Autor: Alicja Młyńska
Tagi: XVI-XVII wiek, Historia życia codziennego i obyczajowości, Historia sportu, Historia kultury i sztuki, Artykuły, Beneluks, Europa
Pierwsza publikacja: 2009-11-07 11:55, aktualizacja: 2021-01-26 01:10
Licencja: wolna licencja

Zimowe rozrywki XVII-wiecznych Holendrów na podstawie obrazu Hendricka Avercampa „Zabawy na lodzie”

Hendrick Avercamp w nieśmiałą dyskretną harmonię szarości wprowadzał żywe, świeże akcenty szkarłatu. Malował pełne wdzięku sceny zimowe i wesołe sceny łyżwiarskie na tle holenderskiego krajobrazu. Dzięki jego twórczości możemy lepiej poznać sposoby zimowej rekreacji holenderskiego społeczeństwa w XVII wieku.

Hendrick Avercamp urodził się około 26 stycznia 1585 r. w Amsterdamie. Jego ojciec, pochodzący z Fryzji, był nauczycielem łaciny. Rok po narodzinach Hendricka przeniósł się wraz z rodziną do Kampen, gdzie został aptekarzem. Dwaj bracia Hendricka również zajmowali się medycyną – jeden z nich został lekarzem, drugi – Lambert, tak jak ojciec, aptekarzem. Hendrick był najprawdopodobniej głuchy i niemy, stąd też powstał jego „pseudonim artystyczny”: „Niemy z Kampen”. Około 1600 r. wyjechał do Amsterdamu na nauki malarstwa, które pobierał u Pietera Isacksa, artysty duńskiego pochodzenia. Prawdopodobnie studiował również u Davida Vinckboonsa. Obaj malarze byli naśladowcami Pietera Breugla, zarówno Młodszego jak i Starszego, co potem przejawiło się w twórczości Avercampa. Jego malarstwo nosiło także ślady wpływów Gillisa van Coninxloo, przejawiając przejście od flamandzkiego stylu malowania pejzaży do holenderskiej koncepcji realizmu, prezentowanej później m.in. przez Esaiasa van Velde oraz Jana van Goyena. W 1614 r. Avercamp powrócił do rodzinnego Kampen, gdzie zajął się malowaniem licznych zimowych krajobrazów. Jego pierwsze obrazy nie ukazywały wpływów amsterdamskich malarzy, lecz mało znanego twórcy z Kampen – Gerrita van der Horsta.

Hendrick malował sceny rodzajowe, zaobserwowanych ludzi na lodzie – łyżwiarzy, golfiarzy, spacerowiczów; jego obrazy miały małe wymiary. Zmarł 20 lat później, około 15 maja 1634 r. Kontynuatorem jego twórczości i stylu był jego bratanek, Barent Avercamp (1612-1679) . Twórczość Hendricka Avercampa została opisana następująco w „Słowniku malarstwa holenderskiego i flamandzkiego”: W nieśmiałą dyskretną harmonię szarości wprowadzał żywe, świeże akcenty szkarłatu. Malował pełne wdzięku sceny zimowe i wesołe sceny łyżwiarskie na tle holenderskiego krajobrazu. Jego obrazy znajdują się w Rijksmuseum w Amsterdamie, w Budapeszcie, w Pałacu Windsorskim w Londynie (w zbiorach królowej Elżbiety II) oraz w Musée d' Art et d'Histoire w Genewie.

Hendrick Avercamp, „Zabawy na lodzie”, 1610 r., olej na desce, National Galery, Londyn.

Rozrywki na lodzie były jedną z wielu form spędzania wolnego czasu przez Holendrów. Jazda na łyżwach, spacery po zamarzniętych licznych kanałach, przejażdżki saniami po lodzie, gra w hokeja, turnieje łyżwiarskie… Gdy zamarzały jeziora i kanały, ślizgawka stawała się miejscem spotkań towarzyskich. Na lodowisku można było natknąć się na księdza, bogatą mieszczkę obok służącej, kupca obok drobnego sklepikarza, chłopa przy urzędniku. Gdy kanały skuwał lód, do głosu dochodziła swoista demokracja ludowa – zacierały się różnice klasowe, posiadana godność i bogactwo przestawały odgrywać jakiekolwiek znaczenie. Na lodzie bowiem obowiązywały zasady „równości, wolności i braterstwa”. Obraz Hendricka Avercampa jest idealnym przykładem ilustrującym swobodę i radość ze wspólnej zabawy na lodowisku. Widać wyraźnie kupców stojących na brzegu jeziora, po prawej stronie stoi rodzina z dziećmi, życie toczy się swoim rytmem, choć jakby trochę wolniej niż zwykle. Zauważyć można bogate kobiety spacerujące po lodzie lub jeżdżące bez żadnych oporów na łyżwach wśród ludzi z niższych warstw społecznych. Patrząc na ten obraz ma się wrażenie, jakby wszyscy mieszkańcy, bez względy na płeć, wiek i stan wyszli na miejskie zamarznięte jezioro. Widać matki z dziećmi bawiące się na lodzie, poważnych i bogato ubranych mężczyzn, prostych chłopów, ludzi siedzących w łodziach przymarzniętych do lodu.

Oprócz ślizgania się na łyżwach, dla rekreacji odbywano także coroczne wyścigi łyżwiarskie oraz tzw. „wędówkę jedenastu miast”. Wśród najlepszych zawodników tej pierwszej dyscypliny wymienić należy Cornelisa le Fleur, Judit Johannes oraz Marię Scholstus. W tej kategorii organizowano coroczny turniej o tytuł Najszybszego, gdzie ścigano się na trasie Leyda – Amsterdam, która miała długość około 6 mil (oczywiście zawody odbywały się tyko wtedy, gdy zamarzła cała trasa). Obecnie łyżwiarstwo szybkie jest sportem narodowym Holendrów, jednak przez łagodniejsze zimy i coraz bardziej zanieczyszczone kanały i jeziora sport ten uprawia się w krytych lodowiskach, a nie jak dawniej na zamarzniętych wodach na świeżym powietrzu.

„Wędrówka jedenastu miast” polegała z kolei na pokonaniu trasy łączącej w sumie 11 miast, choć czasem liczba ta powiększała się do 12 lub 13 miast. W dobrych latach, gdy zima na to pozwalała, trasa sięgała nawet 200 kilometrów. Przykład takiej wędrówki podał Paul Zumthor, opisując wyprawę 6 śmiałków, którzy wyruszywszy 19 grudnia 1676 r. o 4 nad ranem, pokonali trasę około 200 kilometrów w 15 godzin.

Nieraz urządzano także swoiste pokazy jazdy figurowej; takie łyżwiarstwo określono mianem jazdy holenderskiej. Do jazdy na lodzie używano 3 rodzajów łyżew: holenderskich – wydłużonych z zakręconymi trzykrotnie noskami, fryzyjskich – szerokich i płaskich oraz angielskich – wysokich i krótkich.. Do ścigania natomiast używano łyżew drewnianych podbitych żelazem o długości równej długości stopy. Łyżwy mocowano do obuwia za pomocą skórzanych pasków lub sznurków, z czasem zaczęto używać łyżew z wbudowanymi butami. Na obrazie Avercampa widać, że łyżwiarze na pierwszym planie używają łyżew holenderskich z charakterystycznymi noskami zwróconymi ku górze.

Inny obraz Hendricka Avercampa poświęcony zimowym rozrywkom – „Scena na lodzie” z ok. 1625.

W głębi obrazu można dostrzec mężczyzn grających w swoistą odmianę hokeja, nazywaną przez Holendrów kolf. Gra ta polegała na rzucaniu małej piłki wypchanej pierzem zwanej pennebal tak, aby dotknęła ona palika wbitego w lód, który oznaczony był jako cel. Grano w 2 osoby lub 2 drużyny, wygrywał ten, kto w jak najmniejszej liczbie uderzeń piłki trafił w palik. Z zamiłowaniem oddawano się tej grze, latem na specjalnie do tego przygotowanym terenie, zimą zaś na lodzie.

Ci, którzy nie posiadali łyżew urządzali sobie przejażdżki po lodzie saniami ciągniętymi przez konia. Na pierwszym planie ukazani są dwaj mężczyźni przygotowujący sanie, nieco dalej, po lewej stronie widać ludzi w saniach dosłownie wyjeżdżających zza ram obrazu. Po środku dostrzec można małe, drewniane sanki przypominające skrzynię, z dzieckiem w środku, ciągnięte przez mężczyznę. Avercamp przedstawił więc różnorodność form spędzania wolnego czasu na lodowisku.

Często zdarzało się, że obok lodowiska toczyło się normalne życie – prowadzono handel, otwierano karczmy i szynki, gdzie zmęczeni i głodni łyżwiarze mogli się posilić i ogrzać. Stawiano także namioty na samym lodzie, co widać wyraźnie na obrazie Avercampa. Namioty takie, aby były widoczne z daleka, oznaczano flagami, a wieczorem zapalonymi latarniami lub pochodniami. Karczmarze wystawiali tam swoje jadło, zwłaszcza bardzo lubiane przez Holendrów naleśniki, wafelki i ciastka; oczywiście nie brakło również trunków, takich jak jałowcówka, wino z cukrem czy piwo.

Obraz Avercampa jest bardzo żywy, pełen energii, jedynie prawa jego część jest spokojniejsza, bardziej senna i leniwa. Malarz ukazał kontrast między ludźmi bawiącymi się na zamarzniętym jeziorze a codziennością osób ukazanych przy budynku po prawej stronie. Na co dzień spokojne miejsce na obrzeżach miasta, w zimie staje się punktem spotkań ludzi z prawie całej miejscowości. Starsza osoba siedząca nad małą przystanią jest jakby uosobieniem spokoju i ciszy panującej tu poza „sezonem”. Ludzie mieszkający obok jeziora, tutejsi, przyglądają się zimowym gościom na lodzie, są jakby ich gospodarzami. Mieszkańcy miasta widzianego w oddali zaludniają cichą i spokojną osadę, jednak gdy nadejdą wiosenne roztopy wszystko wróci do swojego starego porządku…

Zobacz też

Bibliografia

Źródła:

  1. Avercamp Hendrick, Zabawy na lodzie, [w:] Wielcy Malarze. Pejzażyści holenderscy XVII w., nr 72.

Opracowania:

  1. Avercamp Hendrick, [w:] Wielcy Malarze. Pejzażyści holenderscy XVII w., nr 72.
  2. Avercamp Hendrick, [w:] WebMuseum Paris [dostęp 05.11.2009].
  3. Avercamp Hendrick, [w:] Genaille R., Słownik malarstwa holenderskiego i flamandzkiego, Warszawa 1975.
  4. Talipska-Van Veen J., Rozrywki w dużych miastach portowych Niderlandów w XVII w., (niepublikowana praca doktorska, Uniwersytet Gdański, 2001).
  5. Zumthor P., Życie codzienne w Holandii w czasach Rembrandta, Warszawa 1965.
  6. Żurawicki L., Holandia, Warszawa 1983.

Zredagował: Kamil Janicki

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Alicja Młyńska
Magister historii oraz absolwentka studiów kulturoznawczych I stopnia. Interesuje się historią lokalną, lotnictwem, sztuką sepulkralną i symboliką nagrobną.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy