzurą i właśnie dlatego piszę o cenzurze, którą wprowadzi nasz wspaniały ustawodawca. I wiem czego bronię... Naprawdę jesteś uczniem profesora Kostrzewskiego?



Odpowiedz

Gość: Marek |

Żenujące oświadczenie, nie wiem czemu Zarząd PTH rości sobie miano do wypowiadania się w imieniu wszytkich historyków. Najbardziej zastanawiające jest zdanie "Pragniemy zwrócić uwagę, że przyjęta ustawa (...) może w znaczący sposób ograniczyć zainteresowanie międzynarodowego środowiska historyków wspólnymi badaniami na przeszłością Polski i ograniczyć skutki dotychczasowych działań Polskiego Towarzystwa Historycznego w tym zakresie". Czy autorzy chcą w ten sposób przekazać, że zagraniczne granty i poklepywania po plecach ze strony "kolegów" z zagranicy są ważniejsze niż dbanie o honor i dobre imię własnego kraju?!



Odpowiedz

@ Gość: Marek
Bylem dotąd dość czynnym członkiem PTH. Badałem dotąd także niektóre sprawy polsko-żydowskie. Coś tam publikowałem...
Ale to obecne PTH stanowisko zraża. To chyba powód do wycofania się....



Odpowiedz

Gość: 11 |

to jakaś obłędna żenada. Kim trzeba być by nie widzieć związku noweli ustawy o IPN z roszczeniami do majątku pożydowskiego. Skoro to całe towarzystwo przykłada do tego rękę to przypomnę: środowiska żydowskie chcą bilion zł. Macie tyle? W przeliczeniu na każdego Polaka w wieku produkcyjnym wychodzi ok. 42 tys. zł.
Hej Wy tam z tego PTH, zbieracie już swoją dolę? Bo jakby co, zawsze możecie zmienić pracę i wziąć kredyt. A przy okazji zbierzcie też za mnie bo ja się nie piszę.
https://dorzeczy.pl/kraj/55078/Srodowiska-zydowskie-chca-poprawek-w-ustawie-reprywatyzacyjnej-Chodzi-nawet-o-bilion-zlotych.html



Odpowiedz

@ Gość: 11 , Jakoś mało się zauważa ten element sprawy: roszczenia majątkowe Żydów (i ich państwa) związane z pozostawionym dobrem osób prywatnych. Jakoś europejskim państwom nie przychodzi do głowy wysuwać roszczenia do prywatnych dóbr ich rodaków, obywateli drugich państw, zmarłych bez spadkobierców.



Odpowiedz

Gość: Kazimierz |

Cytuję z waszego stanowiska: "Nawet jeśli pewne zagadnienia z przeszłości są trudne i bolesne to na wspólnocie historyków spoczywa odpowiedzialność rzetelnej ich analizy". - To proszę mi przeanalizować stwierdzenie pewnego naukowca, że Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów, niż Niemców. Czy Państwo wydali w tej kwestii jakieś oświadczenie? Jeżeli nie, to teraz zrobi tą sąd; poprosi o fakty, bo tylko o tym jest mowa w ustawie.



Odpowiedz
Mat. pras.

Ten news powstał w oparciu o informację prasową lub inne materiały poddane opracowaniu redakcyjnemu.

Paweł Czechowski

Ukończył studia dziennikarskie na Uniwersytecie Śląskim. W historii najbardziej pasjonuje go wiek XX, poza historią - piłka nożna.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org