Opublikowano
2016-01-17 15:05
Licencja
Wolna licencja

Ryszard Kukliński: Musiałem wybrać – służyć narodowi czy Czerwonemu Imperium

Ryszard Kukliński przybierał różne pseudonimy: Jack Strong, Mewa, Polski Viking. Do dziś jego postać budzi kontrowersje i dyskusje mimo oficjalnego zakończenia sprawy. Jeśli zdradził Polskę, to jaką? Jeśli jest bohaterem, to czyim?


Strony:
1 2 3 4

Płk Ryszard Kukliński (Fot. z oficjalnej strony Polskiego Senatu, opublikowano na licencji CC BY-SA 3.0 pl

Kim był Ryszard Kukliński?

Rodzi się 13 czerwca 1930 roku w Warszawie. Dzieciństwo przerywa mu wojna, w czasie której pomaga kolegom zamkniętym w żydowskim getcie. Jego ojciec, żołnierz AK, zostaje aresztowany przez gestapo. Syn nigdy go już nie zobaczy. W wieku 17 lat rozpoczyna służbę wojskową i studia w Oficerskiej Szkole Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. W 1963 roku zostaje powołany do Sztabu Generalnego, a cztery lata później do Międzynarodowej Komisji Nadzoru i Kontroli w Wietnamie. Wraca stamtąd w 1968 roku. Trzy lata później podejmuje funkcję sekretarza delegacji Układu Warszawskiego i oficera łącznikowego między Ludowym Wojskiem Polskim a Armią Czerwoną. W 1971 roku podejmuje współpracę z CIA. Podczas studyjnego rejsu do Europy Zachodniej 18 sierpnia 1972 roku po raz pierwszy spotyka się z przedstawicielami amerykańskiego wywiadu. Od tego momentu przekazuje wszelkie dokumenty, do których ma dostęp. Przez lata współpracy pnie się po szczeblach kariery. Zostaje zastępcą szefa Zarządu Operacyjnego i szefem Oddziału Planowania Obronno-Strategicznego. W 1975 roku Kukliński przekazuje Amerykanom swój analityczno-strategiczny tekst o możliwości wybuchu III wojny światowej jako konsekwencji agresji ZSRR na państwa NATO. Niedługo później zostaje wysłany na kurs dowódczy w Wojskowej Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR im. Woroszyłowa. Po powrocie zostaje jednym z najbliższych współpracowników gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W 1980 roku powołuje on Kuklińskiego do kilkuosobowej grupy generałów przygotowujących warianty wprowadzenia stanu wojennego. 2 listopada 1981 roku następuje przeciek – Sztab Generalny dowiaduje się, że Zachód ma plany wprowadzenia stanu wojennego. Po gorączkowych przygotowaniach, w nocy z 7 na 8 listopada Kukliński wraz z rodziną zostaje ewakuowany do Stanów Zjednoczonych. W 1984 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego skazuje go na karę śmierci. Rodzina Kuklińskich cały czas mieszka w Ameryce. W 1994 roku giną dwaj synowie pułkownika. Rok później wyrok śmierci zostaje uchylony, a trzy lata później polski prokurator umarza postępowanie przeciwko Kuklińskiemu i uniewinnia go. W 1998 roku przyjeżdża do Polski. Od tej pory wielokrotnie przebywa w Warszawie, gdzie urządza mieszkanie, do którego chce wrócić z żoną na stałe. Pułkownik umiera w Ameryce 11 marca 2004 roku. Zostaje pochowany na Powązkach.

Zobacz także:

Czemu podjął współpracę?

Podczas wizyty w Polsce powiedział, iż nie mógł być ślepo posłuszny Jaruzelskiemu i że lojalność wobec przełożonych nie jest dla niego ważniejsza niż lojalność wobec ojczyzny. Stwierdził, że wojsko nie jest mafią, a żołnierze mogą odmówić wypełnienia rozkazu dowódcy, który nie jest lojalny wobec ojczyzny.

Ostatnia legitymacja wojskowa pułkownika Kuklińskiego (domena publiczna)

Ponadto, jak sam twierdził, to Solidarność i wydarzenia z 1970 roku przyczyniły się do podjęcia decyzji o nawiązaniu współpracy z Ameryką. Do współpracownika z CIA, Daniela, pisał w jednym ze swoich listów: Nic i nikt nie odwiódłby mnie od tej decyzji i nie sprowadził z obranej drogi. Po sierpniu mam jeszcze większe przekonanie, że nie kroczę tą drogą samotnie i że naród pragnie uwolnić się z jarzma narzuconego komunizmu. W końcu teraz mogę uczynić więcej dla tego kraju, dla sprawy wolności niż dziewięć lat temu. To wysiłki jednostek tworzą siłę narodu, wobec której nawet największe mocarstwo pozostaje bezradne.

Nie wszyscy zgadzają się z tym, że działał z pobudek ideologicznych i patriotycznych. Czesław Kiszczak, przeciwnik Kuklińskiego, twierdził: Był produktem systemu komunistycznego i wszystko, co posiadał cennego, zawdzięczał temu systemowi. System ten stworzył mu szanse, dał wykształcenie i otworzył przed nim drzwi kariery. Jedynie ten system mógł go wypromować i wynieść w sensie awansu i statusu społecznego. Nie miał ideologicznych powodów, by z nim walczyć, ponieważ odniósł z niego bezpośrednie korzyści.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Polak |

Zdrajca to zdrajca.
Wczoraj zdradził ciebie dziś zdradził mnie jutro zdradził innego. Choć mówi że zdradza bo to nie jego ideologia zdradza dla pieniędzy.
Kuklińskiego wychowała i wyksztalcila ideologia którą zdradził dla pieniędzy nie wiary.



Odpowiedz

Gość: Jb |

A Staufenberg???? Zdradził Wodza i Vaterland i to w krytycznym momencie.....



Odpowiedz

Gość: Stanisław Gadomski |

@ Gość: Jb
Staufenberg ochoczo służył w napaści na Polskę. A Kukliński był chwalony za przygotowywanie najazdu na Czechosłowację w 1968r. Tego się nie powinno pomijać w życiorysach.



Odpowiedz

@ Gość: Stanisław Gadomski @ Gość: Jb
No jeszcze porównajcie Jaruzelskiego do Hitlera...
Dlaczego miałby nie uczestniczyć w ataku na Polskę?



Odpowiedz

Zawsze mam wątpliwości, co o takich ludziach myśleć? Bo FAKT jest niezaprzeczalny, że był szpiegiem, agentem CIA. Złożył przysięgę wojskową na wierność ojczyźnie. Jak ona była to była! DO TAKIEGO wojska poszedł a nie musiał.
Według mnie nie zasłużył na pochlebstwo z tego właśnie powodu, bo podważa sens KAŻDEJ przysięgi wojskowej bez względu na ustrój polityczny.
Dobrze, że kara została z niego zdjęta jednak nie róbmy z niego bohatera bo jednak był zdrajcą.



Odpowiedz

@ Janusz Jotgie FAKT jest niezaprzeczalny, że był szpiegiem, złożył przysięgę i ją złamał i brał za to pieniądze. Do wojska poszedł a nie musiał.Pomniki stawiać? Czego nie Pawłowskiemu? Czego potem dzieci w szkole uczyć? Że możecie iść do wojska a potem brać odobcych pieniądze wedle życzynia?



Odpowiedz
Anna Szczykutowicz

Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i harcerka ZHR. Interesuje się historią lokalną, zwłaszcza świętokrzyską partyzantką. Miłośniczka pieszych wędrówek i gór.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org