Opublikowano
2012-01-06 18:03
Licencja
Wolna licencja

Zorian Dołęga-Chodakowski (Adam Czarnocki) i jego badania terenowe nad Słowiańszczyzną

Adam Czarnocki, znany bardziej jako Zorian Dołęga-Chodakowski, zasłynął dzięki pracy: „O Słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem”. Jest uważany za jednego z prekursorów badań nad Słowiańszczyzną. Autorzy dziewiętnastowiecznych publikacji podają sprzeczne informacje na temat jego niewątpliwie ciekawego życia.


Strony:
1 2 3

Adam, syn Sekundyny i Jakuba Czarnockich, urodził się 4 kwietnia 1784 roku w miejscowości Podhajna koło Nieświeża1. Dzieciństwo spędzał najpierw przenosząc się z rodziną od majątku do majątku, późnej trafił pod opiekę krewnych, którzy zadbali o jego wykształcenie2.

Po zarzuceniu praktyk prawniczych przyjął posadę zastępcy pełnomocnika w dobrach Józefa hr. Niesiołowskiego, wojewody nowogródzkiego. Dowiedziawszy się o planach utworzenia armii w nowo powstałym Księstwie Warszawskim, szybko zdecydował się na wyjazd. Chciał o tym pisemnie powiadomić przyjaciela, lecz jego list wpadł w ręce Rosjan. Efektem tego było aresztowanie A. Czarnockiego w marcu 1808 roku, a następnie pozbawienie go szlachectwa i nałożenie kary dożywotniej służby wojskowej3.

Dywizja, do której został przydzielony Czarnocki, została skierowana na Litwę. Zakwaterowano ją w Bobrujsku. Wtedy właśnie Adam zdecydował się zdezerterować. Jego ucieczka zakończyła się sukcesem (prawdopodobnie upozorował własną śmierć, gdyż w urzędowych dokumentach figurował jako zmarły)4.

Zbieg udał się do Warszawy. Aby zatrzeć za sobą, ślady zmienił imię (a może i nazwisko). Od tej pory znany był jako Zorian Czarnocki (lub Lubrański). Wstąpił do armii Napoleona. Po jej klęsce w 1812 roku udał się w rodzinne strony, w nowogródzkie, ale nie pozostał tam długo. Co działo się z Czarnockim pomiędzy rokiem 1812 a 1813, nie wiadomo. Jego biograf z końca XIX wieku, Franciszek Rawita-Gawroński, przypuszcza, że w tym czasie po raz kolejny zmienił on nazwisko (z Czarnockiego lub Lubrańskiego na Chrzanowskiego)5.

Nieznane są również jego poczynania w przeciągu kolejnych czterech lat. Prawdopodobnie udał się na Wołyń, przebywał także na Podolu. W tracie swoich podróży nie pominął Krzemieńca. Czarnocki zawarł tu wiele znajomości, które ułatwiły mu nawiązanie kontaktu z księciem Adamem Czartoryskim – znanym mecenasem kultury i nauki6.

Budynek dawnego kolegium jezuickiego, w którym mieściło się Liceum Krzemienieckie (fot. Daniel Baránek, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Po zaprezentowaniu przez Zoriana Dołęgę-Chodakowskiego (najprawdopodobniej dał się poznać pod tym nazwiskiem już w Krzemieńcu) dotychczasowych rezultatów swych badań (zboru pieśni i rozpoczętej pracy nad „Słownikiem historyczno-geograficznym”), Czartoryski zdecydował się otoczyć go opieką i wesprzeć jego działalność naukową. W 1817 roku na polecenie Czartoryskiego Chodakowski wyruszył do Galicji, by tam badać starożytności słowiańskie7.

Celem jego podróży był Kraków. Tam skupił się na głównie na kwerendzie archiwalnej i bibliotecznej, jednocześnie zaczął zabiegać o dodatkowe fundusze na badania z Uniwersytetu Wileńskiego. Za namową Czartoryskiego w 1818 roku napisał pracę: „O Słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem”, która stanowiła podsumowanie jego dotychczasowych dociekań. Przesłał ją profesorom wileńskiej uczelni wraz z memoriałem, w którym przedstawił plan dalszych poszukiwań i metodę, jaką chciał się posłużyć. Nie przyznano mu jednak subsydiów, a on sam został uznany za dyletanta. Było to spowodowane brakiem wykształcenia kierunkowego, ale i pokory. Chodakowski chciał wykroczyć poza obowiązujący schemat badań naukowych8.

Wobec tych niepowodzeń uczony-amator zwrócił się w stronę Petersburga, gdzie od razu zainteresowano się jego badaniami. W marcu 1820 roku zaprezentował tam „Projekt uczonej podróży po Rosyi w celu wyjaśnienia starożytnych dziejów Słowiańszczyzny”. Zatwierdzenie planu jego wyprawy naukowej przez cara Aleksandra I9 nastąpiło na początku lipca 1820 roku10. W kolejnym miesiącu Czarnocki wyruszył z Petersburga na wschód, a po roku pracy napisał sprawozdanie z przeprowadzonych badań. Spotkało się ono z negatywnymi ocenami rosyjskich sfer naukowych, co spowodowało utratę subwencji rządowych11.

Ciężki to był czas dla Chodakowskiego. Ostatecznie zdecydował się na wyjazd z Moskwy12 i przyjął posadę zarządcy dóbr w Pietrowskoje13. Zmarł 17 listopada 1825 roku w guberni twerskiej14.

Za życia działalność Z. Dołęga-Chodakowskiego nie została doceniona w kręgach naukowych. Dużo jednak większe zainteresowanie wzbudziła wśród młodzieży, która rychło podążyła za wzorem niestrudzonego badacza, by poznawać kulturę ludową i dzieje Słowiańszczyzny15.

Chodakowski nie był pierwszym badaczem, którego Słowiańszczyzna zafascynowała. Niewątpliwie zainteresowanie tą problematyką sięga czasów znacznie wcześniejszych, dopiero jednak w okresie Oświecenia podjęto pierwsze próby naukowej odpowiedzi na dotyczące jej pytania. Utrata niepodległości wpłynęła na chwilowe zahamowanie tych tendencji, ale na początku XIX wieku nurt ten odrodził się z jeszcze większą siłą. Początkowo badania takie były zajęciem pasjonatów, zbieraczy-amatorów, by stopniowo stawać się domeną uczonych-naukowców16.

Bohdan Janusz – człowiek, który kochał zabytki

Czytaj dalej...

Ruch słowianoznawczy, czy raczej słowianofilski, reprezentowali na początku XIX wieku na ziemiach polskich przede wszystkim trzej uczeni. Oprócz Adama Czarnockiego byli to Wawrzyniec Surowiecki i Ignacy Benedykt Rakowiecki17, prezentowali oni jednak zgoła odmienne podejście do badań nad Słowiańszczyzną. Byli oni „historykami gabinetowymi” i również Czarnockiemu zalecali studia nad źródłami pisanymi18.

Mnie oczywiście najbardziej interesują badania Chodakowskiego, zwłaszcza jego prace wykopaliskowe, gdyż ta sfera jego działalności jest najmniej znana, a to z powodu szczupłości źródeł na ten temat. O wiele lepiej zbadana jest działalność uczonego w zakresie etnografii i językoznawstwa19.

Zainteresowania Czarnockiego kulturą ludową (ich początków niektórzy dopatrują się już w okresie jego dzieciństwa, kiedy wspólnie z ojcem przenosił się od majątku do majątku20), są o tyle ciekawe, że przebywanie wśród ludu pozwoliło mu dostrzec to, że zachowywał on elementy kultury słowiańskiej z epoki przedchrześcijańskiej21. W „Projekcie naukowej podróży po Rosji w celu objaśnienia starożytnych dziejów Słowian” pisał: „Nasi wieśniacy nigdy nie zaznali nagłej przemiany obyczajów; oni w prostocie, obrzędach i zabawach zachowali jeszcze to, co zostawili nam przodkowie”22.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Kup książkę: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Polacy na krańcach świata: XIX wiek Autor: Mateusz Będkowski
Tytuł: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

wersja papierowa (3 części w jednym wydaniu):

ISBN: 978-83-66022-39-3 Oprawa: miękka

Stron: 422 Wymiary: 145 × 210

39,90 zł

wersja e-book:

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

Część 1 Część 2 Część 3

Cena: po 9,90 zł za każdą część

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Słowianin |

Chciałbym zauważyć, że Czarnocki nie przywdział na przydomek nazwiska złożonego tylko dwa imiona (Zorian i Dołęga) plus nazwisko (Chodakowski). W tym właśnie problem.



Odpowiedz

O ile nie czuję się kompetentny, by wypowiadać się odnośnie do pisowni "Słowianie" lub "Sławianie" (choć nie dziwi mnie użycie wersji zastosowanej we współczesnym wydaniu), o tyle chciałbym zauważyć, że nazwiska złożone pisze się z łącznikiem: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629538.



Odpowiedz

Gość: Słowianin |

Po pierwsze nie Zorian Dołęga-Chodakowski tylko Zorian Dołęga Chodakowski. Po drugie nie \"O Słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem\" tylko \"O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem\". To istotne różnice bo wiązały się z poglądami tak samego Chodakowskiego jak i badaczy tamtej epoki (celowo zmieniano nazwę na \"Sławianie\"). Jak można napisać o tym cały artykuł i tego nie wiedzieć?



Odpowiedz

Gość: mjz |

Artykuł jest niezwykle interesujący. Uważam, że tak złośliwe przedstawienie uwagi o dacie jest zupełnie nieuzasadnione. Zachęcam Autorkę do przejrzenia tekstu i poprawienia kilku błędów (literówek itp.). Pozdrawiam!



Odpowiedz

Gość: uwaga |

chodzi tutaj o 1820 roku



Odpowiedz
Aleksandra Jeleń

Magister historii i archeologii, absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego, doktorantka w Instytucie Archeologii tejże uczelni. Jej zainteresowania skupiają się wokół historii archeologii XIX i XX wieku.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org