Opublikowano
2015-07-08 21:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Jagiellonowie - wielka dynastia Europy

Za ich panowania kształt Rzeczpospolitej Obojga Narodów wykuwał się drogą mozolnych negocjacji, nie zaś na polach bitew – i może właśnie takie rozumienie polityki stanowi najbardziej atrakcyjną część jagiellońskiego dziedzictwa.


Strony:
1 2 3 4 5

Zobacz też: Staropolski parlamentaryzm - jak funkcjonował ustrój I RP?

Z woli narodu szlacheckiego. Panowanie dynastii Jagiellonów nierozdzielnie splotło się w świadomości Polaków z rozkwitem literatury narodowej, sztuką renesansu, wspaniałym zwycięstwem pod Grunwaldem, hołdem pruskim, narodzinami nowożytnego państwa i demokracji szlacheckiej. Jednak wielu miało też Jagiellonom za złe, że dla iluzorycznego projektu dynastycznego uwikłali Polskę w trudną walkę o trony Czech i Węgier, które ostatecznie i tak wyślizgnęły im się z rąk. Główną ideą przyświecającą czterem pokoleniom jagiellońskich władców było połączenie w jeden organizm dwóch nader odmiennych krajów, nad którymi przyszło im panować – Litwy, stanowiącej ich dziedziczną domenę, oraz Polski, gdzie potrafiono im przypomnieć, że nie są jak Piastowie „przyrodzonymi panami”, tylko zaproszono ich i wyniesiono na tron z woli narodu szlacheckiego. Jak na czasy, w których przyszło im żyć, byli władcami kompromisu i rzadkiej tolerancji.

Władysławów dwóch: Jagiełło i Warneńczyk

Władysław Jagiełło (fragment gotyckiego ołtarza z Katedry Wawelskiej, ok. 1475–1480)

Międzypaństwowy ślub. W lutowy dzień 1386 r. arcybiskup gnieźnieński Bodzanta błogosławił w katedrze krakowskiej małżeństwo. Panną młodą – i to bardzo młodą, bo zaledwie 12-letnią – była królowa Jadwiga z rodu Andegawenów, „naturalna pani i dziedziczka” królestwa polskiego. Jej małżonkiem – ponad 20 lat starszy wielki książę Litwy Jagiełło, który dopiero co przyjął wraz z chrztem imię Władysława. Poprzez zawarcie tego, jak się miało okazać, raczej nieszczęśliwego małżeństwa, Polska i Litwa łączyły się w ogromny organizm państwowy. W kolejnych stuleciach ich związek miał na przemian ulegać zacieśnieniu lub rozluźnieniu i jeszcze długo po wygaśnięciu dynastii kształtował losy Europy Środkowej.

Jeżeli wierzyć Janowi Długoszowi, najwybitniejszemu historykowi polskiego średniowiecza, królewna Jadwiga długo wzdragała się przed związkiem z – jak sądziła – nieokrzesanym barbarzyńcą. We wczesnym dzieciństwie zaręczono ją z austriackim księciem Wilhelmem Habsburgiem i chociaż pogłoski, jakoby ich małżeństwo zostało skonsumowane, są raczej odbiciem krzyżackiej propagandy, czuła sentyment do towarzysza dziecięcych zabaw. Według Długosza Wilhelma usunięto z krakowskiego zamku i zamknięto bramy, a wówczas Jadwiga usiłowała je własnoręcznie rozbić toporem, żeby utorować sobie drogę na wolność. Lecz u schyłku XIV w. dziedziczki dynastii nie wybierały sobie małżonków ani samodzielnie, ani według porywów serca. Królewnie przedłożono, jak wielkie korzyści królestwo odniesie z jej związku z Jagiełłą, który zjednoczy z Polską całą Litwę, i jakiej radości przysporzy Bogu, jeżeli dzięki niej cały litewski naród przyjmie chrzest i pozna prawdziwą wiarę. Ulegając perswazji polskich panów, Jadwiga zgodziła się wyjść za Jagiełłę, odwołała dziecięce śluby z Wilhelmem i uznała je za nieważne, choć zapewne nie uczyniła tego z lekkim sercem.

Z rodu Giedyminowiczów. Wbrew kąśliwym uwagom Długosza, który pomniejszał zasługi Jagiełły i z upodobaniem przedstawiał go jako prostaka w kożuchu, zdatnego raczej do polowania niż władania dwoma potężnymi państwami, mąż Jadwigi okazał się wybitnym mężem stanu. Pochodził z litewskiej dynastii Giedyminowiczów, która w XIV i XV w. podbiła ogromną część ziem ruskich i stworzyła państwo sięgające od Bałtyku po stepy czarnomorskie, oparte na Dźwinie, Wołdze i Dnieprze. Jagiełło należał do rodu bardzo licznego, miał aż czterech braci przyrodnich i siedmiu rodzonych. Dorastał więc w warunkach ogromnej konkurencji, lecz ostatecznie ojciec wielki książę Olgierd właśnie jego wyznaczył następcą. Pomimo opozycji krewnych – niektórzy z nich szukali pomocy w Moskwie, inni ciążyli ku Polsce lub Węgrom, jeszcze inni zaś zabiegali o wsparcie u krzyżaków i w zakonie inflanckim – Jagiełło zdołał się na tronie utrzymać. Jego najpotężniejszy konkurent stryj Kiejstut został uwięziony i zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. O ogromnej zręczności dyplomatycznej Jagiełły świadczy fakt, że zdołał się porozumieć z jego synem Witoldem, który wprawdzie początkowo zbiegł do krzyżaków, potem jednak zawarł sojusz z Jagiełłą i odzyskał część ojcowizny.

Polska i Litwa w latach panowania Władysława Jagiełły (rys. Poznaniak, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

Chrzest i korona z Polski. Większość poddanych Jagiełły wyznawało chrześcijaństwo w obrządku greckim, podobnie jak niektórzy Giedyminowicze, zwłaszcza ci związani ze schrystianizowanymi od dawna ziemiami Rusi Kijowskiej. Sam Jagiełło pozostawał poganinem, lecz musiał zdawać sobie sprawę, że trwając przy wierze przodków, skazuje się na polityczną izolację i potęguje zagrożenie ze strony prawosławnej Moskwy oraz krzyżaków i kawalerów mieczowych. Mógł przyjąć prawosławie i wejść w orbitę kultury greckiej, lecz w ten sposób wiązałby się z Moskwą, rywalizującą z Litwą o ziemie ruskie. Również przyjęcie chrztu od któregoś z zakonów rycerskich, z którymi Litwa walczyła w XIII i XIV w., groziło utratą niezależności. Jagiełło zwrócił się zatem ku Polsce, gdzie wraz z chrztem w obrządku łacińskim i małżeństwem z dziedziczką tronu oferowano mu godność królewską oraz sojusz przeciwko wspólnym nieprzyjaciołom (unia w Krewie, 1385 r.).

Długie, trwające niemal pół wieku, panowanie Jagiełły popchnęło ziemie litewskie ku cywilizacji zachodnioeuropejskiej. W 1387 r. król, zgodnie z obietnicą, udał się na Litwę z misją chrystianizacyjną. Gaszono święte ognie, niszczono pogańskie świątynie, obalano ołtarze i posągi, wycinano święte gaje, a mieszkańców chrzczono i nadawano im chrześcijańskie imiona. Sam król nauczał modlitw i prawd wiary, poniekąd dlatego, że sprowadzeni z Polski księża nie znali języka litewskiego. Rodacy króla przyjmowali te zmiany z żalem, lecz bez zbrojnego oporu, choć faktyczna chrystianizacja Litwy miała potrwać jeszcze długo: nawet protestanci wciąż mieli okazję spotykać w odludnych litewskich wioskach zwolenników starych bogów.

Krzyżacy, Grunwald. Nie zaprzestali natomiast działań zbrojnych przeciwko Litwie krzyżacy. Chrzest Litwy podważał cel ich istnienia: z braku pogan ich działalność misyjna przestawała mieć sens. Nic dziwnego, że prowadzili szeroko zakrojoną kampanię propagandową przeciwko królowi, kwestionując zarówno szczerość jego nawrócenia, jak i ważność ślubu z Jadwigą. Podsycali również niechęć litewskich panów do Polski i sprzymierzali się z niezadowolonym ze swojej podrzędnej pozycji Witoldem, kiedy znów wystąpił przeciwko królowi. Jagiełło ponownie rozbił ich przymierze i zjednał sobie Witolda, mianując go namiestnikiem Litwy. Ich współpraca umożliwiła połączonym Polsce i Litwie odniesienie zwycięstwa nad krzyżakami i ich sprzymierzeńcami z Pomorza oraz Europy Zachodniej w największej bitwie średniowiecza, pod Grunwaldem (15 lipca 1410 r.). Zwycięstwo to nie zostało w pełni wykorzystane i konflikty z zakonem trwały do końca panowania Jagiełły, lecz miało wielkie znaczenie propagandowe i odbiło się szerokim echem w całej Europie. Po Grunwaldzie rycerze zakonni nigdy nie wrócili już do wcześniejszej świetności i odtąd jedynie bronili stanu posiadania.

Jaka unia? Pomimo układów w Krewie Litwa zachowała pod rządami Witolda dużą niezależność, jak się zdaje, z cichym poparciem króla. Władysław Jagiełło, nie doczekawszy się w małżeństwie z Jadwigą potomstwa, mógł się obawiać, że po jego śmierci Litwa przejdzie pod panowanie nowego króla Polski. Pewnym kompromisem było przyjęcie przez Władysława Jagiełłę w 1401 r. tytułu najwyższego księcia Litwy, podczas gdy Witold pozostawał wielkim księciem, acz po jego śmierci władza nad Litwą miała wrócić do króla i jego spadkobierców. Dopiero unia w Horodle (1413 r.) ściślej związała oba kraje. Zgodnie z jej postanowieniami Wielkie Księstwo Litewskie zachowywało odrębnego władcę, wybieranego jednak za zgodą panów polskich, podobnie jak król polski miał być wybierany za zgodą panów litewskich. Katolicka szlachta litewska uzyskała te same prawa, co szlachta polska, a w sprawach dotyczących obu krajów miały się odbywać zjazdy w Parczewie lub Lublinie.

Książę Witold na grafice z pierwszego tomu Historyi miasta Wilna autorstwa Michała Balińskiego, 1836 r.

Jednak za panowania króla Władysława ścierały się wciąż różne koncepcje tego, czym właściwie ma być unia Polski i Litwy. Witold, świetny wódz i polityk równie utalentowany jak jego stryjeczny brat Jagiełło, podsycał separatyzm litewski i pod koniec życia za namową cesarza Zygmunta Luksemburskiego ubiegał się o koronę królewską. Idei tej stanowczo przeciwstawiał się biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki, przywódca opozycji małopolskiej, który przez unię rozumiał włączenie terytoriów litewskich do Polski. Śmierć Witolda w 1430 r. położyła kres ich konfliktowi, choć dwie odmienne koncepcje przetrwały długo po śmierci obu adwersarzy.

Żony i sukcesorzy. O ogromnej elastyczności i talentach politycznych Jagiełły świadczy sposób, w jaki porozumiał się z polskimi elitami. Nawet jeśli jego małżeństwo z Jadwigą nie było, jak twierdzą współcześni, szczęśliwe, królewska para wypracowała swoisty podział kompetencji. Królowa rezydowała raczej w Małopolsce, podczas gdy jej mąż objeżdżał ziemie polskie oraz bywał regularnie na Litwie. Jednak małżonkowie prowadzili wspólną politykę zagraniczną i zgodnie współpracowali w dziele odbudowy wszechnicy krakowskiej. Ich związek był bezdzietny. Jedyna córka zmarła tuż po urodzeniu, a królowa przeżyła ją o niespełna miesiąc.

Po śmierci Jadwigi za radą polskich panów król zawarł kolejny związek z Anną Cylejską, wnuczką króla Kazimierza Wielkiego, postrzeganą w królestwie jako dziedziczka Piastów. Ten związek również nie okazał się szczęśliwy – królowa ponoć nie grzeszyła urodą – lecz Anna urodziła córkę Jadwigę, w 1413 r. uznaną za spadkobierczynię królestwa. Polskich panów oburzyło trzecie małżeństwo Jagiełły, zawarte bez ich rady ze szlachcianką Elżbietą Granowską. Zarzucano jej, że brzydka, stara, wdowa, a na dodatek królewska poddana, zdaje się jednak, że w tym związku król czuł się szczęśliwy. Upragnionych synów doczekał się jednak dopiero w czwartym związku z młodziutką litewską księżniczką Sonką Holszańską. Pojawiły się wprawdzie pogłoski podważające wierność królowej i zarazem pochodzenie królewiczów, lecz sędziwy król zdołał pokonać i ten kryzys, a królowa oczyściła się przysięgą z zarzutów.

Dziedziczna monarchia elekcyjna. Po narodzinach pierworodnego Władysława (1424 r.) sędziwy, liczący już ponad 70 lat monarcha zaczął zabiegać o uznanie syna za następcę tronu. Żeby zabezpieczyć sukcesję, znacząco rozbudował przywileje rycerstwa, które w XV w. przekształcało się powoli w stan szlachecki. Już wcześniej zobowiązał się, że będzie szanował jego prawa, a w 1422 r., chcąc zapewnić sobie jego wsparcie w wojnie z krzyżakami, obiecał pod Czerwińskiem, że nie skonfiskuje dóbr żadnego szlachcica bez wyroku sądowego. Uzupełnienie przywileju czerwińskiego stanowiła przyjęta później zasada, że szlachcic nie może zostać uwięziony bez wyroku sądu (Neminem captivabimus nisi iure victum).

Tekst jest fragmentem Pomocnika Historycznego POLITYKI „Wielkie dynastie Europy”:

Pomocnik Historyczny POLITYKI
„Wielkie dynastie Europy”
Oprawa klejona
Liczba stron: 180
Format: A4
Rok wydania: 2015
Wydawca: Polityka
Cena: 24,99 zł
Dostępny w dobrych punktach sprzedaży prasy i w sklepie internetowym www.sklep.polityka.pl

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Śmiech |

Śmiech do historyka: dla odmiany akurat w tej kwestii ("Wielkie Księstwo Moskiewskie raczej chciało się od najazdów Tatarów odpędzić i uniezależnić, ale nigdy za ich pomocą nie tworzyło swojego imperium. ") muszę poprzeć bartensteinera. Od II połowy XIII wieku już wśród władców Rusi Włodzimiersko- suzdalskiej (Zaleskiej) trwała rywalizacja o jarłyk od chana na wielkiego księcia tj. tego, który w zastępstwie wycofywanych baskaków będzie zbierał od reszty kniaziów dań dla Saraju. W tej rywalizacji posługiwano się donosami i trucicielstwem, nawet dokonywanym na dworze chańskim, przekupstwem dostojników chana i jego samego. Kniaź, który jarłyk na wielkie kniażenie otrzymał, rękami wojsk tatarskich mógł potem dokonywać najazdów na "opornych" kniaziów, przedstawiając ich jako przeciwników zwierzchnictwa tatarskiego. W ten układ doskonale wpisywali się władcy Moskwy, poczynając już od ich antenata- Aleksandra Newskiego, współczesnego bohatera Rosji. Pierwsze próby zrzucenia tej zależności podjęła Moskwa dopiero pod koniec XIV wieku, gdy "był w Ordzie zamęt wielki" (walki o tron i rozpad chanatu), legitymizując je zresztą faktem rzeczywistego panowania w Ordzie Mamaja, nie pochodzącego z rodu Dżocziego. Po ich porażce w starciu z Edygejem trwała w zależności od Ordy do II połowy XV wieku.



Odpowiedz

Gość: historyk |

Widzę, że tłumaczenie Śmiech-a nie przekonuje bartensteiner-a. Nie wiem skąd bartensteiner wziął stwierdzenie, cyt. "Tak więc państwo moskiewskie zostało stworzone przede wszystkim siłą militarną Tatarów".?? Wielkie Księstwo Moskiewskie raczej chciało się od najazdów Tatarów odpędzić i uniezależnić, ale nigdy za ich pomocą nie tworzyło swojego imperium. Imperium Moskiewskie powstało w wyniku ich samych imperialnych czy nazwijmy to państwowotwórczych ambicji. A początki tego imperium, takie powolne, myślę, że możemy rozpocząć od panowania dynastii Romanowów.



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

Panie bartensteiner, "stłamsić" nie oznacza "podbić". A Twer akurat włączono zbrojnie dopiero pod koniec XV wieku, wcześniej WIELOKROTNIE łącząc się z nim unią personalną. Skoro docenia pan rolę Tatarów w budowaniu pozycji Moskwy wobec innych księstw, to proszę pamiętać, że od końca XIV wieku Moskwa pełniła też, w miarę słabnięcia Ordy, rolę OBROŃCY księstw ruskich przed Tatarami. Za to w XV wieku kilkakrotnie książęta litewscy, zwłaszcza Witold, po to właśnie usiłowali, z lepszym lub gorszym skutkiem, obsadzać tron Ordy, żeby z jej pomocą wywierać nacisk na słabo podporządkowane księstwa ruskie (i na Moskwę, rzecz jasna)- więc i tu polityka litewska nie była jakoś diametralnie różna od moskiewskiej. Osobiście zauważam istotną różnicę w ekspansji obu państw, ale innego rodzaju- Moskwa od początku tj od II połowy XIII wieku prowadziła politykę centralizacyjną, rzadko tylko dopuszczając do wydzielania z terytorium księstwa jakichś udzielnych władztw dla młodszych członków dynastii. Litwa natomiast od początku swego istnienia aż po czasy Jagiełły, ba, nawet Kazimierza Jagiellończyka, stanowiła luźny konglomerat ziem, które słabo poddawały się jakiejkolwiek centralnej kontroli, a swe "panowanie" nad wielu terytoriami sprawowała jedynie przez krótki okres władania tam określonego członka rodu Giedyminowiczów. Nie było w tym konsekwencji ani centralizmu, raczej rodzaj nieustającej jednostkowej improwizacji poszczególnych członków dynastii. Dodam też- rzadko prowadzących jakkolwiek spójną politykę zagraniczną. Można więc powiedzieć, że akurat w tej kwestii widać, bizantyjskiej zapewne proweniencji, cywilizacyjno-państwową przewagę władców Moskwy nad koczowniczego raczej pochodzenia litewskim myśleniem o państwie jako prywatnych osobistych działach rozrodzonej dynastii (jak to miało miejsce w późnośredniowiecznej Złotej Ordzie).



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

Oczywiście, były nieliczne nabytki terytorialne Moskwy w wyniku zakupów lub układów z innymi Rurykowiczami, lecz podstawy terytorialne przyszłego wielkiego księstwa były rezultatem otrzymania od chana jarłyku wielkoksiążęcego, który pozwolił jej stłamsić głównych rywali, przede wszystkim Twer. Tak więc państwo moskiewskie zostało stworzone przede wszystkim siłą militarną Tatarów, których metody "państwotwórcze" odziedziczyli wszyscy władcy Moskwy i gensekowie Rosji.



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

Dodam jeszcze, że np Iwan Kalita moskiewski (1325-1340) udzielał pożyczek innym kniaziom Rurykowiczom, żądając w zamian zabezpieczenia- zastawu miast i wsi. Gdy nie mogli spłacić pożyczki przyłączał te terytoria do Moskwy.



Odpowiedz
Anna Brzezińska

Ceniona pisarka i historyczka, trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla, prestiżowego polskiego wyróżnienia w dziedzinie fantastyki, autorka powieści i opowiadań, współpracowniczka „Polityki” i felietonistka „Wysokich Obcasów Extra”. Gdy nie pisze, pielęgnuje ogród, w którym hoduje historyczne odmiany róż i jabłoni.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org